Ogólna dyskusja o polityce - Strona 84

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Kto zna się lepiej na polityce?

czarny samael
11
22%
Kamil232
23
46%
Nie wiem. Carlo to Carlo.
16
32%
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 paź 2007, 22:03

franz pisze:
Chlopaczek pisze:Głowna moja teza co do zwycięstwa Kaczyńskiego (minimalnego, ale jednak). Kaczyński nic nie straci - to pewne bo nie traci od dawien dawna. Może tylko zyskać - taką ma pozycję wyjściową. To właśnie Kaczyński gra na nutę PiS - PO. Te dźwięki mogą być miłe dla ucha potencjalnym wyborcą PO, którzy nie chcą koalicji z LiDem.
Tos mi teraz pojechal Franz.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 12 paź 2007, 22:05

Tos mi teraz pojechal Franz.

:shock: :o

Przepraszam to nie było zamierzone :) Po prostu jakiś (wiel)bląd się wkradł, zaraz poprawie :wink:

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 12 paź 2007, 22:07

W tej debacie IMO zdecydowanie wygrał Tusk. Kaczyński się miejscami błaźnił. Generalnie powtórzył dokładnie to co z Kwaśniewskim nie podając żadnych argumentów popierających swoje tezy w dodatku był jak zwykle zadziorny i miejscami się gubił, nie wiedział co odpowiedzieć.

Tak na marginesie najmniej mi się podobały wypowiedzi LIDU po debacie o " piaskownicy " i o braku rozmowy merytorycznej. Z całym szacunkiem ale Kwaśniewski nie pokazał nic więcej.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 12 paź 2007, 22:12

franz pisze:Z tym nic nie traceniem Kaczynskiego to nie był bym taki pewien.
http://www.pgb.org.pl/GRAFIKA/PGB_trendy.gif
franz pisze:Jest jeszcze dość duża grupa wyborców, którzy wachają sie między PO a Pis a w tej debacie lider PO przekonał ich do siebie zdecydowanym zwyciestwem z panem premierem.
Wahają się niektórzy to pewne. Kwestia jest taka, że elektorat silniejszy, bardziej zatwardziały w swoich poglądach ma Kaczyński i to nie ulega żadnej wątpliwości.


franz pisze:zdecydowanym zwyciestwem z panem premierem.
Zdecydowane zwycięstwo było tylko w części o gospodarce )wg moich wyliczeń tak 2:0).

franz pisze:Poza tym chodzi mi też o ocene ogólnego wrażenia jakie sprawiali obaj politycy i tu lepiej wypadł Tusk pod wieloma względami.
Jakimi? Uprzedzam pytanie zgadzam się, że są elementy gdzie wypadł lepiej. Tylko mówmy o konkretach.
franz pisze:Jestem może troche nie obiektywny bo wole prawicową" koncepcje Polski liberalnej od "lewicowej" wersji Polski solidarnej.
Mnie poglądy Tuska odpowiadają, ale uważam go za miernego polityka. Za to Kaczyński na naszym gruncie się wyróżnia. Więc myślę, że oceniam w miarę obiektywnie.

Chłopaczek -> ja bym się kłócił komu bardziej.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 paź 2007, 22:22

Taa sondaże :P Jak przed poprzednimi wyborami wszędzie wygrywało PO a wybory wygrał PiS to powszechnie uznano że sondaże śmierdzą. Jak teraz prowadzi PiS to są one dobre :lol: A dziś widziałem dwa sondaże - wg jednego PO prowadzi przed PiSem a wg drugiego było odwrotnie :lol: I jak tu się nimi w ogóle kierować? :glass:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 12 paź 2007, 22:26

bellus pisze:Wahają się niektórzy to pewne. Kwestia jest taka, że elektorat silniejszy, bardziej zatwardziały w swoich poglądach ma Kaczyński i to nie ulega żadnej wątpliwości.

No właśnie i ci wahający się po dzisiejszej debacie wybiorą Tuska i jego PO a patrząc na ogromna popularność takich debat to może być naprawde sporo głosów. Tak Kaczynski ma silny elektorat znacznie silniejszy od PO tylko, ze Kaczyńskiemu w tej debacie zdecydowanie nie udało sie przyciagnąc nowych sympatyków(jednak starych nie stracił) zaś Tusk mógł wiele osób do siebie i swojej partii przekonać a więc pod tym wzgledem wygrał debate.
bellus pisze:Zdecydowane zwycięstwo

Fakycznie z tym zdecydowane to może trochę przesadziłem jak dla mnie wygrał Tusk 70% do 30%.
bellus pisze:Jakimi?
A no bardzo prosze pan "Donek" był lepszy, mówił składnie ze spokojem i pewnością zaś pan Kaczyński robił długie przerwy zbyt czesto i za obszernie wychodził poza swój czas co pan Tusk świetnie wykorzystywał, Kaczyński wyraznie unikiał odpowiedzi na niektóre pytania, i troche sie powtarzał z tymi chwytami, które stosował w debacie z Olkiem. Tusk wygrał zarówno wizerunkowo za i "merytorycznie".
bellus pisze:Mnie poglądy Tuska odpowiadają, ale uważam go za miernego polityka. Za to Kaczyński na naszym gruncie się wyróżnia. Więc myślę, że oceniam w miarę obiektywnie

Mam podobnie bliżej mi do poglądów Tuska jednak uważam go za słabszego polityka od Kaczyńskiego. Kaczynski już wielokrotnie udowadniał, że politykiem jest wybitnym.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 12 paź 2007, 22:35

franz pisze:No właśnie i ci wahający się po dzisiejszej debacie wybiorą Tuska i jego PO a patrząc na ogromna popularność takich debat to może być naprawde sporo głosów. Tak Kaczynski ma silny elektorat znacznie silniejszy od PO tylko, ze Kaczyńskiemu w tej debacie zdecydowanie nie udało sie przyciagnąc nowych sympatyków(jednak starych nie stracił) zaś Tusk mógł wiele osób do siebie i swojej partii przekonać a więc pod tym wzgledem wygrał debate.
Teoretycznie wszystko wygląda pięknie - z tą siłą debaty. Tylko potem Ci tak zainteresowani stwierdzają, że ich debata zawiodła, że nie podoba się im forma debaty, etc. Więc jak jest na prawdę - jak ta popularność takiej debaty przełoży się na wyniki wyborów to ocenić będzie można dopiero post factum.

franz pisze:Kaczyński wyraznie unikiał odpowiedzi na niektóre pytania, i troche sie powtarzał z tymi chwytami, które stosował w debacie z Olkiem. Tusk wygrał zarówno wizerunkowo za i "merytorycznie".
1. Tusk opowiedział Ci swoją wizję budowy autostrad w Polsce?
2. Jak ktoś nazywa Bartoszewskiego największym autorytetem (politycznym) dla Polaków to jest dla mnie śmieszny, a przynajmniej widać u niego jak gra emocjami - jest demagogiem.
3. Tusk walił demagogiami - to, o tym, że Kaczyński jeździ z obstawą i kogutem na dachu. A jak ma jeździć w końcu to On jest na tyle silnym i skutecznym politykiem, że został premierem. Kogoś chyba boli, że to nie on ma takie limuzyny.
4. NFI - ani razu nie odpowiedział na zarzut o NFI, a Kaczyński mówił to chyba z 3 krotnie.

Trzeba tez pamiętać, że w takich debatach na przegranych pozycjach z góry znajdują się aktualni szefowie rządów, prezydenci, etc. Łatwo krytykować jak się nie ma odpowiedzialności.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 12 paź 2007, 22:37

franz pisze:że politykiem jest wybitnym
Trudno przy jakimkolwiek polskim polityku uzyc przymiotnika wybitny. Bardzie pasuje słowo - skuteczny. Ale jestem pewnie tym "tymonowym" dyletantem-idealista i nie mam racji. Proza życia.

A debaty nie ogladłem, bo to strata czasu.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 12 paź 2007, 22:51

bellus pisze:Teoretycznie wszystko wygląda pięknie - z tą siłą debaty. Tylko potem Ci tak zainteresowani stwierdzają, że ich debata zawiodła, że nie podoba się im forma debaty, etc. Więc jak jest na prawdę - jak ta popularność takiej debaty przełoży się na wyniki wyborów to ocenić będzie można dopiero post factum.

Być może masz racje, co nie zmienia faktu że ponad 10 mln ludzi widziało Tuska w dobrej formie który w swietny sposób przekonywał do zaufania Platformie.
bellus pisze:1. Tusk opowiedział Ci swoją wizję budowy autostrad w Polsce?
Nie, ale to nie ma nic do rzeczy. Ważne jest to, że w niezwykle efektywny i efektowny zarazem sposób zaatakował Kaczynskiego jego rząd i partie. Prosty lud nie jest taki jak ja czy ty i nie domaga sie merytorycznych konkretów dobrze o tym wiesz. Ciemny lud chce nie poznać planów Tuska po prostu wierzy, że będzie lepszy od "Kaczki", który jak swietnie wypali mu Donek zbudował zaledwie 7 km.
bellus pisze:2. Jak ktoś nazywa Bartoszewskiego największym autorytetem (politycznym) dla Polaków to jest dla mnie śmieszny, a przynajmniej widać u niego jak gra emocjami - jest demagogiem.
Zgadzam sie ale popatrz. Jesli w większości gazet, dzienników, tygodników na portalach internetowych w TV itp. nazywają Bartoszewskiego "autorytetem" to ktoś komu tych autorytetów brak albo wierzy w czyjąś nie omylność też przyjmie to za pewnik. A co do demagogii i a już szczególnie umiejetności gry na emocjach to każdy dobry polityk musi choć w pewnym stopniu to opanować takie są zasady demokracji.
bellus pisze:3. Tusk walił demagogiami - to, o tym, że Kaczyński jeździ z obstawą i kogutem na dachu. A jak ma jeździć w końcu to On jest na tyle silnym i skutecznym politykiem, że został premierem. Kogoś chyba boli, że to nie on ma takie limuzyny.
I znowu ty i ja wiemy, że to jest demagogia i to na niskim poziomie ale zwykły człowiek tego nie wie! On sobie pomysli, że Tusk to taki swojski dobry facet a Kaczynski sie panoszy i nadużywa władzy taki jest ciemny lud, przyjmij do wiadomości to, że 70% ludnosci tego kraju to idioci, to tylko bolesna statystyka.
bellus pisze:4. NFI - ani razu nie odpowiedział na zarzut o NFI, a Kaczyński mówił to chyba z 3 krotnie.
Z tego co pamiętam to Kaczyński mówił o NFI tylko raz pewnie coś przeoczyłem a Kaczyńskiemu też zdarzał sie kilka razy nie odpowiadać i zmienić temat a więc jest po równo w tym względzie.
Babel pisze:Trudno przy jakimkolwiek polskim polityku uzyc przymiotnika wybitny
Mi to przyszło bardzo łatwo :) Wybitny czyli świetny w tym co robi a Kaczynski jest świetny w tym co robi.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2007, 22:53 przez franz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 12 paź 2007, 22:52

Trudno przy jakimkolwiek polskim polityku uzyc przymiotnika wybitny. Bardzie pasuje słowo - skuteczny. Ale jestem pewnie tym "tymonowym" dyletantem-idealista i nie mam racji. Proza życia.
Kwestia kontekstu do kogo porównywać - Margaret Thatcher czy Stresseman to oczywiście nie. Jednak na tle takich tuz jak Tusk, Giertych, Lepper to Kaczyński wybija się. Jest wybitny. A dla polityka słowo wybitny i skuteczny jest niemal synonimem. Bo to skutecznością mierzy się polityków.
Wiele jest definicji polityki, ale jedna z nich brzmi: polityka to sztuka osiągania możliwego. Kaczyński osiąga wszystko to co może i jest w jego zasięgu. Tusk dla porównania nic nie osiąga. Nawet taki Lepper czy Giertych pod tym względem są lepsi. Oni mają znacznie mniejsze poparcie, stały się partiami rządzącymi.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 paź 2007, 23:51

bellus pisze:Tusk dla porównania nic nie osiąga. Nawet taki Lepper czy Giertych pod tym względem są lepsi. Oni mają znacznie mniejsze poparcie, stały się partiami rządzącymi.
:o Tusk jakim politykiem by nie był bo wiele można mu zarzucić ale porównywanie go do dwóch pokemonów: Leppera i Giertycha którzy jak pokazali dla władzy zrobią wiele i zarzucanie tego Tuskowi i mówienie że to jest jego słabość jest dla mnie niepojęte :roll:

Mi u Tuska przeszkadza ten jego uśmieszek który co chwilę prezentuje. Czasem mówi na jakiś poważny temat a i tak się na sekundę uśmiechnie :roll:

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 14 paź 2007, 0:41

Yukasz pisze:Tusk jakim politykiem by nie był bo wiele można mu zarzucić ale porównywanie go do dwóch pokemonów: Leppera i Giertycha którzy jak pokazali dla władzy zrobią wiele i zarzucanie tego Tuskowi i mówienie że to jest jego słabość jest dla mnie niepojęte
Dla władzy powiadasz? Tylko taki Giertych realizował swoją wizję wychowywania młodzieży. Realizował, a nie tylko o tym mówił. Tusk okazał się słabszy od tych polityków, bo że jest słabszy od Kaczyńskiego to nikogo przekonywać nie trzeba.

Mówienie, że polityk nie robi wszystkiego dla władzy jest demagogią. Każdy jeden polityk robi wszystko dla władzy. Tylko, że jeden umie przekuć swoją chęć rządzenia w coś realnego, a inny okazuje się tylko bajkopisarzem.

Jeśli teraz PO nie wygra wyborów to śmiem twierdzić, że partia się rozpadnie. Pójdzie w dwie różne strony (z Marcinkiewiczem, J.M.Rokitą, Sikorskim Gawinem do PiSu, a specjalista od mrówek, rodowity jeleniogórzanin i reszta "lewaków" do LiDu) i powstanie coś na kształt systemu dwupartyjnego.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 14 paź 2007, 1:37

Na wstępie zgodzę się że wszyscy politycy chcą rządzić :?
bellus pisze:Tusk okazał się słabszy od tych polityków
Bo nie zgodził się na warunki PiSu jak Giertych z Lepperem którzy wzięliby niemal wszystko :?: I w tym Tusk jest słabszy :?: Gdyby chciał tak rządzić jak Giertych z Lepperem czyli na 'już' bo akurat nadarzyła się taka okazja której prędko może nie być to by przystał na warunki PiSu bo ci mu mało nie dawali. Ale PO chciało więcej na co nie godził się PiS i dlatego nie było porozumienia między nimi a co za tym Tusk nie rzadził. A Giertych z Lepperem przystali na to co im dawał PiS. Gdyby Tusk chciał 'już' rządzić to też by się zgodził, a jednak odmówił.
A jak nazwiesz najpierw opluwanie się Leppera z Millerem a teraz bratanie? Bo wg mnie jest to tylko po to aby zwiększyć swoje szanse na to aby wyborcy dopuścili ich do koryta? BTo jedyna przyczyna tego ich sojuszu co świadczy o parciu na władzę Leppera. I jestem przekonany że Tusk by na to nie poszedł, nie mówię że nie zawierałby różnych dziwnych sojuszów ale nie z każdym jak Lepper który najpierw sie opluwa a później mówi że to jednak deszcz padał.
bellus pisze:Dla władzy powiadasz? Tylko taki Giertych realizował swoją wizję wychowywania młodzieży. Realizował, a nie tylko o tym mówił.
Tak dla władzy, jak był z PiSem to wszystko dla niego było cacy a jak ta 'miłość' się skończyła to nagle Giertych opowiada jak to było mu źle. To co siedział tam bo czuje że ma wielką misję do spełnienia - 'edukowanie' młodzieży czy dla władzy skoro mu jednak tak źle było jak teraz opowiada a co wcześniej nie miało dla niego większego znaczenia? A to że realizował jakiś swój program to dla mnie normalne, każdy by coś tam pozostawił po sobie, jeden więcej a drugi mniej w zależności od tego jak rozumują. Ale siedział na odpowiednim stołku to z niego korzystał. Ale w jakiś sposób na tym stołku chyba zasiadł nie?
bellus pisze:Kaczyński nic nie straci - to pewne bo nie traci od dawien dawna. Może tylko zyskać - taką ma pozycję wyjściową.
http://wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1623215,news.html

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 14 paź 2007, 2:28

bellus pisze:Mówienie, że polityk nie robi wszystkiego dla władzy jest demagogią. Każdy jeden polityk robi wszystko dla władzy. Tylko, że jeden umie przekuć swoją chęć rządzenia w coś realnego, a inny okazuje się tylko bajkopisarzem.
Nawet nie bede pytal skad wiesz ze kazdy jeden polityk robi wszystko dla wladzy.Nie mam zbyt dobrego mniemania o politykach (kto ma?Moze stad taki osad Bellusa.Po napisaniu posta widze ze Yukasz go poparl - cieniutkie notowania maja politycy oj cieniutkie).Ba nie mam zbyt dobrego mniemania o ludziach jako takich atoli uwazam mimo wszystko ze jest to krzywdzaca opinia i nie kazdy polityk marzy o tym aby dobrac sie do koryta (mam nadzieje ze Korwin tego okreslenie nie zastrzegl na potrzeby wlasne) i juz go nie puscic.
Wierze ze niektorzy politycy to ideowcy bez przerosnietego ego ktorym naprawde lezy dobro panstwa na sercu i chca cos zmienic zeby ludziom ktorzy nie doszli na szczyt tak jak oni zylo sie lepiej.A ze wielu kleka pozniej w brutalnym starciu z rzeczywistoscia?Bywa.

Kaczynski polityk wybitny?No prosze ja was.
Tylko jezeli wezmiemy pod uwage encyklopedyczne definicje polityki jako sztuki dochodzenia do wladzy i utrzymywania sie przy niej (tego drugiego Kaczynski jeszcze nie zdal a w porownaniu z takim Kwasniewskim to jest jeszcze mniejszy niz ma wzrostu).
Wybitny to on jest w robieniu z czarnego biale i przekonywaniu spoleczenstwa ze jest dokladnie tak jak mowi.I to wszystko par excellence (a co tez znam to okreslenie - jeszcze pare innych z par i per) co jednoznacznie czyni go wybitnym.Wybitny to on jest w zaginaniu opozycji ktora nawet jego ewidentne potkniecia i klamstwa nie potrafi wykorzystac (co fatalnie swiadczy o samej opozycji i nie zmienia tego fakt iz Tusk w piatek milo mnie rozczarowal).
I jeszcze moglbym dlugo wymieniac w czym premier jest wybitny - i nie bylyby to komplementy - tylko po co?Wszyscy widza a jak nie widza to nie zobacza.Nie chodzi nawet o samego Kaczynskiego i PiS.Chodzi o polskie spoleczenstwo.Jak bardzo niektorzy ludzie musza byc rozczarowani wrecz wsciekli tym co sie dzialo i dzieje w Polsce tym co robily poprzednie partie u wladzy skoro siegneli po taki srodek jak wlasnie partia Kaczynskich?Nie jeden socjolog pewnie napisze o tym prace doktorancka.
Wybitny nie jest w sluzbie Polsce i Polakom (wyjatkowo zgodze sie z Karolem Wojtyla gdyz przeczytalem ze jego zdaniem polityka to "roztropne dzialanie na rzecz dobra wspolnego").Po tym moim zdaniem poznac polityka dobrego bardzo dobrego swietnego lub wybitnego.Kaczynski ma szczescie ze jego rzady przypadaja w najlepszym dla Polski okresie po 89 roku.Uwazam jednak ze nawet tego nie potrafi w zadowalajacym stopniu wykorzystac.To cale bredzenie ze mieszkania i autostrady beda sie budowac i wszystko jest gotowe (genialny plan na 8 lat jak kadencja jego rzadu nie trwa przeciez tyle - no chyba ze jest az takim optymista ze wierzy iz ludzie wybiora go na nastepna.A moze medium?) nie wspominajac o tym ze procent ludzi zyjacych nawet nie na granicy ubostwa tylko egzystencji sie nie zmniejsza.Polityka zagraniczna jest dobra a Fotyka jest swietna jak jej fryzura.Siostro dwa miligramy ativanu bo schodze.Tutaj wskazniki w gore tam w dol.Jestem dziwnie spokojny ze nawet gdyby prezydentem byl Wojewodzki a premierem Majewski (co dopiero Konstanty Turski) to wskazniki ktorymi tak chelpi sie Kaczynski niewiele by sie roznily (ktos juz zauwazyl ze nie lubie PiS-u?Reka w gore o/ ).
Nie chodzi o dobro kraju takie jak sobie niektorzy politycy wymyslaja bo jestem niemal pewny ze wiekszosc tych co rzadzi jest swiecie przekonana ze to co robia jest dobre dla panstwa.Tylko o realne korzysci i rzady ktore duzo wiecej zrobia dobrego niz zlego.Bo czy wybitnym mozna nazwac polityka ktory dwie rzeczy psuje a jedna robi dobrze (pomijajac zepsucie dwoch spraw blahych i zrobienie jedenej fundamentalnej dla kraju)?Moze mam slaby wzrok jednak nie dostrzegam tych korzysci.Nawet pal licho mnie.Jezeli ludzie ktorzy wyemigrowali nie chca wracac to znaczy ze rowniez ich nie widza.

Prosze nie wchodzcie w polemike ze mna.Z wyborcami PiS-u (ktorzy chyba sie ukrywaja rowniez na tym forum bo osobiscie znam jedna osobe z mojego otoczenia ktora sie przyznala ze oddala na ta partie glos) ciezko dyskutowac a z tymi ktorzy chca wejsc w polemike z przekory bo "warto rozmawiac" tym razem nie mam ochoty sie scierac (to to jesienne przygnebienie spowodowane spadaniem lisci z drzew).

Wyrazilem swoje jak zwykle infantylne ideowo zdanie i tyle.Troche tez mi sie nudzilo - przyznaje.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 14 paź 2007, 11:04

Po piątkowej debacie premiera Jarosława Kaczyńskiego z liderem PO Donaldem Tuskiem, na Platformę zagłosowałoby 39 proc. Polaków, o 10 proc. więcej niż na PiS. Do Sejmu weszłyby też LiD i PSL, popierane odpowiednio przez 10 i 7 proc. badanych - wynika z sondażu przeprowadzonego przez SMG/KRC dla "Faktów" TVN.
Nie budzi mojego zaufania sondaż, gdzie kłamią. No, ale to inna para kaloszy. Sondaże, sondażami - jak już powiedziałem, ja ufam tylko ( i to tez w ograniczonym stopniu) PGB. Po raz kolejny muszę powtórzyć swoje słowa - jako jedyny ośrodek badania opinii publicznej nie korzysta z telefonów - jako źródła informacji.
Kolejna kwestia co do spadku poparcia to zachowanie jakiś dłuższych trendów. To, że w jednym badaniu jest tak, a w innym inaczej niewiele pokazuje.
O wszystkim przekonamy się 21 października. Ja jestem przekonany, że PO jest przewartościowana, ale niestety nie mam jak tego uargumentować w inny sposób niż już to robiłem w tym temacie - swoją drogą ten temat to szambo, przydało by się kilka tematów o polityce zrobić (albo chociażby wyodrębnić temat wybory 2007 / polityka polska).
Yukasz pisze:I jestem przekonany że Tusk by na to nie poszedł, nie mówię że nie zawierałby różnych dziwnych sojuszów ale nie z każdym jak Lepper który najpierw sie opluwa a później mówi że to jednak deszcz padał.
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym. Co wg Ciebie Tusk zrobił by na miejscu Kaczyńskiego? Sytuacja jest taka, że mimo marszałka sejmu i połowy rządu główny koalicjant nie chciał współpracy.
W moim przekonaniu, już lepsze było rządzenie z Samoobroną którą można było kontrolować i trzymać w ryzach - zdominować programowo.
Yukasz pisze:Tak dla władzy, jak był z PiSem to wszystko dla niego było cacy a jak ta 'miłość' się skończyła to nagle Giertych opowiada jak to było mu źle.

Co w tym dziwnego? Nawet w życiu jak się rozejdziesz z dziewczyną to też bywa tak, że opowiada za twoimi plecami jaki to jesteś zły i niedobry.
Yukasz pisze:Bo nie zgodził się na warunki PiSu jak Giertych z Lepperem którzy wzięliby niemal wszystko Question I w tym Tusk jest słabszy Question Gdyby chciał tak rządzić jak Giertych z Lepperem czyli na 'już' bo akurat nadarzyła się taka okazja której prędko może nie być to by przystał na warunki PiSu bo ci mu mało nie dawali. Ale PO chciało więcej na co nie godził się PiS i dlatego nie było porozumienia między nimi a co za tym Tusk nie rzadził. A Giertych z Lepperem przystali na to co im dawał PiS. Gdyby Tusk chciał 'już' rządzić to też by się zgodził, a jednak odmówił.

Właśnie przyznajesz, że mało mu nie dawali. Więc tutaj mogą być na dwie opcje:
1) słuszna jest diagnoza Kaczyńskiego, że Tusk ma wielkie ambicje (ja dodają nie współmierne do umiejętności / charakteru / etc)
2) Tusk przeliczył się w negocjacjach, myślał, że Kaczyński da się podporządkować. Ergo nie umie negocjować, a przynajmniej w tej sytuacji się przeliczył.
A jak nazwiesz najpierw opluwanie się Leppera z Millerem a teraz bratanie? Bo wg mnie jest to tylko po to aby zwiększyć swoje szanse na to aby wyborcy dopuścili ich do koryta? BTo jedyna przyczyna tego ich sojuszu co świadczy o parciu na władzę Leppera. I jestem przekonany że Tusk by na to nie poszedł, nie mówię że nie zawierałby różnych dziwnych sojuszów ale nie z każdym jak Lepper który najpierw sie opluwa a później mówi że to jednak deszcz padał.
Interesem. Miller zna swoją wartość, wie że może pomóc każdej partii (niemal) i to wykorzystał. Każdy na tym może zyskać (każdy z tej pary Lepper i Miller).
Tusk by na to nie poszedł? Trudno mi za niego odpowiadać, jedno wiem na pewno polityka to jest sztuka właśnie różnych dziwnych sojuszy by sięgnąć po władzę.

Chłopaczek -> jakby Ci się humor poprawił to ja bardzo chętnie odpowiem i popolemizuje.

Zablokowany

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”