Przy ewentualnym odejściu Cesca Fabregasa Arsena może zarobić 30-50 mln Euro (dolną i górną granicę kwoty świadomie poszerzam), dodając do tego piłkarzy, który Twoim zdaniem nic nie wnoszą do zespołu, mogłaby się z tego uzbierać może suma, która nie przekroczy 100 mln Euro, ale 70-90 mln jest możliwe (choć to i tak wersja optymistyczna). Taka kwota, powiedzmy średniając 80 mln Euro, byłaby już bajońska. Pytanie tylko, czy klub pozwoli sobie na wydanie tej sumy, bo jak wiemy, taka relacja nie musi wcale zachodzić, co najlepiej pokazał (i dalej pokazuje) Manchester; zwłaszcza w aspekcie pamiętnego tranferu Cristiano Ronaldo.Duch pisze:Kilka kwestii zupełnie oczywistych wymaga załatwienia, ale z tego to chyba już każdy sobie zdaje sprawę. Pozbyć się szrotu, który zupełnie nic nie wnosi do zespołu (Denilson, Almunia, Rosicky, Squillaci) + definitywnie rozwiązać sprawę Fabregasa i zastanowić się nad zatrzymaniem Arszawina. Transfery do klubu do zupełnie inna bajka bo tu w cuda nie wierzę i żadnych zakupów za bajońskie sumy nie będzie.





