Everton (zbiorczy) - Strona 86

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 paź 2014, 15:03

Żeby nie było tak jak z Pardew. Z managerem Newcastle również po sezonie, który niemalże przyniósł eliminacje do LM, podpisano kilkuletnią umowę... nie żebym wątpił w Martineza, ale naprawdę zasmucające jest, jak ten zespół wygląda na początku obecnych rozgrywek.

Powodem są też kontuzje. McCarthy to jeden z moich ulubionych zawodników The Toffees, brak Colemana jest wyraźnie dotkliwy, Pienaar ledwo wrócił, a odsunięcie Distina chyba nie wyszło na dobre, bo bez doświadczonego Francuza postawa defensywy nie prezentuje się lepiej.

W następnej kolejce Aston Villa na Goodison, kolejno Burnley, zatem jest szansa na sześć punktów.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 15:57

Ja bym powiedział, że powodem są przede wszystkim kontuzje + średnia forma Lukaku. Belg ciągnał im momentami w pojedynkę atak i potrafił zmieniać mecze, teraz jest w cieniu Naismitha. Jak dołożymy do tego brak kluczowych graczy poprzedniego sezonu tzn. Mirallasa, Barkleya, McCarthy'ego, Colemana i Distina. To były fundamenty tej świetnej drużyny, goście, którzy byli rozpatrywani wśród najlepszych graczy ligi na swoich pozycjach, bez nich nie ma za bardzo komu w Evertonie w tej chwili zrobić różnicy. Niby doszły ciekawe wzmocnienia jak Besic czy Eto'o ale jak powyciąga się najważniejsze klocki to mimo wszystko konstrukcja się sypie. Ja z porównaniami Martineza do Pardew bym się jeszcze wstrzymał.
Ogromna plaga absencji, słabszy Lukaku i do tego gra na w Europie to musiało się odbić na tej drużynie. Poczekajmy na powroty kluczowych graczy i zobaczymy na co ten zespół stać.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 paź 2014, 16:04

A, tak. Barkley. Nie żebym o nim zapomniał, co po prostu chwilowe zaćmienie i nie skrobnąłem jego nazwiska.
Morrow pisze:Besic czy Eto'o
Eto'o ok, dziwię się, że go Martinez dzisiaj nie delegował na boisko, bo przy jeszcze niezgranym duecie stoperów Manchesteru, doświadczony Kameruńczyk mógłby poszaleć ze swoim instynktem. Natomiast Besic póki co mnie rozczarowuje. Rozumiem, młody chłopak, pierwsze koty za płoty, ale dzisiaj był jednym ze słabszych zawodników w Evertonie. Wejścia w meczu z Chelsea lepiej nie przypominać. Dlatego to pokazuje jak ważnym ogniwem był McCarthy, który idealnie pracował wspólnie z Barry'm, który muszę przyznać, że mi dzisiaj szczególnie zaimponował. Miał słabiutkie zawody z Liverpoolem, ale z Manchesterem się w pełni zrehabilitował.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 16:12

Chłopak jeszcze się kopie po czole ale mogą być z niego ludzie IMO.

Rok temu Everton był idealnie zbalansowany. McCarthy czyścił cudownie, Barkley wdrapał się na bardzo wysoki level i świetnie wspomagał Mirallasa i Lukaku, którzy robili robotę z przodu. Coleman zagrał być może sezon życia, Baines podobnie. Na ten moment ostali się tylko Baines i przeciętny jak do tej pory Lukaku. To jakby z Realu wyciągnąć Di Marię, Xabiego i mieć kontuzjowanego Ronaldo ;)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 paź 2014, 16:23

Jeszcze chyba Arouna Kone też jest kontuzjowany, a to w końcu napastnik. Mógłby być jakąś alternatywę dla Lukaku, jeśli już nie sięgać po weterana z Kamerunu.

Zobaczymy jak to będzie z czasem, wrócą zawodnicy, przyjdą trochę słabsi rywale, bo jakby nie patrzeć to Everton miał do tej pory wielu wymagających przeciwników (Leicester wyjazd, Arsenal, Chelsea, Liverpool, United, do tego Wolfsburg w Lidze Europy). Na pewno dla poziomu ligi dobrze by było, aby ekipa Martineza prezentowała formę z zeszłego sezonu, bo im więcej silniejszych drużyn, tym większa atrakcyjność ligi i po prostu większe emocje.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 29 lis 2014, 15:50

Nie ma metola i temat upadł.

The Toffees zapewnili już sobie awans do 1/16 finału Ligi Europy i to z pierwszego miejsca. Po wrześniowym losowaniu grupa H zapowiadała się na najbardziej wyrównaną, ale jak widać, drużyna Martineza wyraźnie ją zdominowała. Obecne jedenaście punktów i dziesięć goli zdobytych to w pełni zadowalający dorobek. Fanów tego zespołu powinna cieszyć solidna gra w obronie, co było mankamentem, gdy wrócimy pamięcią do początku sezonu. A jak już, to zawsze można liczyć na skuteczne interwencja Howarda, co potwierdził sam bramkarz w miniony czwartek na Volkswagen Arena. Jakby nie patrzeć, to Everton dość płynnie przechodzi z meczów ligowych na te w Europie i jest w stanie godzić ze sobą obie formy rozgrywek. Martinez potwierdza słowa z sierpnia, gdy zapowiadał, że LE potraktuje poważnie i będzie to przetarciem przed potencjalną Ligą Mistrzów. Grupa wygrana, a w lidze chyba też to, co najgorsze, drużyna ma już za sobą. Od porażki na Old Trafford, były zwycięstwa bądź remisy, zatem punkty wpadają. Mnie to cieszy, bo liga atrakcyjniejsza, gdy więcej zespołów liczy się w walce o miejsce w europejskich pucharach. Biorąc pod uwagę, że Liverpool zawodzi, a Arsenal i United grają w kratkę, to Liga Mistrzów jest wciąż dla Evertonu w pełni realna.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 30 lis 2014, 17:59

Witam,

Dawno coś mnie tu nie było i nie zauważyłem, że odbywała się tutaj jakaś dyskusja poza moimi plecami. Do niej odniosę się może jakoś później.

Co do dzisiejszego meczu to jest średnio. Początek bardzo dobry, piękny gol Mirallasa, ale potem już niestety dużo gorzej. Najpierw błąd Howarda, kiedy to wypluł piłkę po strzale Kane'a (?), potem bramkę chciał dać gospodarzom Besić, jednak Soldado nieco spartolił przyjęcie. Znacznie lepiej zachował się kilka minut później. Najpierw fatalnie zachował się doświadczony Gareth Barry, który to za długo zwlekał z wyprowadzeniem piłki i w konsekwencji utracił ją na rzecz rywali. Ci poszli z kontrą i skończyło się na bramce. Tak więc do przerwy 2-1 dla gospodarzy, którzy nie grają wielkiego meczu, ale umiejętnie wykorzystują nasze błędy. My poza bramką i kilkoma szarpanymi akcjami też nic ciekawego, ale moim zdaniem jesteśmy w stanie ugrać tutaj przynajmniej remis. COYB!

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 30 lis 2014, 18:54

No i kupa. Bez happy endu tym razem. Szkoda, bo obu straconych mogliśmy uniknąć, a zwłaszcza tej drugiej. Boli tym bardziej, że taką głupia gafę popełnił bardzo doświadczony zawodnik. Takie coś nie powinno się zdarzyć.

Druga połowa bez historii. Everton próbował, ale niewiele z tego wynikało, Tottenham kontrował, a w końcówce ograniczył się do faulów. W ostatnich paru minutach powinniśmy mieć karnego po ręce Fazio w polu karnym, ale sędzia sytuacji zdaje się nie widział, co nie dziwi biorąc pod uwagę jakie były tam tłumy. No trudno się mówi. Trzeba się odbić w następnej kolejce.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 06 gru 2014, 19:25

Do przerwy 1-0 w plecy przeciwko sędziemu...tfu, ManCity. Ale arbiter niestety z całą pewnością nam nie pomaga. W zasadzie to mógł dwóm graczom gospodarzy dać czerwoną kartkę - bodaj najpierw Mangala a potem Toure zasadził Barry'emu z buta w łeb. W dodatku karny na Milnerze w moim odczuciu mocno wątpliwy, ale przyznaję, że oglądałem tę połowę jednym okiem, bo byłem nieco zajęty. Jednak każda z tych sytuacji wydawała mi się, hmh, wątpliwa.

Martinez nieco zaskoczył ustawieniem. Na skrzydle Coleman, gdzie nie występował tam już pewnie z 2 lata i gdzie ostatnio w sumie i tak nie grał najlepiej. Na prawej Hibbert, w ataku i Eto'o i Lukaku. Generalnie ciekawe ustawienie, ale na ten moment nie sprawdza się tak dobrze. Nie gramy tragicznie, ale pilnie potrzebujemy zdobyć bramkę, a sytuacji tworzymy jak na lekarstwo.

Niestety widać, że City ma dziś Mikołaja a w tym roku byli chyba wyjątkowo grzeczni.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 06 gru 2014, 20:26

Obejrzałem tylko drugą połowę rywalizacji Evertonu z Manchesterem City, a czytając wypowiedź metola bałem się, że najlepsze/najciekawsze już mnie ominęło (gol, kontrowersyjne decyzje sędziego, innowacyjne wyjściowe ustawienie gości). Do 60. minuty faktycznie niewiele się działo, ale zwłaszcza z ostatniego kwadransa, pod względem emocji, jestem zadowolony. Z drużyny gości przyjemnie było patrzeć na aktywnego Samuela Eto'o i szkoda, że tak późno obudził się Lukaku, bo we dwójkę zapewne byliby w stanie częściej zatrudniać Joe Harta. Z kolei rozczarował mnie Barkley. O ile pierwsze minuty po wejściu na plac gry były w jego wykonaniu bardzo obiecujące, to później w wielu akcjach przesadnie kombinował, co najczęściej kończyło się stratą piłki. Brakowało mi też jakiejś próby uderzenia z dystansu, a przecież wiadomo, że młody Anglik potrafi przyłożyć.

Kolejna porażka The Toffees, szansa na grę w Lidze Mistrzów trochę się oddaliła, ale z drugiej strony biorąc pod uwagę słabszą grę Arsenalu i Liverpoolu, to wciąż jest możliwość gry w najważniejszych europejskich rozgrywkach klubowych (West Ham czy Southampton można tym bardziej przeskoczyć).

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 06 gru 2014, 20:35

Pierwsza połowa też dupy nie urywała. Te sytuacje, o których pisałem były po prostu kontrowersyjne, zaś pod względem piłkarskim niewiele się działo. Jedyny gol dla City to z dość zaskakującego karnego, a sytuacji z obu stron brakowało. Były tylko po jednej w drugiej połowie - najpierw setkę miał Pozo, ale Howard stanął na wysokości zadania, a w 80 minucie fantastyczną (!) interwencją popisał się Hart bronić strzał Lukaku. Zresztą arbiter w drugiej połowie też się nie popisał. Naliczyłem parę sytuacji, gdzie zachował się...dziwnie. Gdzieś na początku powinien dać żółtko Toure za wślizg od tyłu na Eto'o. Potem Toure rzeczywiście dostał kartkę za ciągnięcie za koszulkę Kameruńczyka, ale to już powinna być czerwo (ale rozumiem, że gdyby miał żółtą to by sobie podarował tego faulu). Potem ewidentny faul na Colemanie, gdzie dwóch piłkarzy City wzięli go w kleszcze, a jeden wślizgiem trafił w stopę. Sędzia nie zareagował. Potem dał żółtą Barkleyowi za symulacje...a nawet komentator był zaskoczony, bo myślał, że kartkę obejrzy Lampard. Barkley parę minut wcześniej też był ewidentnie faulowany, ale sędzia zachował się tak samo jak przy sytuacji z Colemanem - czyli nie zrobił zupełnie nic.

Tragiczny sędzia. Nasza gra też nie powalała. Mirallas słabo, Barkley poza początkiem też cieniutko (później sporo strat). Decyzje Martineza też chyba nie do końca przemyślane. Nie wiem co miała dać zmiana Besicia za Barkleya, skoro można było zmienić Barry'ego (miał żółtą i nie grał wcale lepiej). I dlaczego nie zrobiliśmy 3 zmiany. Żenujący mecz. City też kiepskie i dlatego szkoda, że nie udało się ich ograć. Ale grali w 12, choć powinni grać w 9 więc wynik nie może dziwić.

Skończyłem się frustrować. :angry:

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 15 gru 2014, 21:55

Do przerwy dwa do jajca z QPR. Gra jest bardzo średnia, wręcz słaba, ale wynik nieoczekiwanie dobry. Przed meczem miałem lekkie obawy - to jeden z tych spotkań, które Everton uwielbia remisować w głupi sposób. Naturalnie jeszcze nie zdobyliśmy 3 punktów, ale jesteśmy na najlepszej drodze. A jak uda się coś jeszcze wcisnąć to będę spokojny. Barkley bardzo ładny gol, ale trzeba zauważyć, że to był rykoszet i nie jestem pewien, czy gdyby nie ten fakt, to czy piłka wylądowałaby w siatce. Drugi gol też szczęśliwy i kolejny rykoszet po strzale z wolnego Mirallasa. Belg notabene bardzo dobry mecz. Robi sporo wiatru i wygląda na groźnego. Na drugim biegunie McGeady, który popełnia sporo błędów. Bardzo niewidoczny też Lukaku, który oprócz asysty przy golu Rossa w ogóle nic nie gra. Rozczarowuje nieco Coleman - nie gra źle, ale od tego piłkarza wymaga się znacznie więcej. Trochę niepokoi też ostra gra Besicia. Niby kartki jeszcze nie złapał, ale wygląda na to, że to jedynie kwestia czasu.

A z innych informacji to sędzia z meczu Manchester City - Everton został zdegradowany do League One. To chyba przyznanie się do faktu, że zostaliśmy przez niego okrutnie przekręceni.

COYB!

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 15 gru 2014, 22:20

metol pisze:
A z innych informacji to sędzia z meczu Manchester City - Everton został zdegradowany do League One. To chyba przyznanie się do faktu, że zostaliśmy przez niego okrutnie przekręceni.
Ciekawe co na to ryba i jego teorie o karnym :wink:


ogolnie to Everton nic nie gra ale 3 akcje 3 bramki, no ale jak sie ma Dunna w obronie to nie moze byc inaczej.

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 15 gru 2014, 22:21

Kibice obrażeni na klub czy coś? Bo wyjątkowa cisza jest na stadionie i się zastanawiam dlaczego brakuje dopingu.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 15 gru 2014, 22:29

A od kiedy to w Anglii jest doping? Zawsze jest przerażająca cisza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”