Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 86

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 mar 2006, 22:41

3 pkt sa najwazniejsze, pominmy styl :P Generalnie mecz na remis, ale Real byl skuteczniejszy, mial wiecej szczescia i Cassano, ktory chcial pokazac ze nalezy mu sie miejsce w pierwszym skladzie. I pokazal.
Real wygral z druzyna, ktora ostatnio jest w swietnej formie, ale dzisiaj oslabiona nie potrafila wywiezc korzystnego rezultatu z Santiago Bernabeu.
W kazdym razie - w Madrycie rzadzi Real - dwa zwyciestwa w la Liga - nawet w slabszej formie jestesmy poza zasiegiem chlopakow z VC ;)

Co do meczu z Arsenalem to czekam na cud. A co, wolno mi! ;)

Hala Madrid!

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 05 mar 2006, 8:26

Czyli jednak brak Ronaldo okazał się wzmocnieniem :wink:
IMHO Real zagrał naprawdę dobre spotkanie - szczególnie w drugiej połowie kiedy dobra gra presingiem skutkowała bezradnością Atletico w konstruowaniu akcji (te rajdy do tyłu i ciągłe podania do Leo Franco były dosyć żałosne :roll: ).
Może wszystko potoczyłoby się inaczej gdyby po wyrównaniu Kezman wykorzystał sytuację sam-na-sam z Ikerem i lekko podciął piłkę zamiast huknąć bezmyślnie i w efekcie za wysoko :roll: Ale nie ma co gdybać. Atletico ma patent na Barcę, a Real na Atletico :evil:

Torres [*]

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 05 mar 2006, 11:02

Bohater wczorajszego meczu, Antonio Cassano powiedział, że zdobytą bramkę dedykuje Florentino Perezowi. Włoch powiedzial, że Floro był osobą, która mu zaufała i sprowadziła, aby ten mógł grać w Realu Madryt :] W podobnym tonie wypowiedział się także Fernando Martin, który zadedykował wygraną w derbach właśnie Perezowi.

IMHO Real zagrał naprawdę dobre spotkanie - szczególnie w drugiej połowie kiedy dobra gra presingiem skutkowała bezradnością Atletico w konstruowaniu akcji (te rajdy do tyłu i ciągłe podania do Leo Franco były dosyć żałosne ).
Aż tak dobrze nie było, ale z pewnością zasługuje na pochwałę wspomniany przez Ciebie pressing, który nigdy nie był domeną "Królewskich" :roll: Szkoda tylko, że obrona po raz kolejny dała sobie strzelić taką bramkę, z tego co pamiętam to już trzeci taki gol - najpierw Giuly jeszcze w barwach Monaco, kilkanaście tygodniu temu Carew i teraz Kezman :]

Awatar użytkownika
barti-bartek
Pseudoforumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 27 lis 2004, 22:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barti-bartek » 05 mar 2006, 11:40

Ja tam się cieszę z tego, że Real potrafił wygrać bez swoich "asów" tj. (Ronaldo - dobrze że nie grał, sądze że powinien już odejść z Realu bo tylko przeszkadza, jak nie gra to Królewscy wygrywają
Raul - po kontuzji nie zagrał jeszcze pełnego spotkania, sądzę że powinien zająć miejsce Ronaldo na boisku
Robinho - nie wiem dlaczego nie grał, w kilku ostatnich meczach był najlepszym zawodnikiem, no ale trener wybiera skład)
Czekam na to aż Pablo Garcia się wykuruje i zastąpi Ogra (Gravesena) na defensywnym pomocniku. HALA MADRID

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 05 mar 2006, 15:23

jestem zaskoczony, Real zagrał niezle, niezle. Widać że lepszy jak to sie mowi Cassano na boisku niz Robinho na ławce. Mniej gwiazdeczek i bedzie mozna za pare lat porywalizowac o 2 miejsce w lidze z Valencią.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 05 mar 2006, 23:02

No i Valencia zrównala się dobytkiem punktowym z nami, dziś zremisowali z Malagą 0:0, moze to dziwic bo Malaga okupuje 20 miejsce w La Liga...Następny mecz z Betisem znowu 1:0 :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 mar 2006, 23:06

Tym samym Barcelona ma już po 10 punktów przewagi nad Valencią i Realem :] Dla mnie. Wizja emocjonującej walki w lidze oddala się wraz z kolejnymi słabymi występami Valencii. Odnoszę wrażenie, że nawet gdyby piłkarze Barcelony leżeli na boisku to i tak nas nikt nie dogoni już :roll:

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 05 mar 2006, 23:13

Niggaz pisze:Odnoszę wrażenie, że nawet gdyby piłkarze Barcelony leżeli na boisku to i tak nas nikt nie dogoni już
Niggaz nie kracz bo znowu zabraknie Dinho, Deco i E2 i wszystko bedzie w plecy :wink:

Sprawa mistrzostawa już wydaje się być przesądzona, nikt na ten czas nie ejst w stanie zagrozić Blaugranie.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 05 mar 2006, 23:13

Nie chcę umniejszać tutaj dobrej gry Barcelony i ich dorobku, ale ta przewaga 10. pktów do końca nie wynika z rewelacyjnej postawy Katalończyków. Przykładowo, jeśli Real Madryt w tym sezonie wygrałby spotkania z takimi, co tu kryć, ogórami jak ostatnio Mallorca czy jeszcze przed świętami Racing Santander to przewaga stopniałaby do czterech punktów. A przecież nie były to jedyne spotkania, w których Real zawiódł z dużo słabszymi przeciwnikami, że tylko wspomnę o wyjazdowym meczu z Espanyolem czy Osasuną na Bernabeu :roll: Nie zmienia to faktu, że Barcelona gra równo i jej wpadki zdarzają się stosunkowo rzadko, prawie w ogóle. I między innymi w tym należy upatrywać przyczyn hegemonii, bo o takowej można już chyba śmiało mówić, w lidze :]

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 05 mar 2006, 23:16

yazid^ pisze:Nie chcę umniejszać tutaj dobrej gry Barcelony i ich dorobku, ale ta przewaga 10. pktów do końca nie wynika z rewelacyjnej postawy Katalończyków. Przykładowo, jeśli Real Madryt w tym sezonie wygrałby spotkania z takimi, co tu kryć, ogórami jak ostatnio Mallorca czy jeszcze przed świętami Racing Santander to przewaga stopniałaby do czterech punktów. A przecież nie były to jedyne spotkania, w których Real zawiódł z dużo słabszymi przeciwnikami, że tylko wspomnę o wyjazdowym meczu z Espanyolem czy Osasuną na Bernabe Rolling Eyes Nie zmienia to faktu, że Barcelona gra równo i jej wpadki zdarzają się stosunkowo rzadko, prawie w ogóle. I między innymi w tym należy upatrywać przyczyn hegemonii, bo o takowej można już chyba śmiało mówić, w lidze Krzywy
Wszyscy wiedza jak gra Real w tym sezonie wiec nie bedziemy tego drazyc, ale wg mnie najlepszych zespolow nie poznamy po meczu z Chelsea czy Juventusem.Ja wlasnie sadze, ze o sile druzyny (oczywiscie nie do konca) decyduja spotkania z jak to nazwales "ogorami". Na mecz z Chelsea kazdy sie zmobilizuje , a z taka Malaga juz nie.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 05 mar 2006, 23:19

yazid^ pisze:Przykładowo, jeśli Real Madryt w tym sezonie wygrałby spotkania z takimi, co tu kryć, ogórami jak ostatnio Mallorca czy jeszcze przed świętami Racing Santander to przewaga stopniałaby do czterech punktów. A przecież nie były to jedyne spotkania, w których Real zawiódł z dużo słabszymi przeciwnikami, że tylko wspomnę o wyjazdowym meczu z Espanyolem czy Osasuną na Bernabeu
nie lapie o co ci chodzi. przeciez liga to liga, gra kazdy z kazdym po dwa razy. lige wygrywa ten kto wygrywa mecze z 'ogorami'. nie moze byc, ze dzis wygramy z valencja, jutro w dupe z mallorca. tak sie nic nie wygra... lige wygrywa sie w meczach, ktore powinno sie wygrac, czyli z ogorami. wiec glupie gadanie, ze jakby real nie dawal dupy z ogorami to bylby liderem jest bez sensu zupelnie.

polska przeciez jest najlepsza w europie, w koncu pokonalismy grecja, a grecy to mistrz... czy cos zle kumam? poprawcie mnie

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 mar 2006, 23:19

Chyba właśnie na tym polega istota rozgrywek ligowych. Na regularnym zdobywaniu punktów z każdym przeciwnikiem. Real traci punkty ze słabiakami, ale to nie nasza wina. My robimy swoje. Nie gramy rewelacyjnie? Przegraliśmy tylko 3 razy :] Jak dla mnie to kapitalny wynik. Zresztą w Real nie tylko traci punkty ze słabiakami, ale nie jest w stanie wygrać z żadnym bardzo silnym rywalem. Dywagacje typu gdyby Real wygrał ... są conajmniej głupie i bez sensu. Na tym to wszystko polega, że sezon jest długi przez co rola przypadku jest ograniczona. To nie kwestia szczęścia czy jego braku, że przewaga jest tak duża a będzie jeszcze większa (nad Realem na pewno).

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 05 mar 2006, 23:25

Właśnie o to mi chodziło. Bo Real od dłuższego czasu nie wygrywa z najsilniejszymi ekipami w lidze, co akurat przyczyną niepowodzeń tej drużyny tak do końca nie jest. Zbyt często tracimy punkty z ligowymi słabiakami, punkty, których potem brakuje w końcowym rozrachunku.
Dywagacje typu gdyby Real wygrał ... są conajmniej głupie i bez sensu
Chodziło mi o to, że Real wcale nie przegra kolejnego sezonu tylko i wyłącznie przez porażki z Barceloną czy Valencią :] Przez te "gdyby" chciałem to bardziej uwypuklić.
My robimy swoje. Nie gramy rewelacyjnie? Przegraliśmy tylko 3 razy


Jak zwykle źle to ująłem. Chodziło mi o to, że przewaga Barcelony nie wynika TYLKO z jej rewelacyjnej gry, ale też z powodu zbyt częstych potknięć rywali.
wiec glupie gadanie, ze jakby real nie dawal dupy z ogorami to bylby liderem jest bez sensu zupelnie.
Nie chodziło mi o to, że Real byłby liderem, ale ten dystans punktowy byłby ciut mniejszy.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 mar 2006, 23:58

Tak sobie patrzę na najbliższe 4 kolejki ligowe i widzę, że Barcelona zagra na wyjazdach z Osasuną, Sociedadem i Malagą oraz u Siebie z Getafe tak więc są realne szanse na komplet 12 punktów :] Real natomiast zagra na wyjeździe z Valencią i Zaragozą oraz u siebie z Betisem i Deportivo. Trudno powiedzieć ile punktów zdobędziecie, ale przypuszczam, że max. 6 przy dobrych lotach. Wobec tego różnica punktowa przed GD może wynosić 18 punktów :] Po derbach już 21 :]

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 06 mar 2006, 11:55

Mnie jakoś już nie interesuje dystans do Barcelony :] Ważne jest teraz utrzymać drugą pozycję, a w tym wypadku niemal niezbędny jest chociażby remis na Mestalla z Valencią :roll: Wydaje mi się, że z Betisem u siebie wygramy, z Deportivo może być różnie - każdy scenariusz wchodzi w grę. A mecz z Saragossą to już w ogóle jedna wielka niewiadoma - forma obu zespołów jest tak zmienna, że trudno cokolwiek przepowiadać :]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”