Reasumując to nie brak skalpu w tym sezonie czy niepowodzenia w Lidze Mistrzów sprawiły iż Mancini poleciał(z taką opinią można często się spotkać).Powodów było wiele poczynając od braku dawania szansy młodzieży poprzez konflikty z poszczególnymi zawodnikami a kończąc na zachowaniu Roberto,które było niejednokrotnie chamskie i aroganckie.Zbyt dużo wypowiedzi ludzi związanych bezpośrednio z klubem na to wskazuje.Wspomnę tylko dość świeżą: http://www.manchestercity.pl/news/shay- ... -7076.html
Zmierzam do tego iż Mancini chyba trochę się pogubił i nie zadbał o odpowiednią więź pomiędzy nim a piłkarzami.Jak to mówią zabrakło chemii i potencjał drużyny nie został w pełni wykorzystany mimo mistrza z poprzedniego sezonu,bo tą ekipę na pewno było stać na dużo więcej niż osiągnęła.Aby wspiąć się na sam szczyt potrzebna jest odpowiednia atmosfera w szatni a tego w City pod wodzą Bobby'ego Manca chyba zabrakło.Być może zbytnio upraszczam,ale sprawa tak dla mnie wygląda i chyba dobrze się stało iż Włoch został zwolniony choć praktycznie zawsze byłem z nim i byłem przekonany iż to on w nadchodzących sezonach poprowadzi The Citizens.
Mam nadzieję iż przekaz zostanie zrozumiany mimo trochę niespójnej i chaotycznej wypowiedzi







