Siatkówka - Strona 88

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
osnazfsb
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 27 kwie 2007, 8:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: osnazfsb » 27 kwie 2007, 8:52

Dziś kolejna premiera naszej gry. W downloadzie możecie już szukać VM Demo Lite 1.4 - najnowszego produktu stajni Volleyball Manager.
Prezentowana wersja to nadal wersja demo, jednakże zapowiadająca już nową i pełną odsłonę gry. Do dyspozycji otrzymujecie 90 reprezentacji, którymi możecie mierzyć się we wszystkich oficjalnych turniejach siatkarskich:
- Mistrzostwa Świata
- Igrzyska Olimpijskie
- Mistrzostwa kontynentalne
- Liga Światowa
- Liga Europejska
- Puchar Świata
Prowadząc reprezentację, nawet z tak egzotycznych państw jak Katar i Botswana, będziecie mogli śledzić jej postępy, bądź regres także na podstawie rankingu światowego FIVB. Do waszej dyspozycji będzie podgląd wszystkich rozgrywek i terminarzy, osiągnięcia każdej z reprezentacji oraz statystyki własnej ekipy. Dodatkowo, jako zapowiedź pełnego krztałtu gry udostępniliśmy symulację rozgrywek i wyników 29 lig i pucharów krajowych oraz wszystkich pucharów europejskich.
Ograniczenia jakie nałożyliśmy na tę wersję to okrojona baza danych, brak możliwości gry klubami oraz brak mechanizmów transferowych, finansowych i rozwojowych wobec zawodników.
Mamy nadzieję, że gra w nowej odsłonie przypadnie do gustu starym i nowym jej fanom. Zapraszamy do downloadu, a także na nasze forum, gdzie możecie podzielić się swoimi opiniami o grze.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 kwie 2007, 12:23

Uchi_ pisze:Jak to powiedział ktoś kiedyś, że jest x rodzaj kłamstw, coś tam, coś tam oraz statystyki.
'Są trzy rodzaje kłamstwa: perfidne kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyki'

Nie wiem jak wy ale ja nie jestem w stanie pojąć dlaczego przed najważniejszymi meczami zwolniono Brokkinga :roll: Wiecie może o co poszło bo takie postępowanie wydaje mi się mało przemyślane, nawet w sytuacji jakim trenerem Holender nie był. Już można było o tym pomyśleć na długo przed play-off a nie teraz. Przecież oczywistym jest że ewentualna wygrana w kolejnych meczach Częstochowy byłaby zasługą Brokkinga a nie Panasa czy kogoś innego bo zawodnicy grali to czego nauczył ich Holender. Pomijam fakt że oglądając drugi mecz poza pierwszym setem którego nie oglądałem AZS nie tworzył zespołu i grał tak jakoś nijako, jakby mimo prowadzenia w meczu 1:0 zawodnicy nie wierzyli w sukces. Pomijam też fakt że trener nie dokonywał żadnych zmian bo w tych przegranych pod koniec można było wprowadzić młodych zawodników którzy jak pokazał ostatni set wnieśli ożywienie na boisko. No i jeszcze trzeba było na pozycji rozgrywającego postawić na Woickiego żeby coś zmienić a tak to wszyscy przebywający na boisku zawodnicy kisili się we własnym sosie i nic dobrego z tego nie wynikało. Ale to nic bo nawet przy ewentualnej klęsce w Bełchatowie której nie było należało dać dograć drużynie w tym samym składzie.

I mam pytanie czy w finale jak zawsze rywalizacja będzie toczyła się do trzech zwycięstw :?: Kiedyś zastanawiano się o wydłużeniu rywalizacji do czterech meczów za czym oczywiście byłem całym sercem :wink: Ba jestem nawet za tym aby już w półfinałach trzeba było wygrać cztery pojedynki. Trzy to dla mnie zdecydowanie za mało bo gdy przegrywa się pierwsze dwa to w zasadzie jest po zabawie i ogólnie wszystko w tym sezonie jak i w poprzednich (?, tak mi się wydaje) za szybko się kończy. W europejskich ligach siatkarskich jest tak samo jak w Polsce :?:

Arie Cornelise "Harry" Brokking jest Holendrem :idea: Pamiętajcie :P
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2007, 13:05 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 27 kwie 2007, 12:50

Na wstępie Arie Cornelise "Harry" Brokking jest Holendrem :D Natomiast nie chce komentować decyzji szefostwa AZS, bo one sa dla mnie równie niezrozumiałe jak zmiany personalne Brokkinga dla fachowców Polsat Sport. Mówi się, że następnym trenerem bedzie ktoś z dwójki Bosek - Jarosz. Czyli znów wybitna Polska myśl szkoleniowa. Choc Ci dwaj panowie akurat należą do osob do których mam szacunek, jeśli chodzi o umiejętności trenerskie. Choć czasami należało by spojrzeć w swoje sukcesy w tej profesji i porównac choćby z sukcesami Lozano. A potem komentować.

Co do playoffów. W większości krajów gra się do trzech zwycięstw, ale np. we Włoszech do samego finału gra się tylko do 2 wygranych. Da się to zrozumieć poniewaz liga Włoska liczy 14 (26 kolejek) bardzo mocnych ekip i natezenie spotkań jest duże. W przypadku PLS 3 mecze wydają mi się optymalna liczbą, a jak na pierwsza rundę za duża (powini grać do 2 spotkań). Rywalizacja Mostostalu z Jastrzębiem był tylko wyjątkiem potwierdzającym regułe a w zasadzie różnice między poziomem pierwszej czwórki a niżej rozstawionymi zespołami.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 27 kwie 2007, 20:46

Uchi_ pisze: Poza tym, spodobalo mi się, że Cze-wa walczyła do końca, mimo, iż cała Polska już skazala ją na pożarcie, walczyła.Wika odbił sobie łikend na pewno.Tak więc już jedno dopelnienie formalności za nami.Wydaje mi się, że jutro Węgiel 3:1 pokona Akademików.

To ,że AZS będzie walczył do końca to byłem pewien ale obawiałem się bardzo tego co się stało. Pierwsze dwa sety grali bardzo dobrze i mądrze. Przy potrójnym bloku nie walili na siłę tylko obijali blok i piłka wychodziła na aut. W trzecim secie zaczeło się coś psuc a dalej było już tylko gorzej. Ogólnie to dośc proste błędy np. Gawryszewski dostał 3 czy nawet 4 piłki z rzędu i żadnej nie skończył.
Babel pisze:Piękno siatkówki czy hipokryzja cyferek.

Na pewno piękno siatkówki :)
Yukasz pisze:Wiecie może o co poszło bo takie postępowanie wydaje mi się mało przemyślane, nawet w sytuacji jakim trenerem Holender nie był. Już można było o tym pomyśleć na długo przed play-off a nie teraz. Przecież oczywistym jest że ewentualna wygrana w kolejnych meczach Częstochowy byłaby zasługą Brokkinga a nie Panasa czy kogoś innego bo zawodnicy grali to czego nauczył ich Holender

Poszło o kasę. Z Salmonem też po części poszło o kasę. Sponsorzy wyłożyli na tą drużynę 5mln. I widzieli ,że powoli cele czyli: Mistrz i Puchar Polski a także dobra gra w pucharach się oddalają zaczynali się denerwowac. Później doszły problemy z kasą więc musieli coś wymyślic. Salmon zbierał grubą kasę a nic nie grał i sobie później z ręką coś zrobił no i jeszcze doszły jego wyskoki. Na zwolniene Harrego miał zadecydowało też to ,że miał wypadek, AZS przegrywał już dwa zero i zarząd zdawał sobie sprawę ,że szans na awans praktycznie nie ma więc rozstali się z trenerem. Ten trener ich zbyt wiele nie nauczył. Zresztą każdy widział jak wyglądały przerwy. Zawodnicy rozmawiali tylko między sobą. Nie wiem czy ktoś zauważył ale Billings wczoraj popsuł dwie ostatnie piłki. W meczu z Modeną to on popsuł ostatnią piłkę. Powinien się zarząd temu przyjrzec. A tak wogóle to widzieliście jaki wczoraj Ignaczak był wkurwiony :?: Zwłaszcza w pierwszych dwóch setach :D Jakby kogoś dorwał to by chyba rozszarpał :D Zasłużenie zawodnikiem meczu został Wika. Przyjemnie się patrzało jak Wlazły dostawał od niego czapy :D Pewnie jego gra podobała się Lozano :D którego nigdzie nie widziałem na meczu ale widziałem jak wchodził i wychodził z hali Polonia.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 kwie 2007, 22:04

Karmelinho15 pisze: Poszło o kasę. Z Salmonem też po części poszło o kasę. Sponsorzy wyłożyli na tą drużynę 5mln. I widzieli ,że powoli cele czyli: Mistrz i Puchar Polski a także dobra gra w pucharach się oddalają zaczynali się denerwowac. Później doszły problemy z kasą więc musieli coś wymyślic. Salmon zbierał grubą kasę a nic nie grał i sobie później z ręką coś zrobił no i jeszcze doszły jego wyskoki. Na zwolniene Harrego miał zadecydowało też to ,że miał wypadek, AZS przegrywał już dwa zero i zarząd zdawał sobie sprawę ,że szans na awans praktycznie nie ma więc rozstali się z trenerem. Ten trener ich zbyt wiele nie nauczył. Zresztą każdy widział jak wyglądały przerwy.
O jaką kasę :?: Zwalnianie trenera pod koniec fazy play-off miało na celu zaoszczędzenie pieniędzy :?: Nie wiem na jaki okres czasu był podpisany kontrakt z Holendrem ( :P ) ale pewnie na rok a do końca sezonu zostało już niewiele czasu. To ile AZS na tym zaoszczędził :?: O ile w ogóle coś zaoszczędzili a nie jeszcze dołożyli zrywając umowę. Ale powiedzmy że klub nie płacił odszkodowania bo jeśli by to zrobił to byłoby to wręcz idiotyczne posunięcie a jednocześnie pokazałoby że nie poszło o kasę. Zresztą piszesz że sponsorzy się niecierpliwili czyli że na ich żądanie wyleciał Brokking :?: Jak klubem nie rządzi prezes a sponsorzy mówią jak ma być to wyższego niż czwarte miejsce Częstochowa nigdy nie będzie miała. Rozumiem że można wyrzucić zawodnika w każdej fazie sezonu bo zawodzi, zresztą trenera też można zwolnić ale nie przed meczem o być albo nie być. Kto lepiej zna zespół niż osoba sterująca drużyną przez cały sezon :?: Trener właśnie. Pozwolicie że posłużę sie przykładem z I ligi kosza :arrow: Znicz w I rundzie PO przegrywa 0:2. Oba mecze rozgrywane na wyjeździe oddane zupełnie bez walki, jeden różnicą ponad 40 pkt (a przewaga wynosiła już ok 50 pkt) a drugi ponad 30. I co? Kibice domagają się dymisji trenera. Na szczęście prezes ich nie słucha a w efekcie Znicz wygrywa dwa mecze u siebie ale przegrywa decydujący w Kwidzynie po zaciętej walce, w meczu który był do wygrania. A gdyby trener wyleciał to pewnie skończyłoby się na 0:3. Jednak było 2:3, pozostawienie po sobie dobrego wrażenia i przed decydującym meczem ze strachu pełne gacie wszystkich członków faworyzowanej drużyny z Kwidzyna. Można :?: A w przypadku Częstochowy przez te kilka dni po zwolnieniu Brokkinga nie było czasu żeby przygotować coś nowego na Bełchatów a jedynym wyjściem było bazowanie na tym co wypracował Holender. Więc nie potrafię pojąć co ta zmiana miała wnieść. Jeśli uważano Brokkinga za złego trenera to należało to zauważyć w połowie sezonu albo pod koniec jak to zrobiło Jastrzębie a nie w półfinale przed decydującym meczem. Tu pewnie poszło o coś innego bo mam nadzieję że nie od dwa przegrane mecze w Bełchatowie.
A do tego co trenerzy siatkówki przekazują w przerwach swoim zawodnikom to nie tylko Holender miało miał uwag do zawodników mimo złej gry zespołu. Niemal w każdym meczu który oglądam znajdzie się jakiś trener który w ogóle się nie odzywa. Komentatorzy wtedy mówią że trener zmusza zawodników do przemyśleń i ble ble :roll: A przeważnie jest tak: 'Gramy panowie! Gramy! Pełna koncentracja! Spokojnie! Walczymy motyla noga mać!' itp. Czasem tylko trener mówi żeby opóźnić blok czy inne bajery mimo że błędów jest całe mnóstwo ale za wiele uwag to ogólnie oni nie przekazują.

Co do dzisiejszego meczu to jeszcze przed pierwszym gwizdkiem widząc uśmiechniętego Kadziewicza spodziewałem się problemów gospodarzy. Po dzisiejszym meczu to widać że profesjonalizm tym siatkarzom jest obcy i nie za bardzo szanują oni swoich kibiców fundując im emocje w jutrzejszym meczu. Co innego były mecze w Olsztynie bo tam nie czuli się pewnie jak przed dzisiejszym pojedynkiem. Ale w tym rola trenera żeby przynajmniej na twarzach zawodników (nie tylko Kadziewicza) można było zauważyć skupienie jak u graczy z PZU. A pierwsze piłki były grane przez Jastrzębian na stojąco a później to już kompromitacja zespołu który ma niemały potencjał pokazując go w Olsztynie. I jeszcze to gadanie komentatorów że Jastrzębie dziś nie musi wygrać meczu :roll: Owszem musiało :!: Ale drużyna zlekceważyła rywala bo podeszła do meczu jak komentatorzy. Jastrzębie zlekceważyło PZU które jak każdemu kibicowi wiadomo nie odbiega tak bardzo od Jastrzębian jak wskazywały na to pierwsze dwa mecze. I wg mnie należało za przeproszeniem od pierwszych minut 'kopać leżącego' a on by się nie podniósł bo mając w głowach mecze w Olsztynie pewnie gładko przegrałby mecz. Ale Olsztyn się podniósł bo Jastrzębie podało mu jeszcze rękę poprzez swoją dzisiejszą grę i jutro zapowiadają się niemałe emocje których można było uniknąć. Ale nie...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 27 kwie 2007, 22:43

Nie wiem jak do końca było z Salmonem, ale bodajże chodzi o to że przez własną nieodpowiedzialność nabawił się urazu który uniemozliwiał mu gre. Egzekwowanie profesjonalizmu co popieram w 100%. Ja słyszałem taka wersje.

Poniewaz jestem człowiekiem nadpobudliwym i cięzko jest mi wysiedzieć bez ruchu, obryzania paznokci postanowiłem, że będe się bawił w prowadzenie prowizorycznych statystyk. Prosiłbym o pozostawienie tego wątku bez komentarza. Otóż co wynika ze statystyk.

Set I - Rozgrywający opieraja swoją grę na skrzydłach, unikają gry środkiem jak diabeł wody świeconej. O ile w przypadku Gumy jest to taktyka to Iwanow był do zmiany. Fakt Jastrzębie miało zdecydowanie gorsze przyjecie, ale nie wymuszonych błedów wiecej popełnił Olsztyn. W bloku i zagrywce podobnie, jednak skuteczność ataku który był głownie wyprowadzanych lewym skrzydłem na korzyść podopiecznych Mazura co dało im w ostateczności wygraną.
Set II - Rozgrywający nadal opierają swoja gre na skrzydłach, choć Iwanow ma praktycznie tylko jednego skutecznego skrzydłowego - Szymańskiego. W tym secie zdecydowanie więcej własnych błedów popełniali Jastrzębianie. Nie pomogła nawet dobra podwójna zmiana z Yudinem i Bednarukiem. Nadal w ich grze nie było przyjecia. Zagumny trochę więcej grał środkiem i w tym fragmencie zupełnie odstawił gre Bąkiewiczem. Bloków jak na lekarstwo i wyłacznie w wykonaniu akademików.
Set III - Deklasacja Jastrzębia, trener Totolo rzucił ręcznik i w trakcie seta zmianił najwazniejszych graczy. Zagumny juz grał wszechstronnie wszystkimi zawodnikami skrzydłowymi. Dobra gra Bąkiewicza. Bezradność Jastrzębia obrazowana błedami w przyjeciu, bardzo duża ilością błedów własnych i nadziewaniem się na bloki i częsciej wybloki Olsztynian.

Generalnie pozytywnie zaskoczyły dziś skrzydła, a szczegolnie "winowajcy" porażek w Olsztynie Tanik i Papke, którzy grali na bardzo dużej skuteczności w ataku. Jesli chodzi Pawła boje się, że jest to wyjątek potwierdzający regułę, ale jesli będzie grał tak do końca sezonu to jestem gotów odszczekać wszystkie złe słowa, którymi go w ostatnim czasie obdarowałem. Mecz stał na przeciętnym poziomie, bo grała tylko jedna ekipa. Jutro musi być i będzie lepsze widowisko.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 01 maja 2007, 10:56

Jak wszyscy wiemy drugi mecz w Jastrzębiu miał podobny przebieg. Tylko aktorzy się zamienili rolami. Chyba mecz sezonu zagrało Jastrzębie - wszystko im wychodziło. Olsztyn niestety powrócił do swojej dyspozycji normalnej - brak siły na skrzydłach, ale nie ma się co rozpisywać na ten temat - Babel powiedział już chyba wszystko.

Po tym meczu:
1. Czy Jastrzębie jest w stanie utrzymać ten poziom gry w finale?
2. Czy sponsor tytularny - PZU - wreszcie walnie ręką w stół i zostawi Olsztyn?
3. Mecz przypominał mi trochę pamiętny mecz finałowy na MŚ. Po raz kolejny Zagumny był po przegranej stronie.

Z innych meczów to o 5 miejsce - grę w pucharach rywalizować będą (nie ma niespodzianki) Resovia i Mostostal. Mam dysonans komu kibicować. Bo z jednej strony Resovia z silnym sponsorem i możliwością budowy silnej drużyny na nowy sezon, a z drugiej młodość i nadzieja polskiej siatkówki.

Generalnie wszedłem tutaj, żeby was zachęcić - tych co mają Cyfre Plus. Na RTR Sport codziennie są puszczane mecze z LŚ 2006. Nie wiem jaki Rosjanie stosują wybór tych meczy, ale jak na razie są to mecze których nie można było uświadczyć w Polsce. Ja osobiście oglądałem Argentyna - Brazylia i dzisiaj Włochy - Rosja. Mecze są od około 9 - nie wiem o której dokładnie, jak wstaję (a wstaję 9-9.30) i jem śniadanie to zawsze są.

Zachęcam, zawsze można popatrzeć jak grają najlepsi siatkarze świata.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 01 maja 2007, 13:46

bellus pisze:1. Czy Jastrzębie jest w stanie utrzymać ten poziom gry w finale?

Są, jednak takie wahania formy jakie oni mieli nawet i z Olsztynem są zskakujące.Chociaż być może to bardziej zależało od formy rywala, bo w pierwszym meczu w Jastrzębiu, Olsztn gral koncert.Natomiast co do samego finału, liczę, że Jastrzębie będzie na fali i postara się urwać jeden mecz w Bełchatowie.
bellus pisze:2. Czy sponsor tytularny - PZU - wreszcie walnie ręką w stół i zostawi Olsztyn?

W zasadzie to ja nie wiem, jakie pieniądze PZU pompuje w Olsztynie, ale w zasadzie przez 4 lata sponsoringu mieli chyba tylko 1 finał ? To nie jest sukces, tym bardziej, ze co roku zapowiadali grę o mistrza.Drużyna w której nie ma kto ciągnąć gry, bo forma Papkego, Bąka czy Tanika w ataku to zawsze jest loteria.Wydaje mi się, że zostanie jednak PZU.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 03 maja 2007, 21:36

Uchi_ pisze:Są, jednak takie wahania formy jakie oni mieli nawet i z Olsztynem są zskakujące.Chociaż być może to bardziej zależało od formy rywala, bo w pierwszym meczu w Jastrzębiu, Olsztn gral koncert.Natomiast co do samego finału, liczę, że Jastrzębie będzie na fali i postara się urwać jeden mecz w Bełchatowie.
Chodziło mi o poziom gry z meczu numer 4 w starciu z Olsztynem. Bo, że nie będą grać katastrofalnie - tak jak np. w meczu u siebie z Resovią to jestem niemal pewien.
Ja pewnie trochę przeceniam SKRĘ jako jej kibic, ale stawiam na 3-1 dla Bełchatowa w finale. Jakby tak analizować poszczególne punkty zespołu to chyba największa różnica jest w libero. Moim zdaniem Ignaczak jest o klasę lepszy od Ruska. Zwłaszcza w przyjęciu Skra na pozycji libero ma pewniejszego zawodnika.
Co do reszty punktów to pewnie można się spierać.

Dzisiaj rozpoczęły się mecze w Rosji -kolejna runda - walka o medale. Więc tak Dynama się spotkały w finale i wygrali miliarderzy. Miałem (hmmm) "przyjemność" oglądać 4 seta tego spotkania:
- gra opiera się na sile, może to trochę krzywdzące, ale finezji brakowało wyraźnie. Za to wysokie piłki i potężne zbicia.
- słaba gra obu libero, albo inaczej - nie było ich widać (pochodna atomowych ataków)
- poziom zagrywki siłowej niebotyczny. Każdy jeden zawodnik uderzał pewnie ponad 100 kmh (a miał kto: Matej Kazinski, Semen Poltavski, Clayton Stanley, etc)
- hala to wyglądała na jakieś liceum... Boisko było wytyczone na hali do koszykówki. Żeby kogoś nie zmyliło - tam były na boisku od kosza wyrysowane linie i już... Wyglądało to mało profesjonalnie w porównaniu z nami; dopingu nie ma co analizować - użyję tylko porównania: doping na poziomie fanklubu Gwardii Wrocław
- niech nasi odejdą lepiej do Włoch, bo małe szanse widzę na rozwój - poza siłowym.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 maja 2007, 22:34

bellus pisze:- niech nasi odejdą lepiej do Włoch, bo małe szanse widzę na rozwój - poza siłowym.
Tylko, że taki Zagumny już się bardziej nie rozwinie. A Rosjanie teraz płacą dwa razy więcej niż Włosi. Bardziej chodzi o tych młodych.

Rosjanie nadal grają siermiężnie, archaicznie. Co gorsza ich młodzież posiada chyba najlepsze warunki fizyczne, a produkują ilościowo chyba tyle samo zawodników co Brazylia. To zrozumiałe - podobne populacje. Nic wielkiego z nich nie bedzie skoro są chowani według tych metod, które juz się nie sprawdzają w dzisiejszej siatkówce. Sukcesy w juniorach, kadetach będą pewnie odnosić bo warunki fizyczne w tych kategoriach wiekowy mają wielkie znaczenie. Ale jaka jest różnica między seniorską a juniorską siatkówka, widzieliśmy jak długo nic nie osiągneli panowie z roczników 77-78. A ilu ze złotych chłopców Mazura nie doczekało sukcesu: Kruk, Prus, Szczerbaniuk, Wnuk, Papke, Chadała, Murek, Ignaczak - choć ci dwaj ostatni maja pośredni udział w medalu. Łatwiej było napisac ilu zdobyło: Zagumny, Szymański, Swiderski, Gruszka :o. Ale problemy Rosji mało mnie obchodza.

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 04 maja 2007, 13:34

Dzisiaj pierwszy mecz pomiedzy Skrą a Jastrzębiem. Bardzo wazny jest pierwszy mecz, mam nadzieje ze Jastrzebie urwie mecz w Bechatowie. Ale jak wiadomo ich forma w danym dniu to jedna wielka zagadka. Tak jak napisal bellus najwieksza dysproporcja to chyba libero, chociaz trzeba powiedziec ze Rusek w ostatnim meczu wyciagal niesamowite pilki ale wiadomo że wtedy kazdy grtacz z Jastrzebia mial fantastyczny dzien. Ciekawy na pewno bedzie pojedynek Gruszka-Murek i Szampon-Grześ :P . Na pewno pierwszy mecz ospowie na wiele pytań , ja osobiscie mam nadzieje że Jastrzebie powalczyni obejrzymy kapitalne widowiso.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 04 maja 2007, 13:54

Ja już sobie ostrzę zęby na ten mecz w Hali Energia.Pierwszy mecz najważniejszy, Jastrzębie musi się dobrze zaprezentować, nie dać się przygasić jak Cze-wa, na co oczywiście ma warunki, ale nie wiadomo czy i charakter.Patrzyłem sobie rano na stronie wybiórczej, gdzie byli porównaniu Szampon i Gelu i w zasadzie oni przyznali palmę pierwszeństwa temu drugiemu, jednak ja wiem, że statystyki kłamią, a Mariusz miał dołek po MŚ jakoś w styczniu/lutym a tera gdy już wrócil do formy praktycznie jest większym postrachem, jednak nic nie odmawiając Grześkowi, który ma wprost fanstastyczny dar wchodzenia piłką po kierunkach, robi to jakoś tak niby od niechcenia, a jednak trafia piłką gdzie trzeba, natomiast Szampon głównie się opiera na zasięgu i mocy.Drzyzga wierzy w JSW, podobnie jak ja, ale jak będzie, to przekonamy się dziś o 19.Liczę na 5 setówkę.Visca el Jastrzębie !

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 04 maja 2007, 16:12

Babel pisze:Prus, Szczerbaniuk, Wnuk
Tylko, że różne były losy tych zawodników. Bez przesady moim zdaniem Prus liczył by się w walce o kadrę gdyby nie kontuzje, analogicznie z Wnukiem, jeśli uznać, że to kontuzja kręgosłupa jest głównym powodem jego zagrywki. Co do Szczerbaniuka to chyba sam sobie taki los zgotował. na siatka.org był o tym chyba specjalny artykuł nawet. Jak się komuś nie chce pracować to nie ma potem efektów na miarę talentu.

Co do dzisiejszego meczu:
- Na gazeta.pl wkleili statystki i tyle, bez żadnego niemal komentarza. Ze statystyk wynika jasno, tylko to że Mariusz trudniej zagrywa i częściej jego zespoł zdobywa punty gdy to on serwuje. Inna przewaga Mariusza to blok. W ataku to tak jak piszesz wyszło, że gorzej prezentuje się atakujący Skry. Jak się prezentował w Częstochowie widzieliśmy - pisał o tym Babel, grał słabo ale w decydujących momentach się nie mylił... Obaj ich zmiennicy są co najmniej dobrzy, moim zdaniem w takiej Resovii wygryźli by Juzefackiego ze składu. Mam jednak nadzieję, że nie zobaczymy zmienników - nikomu nie przytrafi się kontuzja, etc.
- Jasne już stało się to, że Lewis po tym sezonie odchodzi z Polski do ... reprezentacji Kanady. Takie mają przygotowania i turniej kwalifikacyjny do Olimpiady. Z jednej strony szkoda z drugiej może Milczarek powróci do swojej formy z przed kontuzji (jeśli nie zostanie libero).
- liczę na Skre i jak widzę, jestem w mniejszości. Niech i tak będzie.

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 04 maja 2007, 16:19

Ja mam dzisiejsza wyborcz i jest porownanie ale wedlug subiektywnych ocen Drzyzgi i Iwańczyka. Pierwszy mowi o wyższości Szymańskiego i całego Jastrzebian natomiast drugi ma zupelnie inna wizje finalu. Według mnie decydujaca moze okazac sie zagrywka. A tu chyba lepsze jest Jastrzebie. Szymański, Murek,Kadziu, Pliński no i czesto Siezieniewki maja atomowe zagrywki. W Skrze tyko Szampon i Gruszka a reszta brazylijki , chociaz wiadomo jak serwuje Heikinen i co zrobila jego zagrywka z przyjeciem Czestochowy. Przewaga Skry w przyjeciu- Stelmach przyjmuje niemal wszystko tak samo Igla a Piotrek nie odstaje zbytnio poziomem. Gorzej jest wJastrzebiu. Rusek, Siezeiniewki to nie to samo co pewnośc przyjecia Skry. Wsszystko rozwiaze sie za kilkadziesiat ,minut. Mam nadzieje ze posiedze do 19 przed TV4 i bede sie cieszyl ze zwyciestwa siatkarzy Totolo.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 04 maja 2007, 18:23

Miazga.To co dziś gra Wungiel to muszę przyznać, że nie ma bata na Skrę.Którego dzisiaj ratowała tylko zagrywka Wlazlego i czasem Lewisa.Rozegranie w Skrze to ['] ani Dobrowolski, ani tym bardziej Neroj.Chociaż oboje mają czasem przebłyski.Blondyni dzisiaj koncert, środkowi, rozegranie, Rusek też fajnie podbije czasem, Gelu i przyjmujący kończą kiedy trzeba.Narazie 0:2 i 18:21 ale chyba już po meczu.Nie przy tym co gra Skra.Początek mecuz wyrówany, jednak mecz na korzyść Jastrzębia.Zobaczymy jutro ! :)

Wlazly w ataku dostał dziś tyle czap, co przez caly sezon.Koncert bloku blondynów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”