Być może na efektywną technologię wychwytywania CO2 z atmosfery, składowania go, ewentualnie rozbijania i przerabiania na coś innego. Prace nad takimi rzeczami trwają, niektóre są testowane, ale to o wiele za mała skala.
Też wątpię, że za tym gadaniem pójdą jakieś konkretne działania na skalę globalną. Na takie rzeczy można liczyć, jak już będzie za późno i masy zaczną panikować. To jeszcze nie ten etap. Co prawda z freonem się udało, ale tu po prostu trzeba było znaleźć alternatywę i problem był łatwiejszy do rozwiązania.





