Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 898

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 01 lut 2009, 13:11

Taaak. Klas gra po 10-15 minut, a Saviola wcale. O Savioli mamy chyba podobne zdanie (chociaż gdyby grał tyle co Raul to pewnie te bramki też by strzelał), a Hunter musi dostać trochę więcej minut, bo ostatnio jak wchodził to graliśmy już na utrzymanie wyniku. Higuain może ostatnio trochę spuścił z tonu, ale i tak zaliczył asystę i mamy z niego dużo więcej pożytku niż z Raula (który miał w ostatnim meczu tyle głupich strat że głowa boli). No i ten piekny blok strzału Igły we wczorajszym meczu...

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 01 lut 2009, 14:19

a czy w czasie, gdy klaasa nie ma na boisku to druzyna gra bardziej ofensywnie?

ogolne zalozenia taktyczne duzo sie nie zmieniaja. nadal wazne jest zero z tylu, a atak to przede wszystkim kontry czyt. pilka do robbena.

wczoraj akurat sie trafilo, ze pozostal jedynym napastnikiem, ale kiedy tym jedynym napastnikiem nie byl to tez nic nie pokazal. z villareal zmarnowal setke, a w poprzednim meczu nie chcialo mu sie nawet ruszyc do podania robbena i obronca z latwoscia go uprzedzil.

mozna szukac usprawiedliwienia w roznych rzeczach - rowniez powrocie po kontuzji, ale fakty sa takie, ze huntelaar gra bardzo statycznie i wiecej minut w trakcie spotkania raczej tej rzeczy by nie zmienilo.

nie przyszedl jako zawodnik pierwszego skladu. musi sobie to miejsce wywalczyc. na razie nie robi nic, by je miec. lass mial o tyle latwiej, ze przyszedl w czasie kontuzji gutiego i mogl od razu zagrac dluzej. co nie zmienia faktu, ze gdyby nie gral dobrze to w pierwszym skladzie by nie wychodzil.


raul we wczorajszym meczu mial 8 strat. higuain mial ich 14, choc gral krocej. klaas stracil 5 pilek w ciagu 17 minut, a ogolnie w tym sezonie traci pilke raz na 6,65 minuty - duzo czesciej niz robben. oto te glupie straty raula.
blok strzalu pipity to byl przypadek i ciezko sie tego czepiac. po prostu dostal pilka w plecy, a asysta higuaina polegala na tym, ze oddal gowniany strzal, ktory bramkarz odbil nie tam gdzie nalezalo.

nie chodzi o to, ze jestem jakims wielkim milosnikiem raula i w ogole. trzeba jednak spojrzec na suche fakty, ktore jasno mowia, ze gra on zdecydowanie lepiej od huntera czy savioli, a w ostatnich dwoch meczach rowniez lepiej od pipity. i to pomimo tego, ze wcale na jakies wyzyny sie nie wznosi.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 01 lut 2009, 20:24

sek w tym, ze Raul jest napastnikiem, a ich rozlicza sie ze strzelanych bramek. Czy dobija do pustej bramki czy nie, wpisuje sie na lsite strzelcow i wiecej wymagac nie mozna. Toz e Raul tracil wczoraj pilki to akurat byla wina idiotycznej taktyki. Nie jestem obronca Raula czy jakims slepo zapatrzonym fanem, ale teraz naprawde przyczepic sie nie mozna. Prawda, byl czas ze Raul powinien usiasc na lawke, coz naciski na trenera byly i beda w Realu, taki klub.
Ruud tez czesto gral fatalnie, statycznie i ze stratami, a nie przypominam sobie glosow ze trzeba posadzic go na alwke. Bo zawsze wepchnal jakas bramke. Teraz ta rola przypadla Raulowi. Wywiazuje sie z niej conajmniej dobrze.

A czy Villa mogl grac zamiast Raula? watpie w te teorie.

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 01 lut 2009, 20:54

Ktoś kiedyś wspomniał o Hugo Sanchezie jako przyszłym trenerze Realu, chyba Wołowski na blogu, Almeria gra dziś z Valencią i gra dużo efektowniej niż my, brawo dla pana Sancheza.Zastanawia mnie jedno, dlaczego słabsze zespoły oparte na graczach z Hiszpanii i krajów hiszpańsko-języcznych potrafią grać szybką i ładną piłkę ? Dlaczego Real często gra w ślamazarnym tępie. Dla mnie Granero, De la Red czy Negredo to gracze idealni na La Liga, martwi mnie obecność w kadrze masy Holendrów, taki Drenthe czy Vaart to nie piłkarze na tę ligę, z Huntellarem będzie podobnie.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 01 lut 2009, 20:59

Almeria: 20 meczow, 24 punkty, bramki 22-27
Real: 21 meczow, 44 punkty, bramki 44-27

pozazdroscic ladnej pilki w wykonaniu Almerii

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 01 lut 2009, 21:10

Porównaj jeszcze budżety. Fakt faktem,że na meczach królewskich moża ostatnio usnąć. ataki strzasznie schematyczne, Robben, który jako jedyny robi różnicę. W piłce nie chodzi tylko o statystykę ale i o wrażenia estetyczne.Zresztą pisałem o dzisiejszym meczu a nie o całym sezonie.

Apropo Raula to gdy pobije rekord Di Stefano może częściej zacznie siadać na ławce, chyba że będzie zobligowany do śrubowania swoich statystyk.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 lut 2009, 19:13

temat cos umarl.

http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=21990
To nie żart czy hiszpański Prima aprilis - Ramón Calderón bardzo poważnie rozważa wystartowanie w lipcowych wyborach na prezesa Realu Madryt. Co więcej, były sternik Królewskich jest przekonany, że może je wygrać.

Według źródeł zbliżonych do bliskiego otoczenia Calderóna, były prezes Realu Madryt został zmuszony do rezygnacji po artykułach Marki na temat nieprawidłowości na Walnym Zgromadzeniu. Po opuszczeniu klubu tylnym wyjściem Calderón podobno rozważał przez kilka dni możliwość powrotu na stanowisko prezesa Królewskich.

Niektórzy z bliskich i przyjaciół Calderóna próbują wyperswadować mu tę myśl, ponieważ uważają, że wina Calderóna w oszustwach na Walnym Zgromadzeniu jest niepodważalna. Te osoby starają się również przekonać Calderóna, że po jego prezesurze pełnej nieprawidłowości i skandali nie jest on dla socios wiarygodnym kandydatem.

Argumentem Calderóna jest to, że początkową ideą było głosowanie za pomocą urn, a to potwierdzałoby jego niewinność.

Calderón już myśli o tym, jak wygrać następne wybory i szuka nowych współpracowników, ponieważ obecni dyrektorzy, którzy wcześniej pomagali Calderónowi przy kampanii i potem w prowadzeniu klubu, obiecali Vicente Boludzie, że nie będą pomagać żadnemu z kandydatów na prezesa.

Ramón Calderón do ostatniej chwili wahał się czy złożyć rezygnację, czy raczej pozostać na stanowisku. Teraz żałuje podjętej decyzji i opuszczenia Realu Madryt. Zamysłem prezesa było utrzymanie fotela do 2010 roku, ale presja opinii publicznej i działaczy klubu zmusiła go do rezygnacji, do której sam nie był całkowicie przekonany.

Źródła bliskie Calderónowi twierdzą również, że pewność siebie byłego prezesa Realu Madryt bazuje na tym, że normy wyborcze wciąż nie zostały odpowiednio zmienione, jeśli chodzi o głosowanie za pomocą poczty. Zamysł Calderóna jest prosty: ponownie udowodni w sądzie, że te głosy są nieważne oraz, że liczą się tylko te bezpośrednio oddane przez socio. Calderón jest przekonany, że przewagę dadzą mu socios, którzy zarejestrowali się w czasie jego prezesury i ci kibice właśnie na niego oddadzą swój głos.

Wspomniane źródła nie są w stanie powiedzieć czy Luis Barcena i Mariano Rodríguez de Barutell, czyli słynny Nanín, pomogą Calderónowi, ale wszyscy opowiadają o relacjach byłego prezesa z oboma panami. Nanín i Barcena wciąż są Calderónowi bardzo bliscy i często widuje się ich razem.
az tak glupi to chyba nawet calderon nie jest? :rotfl:

Awatar użytkownika
Turazz
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 27
Rejestracja: 25 sty 2009, 19:36
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Turazz » 05 lut 2009, 21:13

Żebyś się nie zdziwił :) Drugi Leszek Miller. Mam nadzieję, że Calderona oglądać już nie będziemy i niech bierze ze sobą Pedie. Perez wróć :P

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 07 lut 2009, 20:57

Ray Hudson "than Heinze comes in and uses him as a piniata" :lol: Ladnie Gabi pozamiatal Serrano, Canna tez dal rade w tej ostatniej akcji

ale nudy, w sam raz na odpoczynek po calym dniu na uczelni;] Mam nadzieje ze nasza gra poprawi sie po przerwie. sytuacje niby byly ale zadnych konkretow. nie chce wiedziec co sie bedzie dzialo jak zabraknie Robbena[*] tfu, odpukane

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 07 lut 2009, 22:15

tak w swoim stylu ostatnio nie grajac porywajaco i nie tracac bramki zdobylismy trzy punkty.

robben nie byl zbyt zadowolony, ze go zmieniono :lol: widac, ze juande oszczedza go jak moze.

i koniecznie musimy pracowac nad gra bez pilki. bo przez ten element nasz atak pozycyjny wyglada okrutnie. dzis bylo troszke lepiej niz ostatnio bo grali i sneijder i van der vaart. lecz to nie to.

nasz nowy nabytek faubert niewidoczny. pierwszy kontakt z pilka - strata :lol:
u niego jeszcze widac brak zgrania z druzyna i poki co niewielkie zaufanie kolegow. malo podan dostaje.

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 09 lut 2009, 13:03

Tymczasem As donosi, ze Huntelaar chce odejsc..... Jesli to prawda to zanosi sie niezla komedia. Czuje sie troche wycyckany, ze bo w chwili gdy przechodzil, obiecano mu, ze zagra w Lidze Mistrzow, a tu taki klops. Przyszedl Lassana, ktory gra o niebo lepiej od niego, a miejsce jest tylko dla jednego z nich. Z jednej strony mu sie nie dziwie, ze jest zirytowany ta sytuacja, ale zeby rzucac takie deklaracje po 67 dniach pobytu w klubie? Powinien gryzc trawe na treningach i wkladac wiecej serca i zaangazowania w mecze. Bo gdy pojawia sie na boisku to go widac tylko przy linii bocznej jak wchodzi i zmienia sie z partnerem. A pozniej znika kompletnie. Niezly ma charakterek nasz Hunter :shock:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 09 lut 2009, 13:09

Ale czy on rzucil taka deklaracje? Nic publicznie nie powiedzial, chociaz cos pewnie jest na rzeczy. W sumie nie dziwie sie, ze Klaas poki co nie jest zadowolony z pobytu u was. Nie zagra w LM, a powiedziano mu co innego. Prawie wcale nie gra, a jesli juz to koncowki spotkan. Kiedy ma sie pokazac z dobrej strony? Inna sprawa, ze nie wiadomo czy Ramos by go chcial, jako ze napastnik byl pierwszy w klubie.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 09 lut 2009, 13:21

Huntelaar ma tego pecha ze nie ma kogo zastapic w pierwszym skladzie. Raul i Igła daja sobie jakos rade, bramki wpadaja.. no i nie ma gry takiej, jaka by Holendrowi pasowala. pisalem juz keidys ze wyrazem twarzy Rasiaka mi przypomina, nie wiem dlaczego.
Fakt, chcialbym zeby Juande dal mu wiecej pograc. Ostatnio Higuain gral sporo, choc nie zawsze pokazywal sie z dobrej strony. wtedy byla okazja zeby wpuscic Huntera. Juande jednak woli bronic prowadzenia i wchodza pomocnicy a zespol sie cofa.

W lecie pozycja Huntera moze jeszcze abrdziej zostac oslabiona, Benzema, Villa itp itd beda pewnie na tapecie. nikt sie nie bedzie takim ogorkiem przejmowac.

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 09 lut 2009, 13:46

mistyk pisze:Ale czy on rzucil taka deklaracje? Nic publicznie nie powiedzial, chociaz cos pewnie jest na rzeczy.
zaznczyłem: "Jeżeli to prawda".

Fakt faktem, ze Juande mógłby mu dać pograć więcej, wpuścić go w pierwszej '11', bo chłopak ma naprawdę powody do załamki. Tak jak napisal peepe Higuain gra caly czas, choc nie zawsze na najwyzszych obrotach. Huntelaar potrzebuje minut, zebys sie wkomponowac, poki co ich nie dostaje. A jezeli juz wejdzie, to sytuacja na boisku nie sprzyja atakowaniu, bo w ostatnich meczach Real sie meczy w koncowkach i musi sie bronic. Ciezka ma sytuacje, ciezka...

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 09 lut 2009, 15:21

tyle ze po hunterze widac ze jest zbyt drewniany na real. braki na kompilacjach strzelal fajne ale wiele osob pisalo - to napastnik ktory nie zbawi realu

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”