Polscy kibice - Strona 10

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Kibic idealny:

gardło i serce dla klubu
103
61%
klient fetujący w krawacie jest mniej awanturujący się
17
10%
JP, JP na 100%
17
10%
kibice w Polsce będą dopiero jak wyrzuci się kiboli mówiących wyrazy na K, P, J, C, S
23
14%
ogląda mecz tyłem do murawy
10
6%
Awatar użytkownika
Marco
Armia Białej Gwiazdy
Posty: 617
Rejestracja: 27 kwie 2004, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 15 lis 2007, 0:34

Bienias pisze:Marco jezeli sie orientujesz to powiesz mi ilu jest ultrasow w waszej Wisle
W naszej grupie czyli Ultra Wisła jest to ok 30 osób. To sa osoby strcite związane z tworzeniem opraw i dopingu na Wiśle.

Ultrasów rozumianych jako fanatyków (szalikowców) to cięzko policzyć :))

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 15 lis 2007, 21:07

Zarzut umyślnego zabójstwa został postawiony włoskiemu policjantowi, który w niedzielę zastrzelił młodego kibica, siedzącego w samochodzie na parkingu przy autostradzie. O zmianie kwalifikacji czynu poinformował w czwartek adwokat oskarżonego.

Wcześniej prokuratura zamierzała przedstawić zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Jednak zarówno analiza balistyczna jak i wyjaśnienie okoliczności tragedii przemawiają według organów ścigania za hipotezą umyślnego oddania strzałów do młodego mężczyzny.

Policjant tłumaczył najpierw, że oddał śmiertelny strzał przypadkowo. Zaprzeczał, jakoby mierzył z dużej odległości do mężczyzny i zapewniał, że oddał strzał w powietrze.

Do tragedii doszło w niedzielny poranek przed punktem restauracyjnym koło Arezzo. Spotkali się tam jadący na mecze swych drużyn kibice dwóch klubów piłkarskich. Wywiązała się między nimi awantura. Interweniował policjant z drogówki oddając strzał w kierunku samochodu na parkingu. Na miejscu zginął 28-letni Gabriele Sandri, siedzący w aucie.

Śmierć młodego kibica była przyczyną gwałtownych zamieszek, do których doszło w wielu włoskich miastach.
Po przeczytaniu tego tekstu Chuliganie z Polski Południowej możesz rozpocząć rękodzieło ...

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 15 lis 2007, 22:33

Czekam na podobnie surowe orzecznictwo w sprawie chuliganów niszczących witryny sklepowe, samochody, i inne mienie Bogu ducha winnych ludzi. Żeby nie było niedomówień, dobrze się stało, że policjant dostał taki, a nie inny zarzut (jeżeli rzeczywiście był to świadomy atak).

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 15 lis 2007, 22:36

Feniks pisze:Czekam na podobnie surowe orzecznictwo w sprawie chuliganów niszczących witryny sklepowe, samochody, i inne mienie Bogu ducha winnych ludzi.

Tutaj myślę że zamiast wsadzać ich do więzień na te kilka miesiecy, to warto jest zastosować bardzo surowe kary finansowe dla takich delikwentów

Wtedy dopiero człowiek nabiera szacunku do cudzego mienia .

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 15 lis 2007, 23:01

Śmieszne są te komentarze na onecie twierdzące, że ultrasi to nie chuligani. Maksymalna napinka idzie.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 15 lis 2007, 23:18

Feniks pisze:Śmieszne są te komentarze na onecie twierdzące, że ultrasi to nie chuligani. Maksymalna napinka idzie.
Czyli osoby odpowiedzialne za doping i robienie widowiska na trybunach są jednocześnie chuliganami?

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 15 lis 2007, 23:23

Fishbone pisze:Czyli osoby odpowiedzialne za doping i robienie widowiska na trybunach są jednocześnie chuliganami?
Jak to się ma do ultrasów we Włoszech?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65076
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8711
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 15 lis 2007, 23:27

Wezcie sobie darujcie juz tą dyskusje. Bylo juz napisane, ze we Wloszech Ultrasi zajmuja sie chuliganka, tak bylo kiedys, taka jest tradycja, i tak zostalo do dzisiaj.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 25 mar 2008, 11:56

Pewnie wielu z Was miało przyjemność oglądać "kreskówki" na temat naszego powrotu ze Stalowej Woli, więc tym razem My - kibice będziemy walczyć z bandytami w mundurach, którzy nas zaatakowali i sterroryzowali podając "własne" wersje TVN-owi.

OŚWIADCZENIE STOWARZYSZNIA KIBICÓW GKS-U KATOWICE „SK1964” DOTYCZĄCE WYDARZEŃ Z TARNOWA I KRAKOWA W DNIACH 22 I 23 MARCA


Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”, reprezentujące wszystkich kibiców naszego klubu, pragnie ustosunkować się do pojawiającej się w mediach informacji na temat wydarzeń z dni 22 i 23 marca.

Z relacji przedstawianej w środkach masowego przekazu możemy dowiedzieć się, iż zatrzymano 39 kibiców, którzy w dniu 22.03.2008 na dworcu kolejowym w Tarnowie zaatakowali policję „ochraniającą pociąg”.

Niestety nie poinformowano o przyczynie, która wywołała ten atak. Kibic naszego klubu został brutalnie poturbowany przez funkcjonariuszy prawa, gdy przechodził z jednego wagonu do drugiego. Ta policyjna prowokacja wywołała opisane w mediach wydarzenie.

Jako Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” ubolewamy nad rozwojem wypadków oraz zdecydowanie potępiamy akty wandalizmu i chuligaństwa. Należy, jednak zadać sobie pytanie: „Czy policja, mieniąca się stróżami prawa, swoim zachowaniem nie spowodowała całego zajścia?”. Duża cześć winy za zaistniałe wydarzenia leży po stronie funkcjonariuszy. Prawdę tą media umyślnie (?) starały się przemilczeć.

Z wielkim zdziwieniem odebraliśmy także brak informacji w relacjach mediów, jak wyglądało zatrzymanie podejrzanych kibiców.

Pociąg został zatrzymany na stacji Kraków – Mydlinki. Tam na kibiców GKS-u Katowice czekały już wzmożone oddziały prewencji. Policjanci używając gumowych pałek oraz gazu wdarli się do wynajętego przez nas pociągu i sterroryzowali wszystkich fanów każąc im się kłaść na ziemię w wąskich przedziałach. Temu rozkazowi towarzyszyły liczne ciosy pałką, gazowanie, kopanie, uderzenia pięścią oraz słowne obrażanie. Następnie kilku zamaskowanych policjantów weszło do każdego przedziału i wybierało osoby, które rzekomo uczestniczyły w zajściach w Tarnowie. Wskazani byli wywlekani z pociągu i następnie katowani gumowymi pałkami po całym ciele. Wszyscy oni zostali następnie przewiezieni do komendy w Tarnowie.

Po dłuższym czasie mundurowi zaczęli wyciągać kibiców - grupami - po kilkanaście osób, na całkowicie ciemny peron (oświetlone było jedynie miejsce gdzie robiono zdjęcia). Zdecydowana większość sympatyków naszego klubu (zaraz po spisaniu danych) została siłą zmuszona do położenia się w ciemnym miejscu na peronie, gdzie dochodziło do iście dantejskich scen: uderzanie, poniżanie, skakanie po plecach czy plucie to tylko wybrane metody "rozrywki", którą zafundowali sobie młodzi stróże prawa z krakowskiej oraz tarnowskiej policji. Najbardziej dziwi fakt, że wszystko działo się za przyzwoleniem wysokich rangą funkcjonariuszy, oraz policjantów nieumundurowanych, którzy legitymowali kibiców. Na zakończenie ponownie wszyscy dostawali ciosy gumowymi pałkami, a następnie zostali wpędzeni z powrotem do pociągu. Wcześniej wszystkie przedziały zostały przeszukane przez policję (przy okazji przeszukania funkcjonariusze kradli szaliki, czapki oraz pieniądze kibicom) oraz zagazowane. Oczywiście dalej wszyscy zmuszeni byli leżeć na podłodze.

Ogólnie ponad sześciuset kibiców GKS-u Katowice spędziło pięć godzin leżąc na ziemi. Byli bici, poniżani, okradani oraz gazowani. Katowano wszystkich, bez żadnych wyjątków. Jeden z kibiców otrzymał ponad 20 uderzeń pałką w górne partie ciała, i od tragedii uratował go jedynie fakt, iż pałka w pewnym momencie najzwyczajniej się złamała. Kilka chwil później funkcjonariusz, który dokonał tego samosądu ukradł pieniądze z portfela na oczach kilkudziesięciu osób będących w tym samym wagonie. Policyjną pałką dostała nawet jedna z dziewczyn jadących na mecz. Wśród katowanych kibiców była osoba mająca astmę, która inhalatora mogła użyć dopiero po dłuższym czasie. Również kilka innych osób, cierpiących na różne choroby, przez bierność policjantów było narażonych na utratę zdrowia i życia. Bezpodstawnie zatrzymano młodego kibica, którego dręczono psychicznie. Jeden z organizatorów wyjazdu i pracowników klubu GKS Katowice, który wyszedł porozmawiać z policją został brutalnie pobity oraz okradziony z pieniędzy wyjazdowych – 4 tys. złotych. Kilkadziesiąt osób zostało pozbawionych wolności na okres 48 godzin i spędziło święta wielkanocne na komendzie. Trzydziestu zostanie w areszcie przez najbliższe trzy miesiące. Oprócz zeznań policjantów nie ma żadnych innych dowodów.

Z godziny na godzinę otrzymujemy coraz bardziej niepokojące informacje dotyczące zatrzymanych kibiców. Rodziny podejrzanych po wczorajszej wizycie w tarnowskiej prokuraturze nie mają wątpliwości, ze ich bliscy byli w areszcie dotkliwie pobici. Niektórym z nich zabrano ubrania oraz wyłączono ogrzewanie w celach. Adwokaci podejrzanych podkreślają skandaliczne zachowanie zarówno policji, jak i pracy tarnowskiego sadu. Absurdem najwyższego stopnia jest niechęć poinformowania rodzin podejrzanych o aktualnym miejscu przebywania ich bliskich - zostali oni rozwiezieni po aresztach w całym województwie małopolskim.

Zastanawiający jest fakt, iż równo z pojawieniem się oddziałów policji na dworcu kolejowym w Tarnowie pojawiła się także ekipa telewizyjna, natomiast podczas „pacyfikacji” pociągu telewizja nie dojechała, mając na to, co najmniej dwa razy więcej czasu. Zbieg okoliczności? Czy może policja nie zgodziła się na obecność kamer, które mogłyby przeszkodzić w radosnym katowaniu kibiców? A może to telewizja nie chciała pokazać prawdy?

Polskie prawo cechuje między innymi zasada domniemania niewinności. Jak ona ma się do wydarzeń z Krakowa i Tarnowa? „Sprawiedliwość” wymierzono siłą, bez dowodów i procesu, kierując się nienawiścią do kibiców. Jak dużo jeszcze czasu musi upłynąć, nim policja oprócz zmiany nazwy z milicji, zmieni także swoje postępowanie i sposób podejścia do obywateli?

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” rozważa wniesienie sprawy o pobicie do prokuratury. Wszyscy skatowani kibice poddali się obdukcji lekarskiej. Jesteśmy także w posiadaniu filmów, kręconych aparatami komórkowymi, a wskazujących na winę funkcjonariuszy. Głęboko wierzymy, iż policjanci, którzy dopuścili się powyższych przestępstw zostaną ukarani.

Pragniemy także przypomnieć, iż kibice organizują wiele akcji charytatywnych oraz pozytywnie promują klub GKS Katowice. Ubolewamy nad wydarzeniami z tych dwóch dni, mając nadzieję, iż nie będziemy kojarzeni, jako chuligani tylko jak kibice działający pozytywnie na rożnych płaszczyznach życia społecznego.

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”

Wszystko to jest prawdą i cała afera dopiero nabiera tempa. Zostały poinformowane wszystkie media materiałami dowodowymi oraz pismami. Codziennie do klubu przychodzą osoby z obdukcji gdzie są stwierdzane pobicia z policyjnych "narzędzi" i nie myślcie sobie, że w pociągu było tylko młode pokolenie i męskie.

Awatar użytkownika
Marco
Armia Białej Gwiazdy
Posty: 617
Rejestracja: 27 kwie 2004, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 25 mar 2008, 13:30

Mam nadzieję, ze te zwierzęta w policyjnych mundurach za ta wszystko zapłacą!

Życzę każdemu ścierwu z krakowskiej(i nie tylko) prewencji aby to kiedyś jego jego dziecko albo kogos z rodziny spotkało.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 25 mar 2008, 23:05

W związku z wydarzeniami mającymi miejsce podczas powrotu kibiców GKS Katowice z meczu ze Stalowej Woli na stacji kolejowej Kraków-Mydlniki w nocy z soboty na niedzielę (22/23 marca br.) klub SSK GKS Katowice informuje, że nie pozostawi tej sprawy bez echa.

Klub potępia zachowanie osób, którzy wcześniej na stacji kolejowej w Tarnowie wdali się w bójkę z Policją. Nie ma usprawiedliwienia dla kibiców, którzy wszczynają bijatyki na stadionach i poza nimi.

Licznie poszkodowani kibice zdają relacje, wedle których zachowanie Policji na stacji Kraków-Mydlniki było odwetem za wydarzenia z Tarnowa. Kibice twierdzą, że zachowanie policji było czystym bandytyzmem, polegającym nie tylko na poniżaniu i wulgarnemu obrażaniu kibiców GKS, lecz także na niszczeniu telefonów komórkowych, okradaniu i katowaniu sympatyków GieKSy. Wielu z kibiców zostało wyciągniętych z pociągu „na ślepo” według „uznania” funkcjonariuszy i bitych, wiele osób dusiło się w przedziałach w wyniku wpuszczenia do nich gazu łzawiącego. Ponadto przez długi okres czasu kibice zmuszeni byli do leżenia w przedziałach na ziemi bez prawa podniesienia nawet głowy, gdyż groziło to kolejnym pobiciem. To tylko niektóre z zachowań Policji wymienianych w relacjach kibiców.

Kibice GKS w tej chwili licznie przeprowadzają obdukcje (w całości na koszt Stowarzyszenia Kibiców GKS Katowice „1964”), mające na celu określenie siły obrażeń powstałych w wyniku zachowań małopolskiej prewencji i również podjęli działania mające na celu wyciągnięcie tej sprawy na światło dzienne.

Jedną z osób, która poddała się obdukcji był pracownik klubu, który dzisiaj pojawił się w siedzibie GKS Katowice z wydaną opinią dotyczącą odniesionych obrażeń. Zakomunikował ponadto, że w czasie interwencji Policji na stacji Kraków-Mydlniki zostały przez niego utracone środki finansowe przeznaczone na poczet wynajętego pociągu w wysokości 4 tys. zł.

SSK GKS Katowice zapoznaje się z wstrząsającymi relacjami z wyjazdu pobitych kibiców, a także z wynikami obdukcji. Do małopolskiej Policji zostało wysłane zapytanie dotyczące ustosunkowania się do wydarzeń w nocy z soboty na niedzielę.

Jutro na meczu kadry zawiśnie transparent przypominający o czynnej napaści policjantów na kibiców! Dobrze napisałem! Policjantów na kibiców! Jazda dopiero się zacznie! 8)

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 26 mar 2008, 10:16

http://s24.pl/szokujace_zeznania_kibico ... 42439.html

Akcja nabiera tempa. A gdzie Ci obiektywni kibice co wiecznie kibica za bandytę uważali? Gdzie Ci wielcy obrońcy stróżów prawa? 8)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 26 mar 2008, 14:15

Fishbone pisze: A gdzie Ci obiektywni kibice co wiecznie kibica za bandytę uważali? Gd
Schowali sie bo boja sie dostac nozem

Awatar użytkownika
Marco
Armia Białej Gwiazdy
Posty: 617
Rejestracja: 27 kwie 2004, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 26 mar 2008, 14:15

Fishbone pisze:http://s24.pl/szokujace_zeznania_kibico ... 42439.html

Akcja nabiera tempa. A gdzie Ci obiektywni kibice co wiecznie kibica za bandytę uważali? Gdzie Ci wielcy obrońcy stróżów prawa? 8)
Wyżywają się pewnie na innych forach w temacie wydarzeń krakowskich :))

Media wszystko robią by sprawę GieKSy przyćmić scyzorykiem choć ostatnio nawet policja ma watpliwosci co i jak 8)

z innej beczki
RPO broni kibiców!!! Wyborcza nie uznaje kibiców OBYWATELAMI? [tytuł-skwk.pl]

Rzecznik Praw Obywatelskich wydał ostatnio oświadczenie, w którym poprosił prezesa PZPN Michała Listkiewicza o wyjaśnienie - czemu kluby karząc stadionowych chuliganów nie stosują się do przepisów Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. RPO zajął się tym problemem kilka miesięcy wcześniej, na podstawie skarg osób, które poczuły się skrzywdzone niesprawiedliwymi - ich zdaniem - restrykcjami klubów.



Jacek Sarzało: Na meczu Legii z Zagłębiem Lubin na tzw. żylecie pojawił się transparent: "Kibice dziękują Rzecznikowi Praw Obywatelskich". Niezłego sojusznika znaleźli sobie kibole.


Mirosław Wróblewski, dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, autor oświadczenia: Domyślam się, że to następstwo oświadczenia, jakie ostatnio wydał RPO na temat nieprzestrzegania prawa przez kluby wydające m.in. zakazy wstępu na mecze. Wszystko wzięło się stąd, że do rzecznika docierały skargi kibiców na praktyki dyskryminacyjne. Przed wystąpieniem napisaliśmy i do klubów, i do Ekstraklasy SA. Dostaliśmy odpowiedzi, że zdaniem tych instytucji wszystko jest w porządku. Ponieważ naszym zdaniem nie jest - wystąpiliśmy do prezesa PZPN.

Stając po stronie chuliganów.


- Rzecznik ma obowiązek podjąć działania w każdej sprawie, w której obywatele się skarżą. Kultura fizyczna to też rodzaj kultury. Mecz to rodzaj spektaklu, a konstytucja gwarantuje każdemu wolność w korzystaniu z dóbr kultury. Przeanalizowaliśmy sytuację i doszliśmy do wniosku, że Legia łamie przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Broniąc się przed bandytami?!


- Nie. Stosując kary, których ustawa nie przewiduje. Jeżeli ustawodawca już zawarł w przepisach, że ewentualne pozbawienia prawa wstępu na imprezę masową może trwać najwyżej sześć lat, organizatorowi imprezy nie wolno podwyższać sankcji i zakazywać wstępu dożywotnio.

Nawet jeżeli klub jest prywatny?


- Po pierwsze, ustaliliśmy, że o ile Legia rzeczywiście może być uznana za klub prywatny, o tyle stadion na Łazienkowskiej nie jest prywatnym terenem. A po drugie, nawet jeżeli byłby - i tak organizator musi się stosować do ustawy.

Wie pan, jak zachowują się kibole Legii? Ja się wcale nie dziwię, że klub ma ich dosyć.


- Ale walka z chuligaństwem to jedno, a robienie tego zgodnie z przepisami to drugie. Legii nie wolno było np. unieważnić kart wstępu na stadion na podstawie uznania właścicieli tych kart za "potencjalnych sprawców kłopotów". To ja mogę powiedzieć, że w tej chwili rzecznik praw obywatelskich jest potencjalnym sprawcą kłopotów dla Legii, bo napisał do prezesa PZPN pismo, w którym podważa jej czyny. I co? Klub ma zabronić RPO wstępu na stadion?

Ale ci kibole zrobili wcześniej chociażby potworną zadymę w Wilnie. Rzecznika tam nie było.


- Ustawa w jasny sposób wylicza, kiedy można zabronić wstępu na imprezę masową. I nie ma tam przesłanki, że można tak zrobić na podstawie uznania kogoś za potencjalnego sprawcę kłopotów. Mało tego, ustawa przewiduje, że tylko sąd ma prawo tego zabronić.

Więc RPO wychodzi jednak na adwokata diabła...


- Absolutnie nie. Jesteśmy za zdecydowaną walką z tym, co się dzieje na trybunach polskich stadionów. Ale nie można walczyć z łamiącymi prawo, samemu go nie przestrzegając. RPO nie mógł odpisać skarżącym się kibicom, że im nie pomoże, bo uważa, że walka z chuligaństwem jest słuszna. Mimo że tak uważa! A co do walki z chuliganami, to w 2006 r. występowaliśmy właśnie przeciw nim, kiedy na jednym ze stadionów obrzucili bananami piłkarza o innym kolorze skóry, a RPO zażądał zdecydowanych działań od prezesa Listkiewicza.

A czy ja mogę się poskarżyć RPO choćby na to, że idę z dzieckiem na mecz i wspólnie musimy wysłuchiwać chóralnych bluzgów wykrzykiwanych z trybun przez kiboli?


- Może pan wnieść zażalenie na bezczynność służb ochrony prawa na meczu. Kiedy np. chuligani wyrywają ławki na trybunach, a policja na to nie reaguje, rzecznik też ma prawo żądać informacji, dlaczego tak się dzieje. I dokładnie tak samo jest, kiedy owe bluzgi przekraczają granice prawa, czyli jak w przypadku tego czarnoskórego gracza np. nawołują do waśni narodowościowych. To, że stadionowi chuligani wykrzykują w trakcie meczu różne przekleństwa, to jest niestety zdziczenie obyczajów.

Tylko że kibole Legii odebrali apel RPO jednoznacznie - oto wreszcie znalazł się ktoś, kto ich broni za to, co zrobili w Wilnie.


- Jeżeli tak rzeczywiście jest, to myślę, że ich pomyłka wynika stąd, że nie czytali oświadczenia rzecznika. Jeszcze raz powtarzam, że rzecznik nie krytykuje prawa jako takiego. Rzecznik krytykuje nieprzestrzeganie prawa. I jeśli policja nie ścigałaby chuliganów na stadionach, mielibyśmy zastrzeżenia także do jej pracy. Mam głęboką nadzieję, że ci, którzy poskarżyli się RPO, nie zrobili tego, bo chcą móc robić kolejne chuligańskie wybryki, ale dlatego że uznali, iż skazano ich wbrew prawu. Bo tylko w tym mają rację.

Podziwiam pana wiarę w kiboli. A może zamiast tylko krytykować nieprzestrzeganie prawa, rzecznik mógłby podsunąć własny pomysł, jak poradzić sobie z problemem chuligaństwa na polskich stadionach?


- Bezpieczeństwo na stadionach to wyzwanie dla wszystkich władz. I rzeczywiście, jeżeli podejść do tematu w ten sposób, że zagrożone jest bezpieczeństwo mienia, innych kibiców czy nawet ludzi poza stadionami, to być może należałoby zastanowić się nad zwiększeniem restrykcji.

I kto miałby to zrobić?

- RPO nie posiada inicjatywy ustawodawczej. Ale może rzeczywiście należałoby uruchomić dyskusję nad zmianą ustawy - to zresztą dzieje się dzięki temu pismu rzecznika do prezesa Listkiewicza - i np. zastanowić się nad wystąpieniem do PZPN, Ministerstwa Sportu, parlamentu o próbę podjęcia inicjatywy ustawodawczej. Czemu też kluby nie zbiorą się i nie wystosują apelu do Sejmu? Czemu związek nie zachęca ministra, by zainicjował zmianę ustawy?

PS: Panie Sarzało kibic to też obywatel! [dopisek skwk.pl]
skwk.pl / GW

GW jak zwykle GW i Stec ponownie wraca do swojej krucjaty marnymi i tandetnaymi atrykulikami

dlatego zdziwilo mnie ze ta sama GW na koncu tekstu była w stanie cos tkaiego napisac
Co z nożem?

We wtorek oprócz przygotowań do meczu trwały też intensywne poszukiwania osoby, która miała rzucić nożem w bramkarza Odry podczas sobotniego meczu. Z naszych informacji wynika, że na nagraniach z monitoringu nie widać momentu rzutu nożem. Policja przypuszcza, że do takiej sytuacji w ogóle nie doszło, a nóż mógł się znaleźć na murawie w inny sposób.
:lol: :lol:

Całość http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5055458.html


Ciekawym jak zachowają się krwiożercze pismaki i "prawdziwi" kibice gdy sie ta informacja potwierdzi 8)

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 26 mar 2008, 15:42

Czy to, że kamery nie zarejestrowały samego rzutu oznacza, że go nie było? Wyrósł spod ziemi czy bramkarz Odry przyniósł go w kieszeni?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”