Strasznie gorąco się zrobiło po drugiej bramce, wszystkim po prostu chyba nerwy puściły i zaczęli przez chwilę tak grać. Ale już później grali czyściej. Zgadzam się jednak, było to na pograniczu buraka.Akarin pisze:Te wejścia graczy Arsenalu na pograniczu chamstwa czasami, szczególnie Arteta mógł czerwoną wyłapać za to wejście prostą nogą.
Statystyki są ciekawe. Posiadania mieliśmy trochę więcej. Bayern faulował 19 razy a my 13. Nie wydawało mi się, że faulowali więcej. I mielismy więcej strzałów na bramkę niż Bayern..






