Primera Division (La Liga) - Strona 91

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8999
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2397

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 28 lut 2026, 14:18

no juz jeden ronaldo w 2018 kupil udzialy w klubie z ligi hiszpanskiej, nawet wieksze (51%), obecnie ten klub jest na 19 miejscu w tabeli...drugiej ligi hiszpanskiej

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14302
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1500
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 28 lut 2026, 14:25

Jak ten Ronaldo będzie prowadził klub tak jak swoją całą karierę że gdzie czego nie zrobił to zamieniał w złoto to i Almerie czekają dobre czasy.

R9 to nie ten kaliber marketingu i pijaru co Portugalczyk, w dodatku fenomeno w życiu takich pieniędzy nie miał co CR7.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 mar 2026, 0:54

Real Oviedo - Atletico Madryt 0:1

W kolejnym meczu domowym beniaminka z Asturii blisko było bezbramkowego remisu, tym razem jednak Atletico rzutem na taśmę wywalczyło trzy punkty, pomimo bardzo słabego występu. Cholo Simeone wymienił dużą część jedenastki w stosunku do meczu Ligi Mistrzów w Brugią, szansę w wyjściowym składzie dostał m.in. młody Julio Diaz na lewej obronie. Pierwsza połowa była dość obiecująca dla Oviedo, które w pierwszych minutach odważnie ruszyło na rywala. Nie trwało to długo, Atletico uspokoiło grę, ale w 23 min. bliski zdobycia gola był Federico Vinas - Urugwajczyk dostał świetne prostopadłe podanie, jednak wychodzący z bramki Oblak dobrze skrócił kąt i obronił. W końcówce Oviedo znów ruszyło do natarcia, w doliczonym czasie gry Oblak ratował swoją drużynę. Po przerwie gra ofensywna Atletico nieco się poprawiła dzięki zmianom (na boisko weszli m.ni. Julian Alvarez i Koke), ale Asturyjczycy też próbowali się odgryzać - kilka razy uderzeń próbował aktywny w tym meczu po stronie Oviedo Federico Vinas. Pomimo nieco lepszej gry w 2. połowie, Atletico nadal miało problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych i wydawało się, że po raz kolejny w tym sezonie mecz na Estadio Carlos Tartiere zakończy się bezbramkowym remisem. Do tego jednak nie doszło, gdyż w czwartej minucie doliczonego czasu gry zwycięskiego gola dla zespołu Cholo zdobył Julian Alvarez - argentyński napastnik zwiódł w polu karnym bodajże Kwasiego Sibo i uderzeniem przy prawym słupku umieścił piłkę w siatce.

Choć było to wymęczone zwycięstwo Atleticu, jest ono cenne, gdyż wobec porażki Villarrealu z Barceloną Los Colchoneros wskakują na trzecie miejsce w tabeli. Strata do prowadzącej dwójki jest duża, ale piłkarzy Simeone czeka jeszcze rewanż z Realem w półfinale Pucharu Króla i możliwość sięgnięcia po to trofeum.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14498
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3995

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 01 mar 2026, 10:29

Real Oviedo pozostaje na ostatnim miejscu w La Lidze, 8 oczek straty do pierwszego bezpiecznego miejsca. Szansa na utrzymanie jeszcze jest, ale muszą zacząć puntkować w takich spotkaniach, zwłaszcza u siebie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 mar 2026, 23:16

Valencia - Deportivo Alaves 3:2

Dzisiejszemu meczowi rywali w walce o utrzymanie smaczku dodawał fakt, że na ławce trenerskiej zespołu z Kraju Basków debiutował Quique Sanchez Flores, wieloletni piłkarz i trener Valencii. Nietoperze zaczęły fatalnie - już po 30 sekundach Guido Rodriguez nadepnął na stopę rywala w polu karnym, a w 3 min. jedenastkę wykorzystał Lucas Boye. Valencia rzuciła się do odrabiania strat i już dwie minuty później była bliska wyrównania - Thierry Correia po dryblingu dograł przed bramkę, jednak nikt nie zdołał zamknąć akcji. W 12 min. znów było groźnie pod bramką Sivery - po strzale Filipa Ugrinicia i rykoszecie piłka wylądowała na górnej siatce. W 15 min. goście odgryźli się - po dośrodkowaniu z prawej flanki zupełnie niepilnowany w polu karnym Jonny Otto uderzył z woleja, jednak obok bliższego słupka. Valencia miała sporą przewagę w posiadaniu piłki i inicjatywa byłą po jej stronie, jednak podopieczni Sancheza Floresa nieźle radzili sobie w defensywie. W 2. połowie działy się rzeczy niesamowite. Valencia szybko, bo już w 47 min., wyrównała - Sivera piąstkował, a następnie obronił potężny strzał Ugrinicia, jednak piłka trafiła do Javiego Guerry, który z bliska zdobył gola. Nietoperze kontynuowały ataki, w 53 min. gospodarze świetnie rozegrali akcję w polu karnym, ale strzał po ziemi w wykonaniu Ramazaniego obronił wyciągnięty Sivera. Deportivo Alaves nie ograniczało się jednak do obrony i powróciło na prowadzenie - w 72 min. Lucas Boye głową zdobył gola. Argentyńczyk mógł skompletować hat-tricka, jednak w świetnej sytuacji zdecydował się na wyłożenie piłki Mariano Diazowi, który zmarnował kapitalną sytuację. To zemściło się - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry Unai Nunez główkował w słupek, a skutecznie dobił Eray Coemert. W doliczonym czasie gry Pacheco przytrzymywał w polu karnym Hugo Duro, za co sędzia podyktował jedenastkę dla Valencii, wyrzucając przy tym z boiska samego Pacheco (bezpośrednia czerwień) i Andera Guevarę (druga żółta kartka za protesty). Jedenastkę wykorzystał uderzeniem po ziemi Hugo Duro, dając Nietoperzom zwycięstwo.

Wygrana w tym prawdziwie szalonym meczu sprawia, że Valencia ma już siedem punktów przewagi nad strefą spadkową i na chwilę obecną może spać spokojnie. Alaves ma natomiast tylko dwa punkty przewagi nad osiemnastą Mallorcą, a już w piątek drużyna z Kraju Basków podejmie Villarreal.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 mar 2026, 23:54

Espanyol - Real Oviedo 1:1

Papużki przystępowały do tego meczu by przełamać passę 10 meczów z rzędu bez zwycięstwa, z kolei Asturyjczycy potrzebowali zwycięstwa w walce o oddalające się utrzymanie. Remis nie satysfakcjonuje raczej żadnej ze stron. W 1. połowie zdecydowana przewaga była po stronie gospodarzy, jednak to Oviedo objęło prowadzenie - w 8 min. Thiago Fernandez na lewej stronie pola karnego wymanewrował dwóch rywali, po pierwszym wstrzeleniu przed bramkę piłka wróciła do niego, po czym Argentyńczyk zdołał dograć ją do Alberto Reiny, który skutecznie uderzył pod poprzeczkę. Po utracie gola Espanyol ruszył do ataku i zdominował grę. Już w 10 min. groźny strzał Carlosa Romero sparował na róg Aaron Escandell, zaś w 15 min. po uderzeniu tego samego zawodnika piłka minimalnie minęła dalszy słupek (była tam kluczowa interwencja Escandella, czego nie zauważył sędzia, nakazując wznowienie gry od bramki). Napór Espanyolu przyniósł brakowy efekt w 36 min., kiedy to po dograniu z lewej strony Kike Garcia uderzył w prawy dolny róg. Po przerwie Real Oviedo częściej niż w 1. połowie pokazywał się w ofensywie. W 73 min. po kontrataku świetną okazję dla gości zmarnował Federico Vinas - skończył akcję sam uderzeniem nad bramką, choć chyba mógł podawać do dobrze ustawionego kolegi. W 78 min. Javi Lopez posłał piłkę tuż obok dalszego słupka bramki Espanyolu. Mimo wysiłków z obu stron, żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali na swoją stronę.

Dla Espanyolu był to jedenasty z rzędu ligowy mecz bez zwycięstwa. Teraz czekają ich spotkania z Mallorcą na wyjeździe i Getafe u siebie, czyli teoretycznie pojedynki, z których mogą pokusić o przełamanie złej passy. Jeśli tego nie zrobią, to jeszcze niedawno realne miejsce w europejskich pucharach bardzo się oddali. Z kolei Oviedo traci do bezpiecznej pozycji osiem punktów - to jest jeszcze do odrobienia, a teraz czekają ich mecze z drużynami z dołu tabeli, mianowicie Valencią i Levante.

Awatar użytkownika
Precel
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1636
Rejestracja: 28 lis 2022, 12:56
Reputacja: 311
Kibicuję: TSW
Lokalizacja: Kraków

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Precel » 23 mar 2026, 15:53

Kibice Barcelony i Realu kłócący się o to, która z drużyn przekupuje sędziów:

Obrazek

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1540
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 408

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 23 mar 2026, 16:28



IMHO najbardziej niedoceniany wielki gracz XXI wieku, koniec jakiejś epoki. Wybitny gracz, ale ani z niego jakiś trickster ani topowy strzelec, więc w tych dyskusjach często jest przemilczany.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8999
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2397

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 23 mar 2026, 18:11

to ja wlasnie z tych niedoceniajacych go :P tzn. wiem, ze obiektywnie patrzac to bardzo dobry pilkarz, ale mnie zawsze wkurzalo u niego takie asekuranctwo w grze. w glowie zawsze nazywalem go defensywnym napastnikiem, bo jak mial do wyboru wejsc w drybling albo zwolnic gre, to prawie zawsze konczylo sie bezpiecznym wycofaniem pilki. no i do tego delikatnie mowiac nie za bardzo kojarzy sie z wygrywaniem. siedzi w tej la lidze cale zycie, za jego czasow barcelona i atletico zdobyly pewnie z 10 mistrzostw, tylko tak sie sklada, ze mistrzem zostawala zawsze ta druzyna, w ktorej akurat nie bylo griezmanna

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 kwie 2026, 19:03

Real Oviedo - Valencia 1:0

Beniaminek z Asturii gra bardzo siermiężną piłkę, ale ambicji nie można im odmówić, i to w dużej mierze dzięki niej pokonali Nietoperze, które przez całe spotkanie niewiele pokazały w ofensywie i wyglądały trochę jakby przeszły obok meczu. Oviedo prezentowało się w przekroju 90 minut lepiej, ale długo nie przekładało się to na realne sytuacje bramkowe. Pierwszy celny strzał, w 27 min. w wykonaniu Luki Ilicia, choć wyglądał efektownie, nie mógł zaskoczyć Stole Dimitrievskiego. Trzy minuty później padła jednak bramka - po krótko rozegranym rzucie rożnym Thiago Fernandes wyłożył piłkę niepilnowanemu w polu karnym Davidovi Costasowi, ten bez przyjęcia uderzył pod poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą Asturyjczycy mogli podwyższyć prowadzenie - groźną kontrę zakończył celnym uderzeniem Thiago Fernandez, jego uderzenie obronił jednak nogą były bramkarz Cementarnicy 55 Skopje. Także po przerwie groźniejsze było Oviedo - w 55 min. świetnej sytuacji nie wykorzystał Ilić - mając piłkę na środku pola karnego, nieatakowany uderzył z woleja nad bramką. Bardzo ładny drugi gola dla gospodarzy (Alberto Reina trafił do siatki od poprzeczki) nie został uznany, gdyż dwóch stojących na spalonym graczy Oviedo zasłaniało Dimitrievskiego. Nie zmieniło to jednak wiele ,bo Valencia fatalnie prezentowała się w ofensywie, nie potrafiła nic zaproponować i zasłużenie przegrała. Oviedo pokonało jeszcze ostatnio Sevillę, i choć strata do bezpiecznych miejsc jest duża (na chwilę obecną siedem punktów), w przypadku spadku będą mogli opuścić La Liga z podniesionym czołem.


Deportivo Alaves - Osasuna 2:2

Quique Sanchez Flores robi dobrą robotę w Alaves, bo po objęciu przez niego ekipy z Kraju Basków jej gra prezentuje się nieźle, zwłaszcza jak na ich potencjał kadrowy. Osasuna objęła co prawda szybkie prowadzenie - w 4 min. po dograniu z lewej strony Valentin Rosier z bliska trafił do siatki - ale później goście oddali pole Alaves, które przejęło inicjatywę. Szczególnie aktywny był Toni Martinez, który kilka razy zagroził bramce Sergio Herrery - w 29 min. mocno i celnie uderzył z rzutu wolnego ,z chwilę później główkował obok bramki. Goście potrafili jednak ukąsić z kontrataków - w 36 min. po jednym z nich Ruben Garcia świetnie główkował, ale Antonio Sivera efektowną paradą odbił zmierzającą po koźle do bramki piłkę. Gospodarze dopięli swego w 44 min. - aktywny Toni Martinez dostał prostopadłą piłkę i gdy wydawało się, że jej nie sięgnie, niespodziewanie na wślizgu zdołał ją uderzyć i skierować do bramki. Po przerwie mecz był mniej atrakcyjny do oglądana niż w 1. połowie, ale w końcówce sporo się działo. Arbiter podyktował nieoczywisty rzut karny dla Osasuny (powtórki nie wyjaśniły, czy rzekomo faulujący Tenaglia w ogóle miał kontakt z rywalem), który w 79 min. wykorzystał Ante Budimir. Kilka minut później arbiter wskazał na wapno już po przeciwnej stronie boiska - Alejandro Catena zupełnie niepotrzebne nadepnął na stopę rywala (ten oddał już niecelny strzał, żadnego zagrożenia nie było). Do jedenastki podszedł w pierwszej minucie doliczonego casu gry Lucas Boye i trafił w lewy dolny róg, ratując punkt dla Alaves. Drużyna z Vitorii wciąż nie może spać spokojnie, bo nad osiemnastym Elche mają tylko trzy punkty przewagi, a przed sobą wyjazdowe mecze z Realem Sociedad i Realem Madryt.

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14302
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1500
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 12 kwie 2026, 22:27

Wyjąć z tej ligi Real i Barcelone to Villareal bierze mistrza, piękny jest pan trener Marcelino :brawo:

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8999
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2397

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 12 kwie 2026, 22:31

fajna akcja marketingowa ta #la liga retro. realizacja transmisji, pilka, stroje druzyn i sedziow - na jedna kolejke wszystko cofnelo sie w czasie, swietny nostalgiczny klimacik. inne ligi powinny to podlapac. szkoda tylko, ze nie wiedziec czemu real i barcelona nie ogarnely, bo taki yamal w obecnej formie to by w tym slynnym zestawie ronaldinho z 2006 siadl jak zloto





@coco jeszcze atletico musialoby odpasc ;) villarreal ma ciekawy status w tym sezonie, z barca, realem i atletico przegral 5/5 dotychczasowych spotkan, ale reszte ligi fajnie pykaja. dzisiaj mozna rzucic okiem, bo dzieki wyzej wspomnianej przeze mnie akcji nie graja w tych swoich oczojebnych zoltych strojach, co sie zdarza raz na sto lat

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14302
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1500
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 12 kwie 2026, 22:46

Ale umówmy się, wielka trójka ma takie składy i takie nakłady pieniężne że Villareal to jest żebrak w stosunku do nich. Marcelino odgruzował kilku graczy i idzie po ligę mistrzów czyli po olbrzymie pieniądze dla tego klubu, gość sprawił że Buchanan mu napędza grę. Zasługuje chłop na sukces i na szansę w lepszym klubie, bardzo niedoceniany trener.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 12 kwie 2026, 23:39

Athletic Bilbao - Villarreal 1:2

Kolejne zwycięstwo Żółtej Łodzi Podwodnej, a Baskowie nadal mają problemy w obronie, co przesądziło o wyniku meczu. 1. połowa była dość wyrównana - choć gospodarze atakowali nieco częściej, to ich próby ataków pozycyjnych kleiły się słabo. W 11 min. Pape Gueye sprawdził czujność Unaia Simona dobrym uderzeniem z dystansu, bramkarz gospodarzy zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Athletic odpowiedział uderzeniem Yuriego Berchiche, który w 17 min. z niezłej pozycji uderzył obok prawego słupka. W 26 min. piłkarze Marceliny wyprowadzili kapitalny szybki atak - Oluwaseyi wyłożył piłkę Sergiemu Cardonie, a były piłkarz Las Palmas ze spokojem przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Simonem, zdobywając swojego pierwszego ligowego gola w sezonie. W piątej minucie doliczonego czasu gry Villarreal podwyższył prowadzenie - Inigo Lekue popełnił katastrofalny błąd w obronie, tracąc piłkę na rzecz Alfona Gonzalesa, który wygrał pojedynek sam na sam z Simonem. Po przerwie Athletic nadal próbował ataków pozycyjnych, które nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Luiza Juniora. Z kolei Villarreal atakował rzadziej, ale groźnie - w 50 min. prawą stroną pola karnego popędził Tajon Buchanan, jego strzał obronił jednak wychodzący z bramki Simon. W 59 min. dobrą pozycję do uderzenia z dostał Alfon Gonzales, jednak poślizgnął się przy uderzeniu i posłał piłkę obok lewego słupka. Wysiłki Basków w końcu przyniosły efekty w 84 min., kiedy to Berchiche uniknął spalonego, dograł przed bramkę, a tam Gorka Guruzeta trafił do siatki z kilku metrów. Kilka minut później po świetnym podaniu Gerarda Moreno akcję Żółtej Łodzi Podwodnej świetnie wykończył wprowadzony na boisko Nicolas Pepe, jednak okazało się, że był na niewielkim spalonym. Piłkarze Marcelino skutecznie bronili się do końca i dzięki wygranej mają już cztery punkty przewagi nad czwartym Atletico Madryt.

Real Oviedo niespodziewanie wygrał aż 3:0 w Vigo, tym samym wracając do walki o utrzymanie w La Liga. Choć stratę do bezpiecznego miejsca mają jeszcze sześciopunktową, to czeka ich jeszcze kilka meczów z rywalami z dołu tabeli (Elche, Getafe, Alaves, Mallorca).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 kwie 2026, 6:35

Real Oviedo - Villarreal 1:1

Jeszcze niedawno wydawało się, że spadek Oviedo jest niemal pewny, ale trzy zwycięstwa w poprzednich czterech meczach przywróciły beniaminkowi nadzieję. Wczoraj też zaprezentowali się nieźle i mogą odczuwać niedosyt po remisie. Żółta Łódź Podwodna objęła prowadzenie w 13 min. w kontrowersyjnych okolicznościach - faul Daniego Calvo był, ale po obronie jedenastki Daniego Pajero przez Escandella arbiter nakazał ją powtórzyć, choć z powtórek wydaje się, że bramkarz gospodarzy nie wyszedł obiema stopami przed linię. Powtórzonego karnego wykorzystał Nicolas Pepe. Po utracie gola Asturyjczycy przejęli inicjatywę i ruszyli do ataków, ale przez resztę 1. połowy rozbijały się one o defensywę Villarreal i nie prowadziły do sytuacji bramkowych. Dopiero w doliczonym czasie gry celnie główkował Ilyas Chaira, ale w sam środek bramki. Po przerwie ataki Oviedo były już groźniejsze - w 53 min. po świetnym rozegraniu piłki w polu karnym przez gospodarzy uderzał Alberto Reina, jednak bramkarz Arnau Tenas popisał się refleksem. W 69 min. gospodarze dopięli swego - strzał Chairy nie był zbyt mocny, ale pomógł mu lekki rykoszet. Asturyjczycy do końca walczyli o zwycięstwo i w przekroju całego meczu pozostawili po sobie lepsze wrażenie niż Villarreal. Zupełnie niewidoczni byli wprowadzeni na boisko po przerwie bombardierzy gości - Mikautadze i Moleiro nie poprawili w 2. połowie gry ofensywnej Villarreal, bliski zdobycia gola był natomiast Ayoze Perez, który z bliska główkował w poprzeczkę.

Oviedo zagra teraz u siebie z Elche i tam będą już musieli wygrać, inny wynik będzie raczej oznaczał kres nadziei na utrzymanie. A że Elche groźne być potrafi, pokazali choćby w tej kolejce pokonując 3:2 Atletico.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”