FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 907

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 13 cze 2009, 12:18

No niby coś około 9 mln chce za sezon. Albo ma tak durnych doradców, albo sam czegoś takiego żąda. Mam nadzieję że to pierwsze bo inaczej bardzo źle by to świadczyło o jego wiedzy na temat realiów w świecie piłki. Rozumiem że jest wkurzony bo niby Laporta mu obiecał podwyżkę rok temu czy jakoś tak (była taka sprawa w trakcie sezonu) i chce teraz to sobie wynagrodzić, ale klub nie ma prawa zgadzać się na takie niedorzeczne liczby. Podobno my dajemy mu 6 mln, co wydaje mi się dobrą stawką. VV nie jest jakimś kluczowym zawodnikiem (tzn chodzi mi o to że i z innym bramkarzem dalibyśmy rade) mimo swojej bardzo dobrej gry są jednak lepsi od niego. Powinien IMO przemyśleć te swoje żądania i jednak je drastycznie obniżyć. Jakoś go sobie nie wyobrażam w innym klubie niż Barcelona, ale to taki czarny scenariusz więc na razie można być spokojnym i nawet o takich rozwiązaniach jak pożegnanie VV z Barcą nie myśleć.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 13 cze 2009, 12:27

VV ladnie jedzie...a Asenjo nie podpisal kontraktu z AM bo czeka na rozwoj wypadkow w negocjacjach wlasnie Pokemona. Ciekawie sie robi. Poza tym kuzwa wszyscy chca jeba*ych podwyzek a za poprzedni rok powinni oddac wszystkie premie oraz poobnizac sobie kontrakty. Jak dla mnie stanowcze NIE wielkim podwyzkom. Nie ma graczy niezastapionych (oprocz Xaviego)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 13 cze 2009, 12:39

W jakimś artykule o tym było jeszcze oprócz Asenjo o Reinie i Lopezie oraz Gorce, ale sumy jakieś z kosmosu. Że niby 35 mln za Lopeza :shock: świat staje na głowie... Z tych wymienionych to za dużo meczy Asenjo nie widziałem (dwa - z Barcą :P),jest niby wielkim talentem, ale mając ich do wyboru to chyba bym się skusił na Reine mimo wszystko (trochę bramek w tym sezonie zawalił - mecz z Chelsea w LM), wychowanek i jeśli jest w formie to naprawdę bardzo dobry gracz.

Awatar użytkownika
Killerbean
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1087
Rejestracja: 04 sie 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Killerbean » 13 cze 2009, 13:32

krzychu212 pisze:o niby coś około 9 mln chce za sezon. Albo ma tak durnych doradców, albo sam czegoś takiego żąda. Mam nadzieję że to pierwsze bo inaczej bardzo źle by to świadczyło o jego wiedzy na temat realiów w świecie piłki. Rozumiem że jest wkurzony bo niby Laporta mu obiecał podwyżkę rok temu czy jakoś tak (była taka sprawa w trakcie sezonu) i chce teraz to sobie wynagrodzić, ale klub nie ma prawa zgadzać się na takie niedorzeczne liczby. Podobno my dajemy mu 6 mln, co wydaje mi się dobrą stawką. VV nie jest jakimś kluczowym zawodnikiem (tzn chodzi mi o to że i z innym bramkarzem dalibyśmy rade) mimo swojej bardzo dobrej gry są jednak lepsi od niego. Powinien IMO przemyśleć te swoje żądania i jednak je drastycznie obniżyć. Jakoś go sobie nie wyobrażam w innym klubie niż Barcelona, ale to taki czarny scenariusz więc na razie można być spokojnym i nawet o takich rozwiązaniach jak pożegnanie VV z Barcą nie myśleć.
On chce 7 , nie 9 . Wie że 9 nie dostanie bo tyle nawet Messi nie ma . Tu się dosłownie rozbiega o bańke , ewentualnie jeszcze długość kontraktu . IMO nie ma problemu Valdes podpisze i pogra jeszcze długie lata .

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 cze 2009, 15:30

Nie ma się czym przejmować. Agent niech sobie gada a i tak każdy wie, że Valdes raczej nie znajdzie sobie klubu, który da mu sportowo i finansowo tyle co Barcelona. Niestety agenci są teraz w swoim żywiole. Nam pozostaje tylko przeczekać ten okres. Nie ma się tutaj nawet specjalnie nad czym zastanawiać.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 cze 2009, 20:24

W zimie sie mowiło, ze kontrakt VV bedzie jednym z najtrudniejszym do podpisania. Coś tam sie mowilo, przez agneta, ze chce tyle co Iker, pozniej miał bardzo słaby poczatek roku, sprawa ucichla teraz ponownie po dobrej koncowce wielkie sumy wróciły. Jednak jego spodziewam sie ze damy rade spokojnie przedłuzyć, chyba, ze naprawde zacznie odbijac jego agentowi. Pewnie jeszcze spora prowizje chce dla siebie.
Agent Toure podobnie, Barca chce porozmawiać z samym zawodnikiem, widać maja dosyć tego gościa.
Dobrze, ze Rafa jak i Puyol stwierdzili, ze nie bedzie problemow z przedłuzeniem ich kontraktów, bo ciezkie sie to robi. Wiecej o kontraktach obecnych niz o wzmocnieniach.
Real daje takie sumy, ze ciezko bedzie teraz negocjować przejscie jakiegoś świetnego zawodnika(Ribery). Jeszcze wspomniano, że Hlebo zostanie, on sam podobno odrzucil mozliwosc przejscia do Stuttgartu. W zeszłym roku praktycznie wszystko wiedzielismy zanim rozpoczal sie okres przygotowawczy, teraz mysle, że bedzie o to trudniej.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 cze 2009, 19:33

http://www.blaugrana.pl/news/2781/cesc_ ... ywiad.html
Przez 20 minut Gerard Piqué i Cesc Fábregas - przyjaciele od 10 lat - rozmawiali, żartowali i dużo się śmiali. Wywiad przeprowadził dziennikarz największej hiszpańskiej gazety 'El Pais'

Piqué - Cesca znam odkąd przyszedł na próbny trening do sekcji alevin A (tu Cesc wybucha śmiechem). No i czemu tak rechoczesz? Widziałeś, jak on wygląda z tymi szwami i z blizną (podczas ostatniego meczu Cesc zderzył się z przeciwnikiem i konsekwencją jest siedem szwów). Prawdziwy Francescstein! Szkoda, że go nie widziałeś w dzieciństwie. Przybył z niejakim Pereirą. To był dopiero piłkarz!

Cesc - Przybyliśmy razem z Mataró. Codziennie przyjeżdżaliśmy taksówką. Był z nami dopóki nie awansowaliśmy do sekcji cadetes, nie?

G.P. - Nie pamiętam. Chętnie bym go pozdrowił, ale wątpię, żeby czytał El Pais. To był dopiero gość!

C.F.
- Tak jak ten tutaj (wskazuje na Piqué). Ty zawsze byłeś taki sam. Nawet na boisku. Grał na środku obrony, ale wypuszczał się w okolice pola karnego przeciwnika, trzy razy częściej, niż teraz. Rodo, nasz trener, wołał: Zostaw ten plecak i daj sobie spokój z wycieczkami pod pole karne!

G.P. - Rodolf Borrell, to był ktoś.

C.F.
- Odszedł do Liverpoolu! Ale jak trafiliśmy do Barçy, on już tu był. Jeden z najlepszych trenerów, jakich kiedykolwiek miałem.

G.P.
- Co miałem poradzić na to, że mi się nudziło? Poza tym strzelałem gole, zdobyłem jakieś 50 bramek...

C.F. - Z czego 40 z moich dośrodkowań.

G.P.
- Zgadza się, z rzutów rożnych.

C.F.
- Widać go było w polu karnym, ręka w górę, bach, gol.

G.P - Zgadza się. To w ogóle była dobra drużyna.

C.F. - Był Vázquez, Pedraza, Valiente, Messi...

G.P
- Leo doszedł później. Był bardzo mały, ale bardzo dobry, był naprawdę niesamowicie utalentowany. Tak jak teraz, kiedy wygraliśmy potrójną koronę, był decydujący. Zdobył mnóstwo bramek.

C.F. - Jest świetny. Zawsze był. Ale kiedy do nas przyszedł, był strasznym milczkiem. Dopiero wyjazd do Szwajcarii spowodował, że zaczął z nami rozmawiać. To był obrót o 120 stopni.

G.P
- Idioto! Mówi się 180 stopni! Puyi, słyszałeś? (Puyol udzielał wywiadu nieopodal) Słyszałeś co on powiedział?

C.F - To byłby obrót o 180 stopni jakby teraz był gadułą. Więc jednak o 120 stopni, baranie. Podobno Leo gra świetnie na PlayStation, ale nie było mi dane z nim się zmierzyć.

G.P. - Chłopie, ja byłem najlepszy.

C.F. - Ja byłem dobry w PES, ale w tenisa nie wygrałeś ze mną nigdy.

G.P. - Ty kłamczuchu! Nigdy nie chciałeś się ze mną zmierzyć. Odkąd przybyłem do La Masii, nikt nie wygrał ze mną w ping ponga.

C.F. - Gerard, jesteś największym samochwałą, jakiego znam. Można go spytać: jest coś, czego nie umiesz robić dobrze?

G.P. - Znasz mnie nie od dziś, więc wiesz, jaka będzie odpowiedź.

C.F. - Wytrzymywałem z Tobą nawet w Anglii.

G.P. - Puyi! Od tej pory oprócz pensji i premii za wygranie Ligi, Pucharu i Champions League będzie jeszcze premia za wytrzymywanie z Gerardem Piqué. Dzwoń do Txikiego i zaproponuj mu to, bo jak nie, to Cesc do nas nie wróci.

C.F. - Cieszę się, że obu nam tak dobrze poszło...

G.P. - Jak odszedłeś, ja przeszedłem do A. Ale ogólnie rzeczy nie układały się tak, jak chciał klub... e tam, nie chce mi się wracać do tego, dlaczego opuściłem Barcelonę. Widać tak musiało być. Wróciłem i jestem bardzo szczęśliwy.

C.F. - Teraz nikt nie chce odchodzić z Barçy, bo jest tam mnóstwo możliwości awansu. Ja miałem 16 lat, Arsenal mi zaoferował grę w pierwszej drużynie, miałem 18 lat, gdy zagrałem w finale LM...

G.P. - To kwestia postawienia na odpowiedniego gracza. Muniesa, Busi, ja... Pep podjął słuszną decyzję...

C.F - Ale w Anglii nie graliśmy przeciwko sobie nawzajem.

G.P - Owszem, chłopie, 2-1 dla nas i wygraliśmy Premiership. Zagrałem w dziewięciu meczach, w tym również i wygraliśmy. Nawet dostałem medal. Jak w Premiership zagrasz w 10 meczach, a Twoja drużyna wygrywa Ligę, to dostajesz medal. Ja taki dostałem tuż przed finałem w Rzymie.

C.F. - Zawsze bardzo szanowałem Manchester United.

G.P. - I vice versa. Ferguson zaraził mnie szacunkiem do Arsenalu. Wtedy graliście naprawdę dobrze. Do finału w Paryżu. Trafiliście na Barcelonę i zonk! Skończyło się!

C.F. - Zaprosiłeś mnie do Rzymu, co? Bo w Paryżu byłeś dzięki wejściówce, którą dostałeś od pewnego kanoniera...

G.P. - Na Twój bilet wszedł mój ojciec, był w sektorze kibiców Arsenalu. Ja poszedłem z bratem, a wejściówki mieliśmy od Nike. Ale przynajmniej byłem na stadionie, a Ty siedziałeś w domu.

C.F. - Nie dałem rady przyjechać do Rzymu. Ale darłem się przed telewizorem jak opętany. Szkoda, że tego nie widziałeś. Wygraliście zasłużenie.

EL PAIS
- Nie wydaje Ci się, że masz miejsce w Barcelonie?

C.F. - Kto by nie chciał grać w takiej drużynie? Znam ją od podszewki. Ale cóż, jestem kapitanem Arsenalu i jestem z tego dumny.

G.P.
- Zobaczysz, on jeszcze do nas wróci. Zasługuje na to. Poważnie. Nigdy nie widziałem, aby stracił piłkę, strzela bramki, ma zadatki na lidera drużyny.

C.F. - Prawda jest taka, że gra reprezentacji przypomina mi bardzo grę Barcelony. Żałuj że nie było Cię w kadrze w zeszłym roku. Rozmowy z Luisem, zgrupowanie, puchar Mistrzostw Europy, ci wspaniali ludzie...

G.P - Zgadza się, jestem krótko w reprezentacji, ale reprezentuje bardzo wysoki poziom. To co? Gramy o drugi puchar!


Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 16 cze 2009, 15:47

jak grubo? cienko! Nie wierze ze VV chce tak duzej kasy.....6 baniek to maks maksymalny, i powinien sobie zdawac sprawe ze i tak nigdzie wiecej nie dostanie.

Kuzwa zamiast odswiezac kadre ze slabszych ogniw my musimy martwic sie o mocne strony naszej druzyny. Jakos zle to wyglada. Dodatkowo Real a dokladniej Perez wylecial w kosmos i ceny poszly w gore. Bylem pewien ze do konca czerwca zakontraktujemy wszystkich nowych zawodnikow....przeliczylem sie. O ile Silva dalej jest realny do w FR przestaje wierzyc. Szkoda ale czas rozbic bank i zaczac troszke myslec o ofensywie.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 16 cze 2009, 16:46

Nie dobrze. Czekam tylko kiedy ten Valdes podpisze nowy kontrakt i Atletico będzie mogło spokojnie kupić sobie Asenjo. No dajcie mu tą kasę i koniec tego tematu.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 cze 2009, 18:16

Wytrzymasz do końca mercato Bienias czy wcześniej padniesz z nerwów? :lol:

Pierwsza sprawa - te wszystkie domniemane żądania kosmicznego gaży to słowa agenta. Sam zawodnik zapewne jest teraz na zasłużonym urlopie.
Druga sprawa - Valdes OSOBIŚCIE (!) zabrał głos całkiem niedawno (10 dni temu) i stwierdził, że nie będzie problemów z przedłużeniem kontraktu. Chce zostać i jestem przekonany, że tak będzie. Oto link do tej wypowiedzi ---> http://www.sport.es/default.asp?idpubli ... cio_PK=803

Podaję od razu link do translatora, aby każdy mógł sobie przeczytać co powiedział nie kto inny jak Victor Valdes -> http://translate.google.pl/translate_t? ... l=es&tl=en#

W ogóle postawa niektórych kibiców mnie przeraża. Co takiego złego się dzieje? Minęły 2 tygodnie okienka transferowego a niektórzy już wpadli w panikę, że nie ma nowych piłkarzy :| Inter zaproponował zaporową cenę za Zlata więc nie dziwne, że z transferu nic nie wyszło. Podobnie ma się sprawa z Riberym. Naprawdę nie sztuką jest rzucić na stół 100 mln i kupić Francuza. Możemy być pewni, że Laporta tego nie zrobi i nie widzę w tym nic dziwnego. Wiadomo jak Perez podziałał na rynek, ale nie oznacza to, że wszyscy mają tańczyć tak jak Floro zagra. Jeżeli uda się kupić Francka za bardziej rozsądne pieniądze to będzie wspaniale. Jeżeli się nie uda to trudno. Mam nadzieję, że walka jeszcze nie jest zakończona i tyle. Czasu pozostało jeszcze bardzo wiele. Jeśli chodzi o transfery pozostałych piłkarzy (mam na myśli mniej medialne nazwiska) to wszystko raczej odbywa się normalnie. Tutaj nie będzie ani wielkiego rozmachu ani medialnej otoczki. Pewnego dnia obudzimy się i na stronach o Barcelonie przeczytamy info np: o następcy Sylvinho. Tak w ogóle to ile klubów dokonało już transferów i jakie to kluby? Ktoś uważa, że Barcelona śpi kiedy świat się wzmacnia?

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 16 cze 2009, 18:23

Okienko jeszcze się nie zaczęło. Zaczyna się za 2 tygodnie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 cze 2009, 18:34

Fuckt :angry2: Tak czy inaczej wiadomo co miałem na myśli. Okres wytężonych działań na rynku dopiero się rozpoczął a niektórzy już srają pod siebie bo Barcelona nie zakontraktowała nikogo nowego.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 16 cze 2009, 19:34

Mlody kibic jestes Mentor. Slyszalem wiele wypowiedzi i ta VV nie robi na mnie wrazenia. Tak samo ten urlop.....CR7 tez jest i co?


Jaka panika, to tylko troska. Pamietam co sie dzialo po 06. Tez mowiono spokojnie itp a sie obsralismy i wykorzystalismy tylko okazje z turynskiego bazaru.
Mi chodzilo o konkretnych zawodnikow FR i DS. O nich trzeba zabiegac wczesniej i to oni powinni byc naszymi priorytetami. Tyle srania bylo przed koncem sezonu a teraz widzimy ze mozemy miec sraczke. eot

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 cze 2009, 19:55

Ty za to jesteś stary kibic Bienias.

Na Ciebie większe wrażenie robią słowa agenta a na mnie słowa piłkarza. Co kto lubi.

Toure też odejdzie? Biada nam :(
Bienias pisze:Tak samo ten urlop.....CR7 tez jest i co?
:lol:

I nic. Rzucamy 100 mln i Ribery nasz. Takie proste a Laporta nie daje rady [']

Wytłumacz mi - młodemu, prostemu kibicowi - co jest nie tak? Co Twoim zdaniem powinien zrobić Laporta? Czy Ty uważasz, że On siedzi na dupie i zbija bąki? Txiki podłączył sobie Pegasusa i zapomniał o mercato? A może jednak cały czas toczone są negocjacje z różnymi piłkarzami i analizowane różne alternatywy? Ty możesz wierzyć w teorię siedzenia na dupie a ja wierzę w teorię o tym, że odpowiednie kroki są podejmowane.

Troska? OK, ale ja równie dobrze mógłbym to nazwać brakiem zaufania do ludzi odpowiedzialnych za zespół. Tych samych ludzi, którzy w dużej mierze odpowiadają za sukcesy tej ekipy. Możesz ich uważać za ćwierćinteligentów, którzy nie mają świadomości popełnionych wcześniej błędów i absolutnie nie potrafią wyciągnąć z nich nauki. Ja tak nie uważam.

Ja też pamiętam co się działo po Paryżu. Wtedy trochę przespaliśmy okienko. Teraz okienko jeszcze się nie rozpoczęło a niektórzy kibice już się obsrali bo Real kupił dwóch cracków a Barca śpi. Pytam raz jeszcze - co ma Twoim zdaniem zrobić Joan? Kupić El Guaje i Scarface'a za wszelką cenę w dosłownym tego wyrażenia znaczeniu?

Swoją drogą nie zgadzam się co do tego, że David Villa powinien być naszym priorytetem. Jeżeli skreśliliśmy Eto'o, aby postawić na Hiszpana to mnie takie rozwiązanie nie przekonuje. Dwaj podobni piłkarze i Villa IMO nie jest zawodnikiem, który mógłby odmienić naszą grę a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? :P Oczywiście teraz sytuacja jest inna bo skreślony Kameruńczyk może nie mieć ochoty po raz drugi z rzędu pogodzić się z tym a w takim układzie będziemy niejako zmuszeni kupić napastnika.
Co innego Zlatan. Szwed to inny piłkarz i jestem w stanie w pełni zrozumieć argumenty zwolenników takiej wymiany szpicy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”