Everton (zbiorczy) - Strona 92

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 09 cze 2016, 19:00

Koeman już jest przyklepany i powinien być ogłoszony gdzieś w przyszłym tygodniu. Southampton dostanie rekompensatę w okolicach 5 mln Ł.
coco pisze: Flores został oficjalnie trenerem Espanyolu.
Szkoda. Chciałem, żeby został w Anglii, ale liczba potencjalnych klubów do objęcia była niestety ograniczona.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 14 cze 2016, 10:38

Koeman oficjalnie do 2019.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23163
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6213
Kibicuję: 4rsenal

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 14 cze 2016, 15:20

Ronald Koeman ogłoszony nowym menadżerem Evertonu. Przedstawmy to w liczbach:
2 - tyle lat pracował w Southampton. Zajmował miejsca 7. i 6. Dwukrotnie nad Evertonem
3 - na tyle lat Holender podpisał umowę z The Toffees
5 - milionów funtów rekompensaty otrzymają Święci
7 - milionów funtów za sezon ma zarabiać Koeman. To o około pięć milionów więcej niż pobierał na St Mary's.
70 - tysiecy funtów za tydzień otrzymuje Romelu Lukaku. To najlepiej zarabiający gracz z Goodison Park, ale to ma się zmienić, ponieważ Koeman dostał pozwolenie na oferowanie graczom tygodniówek powyżej 100 tysięcy, aby zatrzymać najlepszych.
100 - milionów funtów ma obiecane były szkoleniowiec Valencii od nowego właściciela, Farhafa Moshiriego na zakup nowych piłkarzy.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19578
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 06 sie 2016, 8:25

http://www.dailymail.co.uk/sport/footba ... bsite.html
Żenujące zachowanie klubu. Hilbert i Osman większość swego życia spędzili w klubie a klub pozbył się ich nie informując ich osobiście tylko musieli wyczytać na stronie internetowej klubu. Słabe

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 13 sie 2016, 18:02

Everton - Tottenham Hotspur 1:1

z przebiegu spotkania chyba faktycznie mecz na remis. Inna sprawa, że liczyłem na coś więcej, a najciekawsze zaczęło się dopiero od 70. minuty, gdy Koguty ostro przycisnęły, a Maarten Stekelenburg zaliczył dwie genialne interwencje. A co działo się wcześniej? Błyskawiczne otworzenie wyniku przez gospodarzy, wszak już w 5. minucie Ross Barkley zaskoczył Hugo Llorisa. Bura dla obrońców Tottenhamu, którzy nie przecięli zagrania pomocnika Evertonu. Do Llorisa można mieć mniejsze pretensje. Zapewne spodziewał się, że któryś z Kogutów dojdzie na linii podania do sytuacji strzeleckiej, a tu niespodziewanie piłka powędrowała aż do samej bramki. Tottenham budził się powoli, w żaden sposób nie mogąc zaskoczyć holenderskiego bramkarza. W jednej z sytuacji mogło dojść do wyrównania, ale sędzia Atkinson zagwizdał, gdy Kane wychodził na dogodną pozycję. Zdaniem arbitra Anglik faulował rywala, aczkolwiek był to przypadek klasycznej walki bark w bark. Szkoda, ponieważ tak na 75% można oszacować, że Tottenham zdobyłby gola. Kane mógł podawać wzdłuż linii bramkowej bądź bezpośrednio uderzać z ostrego kąta, czym mógłby zaskoczyć bramkarza The Toffees. Na kolejne emocje trzeba było trochę poczekać. Gol Lameli, a później dopiero ostatnie kilkanaście minut, w których zwłaszcza Vincent Janssen powinien wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, lecz jak już wspomniałem, Stekelenburg pokazał swoją wartość. Koeman natomiast nie do końca trafił ze zmianami. Arouna Koné spartaczył dwie obiecująco zapowiadające się okazje, ale np. z podstawowego składu taki Barkley po zdobytym golu się nie rozkręcił i jego występ oceniam na przeciętny. Z drugiej strony Everton ma nowego managera, zatem nie wszystko ma prawo grać. Tottenham zwyczajnie rozczarował.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 12 wrz 2016, 22:51

Sunderland - Everton 0:3

mam wrażenie, że kto by nie prowadził Czarnych Kotów (Poyet, Advocaat, Allardyce, Moyes, a można byłoby zatrudnić nawet Kloppa, Guardiolę, czy Mourinho), to ta drużyna i tak będzie grać tak samo. Wciąż dużo szarpania, jak i prostych środków typu długa piłka do przodu w kierunku najbardziej wysuniętego napastnika, a do tego szkolne błędy w defensywie. Dzisiaj w pierwszej połowie gospodarze mieli niezły fragment gry, gdy na dłużej przycisnęli przeciwnika. Kilka razy z piłką wzdłuż linii pola karnego zabierał się Duncan Watmore, zaś uderzenie Defoe zza "szesnastki" zostało skutecznie zablokowane. Kapitan Sunderlandu doczekał się lepszej okazji na pokonanie Stekelenburga, ale przeniósł piłkę ponad poprzeczką bramki rywala. Można rzec, że na szczęście, albowiem doświadczony Anglik był na pozycji spalonej, czego prawdopodobnie nie wychwycił sędzia liniowy. Z pewnością uznanie nieprawidłowego gola popsułoby odbiór widowiska. Everton? Na początku spotkania Pickford skutecznie zagarnął piłkę przed nogami Lukaku, ale na prawdziwe starcie tych dwóch zawodników należało trochę poczekać. Kilkanaście minut później Belg oddał mocne uderzenie głową, lecz golkiper drużyny Moyesa w porę zareagował, wybijając piłkę wysoko w powietrze. Podobny scenariusz otrzymaliśmy w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Najpierw kilka ataków przeprowadzili gospodarze (m.in. niezła okazja po "wrzutce" z rzutu rożnego), po czym do głosu zaczął dochodzić zespół Koemana. Z dobrej strony pokazywał się zwłaszcza Coleman, z powodzeniem radzący sobie na prawej flance. Wreszcie trafił Lukaku, a niemała bura dla zawodników Sunderlandu. O ile zagranie Deulofeu udało się powstrzymać, tak w dalszej fazie akcji gracze Davida Moyesa byli zbyt pasywni względem Gana Gueye'a, nie mówiąc już o kompletnym odpuszczeniu Lukaku. Wydaje się, że posadzenie na ławce rezerwowych Johna O'Shea nie było do końca trafioną decyzją. Podwyższenie rezultatu mogło nastąpić błyskawicznie, ale bohaterowie poprzedniej akcji sobie wzajemnie przeszkodzili. Najpierw wydawało się, że uderzy Lukaku, po czym piłkę zagarnął mu Gueye, posyłając ją w kierunku trybun Stadium of Light. Emocji było coraz więcej. Ponownie aktywny był reprezentant Belgii, który trafił w poprzeczkę, a niespełna minutę później strzał Watmore'a blokował Jagielka. Myślę, że skrzydłowy Sunderlandu podjął niesłuszną decyzję o uderzeniu i powinien był podawać do wbiegających w pole karne Evertonu partnerów. Warto także wspomnieć o próbie Kahzriego z rzutu wolnego, ale takimi strzałami nie sposób zaskoczyć Stekelenburga. Inaczej zakończyła się akcja Bolasiego, który z odpowiednią siłą posłał piłkę w pole karne, gdzie pozostawiony bez opieki Lukaku ze stoickim spokojem po raz drugi pokonał Pickforda. Nie dziwię się reakcji van Aanholta. Ja również na miejscu Holendra miałbym pretensje do kolegów z obrony, którzy patrzyli się wszędzie, lecz nie na swobodnie poruszającego się w ich "szesnastce" Lukaku. Trzecie trafienie to już w ogóle parodia. Przypomina mi się mecz Manchesteru United, w którym stoperzy Czerwonych Diabłów pozostawili tyle wolnego miejsca napastnikowi drużyny przeciwnej. Wówczas bramka nie padła, ale dzisiejszego wieczoru Lukaku nie miał zamiaru marnować takiej okazji. Inna sprawa, że już później mógł być mniej łapczywy na te gole i na kwadrans przed końcem rywalizacji powinien podać piłkę do Mirallasa zamiast egoistycznie w pojedynkę kończyć akcję. W dodatku bez powodzenia. Cóż, trzy "oczka" dla The Toffees.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19578
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 10 lis 2016, 11:33

http://www.liverpoolecho.co.uk/sport/fo ... d-12153257

Everton chce wypożyczyć Depaya. Mógłby być ciekawy ruch.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 30 gru 2016, 23:05

Hull City - Everton 2:2

podopieczni Mike'a Phelana rozpoczęli dzisiejszy mecz podobnie jak przeciwko Manchesterowi City. Zagrali bez kompleksów i z ambitnym parciem do przodu, zdominowali wyżej notowanego przeciwnika. Najpierw z dystansu próbował Livermore, po chwili gospodarze zyskali rzut wolny w okolicach pola karnego Evertonu po faulu Barry'ego, wreszcie niezłej szansy się doczekał Snodgrass, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Trafienie Michaela Dawsona, który jesienią jest nad wyraz skuteczny, było idealnym zwieńczeniem tej przygniatającej przewagi, jaką Tygrysy osiągnęły w ciągu zaledwie 6. minut.

The Toffees długo zajęło zanim się otrząsnęli i było bliżej 0:2 aniżeli 1:1. Gospodarze odrobinkę spuścili z tonu, aby zbyt szybko się nie wypompować, ale jednocześnie na niezbyt wiele pozwalali rywalom i starali się to przekuć na podwyższenie rezultatu. Momentami brakowało niewiele, najczęściej ktoś się spóźnił z dostawieniem nogi bądź piłkarze Evertonu skutecznie blokowali poszczególne strzały. Taką pierwszą ciekawszą akcję goście przeprowadzili dopiero pod koniec pierwszej połowy. Barkley zagrał prostopadle do Lukaku, a ten na skutek zablokowanego uderzenia, wywalczył rzut rożny. To właśnie po tym stałym fragmencie gry doszło do wyrównania, głównie z powodu nieudanego piąstkowania Davida Marshalla (trafienie samobójcze).

Po przerwie Hull powróciło do pozycji dominującej, a na pierwszy plan wysunął się Snodgrass. Z pierwszego rzutu wolnego skierował futbolówkę na poprzeczkę bramki Roblesa, lecz w drugim podejściu był już skuteczniejszy i beniaminek ponownie objął prowadzenie. Everton nieco podkręcił tempo gry, a Koeman szybciutko po stracie gola zareagował, zdejmując defensywnie usposobionego Barry'ego i wprowadził Toma Daviesa. Muszę przyznać, że rezerwowy Liverpoolu nieco rozruszał grę i nawet kilka razy umiejętnie wdał się w drybling, zatem roszadę holenderskiego managera należy uznać za trafioną. Zresztą jego zmiany należałoby ocenić jeszcze wyżej, gdyby w 90. minucie lepiej do strzału przyłożył się Calvert-Lewin. Centra Colemana wyborna, ale zmiennik Valencii nie ułożył odpowiednio głowy względem adresowanej do niego piłki i ta minęła słupek bramki Marshalla.

Ostatecznie Everton wyrównał za sprawą Barkley'a i na dobrą sprawę mógł o coś więcej powalczyć jeszcze w samej końcówce, ale niemiłosiernie akcje podbramkowe partaczył Lukaku. Koledzy fajnie mu zagrywali przed "szesnastką" drużyny Phelana, lecz Belg nie odnajdywał się w tej grze kombinacyjnej i trzykrotnie w zawstydzający sposób podał niedokładnie/stracił piłkę. W efekcie remis. Everton może odetchnąć, zaś Tygrysy mogą czuć lekki niedosyt.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 14 mar 2017, 23:58

Paul Joyce (dziennikarz dość obeznany w sprawach klubów liverpoolowskich) pisze, że Lukaku poinformował klub, że nie będzie przedłużał kontraktu.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14238
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3924

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 15 mar 2017, 0:33

15 marca 1892, John Houlding (ówczesny prezes klubu) odszedł, a Everton musiał przenieść się z Anfield na Goodison Park. Resztę historii znacie.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 01 kwie 2017, 13:05

:witam:

Za pół godziny derby z Liverpoolem na Anfield. Skład Evertonu:

LIVERPOOL FC: Mignolet, Clyne, Matip, Lovren, Milner, Lucas, Can, Wijnaldum, Mane, Coutinho, Firmino.
Rezerwowi: Karius, Klavan, Moreno, Alexander-Arnold, Grujic, Woodburn, Origi.

EVERTON FC: Robles, Holgate, Williams, Jagielka, Pennington, Baines, Davies, Gana, Barkley, Calvert-Lewin, Lukaku.
Rezerwowi: Stekelenburg, Kone, Mirallas, Barry, Valencia, Lookman, Kenny.

Nie, żebym skreślał nasz zespół, ale nie napawa to optymizmem, przynajmniej na papierze. Pennington, Holgate, Davies, Calvert-Lewin... nie kojarzę żeby kiedykolwiek Everton wystawił tak młody zespół w derbach. Z drugiej strony niezależnie jak zwykle dobrze graliśmy to na Anfield i tak było w dupę. Może młodzież bez tego bagażu wpierdolów zagra tak jak umie, a waga spotkania uwolni w nich to co najlepsze? Oby. COYB!

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 01 kwie 2017, 15:37

Liverpool - Everton 3:1

ostatnio The Toffees rywalowi z miasta goli nie strzelali, a przegrywali pechowo (trafienie Mané na sekundy przed ostatnim gwizdkiem) bądź wstydliwie (sławetne 0:4). Biorąc pod uwagę tegoroczną formę podopiecznych Koemana, liczyłem, że tym razem Everton będzie groźniejszy i co prawda, Mignoleta pokonał, ale w ostatecznym rozrachunku ponownie byliśmy świadkami zwycięstwa The Reds i to dosyć przekonującego.

Joel Robles dopiero w 76. minucie przypomniał sobie o tym, że w pewnych sytuacjach należałoby wykonać paradę. Chyba nigdy nie widziałem meczu, w którym bramkarz przy wszystkich wpuszczonych golach, ani razu nie rzuciłby się do uderzonej piłki. Mizerna postawa bramkarza Evertonu i chyba już najwyższy czas, aby między słupki powrócił Stekelenburg, który potrafił notować wybitne występy, np. przeciwko City na Etihad.

Wracając do dzisiejszego spotkania, to bohaterem rywalizacji chyba Coutinho, który nieustannie nękał swoich rywali dynamicznymi zwodami, a po jednej z solowych akcji świetny występ ukoronował ładnym trafieniem. Bywały też momenty, w których Brazylijczyk przedobrzył i wykonał o jeden zwód za dużo, co kończyło się przejęciem futbolówki przez przeciwnika, niemniej jednak gwiazdor Liverpoolu potwierdził, ile znaczy dla zespołu Kloppa i można się domyślać, jak wiele zyskałby klub z Anfield, gdyby kilkanaście tygodni temu Coutinho nie nabawił się długotrwałej kontuzji.

Dobrą zmianę dał Alexander-Arnold, myślę, że warto odnotować wejście tego chłopaka, który zagrał bez kompleksów i z przekonaniem próbował pokonać Roblesa, kilkakrotnie oddając strzały z dystansu. Na pewno pokazał więcej niż Firmino, który mnie dzisiaj rozczarował, a od Brazylijczyka lepsze wrażenie pozostawił również inny rezerwowy, Origi. Jeżeli Belg skarżył się w ostatnim czasie na niewystarczającą liczbę minut spędzonych na boisku, to dzisiejszym wejściem mógł zachęcić Kloppa, aby to zmienić.

Kilka słów o Evertonie. Braki w defensywie (Coleman, Mori) dały o sobie odczuć, a początkowa nieobecność Barry'ego w środku pola także była moim zdaniem znacząca. Davies nie radził sobie z często zbiegającym do centrum placu Mané, a wiemy jak groźny w ofensywie potrafi być również Emre Can, zatem cała odpowiedzialność za niwelowanie zapędów The Reds leżała na barkach Gueye.

Beznadziejnie zagrał Ashley Williams, jeden z najsłabszych występów tego gracza odkąd pojawił się na Goodison Park. Brzydkie faule, często spóźniony, a Coutinho go robił, jak chciał. Możliwe, że niestandardowe ustawienie trójką obrońców było dla Walijczyka znamienne, ale patrząc na ograniczenia kadrowe, Koeman musiał się na takie rozwiązanie zdecydować.

Liverpool wciąż "czerwony". Przyzwoity występ drużyny Kloppa, słaby zawodników Koemana.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 24 kwie 2017, 22:22

Rośnie nam chyba kolejny wielki bramkarz. Mateusz Hewelt wygrał z Evertonem mistrzostwo kraju U-23. :) Dziwne, że pierwszy raz się o nim dowiaduje, a media to już w ogóle o nim chyba nigdy nie pisały.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26475
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6537

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 kwie 2017, 22:26

Carbon pisze: Dziwne, że pierwszy raz się o nim dowiaduje, a media to już w ogóle o nim chyba nigdy nie pisały.
Media między innymi pisały o tym, że... wybrał reprezentację Irlandii :wink:

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Everton (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 24 kwie 2017, 22:31

Jeszcze nic oficjalnie nie wybrał i chyba ani jednego meczu nie zagrał nawet dla młodzieżówki Irlandii. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”