Liverpool (zbiorczy) - Strona 94

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 30 gru 2006, 21:40

Jarzinho no własnie bez przesady, zagrał lepiej ale nadal to cień Stevena G. Chyba uważaj podobnie że Steven jakiś nie swój ? Dzis był ewidentnie naładowany zła energią [gdyby to nie Anglik dostało by mu sie :P], próbował rozgrywac, walczył - udany przechwyt itd. Na pewno to lepszy mecz niż ten z Blackburn ale mimo wszystko to nie to co sie oczekuje od niego. Na początku sezonu prezentował sie lepiej. A paradoks może polegać na tym ze zaczą grał słabiej od czasu powrotu na środek pomocy [patrz uraz Sissoko]

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 30 gru 2006, 22:08

Meczu nie oglądałem niestety, ale moge się odnieść do słów Zazy odnośnie formy Stevena.
Zaza pisze: A paradoks może polegać na tym ze zaczą grał słabiej od czasu powrotu na środek pomocy
Tu się nie moge zgodzić, na początku sezony na skrzydle grał mniej więcej tak jak w meczu z Blackburn. Marnował seryjnie świetne okazje jak choćby w meczu z Evertonem. Na skrzydle tych sytuacji miał oczywiście więcej gdyż biegał gdzie chciał. W środku pomocy widać gołym okiem, że musi więcej pracować w defensywie, nie może pozwolić sobie na ciągłe wycieczki pod pole karne przeciwnika.
W przeciwieństwie do Ciebie uważam, że Steven zaczął grać lepiej właśnie po tym jak został ustawiony w środku pola. W końcu to już w pierwszym (aczkolwiek pewien nie jestem) meczu na tej pozycji strzelił pierwszą bramke w tym sezonie w LM z Bordeaux. Od tego momentu zaczął się rozkrecać, strzelał bramki m.in. w meczach z PSV i ManCity lub asystował przy bramkach np. z Watford. Od meczu z Blackburn znowu gra słabiej, zdecydowanie w lepszej dyspozycji jest Xabi w tym momencie.
Ogólnie rzecz biorąc na początku sezonu grał kaszane z przebłyskami powiedzmy (np. z meczu z Chelsea robił co chciał z Boulahrouzem).

Chciałbym się wypowiedzieć na temat meczu, jednak po obejrzeniu samej bramki za wiele nie moge :) Zmiana Kuyta na Croucha mnie szczerze przeraziła. Beniteza niektóre "akcje" ze zmianami czy wystawieniem składu (mecz z Blackburn) są naprawde dziwne. Zmienić Kuyta - pracusia, nie raz cofającego się do drugiej linii na wolnego Croucha czekającego tylko w polu karnym na wrzutke było "letko" mówiąć dla mnie dziwne. Gdyby jeszcze Bellamy był na placu gry, to byłbym w stanie to zrozumieć, ale tak ... :roll: Może Ty Zaza rozgryzłeś tego hiszpańskiego taktyka? :)
Pozdrawiam.

Aha - zakup Mascherano jest taką samą plotą jak sprzedaż Croucha i zakup Villi (na ten moment).

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 30 gru 2006, 23:34

Co do Stevena zgadzam sie z kapi88. C+ ma prawa do meczy elminacyjnych Anglii i tam mial Gerrard błyszczec, a wydaje mi sie, ze tak nie było, mzoe na poczatku sezonu, w meczach towarzyskich. Pozniej Rafa pomyslal, ze skoro gra tak w reprezentacji to dlaczego nie w klubie. Zreszta na poczatku poprzedniego sezonu, kiedy Steven strzelal bramki jak szalony, cos tam wspominal, zem oze go wystawiac jako napastnika... Teraz nawet by to pasowało Momo-Xabi srodek, a kapitan na prawej. Dal mnie to był kompletny niewypal, a powrot na srodek to ogormny pozytyw. Steven zaczal grac, strzelac, asystowac, ale cos sie zacielo po zakonczeniu fazy pucharowej LM.. Teraz znowu wyglada jak przed kilkoma tygodniami.
Jestem ciekaw co zrobi Benitez jak wroci Momo. Pennant naprawde gra coraz lepiej, choc dzisiaj nie zagra nadzywczajnie. Jedyny brak to lewa, ale to takze do powrotu Kewella. W zeszłym seoznie to nie było problemu bo gral i Momo i Xabi i Gerrard, tylko wtedy nie było Kuyta, Craiga i nie wypada grac jednym napastnikiem, jak to mialo miesce czesto w poprzednim sezonie.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 31 gru 2006, 9:56

Jarzinho pisze:Pozniej Rafa pomyslal, ze skoro gra tak w reprezentacji to dlaczego nie w klubie.
Tak naprawde to było na odwrót :) Nowy trener Anglii po MŚ, przed wyborem nowego kapitana rozmawiał z Benitezem na temat pozycji Stevena. McLaren zaczerpnął pomysł wystawienia Gerrarda na prawej stronie właśnie od Beniteza (bo teraz w środku gra Lampard - Hargreaves/Carrick), a nie na odwrót.
Co do powrotu Momo, to dla mnie sytuacja jest jasna. Gerrard wróci na prawą stronę. Notabene od Pennanta wymagało się o wiele więcej, niestety póki co nie spełnia oczekiwań. Z drugiej strony kłania się ponownie ta Benitezowa rotacja :x Dwa mecze przed meczem z Blackburn Pennant rozegrał naprawde dobre mecze i chyba w "nagrode" nie został wystawiony w podstawowym składzie w następnych meczach :roll:
McLaren sugerował, że skoro Steven strzelił aż tyle tych bramek na prawej pomocy to w reprezentacji też tak będzie potrafił. Gdyby grał na środku wg mnie mógłby strzelić tych bramek więcej niż te 23. Gerrard ciągle jest ofiarą swojej uniwersalności. Sam mówił, że nie ważna jest dla niego pozycja, póki będzie w podstawowym składzie, dodając jednak, że jego ulubioną pozycją jest środek pomocy (nie def.!). Lampard zawsze jakoś grał na swojej pozycji i nikt nie ma zamiaru go przesunąć na flanke.
Mam nadzieje, że dwa słabsze występy Gerrarda to tylko chwilowa słabsza dyspozycja, a od nowego roku zacznie grać conajmniej tak dobrze jak w poprzednim sezonie (tyle, że na środku :D ).
---
Liverpool FC - Bolton Wanderers 3:0 (0:0)
Świetny mecz w wykonaniu The Reds :!: Pierwsza połowa bezbramkowa pomimo dobrej gry Liverpoolu. O wyniku zadecydowała 61 minuta, w której to padły dwie bramki. Najpierw Crouch strzelił niemal identyczną bramke do tej przeciwko Galatasaray czyli nożycami (cudeńko :D ). W następnej akcji Kuyt posłał piłke do wbiegającego Gerrarda w pole karne, który umieścił piłke w okienku bramki przeciwników. Trzecia bramka była autorstwa Kuyta, któremu asystował Garcia. Graczem meczu jak dla mnie Kuyt, który był niebywale aktywny, miał udział przy pierwszych dwóch bramkach i sam dołożył jedno trafienie. Gerrard również rozegrał bardzo dobrą partie. Ogólnie w zespole można wyróżnić prawie każdego, zawiódł jedynie Gonzalez. Krytykowany Pennant rozegrał jedno z najlepszych spotkań w barwach LFC, choć często głupio tracił piłke. Wspaniałe rozpoczęcie roku (pomimo mojego bólu głowy :P ) :!:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 01 sty 2007, 21:28

Wracam, a nie było mnie spoooooooooooooro czasu. Jeden z moich ulubionych jeśli nie ulubiony temat się kręci więc niech się kręci dalej.

Dziś Liverpool wygrał z Boltonem 3:0 (Crouch 61, Gerrard 63, Kuyt 83). Do omawiania jednak niewiele, krótko, łatwo i elegancko wygrano (i chwała im za to), bo z kim jak z kim ale zwycięstwo z Wanderersami natąpić musiało, zawsze to nowa tabela:

1. Manchester United 22, 54
2. Chelsea Londyn 21, 47
3. Liverpool FC 22, 40
4. Bolton Wanderers 22, 39
5. Arsenal Londyn 21, 36
6. Portsmouth FC 22, 36
...
gdzie zawsze to jest punkt odstępu nad Boltonem :)
Dobra, to tyle, bo i tak powoli zaczynam gadać nie od rzeczy

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 sty 2007, 22:22

Nie wiem czy tak łatwo, pierwsza połowa nie zapowiadała takiego wyniku, choc i tak Liverpool był lepszym zespołem. Druga czesc spotaknia juz nalezała zdecydoawnie do The Reds. Liverpoool przycisnal w odpowiednim momencie i zanim Bolton sie otrzasnal po stracie pierwszej bramki juz było 2-0 i zrobilo sie po meczu. Widac Crouch zapałał do strzelania bramek z przerotki, ta prawie identyczna do tej z Galata :P Oczywisice jak gra Kuyt to musi byc jednym z najlepszych, albo i najlepszym dzisiaj asysta i bramka i chyba zawodnik meczu. Znowu zawiodł Gonzalez, jakos ostanio mu nie idzie, a wejscie mial dobre, podobnie Aureli, Pennant mimo kilku bardzo dobrych rajdow i asysty mial takze sporo strat.
Na koniec wyszło, ze Bolton nie istnial 0 celnych strazłow posiadanie blisko 60-40 na korzysc Liverpoolu.
I wreszcie Gerrard znowu dobry mecz czyli takie wachania, od słabych do coraz leszych, az pozniej (moze) znowu powrot do slabych i tak w kolko.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 sty 2007, 20:45

Szykuje sie kolejny hit transferowy z udziałem Mascherano... Z tego oc donosza media Mascherano jest juz praktycnzie zawodnikiem Liverpoolu. Przeszedł badania, sprawy finansowe takze sa juz załatwione. Jedyne czego brakuje to zgody Fifa ma ten transfer. Liverpool wystosował petycje do Fifa. Jesli ładze pojda im na reke to Argentynczyk bedzie mogl zmienic pora trzeci w sezonie barwy.
Osobiscie mam nadizeje, ze Fifa wyrazi zgode, bo poprostu zapewni rozwoj Javiera, w WHU trudno mu o gre nawet, ze w pomocy graja zawodnicy, ktorzy sa krytykowani przez prase, kibicow czy legendy WH.
Menadzer Argentynczyka Pini Zahavi powinien to załatwic...

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 05 sty 2007, 22:04

Tylko tak wpadłem na 5sek (jak zawsze) bo wydaje mi się to ciekawe:

Rafael Benitez przyznał, że reguły FIFA nie zniechęcają go do starania się o Javiera Mascherano choć jak narazie nie potwierdził niczego w sprawie pomocnika.

Argentyńczyk zdecydowany jest opuścić Upton Park gdzie trafił latem z rodzimego Corinthian.

Włoski Juventus zakończył starania o Javiera i natychmiast na pierwszy plan media wysunęły Liverpool.

Zasady FIFA zabraniają piłkarzom reprezentowania barw więcej niż dwóch klubów w przeciągu 1 lipca do 30 czerwca.

Póki co boss LFC niczego nie potwierdza.

"Jest wiele podobnych sytuacji kiedy zawodnik gra dla trzech klubów w ciągu roku, myślę że to nie byłby problem."

"Obserwujemy dobrych zawodników i chcemy znaleźć kogoś, kto wniesie coś do drużyny. Póki co jednak skupiamy się na kolejnym meczu a nie piłkarzach."

"Nie lubię mówić o konkretnych nazwiskach i prasowych plotkach."

Przy okazji Benitez zapewnił, że pozostaje przy swoim stanowisku co do przyszłości Petera Croucha i Xabiego Alonso.

Crouch padł w ostatnich dniach ofiarą częstych spekulacji jakoby miał zmienić barwy na Newcastle bądź Juventusu, tymczasem Alonso łączony był z powrotem do Hiszpanii.

"To jest jasne, nie chcemy sprzedać Petera Croucha."

"Alonso obowiązuje kontrakt i jestem z niego zadowolony. On jest szczęśliwy w klubie i jest to zwykła plotka, nic poważnego." - zakończył.



Swoją drogą są przecieki że ma to być wypożyczenie do końca sezonu, ale ja mimo żę bardzo bym chciał myślę, że na Mascherano musielibyśmy jeszcze poczekać- to chyba jeszcze nie to okno. A dobrze by było. A propos sprzedaży Alonso- byłaby największą głupotą w życiu Beniteza- Alonso w formie to idealny wręcz zawodnik. Trudno takiego szukać (w przystępnej cenie). Ja tam mam nadzieję, że nie wykrakałem z tym Javierem.

Gritinkz from maj Wioska Murzyńska.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 06 sty 2007, 20:21

1. Noo... to Rosicky pogrąża Liverpool. Pierwsza bramka piękna, choć Dudek za daleko wylazł i dostał za kołnierz A w drugiej to ja już nie wiem. Obrona gra jakby z jakiegoś podrzędnego hiszpańskiego klubu pochodziła, boją się wejść w Czecha czy co Gerrard też tam noge schował zamiast zablokować strzał. Krew, mnie zalewa. W Carling Cup w środe mam wyj..., ale nie w FA Cup. A ci mi tu taką padake odgrywają. Ewidentny karny LFC się należał, ale sędzia wolał dać żółtą Xabiemu za symulowanie Ogólnie nie na moje nerwy takie rzeczy. Oprawa meczu niegodna gry.
2. Ogólnie fajnie się zachował Carragher przy 3. bramce dla Arsenalu. Gonił go możliwe, że najlepszy napastnik świata, ale on wolał się wdać w pojedynek biegowy czy kiwnąć go (pewnie on sam nie wie) no i moje złudzenia o remisie właśnie się zakończyły. Po golu Kuyta naprawde zacząłem wierzyć. Zejdzie badyl, wejdzie Bellamy i coś wskuramy. "AAleee nieeeeee...". Zmiana Riise na Aurelio też nie wiem co miała dać (chyba że jakiś uraz Norwega, ale nic na to nie wskazywało). To była naprawde gorzka porażka :/[/code]

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 06 sty 2007, 21:06

widowiskowy dzisiaj mecz w wykonaniu obu druzyn. Co ciekawe to Liverpool byl strona przewazajaca, ale kontry Arsenalu byly dla nich zabojcze. Szczegolnie podobala mi sie bramka, ktora strzelil Henry. Jak biegl za Carragherem to wiedzialem, ze cos z tego bedzie :D

W koncowce Liverpool calkowicie narzucil swoj styl gry i myslalem, ze 2:2 to tylko kwestia czasu. Zreszta bylo blisko po strzale z woleja. Ciekawy teraz jestem jak bedzie wygladalo wtorkowe spotkanie.

A tak na marginesie to albo mi sie wydaje, albo jak Dudek wychodzi ostatnio w Liverpoolu to zazwyczaj traci 3 gole? Ale moze sie myle


w Stambule z Milanem też 3 puścił :lol2: // fieldy

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 06 sty 2007, 22:37

mistyk pisze:A tak na marginesie to albo mi sie wydaje, albo jak Dudek wychodzi ostatnio w Liverpoolu to zazwyczaj traci 3 gole? Ale moze sie myle

Chyba z Galata było podobnie :roll: Ogolnie Dudek nic nie pokazał wiec nadal pozostaj mu wystepy w reklamach.
Lepsze wrazenie sprawiali The Reds, jednak zawodzili w skutecznosci, a Arseanl zagrał jak nie Arsenal... wykorzystywał wiekszosc z tego co sobie stworzyl. Gdyby nie Dudek mozna by uznac "11" za podstawowa, a jednak przegrali 1-3 na Anfield, Arseanl takze mozna uznac, ze wystawil bliski podstawowemu sklad... Dobrze wypadł Pennant, moze cos chcial udowodnic, najsłabiej chyba napad a napewno ich skutecznosc szczegolnie Luis i Crouch, Dziwna takze ta zmiana Aurelio, przeciez jeszcze w tym seoznei nie pokazal sie z dobrej strony

Awatar użytkownika
Tomi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 738
Rejestracja: 04 lip 2004, 10:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Niechobrz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomi » 07 sty 2007, 10:44

Błędy sie mszczą i to było widać to w meczu, LFC musi zacząć być skuteczną i Crouch niech idzie do Juve, bo nic nie pokazuje !Creig jest dużo lepszy.Kibice na meczu klasa sama dla siebie:)

Szkoda ze LFC dominowało, a takto sie to skończyło

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7183
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 12 sty 2007, 22:03

http://www.sports.pl/index.php?show=1&s ... 30dc328f82

Nareszcie Dudek się obudził.Ma jeszcze czas i niech go wykorzysta. Przechodząc do innego klubu powróci do 1 składu i zacznie grać. W Liverpoolu nie bylo dla niego miejsca ale teraz ma szanse pokazać na co go stać.Tym bardziej że Bramkarz młodzieżowej reprezentacji Włoch Daniele Padelli został na pół roku wypożyczony z Sampdorii Genua do Liverpoolu :roll: Moim zdaniem to wszystko wina Beniteza...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 sty 2007, 1:29

Czy to wina Beniteza, nei wiem dla mnie jasnym było, ze skoro sporwadza sie bramakrza za spora kase to raczej on bedzie gral, bo Dudek juz w sezonie zwyciestwa w LM był krytykowany, po transferze, gdby tak naprawde chciał odszedłby, a wolał pozostac, dla kasy. Czy Benitez nei dawał mu szansy. Trudno postawic na bramkarza, ktory na 7 strzalow broni zaledwie 1. Z tego co pamietam to Dudek gral w CC i FA i te mecze w jego wykonaniu były kompromitacyjne z galata takze sie nie popisał. Jeszcze do tego stwierdza, ze te mecze i tak nic by nie zmienily, nawet jesli bramki by Liverpool nie stracil, to pokazuje jaka mial motywacje...

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 13 sty 2007, 13:11

nie mozna tez za wszystkie Bramki winic Dudka, obrona widocznie tez sie nie popisala. Ale z drugiej strony jak Bramkarz w 3 meczhach wpuszcza 12 goli to cos jest nie tak.

Ja jestem zdania, ze Dudek juz dawno powinien opuscic Anfield, ale wiadomo - finanase zadecydowaly o jego pozostaniu. Podobnie jak w przypadku Savioli.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”