Tak fatalnie zagrywającej Brazylii jak w Katowicach nie widziałem dawno. Problemy sprawiali nam właściwie tylko Andre mocną zagrywka i Ricardo swoimi niesamowitymi flotami. Fakt wymęczyli Winiarskiego strasznie stąd te poźniejsze niedokładności. Ale przyznam szczerze, że nie wiem gdzie zobaczyłeś 5 punktujących Brazylijczyków.bellus pisze:U Brazylijczyków punktowało 5 graczy w zagrywce u nas nikt.
Zagrywka element typowo indywidualny. Nikt ci w nim nie przeszkadza, ale chyba widzisz różnice w budowie fizycznej miedzy Stanleyem a Winiarskim. Winiarski przy zagrywce bazuje przede wszystkim na dynamice najścia (nie musze wyjasniać co sie dzieje jak nie ma sił, bo było widać), a Stanley na swojej sile. Poza tym chyba zapomniałeś jak Clay serwuje w pełnym gazie, dwa asy w meczach z Polską i Rosją to nie jest szczyt jego mozliwości. Winiarski tez zdobył dwa punkty zagrywką w turnieju. Poltawski odpoczywał przez całą LŚ, wrócił dopiero na dwa ostatnie dwumecze i finał. Nie ma porownania do Winiarskiego, który własciwie nie ma zmiennika i musi non-stop grać. Bakiewicz przy całej sympatii nim nie jest.bellus pisze:Stanley w meczu Irakis
Tak tylko tu lezy problem. Winiarski i ekipa mogli trenować tylko we własnym zakresie, bo inni kadrowicze grali jeszcze sezon. A Lozano dostał grupę do treningu: jedych wypoczetych a drugich zmeczonych, którzy dwa dni wcześniej skończyli sezon. Nie jest to łatwa sytuacja. Z tego co pamietam to Świder miał jakiś zabieg kolana i przechodził rehabilitacje w tym okresie.bellus pisze:Czyli potencjalnie mniej zmęczeni (bo mieli więcej czasu na odpoczynek) Winiarski i Świderski czemu nie serwowali, bo już się gubię.
Tylko to nie jest tak jak pozornie wyglada. Ja nie bronie naszych, bo wczoraj nie wygldało to najlepiej, ale nie można zapomniec jak się zagrywa A obrazek Winiarskiego psującego stacjonarną zagrywke mówi sam za siebie. Brak sił. Nie można zapominać, że nasza druzyna w ostatnich 14,5 meczach od strony fizycznej prezentował się nieźle. Być może dyspozycja dnia, byc może przestraszyli się szansy iz mozna walczyc z Brazylią? Paraliż głowy i zarazem mięsni. Po prostu przestrzegam przed wyciąganie bardzo pochopnych wniosków. Dziś dostaniemy pewnie kolejną porcję informacji do analizy.
Ja do Gacka przekonałem sie po mundialu. Jest odwrotnością Ignaczaka w kadrze - nie pęka w decydujących meczach. Oczywiście za tym wszystkim poszedł olbrzymi postęp sportowy i mentalny. Wyraz twarzy (tak jakby się bał) jest tylko wyrazem twrzy, bo prawda jest całkowicie inna.
Włoski punkt widzenia. Andrea Zorzi - http://worldleague2007.splinder.com/






