Temat pogody pojawia się myslę bardzo często. Na forum są osoby, które lubią spędzać czas na podwórku i raczej im to przeszkadza. Nie wiem co tu geriatrycznego
Ostatecznie z przewidywanych ok. 5:30 zrobiło się jakieś 7:00-7:30 xD i tak dobrze, bo z reguły psuje się jak gdzieś jadę, a nie jak skądś wracam. Stał na Litwie, bo pod Grodziskiem był wypadek śmiertelny i pociągi stanęły. Później stał w Suwałkach, bo lokomotywa się nagrzała i czekaliśmy aż się schłodzi xD
Klimatyzacja nie działała. Ostatni raz jak jechałem bezpośrednio, też nie działała. Nie cierpię tego bezpośredniego pociągu, a i tak jeszcze gorszy był TLK Rybak, jadący przez Wybrzeże do Ełku. Tam to była zabawa.
Czasami walczę z pomysłem, by zamiast lecieć, wziąć pociąg i pojechać na Litwę z Warszawy. Ale mam kompletnie 0 zaufania, że ten pociąg się nie opóźni w ktorąkolwiek ze stron. A jak trasa trwająca jakieś 8h+ ma się przedłużyć, to się boję.







