O ile byłby fundamentalną postacią mistrzowskiej Argentyny. Nie wiadomo czy trener (nie-Maradona) nie postawiłby w ataku na Higuaina, bo już przyzwyczaiłem się do umniejszania kunsztu Milito przez środowisko piłkarskie i całą jego otoczkę. Wówczas odpowiednio wykorzystany na boisku Messi ze sporą dozą prawdopodobieństwa stałby się ojcem sukcesu Albicelestes. Być może nawet królem strzelców turnieju, a wówczas nikt już nie miałby wątpliwości kto dostanie ZP. Szczególnie mający w pamięci 2006 rok i tryumf Cannavaro.maciek_88 pisze:Jakby Argentyna zdobyła Mistrza Świata to Złotą Piłkę powinien wtedy dostac Milito. Nikt inny.











