9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja - Strona 2

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
×

Kto zostanie Mistrzem Świata?

Włosi
64
73%
Francuzi
24
27%
Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 07 lip 2006, 0:01

Wiem że w tym momencie zrobię straszny OT ale trudno. Nie mogłem znaleść tematu o reprezentacji Włoch a w tym napewno więcej osób przeczyta i może ktoś odpowie na moje pytanie.


Zawsze mnie zastanawiało dalczego podstawowym kolorem włoskiej reprezentacji (chodzi mo o strój tzn. koszulki i spodenki) jest kolor niebieski pomomo że takiego nie ma we włoskiej fladze :?: :?: :?:
Ostatnio zmieniony 07 lip 2006, 0:25 przez brylancik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 07 lip 2006, 0:14

Nie jestem pewien ale wydaje mi się że jest to związane z hymnem narodowym reprezentacji Włoch :D Szczerze to nigdy mnie to nie zastanawiało.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 07 lip 2006, 0:41

kiedyś bym tego o sobie nie pomyślała, ale jestem zdecydowanie za Włochami- i umysłem i sercem :) o ile może te Mistrzostwa nie należały do najpiękniejszych, o tyle właśnie Azzuri na nich jakby rozkwitli. zdarzało im się przecież już od czasu do czasu wygrywać ;) ale nigdy w tak ładnym stylu. widząc ich mecz z Niemcami zastanawiałam się czy to napewno oni są na boisku.
niestety szanse są dość wyrównane i może się też tak zdarzyć, że zatriumfuje Francja. nie przekonała mnie jeszcze do siebie na tym Mundialu, bo wszyscy wychwalają jaką to trudną drogę miała- Hiszpania, Brazylia, Portugalia- i sobie poradziła, ale czy aby naprawdę namęczyli się więcej niż Włosi? z Hiszpanią zwycięstwo było szczęśliwe, może nie widać tego sugerując się wynikiem 3-1, ale przecież bramka wyprowadzająca Francję na prowadzenie padła po tym jak sędzia nabrał się na spryt Henry'ego i kto wie jakby bez tego potoczył się mecz (a trzeba przyznać, że gracze Aragonesa nie byli tego dnia w najwyższej dyspozycji). pisanie o Brazylii i jej postawie, mi jako jej kibicce, to dość bolesny temat, powiem tylko- nie trudno było z nimi wygrać. zwycięstwo nad Portugalią to sama nie wiem co było, chyba po finale odpowiem, czy oddali inicjatywę, bo byli tak pewni siebie czy może z innego powodu- w każdym razie w genialnym stylu, niepodważalne napewno nie było.

no i czym obie drużyny mogą się pochwalić.
jeśli chodzi o bramkarza to uwielbiam Bartheza za to jak mnie zawsze rozśmiesza- gdybym była piłkarzem i miała strzelać rzut karny gdyby on bronił, napewno bym spudłowała z powodu głupawki mając w pamięci wszystko co robił w karierze :D pozatym te wszystkie kontrowersje z nim związane, czy w bramce nie powinien przypadkiem stać Coupet. generalnie to raczej trudno go porównać z Buffonem, nominowanym do najlepszego piłkarza MŚ, znacznie bardziej utalentowanym i w świetnej formie.
obrona to mocne strony obu drużyn. ze strony Francuzów świetny duet Thuram- Gallas- klasowi, doświadczeni gracze. przypomnę, że ten pierwszy to wczorajszy gracz meczu półfinałowego- zupełnie zasłużenie. jednak Cannavaro z Materazzim im nie ustępują, coprawda na tej pozycji wielki nieobecny Nesta, ale patrząc na to co Matrix zaprezentował w finale- można wierzyć, że nie zawiedzie. natomiast boczni obrońcy jak dla mnie zdecydowanie po stronie Italii- zarówno Zambrotta jak i Grosso są nie tylko solidni w defensywie, ale i z dobrym skutkiem angażują się do akcji ofensywnych, mają na swoim koncie po bramce, jak dla mnie na ich pozycjach nikt na tych MŚ nie może się z nimi równać. a już napewno nie Abidal i Sagnol, nie umniejszając im.
w pomocy Trójkolorowi mają najlepszego piłkarza ostatniej dekady- Zizou, ale wbrew powszechnej opinii nie sądzę, aby w razie czego mógł non-stop królować w środku pola nad piątką b. dobrych i w formie Włochów sam. jednak ja jak już tutaj niektórzy nie przyłączam się do zachwytów nad jego osobą. chyba przez to, że nie grał najlepiej w sezonie w Realu, a teraz się poprawił, wszyscy zaczęli nad nim tak piać- ale powiedzenie, że ''stary dobry Zidane powrócił'' mimo wszystko to dla mnie lekkie nadużycie i nawet dla niego, niedocenienie jego najlepszych lat ;) no, ale to bezsprzecznie geniusz i w razie co jednym zagraniem może rozstrzygnąć o wyniku meczu. podobnie jak Pirlo, więc Włochy na tej pozycji specjalnych kompleksów mieć nie powinny, szczególnie że mimo wszystko Totti też ma przebłyski- więcej się od niego oczekuje, ale jak na występ po kontuzji nie gra tak źle i być może na ten ostatni mecz uda mu się tak zmotywować, że pozytywnie zaskoczy. Perotta i Gatusso niech dalej robią co do nich należy, mam nadzieję tylko, że Camoranesi nie zawiedzie, bo jego pojedynki z Riberym mogą się różnie zakończyć. nie wspominam już o parze Makelele- Vieira, osłaniającej Zizou, są świetni, choć gracz Chelsea słabszy w ostatnim meczu. Vieira podobnie jak Zidane odrodził się na tych Mistrzostwach i jest niebezpieczny, a Claude cały sezon niejednemu spędzał sen z powiek. o Maloudę jestem spokojna, bo tak dobrze się nie prezentuje na tym Mundialu.
atak.... tutaj znak zapytania jak dla mnie. Henry jak narazie mimo wszystko dwa razy zapewnił swojej drużynie awans- ale za każdym razem zamiast dzięki świetnej grze to dzięki doświadczeniu, które pomogło mu sprowokować faul lub zasymulować. generalnie jego postawa (symulowanie, wypowiedzi po zremisowanych meczach, że to przez sędziego i Francji należał się karny, a także to że nie strzela za dużo goli, jego akcje nie są tak groźne jak w Arsenalu i często kończą się odgwizdaniem spalonego) nie zachwyca. no a Luca Toni i Gilardino- nigdy nie wiadomo jak będzie z ich skutecznością- w kluczowych momentach mogą po 3 razy uderzyć w słupek i tyle z wygranej :P liczę, że udźwigną ciężar spotkania, bo w sumie obojgu w miarę dobrej dyspozycji odmówić nie można. w razie awarii na ławce Inzaghi, który raczej się nie przestraszy.

no i co tu jeszcze napisać. z Francji 3. piłkarzy nominowana do najlepszego na MŚ- Zidane, Vieira i Henry, nie wiem czy do końca wszyscy 3 trafieni, no ale nie ja decyduję. z Włoch za to aż 4- Buffon, Zambrotta, Cannavaro i Pirlo.
jeśli chodzi o trenerów to dla mnie o klasę góruje Lippi nad Domenechem, któremu z Francją wiele się nie udało i mam nadzieję, że osiągnie tylko wicemistrzostwo. ławka też raczej po stronie Włoch.

sorry za chaotyczność posta.

FORZA ITALIA!

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 lip 2006, 1:09

A ja wrócę do meczu.

Jak już gdzieś wcześniej pisałem faworytem są Włosi bo grają ładnie, efektownie i szybko a przy tym zabójczo skutecznie.

Atuty i na boisku i na ławce przemawiają za Azzurri ale Francuzi udowodnili i 8 lat temu wygrywając u siebie Mundial i na tych mistrzostwach, że zdecydowanie lepiej prezentują się jeśli nie są faworytem. Tak było i w spotkaniu z Hiszpanią i w meczu z Brazylijczykami. Może nie była to gra tak miła dla oka jak mecze Włochów ale bardzo konsekwentna. Zwróćcie uwagę, że Hiszpanie(poza karnym), Brazylijczycy i Portugalczycy(poza strzałem Figo po ewidentnym błędzie Bartheza) nie mieli w meczach z Francuzami praktycznie żadnych okazji bramkowych - wszystko było rozbijane przed polem karnym albo czyszczone przez stoperów.

Włosi patrząc na liczby mają najlepszą obronę na Mudialu ale zważcie jak kotłowało się pod ich bramką choćby w meczu z Ukrainą. Oczywiście szczęście sprzyja lepszym i bezdyskusyjnie Włochom finał się należał ale z Francją mogą mieć najcięższą przeprawę.

Pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Kluczem do sukcesu mogą być defensywni pomocnicy. Włosi dotychczas nie zagrali z drużyną, która miała DMFów tej klasy co Makelele i Vieira. Nie umniejszając wielkości Pirlo Włosi dotychczas grali w fazie pucharowej z drużynami, które nie błyszczały na tej pozycji. Bo i Ukraińcy i Niemcy (Kehl) pozwolili pomocnikowi Milanu i całej pomocy Italii na wiele, zaś największą siłą Francji jest nie jak większość pisze wielki Zizou a właśnie duet defensywnych pomocników, który wyłącza kompletnie środek pola przeciwnej drużyny czego najlepszy przykład mieliśmy w środę kiedy Deco zupełnie nie istniał. Hiszpania i Brazylia dysponujące rozgrywającymi z najwyższej półki także nie były w stanie nic zdziałać przeciwko doskonale dysponowanym DMF Francji. To przez nich niszczone były pomniki Ronaldinho ;) To może być największa broń Francji.

Z drugiej strony Włosi w meczu z Niemcami udowodnili, że także potrafią całkowicie wyłączyć playmakera rywali i Ballack zupełnie nie istniał. Podobny los może spotkać Francuzów. Już zacieram ręce na pojedynki Gattuso z Zidanem. Kompletną pomyłką byłoby dla mnie gdyby Lippi postawił na wracającego po absencji De Rossiego a nie Rhino. Na szczęście to mało realne.

Na poszczególnych pozycjach Włosi prezentują się ciut lepiej.
Buffon przewyższa obecnie Bartheza o klasę. Francuz udowodnił w meczu z Portugalią, że wsytarczy go zatrudnić a myli się jak junior. Domenech sam osłabia reprezentację trzymając na ławie takie fachowca jak Coupet, który prezentuje na pewno lepszą formę od Fabiena.

Między stoperami postawiłbym znak równości bo mimo, że Cannavaro(turniej życia) z kim by nie grał czy Materacem czy Barzaglim są fantastyczni to duet Thuram-Gallas wcale im nie ustępuje. Czyszczą fantastycznie i jedni i drudzy. Przewaga Włochów zaznacza się na pozycji bocznych obrońców. To właśnie tu mamy do czynienia z największą siłą Azzurrich bo zarówno Grosso i Zambrotta grają kapitalnie i paradoksalnie są największą siłą ofensywną Włochów. W przeciwieństwie do Sagnola i Abidala, którzy także grają dobrze schodzą do środka niczym skrzydłowi pokroju C.Ronaldo a nie ograniczają się jedynie do wrzutek i akcji oskrzydlających.

O DMFach już pisałem. Tu dominacja Francji w rozbijaniu akcji z racji świetnej gry defensywnej Vieiry i Makelele ale przewaga Włochów w konstruowaniu ataków dzięki świetnej kreatywności Pirlo.

Zidane jako rozgrywający na tych mistrzostwach prezentuje się lepiej niż Totti. Może nie jest to jego sczytowa forma ale gra b.dobrze.

Ribery także prezentuje się lepiej od Camora. Francuz to objawienie turnieju a piłkarz Juventusu mimo wszystko nieco zawodzi.

Na pewno słabszym ogniwem Francji jest Malouda, który nie wnosi w zasadzie nic do gry Tricolores.

Atak na równi z małym wskazaniem na Włochów. Ani Henry ani Toni ani Gilardino nie mają formy z sezonu ligowego ale na barkach Francuza leży większa odpowiedzialność aniżeli na barkach napastników włoskich. Thierry mimo 3 bramek nieco zawodzi ale czasem wystarczy jego jedna akcja aby Francja mogła zwariować jak ten karny w spotkaniu z Portugalią.
Napastnicy Włochów nie strzelają dużo bramek ale są bardziej kreatywni i aktywniejsi.

Na ławce trenerskiej przewaga Squadra Azzurra. Lippi świetnie zna swój zespół czego dał dowód w półfinale trafiając ze wszystkimi zmianami.

Domenech skazywany na pożarcie wprowadził Francję do finału co wcześniej udało się tylko wielkiemu Aime Jacquet. Mimo wszystko Lippi sprawia lepsze wrażenie tym bardziej, że Domenech cały turniej ryzykuje grając w pierwszym składzie z niepewnie grającym Barthezem.

Zapowiada się piękny mecz. Obyśmy byli świadkami spektaklu pokroju meczu Włochów z Niemcami a nie szachów, które zdominowały całą fazę pucharową.

Awatar użytkownika
No_Name
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 606
Rejestracja: 10 sie 2004, 9:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: No_Name » 07 lip 2006, 7:13

girlfromipanema pisze: sorry za chaotyczność posta.
Wybaczam :)

Wygraja Włosi, a dlaczego ? Bo będą chcieli pokazac ze afera ich zjednoczyła bardziej jak oddaliła. Zagraja dla kibiców ktorzy sie wstydzą Włoskiej Calcio. Zagraja również dla Pessotto.
Kazdy z Azzurrich musi zagrac bardzo dobry mecz, poczawszy od Buffona o co jestem spokojny poprzez Toniego. Zambrotta i Grosso muszą tworzyć pare ofensywnych obronców cos takiego jak zaprezentowali z Niemcami. Canna i Materac muszą powstrzymac Henrego i Zizu. Nie zapomnąc można takze o Riberym ale to juz zadanie dla bocznych obrońców. Pirlo i Totti muszą zagrac na miare swoich możliwosci. Od Toniego oczekuje bramki wkońcu 31 bramek w Serie A zobowiązują.

Kolor Niebieski jest chyba nieszczęsliwy co do Finałów Italii, w niebieskich grali na EURO 2000, myle sie ? Jak tak to mnie poprawcie :P

Awatar użytkownika
Tigertm
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 265
Rejestracja: 22 lip 2005, 19:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: TM

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tigertm » 07 lip 2006, 12:44

Włosi wygrają mam taką nadzieje i wierze w to :] bedzie to w pewnym sensie rewanaz za Euro 2000


FORZA AZZURRI !!!

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 07 lip 2006, 14:19

paku pisze:Kolor Niebieski jest chyba nieszczęsliwy co do Finałów Italii, w niebieskich grali na EURO 2000, myle sie ? Jak tak to mnie poprawcie
No to poprawiam :D Wtedy Włosi grali na biało a Francuzi na niebiesko. :wink:

Obrazek
:roll:

http://news.bbc.co.uk/1/hi/euro2000/pho ... 816460.stm

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 07 lip 2006, 14:26

Ja bym chciał opowiedziec o takim małym szczególe (wszyscy raczej o tym wiedzą, ale mało kto się głębiej nad tym zastanawiał).
Otóż, gdyby sięgnąć pamięcią do meczu grupowego pomiędzy Francją, a Koreą przypomnimy sobie, że sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Francję. Była sytuacja, że piłka zdecydowanie całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Gdyby tamta bramka została uznana Francja prowadziła by wówczas 2:0 i można śmiało stwierdzić, że utrzymała by prowadzenie, a co za tym idzie dopisała do swojego dorobku 3 pkt. Idąc dalej... to można stwierdzić iż jest duże prawdopodobieństwo, że zajęli by pierwsze miejsce w grupie. Zatem na Włochów trafili by już w ćwierćfinale tej imprezy :D
No, ale możemy sobie tylko gdybać, bo nie mamy pewności, że przy takim obrocie sprawy (uznana bramka) Korea nie strzeliła by np. dwóch bramek. Albo gdyby wynik 2:0 się utrzymał i w 3. kolejce padły by takie wyniki jakie padły naprawdę to mielibyśmy losowanie, która z drużyn (Francja czy Szwajcaria) zajmie pierwsze miejsce w grupie.

Jest jak jest. :wink:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 07 lip 2006, 16:25

Kama_reda w sumie masz racje - ale doskonale wiesz ze można wywnioskować kilkka innych tego typu teori odnoście tego mundialu. To tylko pokazuje jak jeden błąd czy nawet nie uwaga zawodnika może mieć wpływ nawet na cały trurniej w wykonaniu danej drużyny. Bo wiesz równie dobrze moze napisać a skąd pewność że Trójkolorowi pokonali by Ukraine ? i nadal gdybanie :wink:

A za kim Ty będzie w tym meczu finałowym ? :roll: z Niemieckiej prasy wnioskuje że mimo wszystko Włosi w Berlinie na Niemców nie maja co liczyć w dopingu :wink: zasiądzie pewnie spora grupa Niemców ale teraz Każdy Włoch to mafia :P

Tez zauważyłem to co Zico - że finał Euro Azzurri grali jako goście a teraz mają prawo grać z niebieskich strojach bo "są u siebie"

Awatar użytkownika
nEvErHoOd
Żenujący nabijacz :/
Posty: 33
Rejestracja: 07 lip 2006, 14:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Radom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nEvErHoOd » 07 lip 2006, 17:56

Moim zdaniem Francuzi pokazali na Mundialu bardzo dobrą grę...
Chociaż na początku (jeszcze w grupie) nie szło im najlepiej... Udało im się wyjść - i szczęście zaczęło im sprzyjać... Dotarli aż do finału ;)

Są moimi faworytami, jeśli chodzi o finał

Awatar użytkownika
imi.imka
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 05 lip 2006, 18:20
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: imi.imka » 07 lip 2006, 19:10

ja kibicuje Wlochom choc nigdy za nimi nie przepadalam!! Francji nie moge kibicowac z prostego powodu - welininowali moja ukochana Brazylie!!!

Rado8
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 37
Rejestracja: 28 cze 2006, 0:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: ...:::Wrocław City:::...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rado8 » 07 lip 2006, 19:35

Wymarzony, nie wymarzony finał, ale finał. Liczę na Włochów, naprawdę. Jakoś nidgy za nimi nie przepadałem, ale trzeba przyznać, że Włosi grają teraz jakoś inaczej, nie po włosku ;) Wybuchł talent (oczywiście na świat, bo w Perugii też tak grał :wink: ) Fabio Grosso i Inter zaciera ręce. Nic tylko pogratulować Morattiemu :wink: Francuzi będą chcieli pożegnać bardzo godnie Zidane'a. On sam chciałby zakończyć karierę w fantastycznym wieczorem, życzę mu tego. Niech strzeli hattricka, ale Włochy niech wygrają 4-3 :wink: , lol :D

Włochy - Francja. Mecz ten kilka razy odbywał się podczas mistrzostw świata. Po raz pierwszy we Francji w roku 1938. Włosi, owi mistrzowie i jak się okazali też późniejsi, by wygrać mundial 38 w ćwierćfinale musieli ograć Francję 3-1.
Gole strzelali:
Colaussi - 9' (1-0)
Heisserer - 10' (1-1)
Piola - 51' i 72' (2-1 i 3-1)

Następny razem mecz taki miał miejsce aż 42 lata później, na mundialu w Argentynie. Los chciał, że już w pierwszym meczu grupy A zetknął Włochów z Francuzami. Znów wygrali Włosi. Tym razem 2-1.
Gole strzelali:
Lacombe - 1' (0-1)
O. Rossi - 30' (1-1)
Zaccarelli - 52' (2-1)

Do trzech razy sztuka - żekłoby się. 8 lat później w Meksyku w II rundzie Francja pokonała Włochów 2-0 i później sięgnęła po brązowy medal.
Gole strzelali:
Platini - 15' (1-0)
Stopyra - 58' (2-0)

Czwarta potyczka okazała się najbardziej dramatyczna i najciekawsza. Francja, która w 1998 roku była gospodarzem MŚ i jak wiemy sięgnęła po złoto, w ćwierćfinale musiała pokonać Włochów. Oczywiście się udało, ale dopiero po karnych. Po 120 gry było 0-0 i strzał w poprzeczkę w serii jedenastek Luigi di Biaggio dał upragniony awans Francji z wygraną 4-3 po rzutach karnych.

Jak widać czterokrotnie obie drużyny się spotykały w historii mundialu i dwukrotnie wygrali zarówno Włosi, jak i Francuzi. W stosunkach bramkowych jest 5-4 dla Włoch.

Awatar użytkownika
nEvErHoOd
Żenujący nabijacz :/
Posty: 33
Rejestracja: 07 lip 2006, 14:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Radom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nEvErHoOd » 07 lip 2006, 19:35

imi.imka pisze:ja kibicuje Wlochom choc nigdy za nimi nie przepadalam!! Francji nie moge kibicowac z prostego powodu - welininowali moja ukochana Brazylie!!!
pisałem już w temacie o Realu Madryt, ze wkurzają mnie baardzo drogie druzyny, ktore i tak baardzo czesto przegrywają...

To samo z Brazylią... Jak napisalem wyzej - Francji na początku Mundialu nie szło za dobrze... Jednak wygrali z obstawianymi przez wszystkich "mistrzami"...

Same gwiazdy... Dlaczego więc tak słabo grali?

Dlatego tak bardzo za nimi nie przepadam ;) I dlatego wlasnie nigdy nie zaryzykowałbym stwierdzenia "moja ukochana Brazylia" ;)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 07 lip 2006, 20:14

tak się teraz zastanawiam, że napewno nie spodziewałam się tak dobrego występu Włochów. nie mówię tu już o tym, że nigdy ich gry nie lubiłam, chodzi o same wydarzenia związane z włoską piłką. i mądrzejsi zresztą ode mnie twierdzili, że afera w Serie A wpłynie na nich negatywnie, że nie będą potrafili dostatecznie się zebrać. tymczasem oni zaskoczyli chyba wszystkich- nie tylko mądrą i skuteczną, ale przede wszystkim ładną grą- trochę jakby czuli się odpowiedzialni za przywrócenie futbolowi z Półwyspu Apenińskiego kibiców odrzuconych przekrętami i niezbyt zachwycającym stylem zwycięstw. to dla mnie kolejny powód, aby im kibicować, że się tak zmobilizowali. podobnie podziałała na nich sprawa Pessotty. no i mają motywację jak nigdy chyba, co w sumie widać po ich grze- to mimo wszystko kolejny powód przemawiający za nimi :)

chociaż Francuzom też tego zabraknąć nie powinno. wszyscy mówią o odejściu wielkiego Zizou, który pewnie na pożegnanie chce zrobić coś wielkiego- to prawda- ale w obecnej reprezentacji Francji są też inni piłkarze, którzy się z nią żegnają i chcieliby to zrobić możliwie jak najlepiej. czyli zdobyciem Mistrzostwa Świata- pierwszego nie u siebie i w dodatku wywalczonego kompletnie niespodziewanie, kiedy po eliminacjach i pierwszych dwóch grupowych meczach, spisywano ich na straty. być może właśnie to daje im takiego kopa- w końcu aż dziwne, żeby tacy piłkarze jak Zidane, Henry, Vieira, Makelele, Thuram czy Gallas nie poderwali się kiedy ktoś wejdzie im na ambicję ;) mówią, że ciągle są uważani za słabszych i właśnie dlatego wygrywają.

zresztą, tutaj oba zespoły wskazują siebie nawzajem jako faworytów. dobre w sumie podejście, ciekawe komu wyjdzie na lepsze :)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 08 lip 2006, 12:51

Zico jest jeszcze jedna bardzo ciekawa kwestia odnoście koszulek w finale ! Do tej pory Włosy wygrywali mundial gdy grali w swoich "domowych strojach" niebieskich :twisted: - a za przeciwników mieli dwa razy ... białych :] Co ciekawe przegrywali finały gdy sami grali w białych trykotach a rywale w niebieskich - patrz euro 2000 i fota wyżej. Ciekawe jak bedzie tym razem. Oby powtórka z rozrywki :twisted:

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”