Kosciół - Strona 11

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 paź 2005, 22:11

Mazurek pisze:@Chlopaczek
Nie wiem kto Cie uczy religii...

Pragne zauważyć, że w programie nauczania tego przedmiotu jest zarówno ateizm, jak i deizm. Który ja na swoich lekcjach religii miałem omawiany.
Ja mialem dwa lata religii i a potem wybylem ze szkoly sredniej wiec moze sie nie zalapalem.Gdy mnie uczono to o deizmie ani ateizmie slowem nie wspomniano.Moze to zalezy od ksiedza.Ja w kazdym razie nie mialem.
Mazurek pisze:W gwoli ścisłości jeśli chodzi o obraz jasnogórski - został on sprowadzony na jasną góre przez księcia wladysława opolczyka...
Obraz Matki Boskiej Czestochowskiej zostal skradziony z cerkwi w 14 wieku.Nie wiem jaka droga trafil tam gdzie znajduje sie obecnie ale zostal skradziony.

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 26 paź 2005, 22:16

Mazurek pisze:miałem omawiany.

Zapewne w pozytywnym swietle i przez co najmniej taki czasy ktory wystarczy by na omowienie tematu.
cloner pisze:chodze na lekcje

Ja olalem i jedno i drugie. Nie to ze mialem to calkowicie w dupie, badz tez ze lekcewaze religie. Po prostu to co ksieza, klerycy czy ktokolwiek inny mial mi do przekazania bylo dla mnie trescia smieszna i odbiegajaca od tego czego uczy biblia. Niby to wlasnie na bibli opierac sie miala religia w zalozeniach a jak jest teraz sam nie wiem. Ksiadz z powolaniem? Rzadkosc, gatunek zagrozony wyginieciem, ale dobrze ze tacy jeszcze istnieja. Chwala i dzieki za takich.
Chlopaczek pisze:Skoro doszlo do tego wypadku to
Zginelo kilka osob, a bog w tym czasie zajety byl ogladaniem meczu Realu. (mozliwe tez ze jakis powtorek z RM TV)

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 26 paź 2005, 22:21

Mogę powiedzieć, żę Bóg jest częściowo jak wiatr. Nie widać Go..., ale jednak czuć
hmmm... ja tam nic nie czuje... moze dlatego, ze jestem lekko zakatarzony...


ja osobiscie jestem antykoscielny. nie mam nic do wiary w boga itp., ale sam kosciol jako instytucja jest zgnily i zepsuty do szpiku. wszedzie pedofile, chamy i oszusci. znam wiele osob wierzacych, ktore poglady na temat kosciola maja podobne. wierzy sie w boga, a nie w kosciol. to sprawa indywidualna czy ktos wierzy czy nie i nikt nie powinien sie do tego wcinac i nawracac. tak samo wierzacy nie powinni sie wcinac, jezeli ktos jest niewierzacy. co niestety nie ma miejsca w polsce. jak nie masz chrztu to jestes diabel, nie chodzisz na religie, jestes diabel, nie masz slubu koscielnego, jestes diabel. zyjemy w rzeczpospolitej koscielnej i to mnie wkurza. czemu w salach wisza krzyze? przeciez to swiecka instytucja. teraz bedzie jeszcze gorzej, w koncu pisuary wygraly wybory, a kaczor jest preziem.... ratunku!!

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 26 paź 2005, 22:29

Chlopaczek pisze:We wrzesniu zaczac dyskusje pod tytulem "Religia w szkolach".Obecnie mamy dwie godziny religii w szkolach.Pierwotnie mielismy tylko jedna.Widac ekspansja...przez 2 godziny otumania mlodziez
Z tego co wiem (przynajmniej tak bylo za moich czasow) religia nie jest przedmiotem obowiazkowym - chcesz chodzisz, nie chcesz nie chodzisz. nikt do tego nie zmusza. wiec nie rozumiem o co teraz masz pretensje?
Chlopaczek pisze:Drugi temat az sam sie cisnal na mysl po tragicznym wypadku autokaru z dzieciakami jadacymi do Czestochowy aby modlic sie o wstawiennictwo przed matura.Co normalne w naszym kraju cala ta sytuacja nie zaszkodzila popularnosci kosciola.Wprost przeciwnie-msze za zmarlych(ciekawe czy na zamowienia czyli za kase?) jakies biale marsze zbiorowe modlitwy.Juz nawet nie wnikam w to kto organizuje w dniach szkolnych wycieczke z publicznej szkoly do miejsca kultu (notabene obraz Matki Boskiej Czestochowskiej jest kradziony z cerkwi ale to nie przeszkadza w masowych pielgrzymkach do niego).
Jednak moje glowne przemyslenia na ten temat dotycza czego innego.Wiele osob zastanawialo sie jak dobry milosierny Bog mogl na to pozwolic.Przeciez posrednio oni jechali modlic sie do niego.Sam sie nad tym zastanawialem i wyszlo mi co nastepuje.
Skoro doszlo do tego wypadku to:
-Boga nie ma czyli ateizm.
-Bog jest stworzyl swiat ale zostawil go samemu sobie.Nie ingeruje w jego dzialanie i w to co robimy (jestesmy sami odpowiedzialni za wszystko zadnych cudow czy objawien nie ma).Czyli ogolne zalozenia deizmu.
Odrebna kwestia to w takim wypadku predestynacja - z gory jest ustalone kto zostanie zbawiony a kto potepiony niezaleznie od tego jak postepujemy.
-Bog jest ingeruje mocno w nasz swiat i nasze zycie a ten wypadek to byla kara i zarazem ostrzezenie dla innych zeby nie czcic obrazkow figurek papiezy (tak zwane balwochwalstwo).
Domyslam sie, ze jestes niewierzacy. i tu napotykamy na watek, ktory caly czas powraca w dyskusjach miedzy wierzacymi a niewierzacymi. jak sama nazwa wskazuje - wiara to jest "cos" czego nie da sie racjonalnie ujac, zrozumiec. jezeli uwazasz sie za chcescijanina (czy tez wyznawce jakiejkolwiek innej religii) musisz przyjac pewna sfere za prawdziwa, ktora jest nienamacalna. idac Twoim tokiem myslenia - tak samo mozna powiedziec - Boga nie ma bo w ogole ludzie umieraja, istnieja smiertelne choroby, wypadki itd. oczywiscie w przypadku katastrofy o ktorej wspominasz wyjatkowo jest ciezko zrozumiec - bo niby jechali sie modlic, a spotkala ich smierc. wtedy zazwyczaj mowi sie o "Woli Boskiej" itd. nawet nie bede sie staral tego tlumaczyc, bo jezeli nie wierzysz - nie ma szans zeby zrozumiec. ja sam nie wiem jak zachowalbym sie gdyby taka sytuacja dotknela mnie osobiscie. bunt to jest normalny odruch. trzeba miec niesamowicie silna wiare, zeby pogodzic sie z taka tragedia. mysle, ze malo jest ludzi, ktorzy potrafiliby to przyjac bez slowa sprzeciwu.
Ciezko jest wytlumaczyc taka tragedie, bo nikt nie wypowie sie w imieniu Boga. jednakze sprobujmy spojrzec na to z innej strony. czlowiek wierzacy przyjmuje za oczywiste, ze po smierci czeka go lepsze zycie. ze dopiero tam mozna zaznac prawdziwego szczescia. wiec ten bol po stracie bliskiej osoby mozna z czasem zlagodzic wierzac, ze ten ktos przeszedl do "lepszego swiata". a niewierzacym? pozostaje tylko bol i ciagle pytania - dlaczego? fatum, los, klatwa, przypadek?
Ja jako czlowiek wierzacy moge powiedziec, ze Bog pomogl mi niejeden raz w zyciu. ktos moze powiedziec, ze to przypadek, przeznaczenie, ale ja wierze, ze nie tylko. w dzisiejszych czasach "wierzenie" nie jest zbyt popularne. co wiecej - latwiej jest szukac dziur w calej doktrynie, dogmatach itd. niz je dementowac. jednak wg mnie to jest wlasnie to co stanowi najwieksze wyzwanie dla kazdego wierzacego (w cokolwiek) - przyjmowanie za prawdziwe rzeczy, ktore nigdy nie zostana w 100% udowodnione, sprawdzone. to jest ciezkie, ale nikt nie mowi ze wiara ma byc tylko czerpaniem korzysci.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 paź 2005, 22:47

Krzysztof Jarzyna pisze: Z tego co wiem (przynajmniej tak bylo za moich czasow) religia nie jest przedmiotem obowiazkowym - chcesz chodzisz, nie chcesz nie chodzisz. nikt do tego nie zmusza. wiec nie rozumiem o co teraz masz pretensje?
Moze o to ze indoktrynizuje sie mlodziez za pieniadze rowniez ludzi ktorzy sa niewierzacy albo ktorzy sa antyklerykalami?Moze o to ze konstytucyjnie jest zapisany rozdzial religii od panstwa a nie jest to przestrzegane?
Jasne niby nie jest przymusowe ale dziecko ktore nie chodzi na religie szczegolnie w malych miasteczkach czeka czesto wyobcowanie i ostracyzm.Wiadomo w jakim panstwie zyjemy.To juz nie jest ta slawna Polska sprzed wiekow slynaca z tolerancji gdzie chronili sie u nas ludzie z innych krajow.

Do drugiej czesci Twojej wypowiedzi dodam tylko tyle ze moim zdaniem trudniej jest niewierzyc.Niewierzacy zyja ze swiadomoscia ze nie maja obiecanego kiedys tam nieba zycia wiecznego i niesmiertelnosci (jesli przestrzegaja odpowiednich zasad oczywiscie-a i tak nie wiadomo czy to pomoze bo sa to zasady ustalone przez kosciol ale niech bedzie tak jak mowisz ze to wszystko kwestia wiary).Niewierzacy nie ma takiego "zabezpieczenia" bo jego zycie jest tylko mrugnieciem wszechswiata i czy zyje dobrze czy zle skonczy tak samo.W glebie w nicosci na zawsze.

O modzie na niewiare i negowanie dogmatow religijnych sie nie wypowiadam bo nie rozmawiam o pozerach.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2005, 22:49 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 26 paź 2005, 22:48

hmmm... ja tam nic nie czuje... moze dlatego, ze jestem lekko zakatarzony...
A może nie chcesz poczuć??
wszedzie pedofile, chamy i oszusci.
Jest ich tam tyle ile wszędzie tylko te sprawy związane z kościołem są bardziej rozgłaszane!!

Chciałbym też stwierdzić że polemika w tej kwestii jest troszku bezsensowna, bez zrozumienia pewnych prawd i nauk teologicznych polemika na tym poziomie naprawde nie jest warta złamanego grosza!!

Pewnych rzeczy trzeba się dowiadywać od osób kompetentnych , znajacych się na sprawie, a przedewszystkim posiadających autorytet!! inaczej nikt nie zmieni swojego zdania i znów wywiąze sie wielka kłutnia:/

Pozdrawiam:D

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 paź 2005, 22:57

Tomachos pisze:
Jest ich tam tyle ile wszędzie tylko te sprawy związane z kościołem są bardziej rozgłaszane!!
Nie zgodze sie z tym.
Celibat sprzyja dewiacjom bo trudno tlumic latami poped seksualny.
Nie zgodze sie tez ze te sprawy zwiazane z kosciolem sa rozglaszane.Na pewno nie w Polsce.W Stanach czy Australii zajeto sie juz pedofilami koscielnymi (i dobrze pojda z torbami niedlugo).Posilkujac sie mediami w Polsce mozna odniesc wrazenie ze takiego problemu u nas w ogole nie ma a to zwykle klamstwo.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 26 paź 2005, 23:00

moze nie chce poczuc... chyba raczej nie potrafie.

co do tych chamow, pedofili i oszustow... to ze jest ich tyle samo co gdzie indziej nic nie zmienia. ksiaza powinni swiecic przykladem dla swoich owieczek. to sa sludzy bozy... im nie przystoi to co reszcie.

poza tym, co jest takiego w religi katolickiej, ze to ona jest jedyna sluszna? moze islam jest ok, albo jakies inne badziewie. czemu to? bo zostaliscie wychowani w tej wierze i tylko dlatego. religi mozna wymyslac nieskonczona ilosc i kazda jest tak samo prawdopodobna, a co za tym idzie, prawdopodobienstwo kazdej jest bliskie zeru...

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 26 paź 2005, 23:05

Nie zgodze sie z tym.
Celibat sprzyja dewiacjom bo trudno tlumic latami poped seksualny.
Z punktu widzenia człowieka i jego potrzeb masz racje, ale na tym właśnie polega powołanie do kapłaństwa, że osoba ma łaske ducha św i dzięki niej jejt w stanie sie powstrzymać!!
Problem pojawia sie gdy duchownymi zostają przypadkowe osoby!!

Ksiądz tez człowiek - trzeba o tym pamiętać, bo każdemu z nas zdarzają sie chwile kryzusu, załamania i głupoty.

Posilkujac sie mediami w Polsce mozna odniesc wrazenie ze takiego problemu u nas w ogole nie ma a to zwykle klamstwo
Byłeś molestowany albo coś w tym stylu?? Wierze że nie więc jak możesz sugerować z pełna pewnościa ze ten problem istnieje u nas na masową skale??

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 26 paź 2005, 23:07

poza tym, co jest takiego w religi katolickiej, ze to ona jest jedyna sluszna?
A kto Ci tak powiedział????
religi mozna wymyslac nieskonczona ilosc i kazda jest tak samo prawdopodobna, a co za tym idzie, prawdopodobienstwo kazdej jest bliskie zeru...
Wymyslać można wiele, ale wierzyć można tylko w jedną i na tym polega właśnie wiara!!

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 26 paź 2005, 23:09

no wlasnie! wiec po co ta wiara, skoro szanse, ze ona cos znaczy sa bliskie zeru?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 paź 2005, 23:18

To o Duchu Swietym pomine bo to znowu kwestia wiary a ja jestem sceptyczny.Nie wierze ze Duch Swiety splywa na kaplana i on jest dobry i nagle jego poped zanika.
Tomachos pisze: Byłeś molestowany albo coś w tym stylu?? Wierze że nie więc jak możesz sugerować z pełna pewnościa ze ten problem istnieje u nas na masową skale??
A czy musialbym zostac okradziony zeby wiedziec ze w Polsce jest to czesty proceder albo byc bitym w domu zeby pisac o przemocy w rodzinie?
Nie napisalem ze jest to masowe ale problem wystepuje szczegolnie w seminariach (homoseksualizm).Takie rzeczy sa skrzetnie ukrywane ksieza ktorzy dopuszczaja sie nieobyczajnych rzeczy sa przenoszeni z parafii do parafii i jakos sie kreci.Media czasami dostana jakies ochlapy w stylu Jankowskiego czy wydawnictwa Stella Maris (ktore i tak nie wplywaja w dalszej perspektywnie ujemnie na pozycje kosciola w Polsce).Zreszta nie trudno zauwazyc ze szczegolnie tak zwana telewizja publiczna jest telewizja katolicka i jeszcze promuje katolicyzm w naszym kraju.
Wiem ze ludziom wierzacym ciezko przyjac do wiadomosci ze takie rzeczy sie dzieja ale to juz nie moj problem.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 26 paź 2005, 23:24

Chlopaczek pisze:Moze o to ze indoktrynizuje sie mlodziez za pieniadze rowniez ludzi ktorzy sa niewierzacy albo ktorzy sa antyklerykalami?Moze o to ze konstytucyjnie jest zapisany rozdzial religii od panstwa a nie jest to przestrzegane?
Ok, rozumiem o co Ci chodzi. ale wg mnie tutaj mozna wskazac na kilka kwestii.
Po pierwsze - zyjemy w kraju, ktory (tak jak mowisz) jest laicki. ale jak pewnie wiesz, jest to tylko zapis w konstytucji, wynikajacy z przestrzegania praw czlowieka itd. jednak ciezko jest powiedziec o kraju, ze jest zlaicyzowany naprawde a nie tylko w teorii, jezeli ok. 90% obywateli deklaruje sie jako katolicy. mniejsza z tym ilu z nich jest katolikami, polkatolikami albo jeszcze innymi odmianami katolikow. fakt jest taki, ze jest to przytlaczajaca wiekszosc. nie chce zeby to zabrzmialo w stylu - wiekszosc ma racje, bo nie o to tu chodzi. chodzi o to, ze jezeli az tylu mamy katolikow "na papierze" to niejako naturalne jest, ze nie bedzie nauczany islam czy judaizm. demokracja to tez "ulatwianie" zycia wiekszosci. a trzeba tez zaznaczyc, ze w wielu szkolach istnieje oprocz religii - etyka.
Po drugie - mysle, ze moze to wynikac tez poniekad z naszej historii. abstrahujac juz od tego, ze od zawsze Polak byl utozsamiany z katolicymem, gleboka wiara itd, trzeba tez powiedziec o niedawnych latach PRLu. wtedy religia z wiadomych wzgledow nie byla mile widziana, okresami nawet zakazywana. nie byla uczona w szkole. bo wyrwaniu sie z rezimu, powrot religii do szkol jak dla mnie byl tez symbolem. powrotem do wolnosci.
Oczywiscie z perspektywy osoby niewierzacej wydaje sie to gwalceniem jej praw (co byc moze po czesci tym jest) ale trzeba tez powiedziec, ze dla sporej liczby Polakow ten uklad jest dobry - i to nie tylko dla wierzacych ale i dla niewierzacych. tych drugich nikt nie zmusza do chodzenia na religie. czasem towarzyszy temu poczucie wyobcowania, ale to wynika z bycia w mniejszosci. nie jestesmy jeszcze na tyle swiadomym spoleczenstwem, zeby kazda mniejszosc czula sie u nas bardzo dobrze. ale czy nalezy za to winic wiare? nie sadze. to wynika raczej z wyksztalcenia, swiadomosci, czy tez zwyczajnej ludzkiej mentalnosci jaka posiada kazdy narod.
Chlopaczek pisze:Do drugiej czesci Twojej wypowiedzi dodam tylko tyle ze moim zdaniem trudniej jest niewierzyc.Niewierzacy zyja ze swiadomoscia ze nie maja obiecanego kiedys tam nieba zycia wiecznego i niesmiertelnosci (jesli przestrzegaja odpowiednich zasad oczywiscie-a i tak nie wiadomo czy to pomoze bo sa to zasady ustalone przez kosciol ale niech bedzie tak jak mowisz ze to wszystko kwestia wiary).Niewierzacy nie ma takiego "zabezpieczenia" bo jego zycie jest tylko mrugnieciem wszechswiata i czy zyje dobrze czy zle skonczy tak samo.W glebie w nicosci na zawsze.
No mysle, ze w poprzednim poscie cos o tym wspomnialem.
Chciałbym też stwierdzić że polemika w tej kwestii jest troszku bezsensowna, bez zrozumienia pewnych prawd i nauk teologicznych polemika na tym poziomie naprawde nie jest warta złamanego grosza!!
Pewnych rzeczy trzeba się dowiadywać od osób kompetentnych , znajacych się na sprawie, a przedewszystkim posiadających autorytet!! inaczej nikt nie zmieni swojego zdania i znów wywiąze sie wielka kłutnia:/
Po pierwsze - nie wiem jak Tobie, ale nie sadze zeby komukolwiek chodzilo tutaj o przekonywanie drugiej strony do swojego zdania. kazdy ma wlasne sumienie, rozum i wierzy lub nie.
Po drugie - nikt sie tu nie zamierza klocic, bo chyba nie ma o co.
Po trzecie - wiara jest dla zwyklych ludzi a nie tylko dla filozofow, profesorow i wielkich teologow, wiec chyba kazdy ma prawo sie wypowiedziec.
co do tych chamow, pedofili i oszustow... to ze jest ich tyle samo co gdzie indziej nic nie zmienia. ksiaza powinni swiecic przykladem dla swoich owieczek. to sa sludzy bozy... im nie przystoi to co reszcie.
Masz racje, tylko ze trzeba zauwazyc, ze wszedzie zdarzaja sie ludzie przypadkowi, ktorzy nie powinni sie tam znalezc. a jezeli taki znajdzie sie wsrod ksiezy jest to niesamowicie widoczne i wyjaskrawione (wlasnie z tego powodu, ze powinni byc tacy jak napisales). nie mowie, ze jest to niewielkie zjawisko, nie mam zamiaru usprawiedliwiac tych, ktorzy sa chamami, pedofilami itd. ale trzeba zwrocic uwage, ze nie wszyscy sa tacy. jednak moze byc 100 prawych a jeden nie i to wlasnie on przysloni caly obraz, bo o tamtych nikt nie wspomni.
Wiem ze ludziom wierzacym ciezko przyjac do wiadomosci ze takie rzeczy sie dzieja
Ja jestem wierzacy i moge Cie zapewnic ze zdaje sobie sprawe ze takie rzeczy sie dzieja. co wiecej, moge powiedziec ze wiekszosc katolikow sobie z tego zdaje sprawe. moze oprocz dewotek i innych slepo zapatrzonych w kler.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 26 paź 2005, 23:26

A czy musialbym zostac okradziony zeby wiedziec ze w Polsce jest to czesty proceder albo byc bitym w domu zeby pisac o przemocy w rodzinie?
Nie, ale pisałeś ze sprawy kościelne nie są poruszane w mediach a o tym co cytyje media nadaja ciągle - to jest logika twojego pisania.

Wiem ze ludziom wierzacym ciezko przyjac do wiadomosci ze takie rzeczy sie dzieja ale to juz nie moj problem.
Dzieja sie i to nie jest dobre - trzeba zwalczać wszelkie patologie!!
Ale nie mieczem tylko miłością!! nie znasz kościoła od wewnątrz i nie wiesz tak naprawde jak kosciół z tym walczy i jaka ma sprawność, latego badz bardziej powściągliwy!!
To o Duchu Swietym pomine bo to znowu kwestia wiary a ja jestem sceptyczny.Nie wierze ze Duch Swiety splywa na kaplana i on jest dobry i nagle jego poped zanika.
zle mnie zrozumiałeś!! jako osobie niewierzącej nie bedę tobie tego wyjaśniał bo nie widze sensu:/

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 paź 2005, 23:49

Dobrze pogadac z kims kto nie chce przekonywac mnie na sile do swoich pogladow tylko jest tutaj w celu wymiany i poznania opinii osob inaczej patrzacych na sprawy wiary.
Krzysztof Jarzyna pisze: Ok, rozumiem o co Ci chodzi. ale wg mnie tutaj mozna wskazac na kilka kwestii.
Po pierwsze [ciach] -sorry
Wiesz konstytucja jest nadrzednym dokumentem i jesli cos tam jest zapisane to mozna by przynajmniej sprawiac pozory ze sie tego przestrzega.A ja wchodze w niedziele do lokalu wyborczego i widze godlo panstwowe a zaraz obok niego krzyz.To juz przesada.Nawet nie wspomne o kasie ktora kosciol wyciaga z budzetu panstwa.Czyli ja place Ty placisz spoleczenstwo placi.
Ja tez zaliczam sie do katolikow ale tylko z nazwy bo zostalem ochrzczony.Jednak do katolicyzmu mi tak daleko jak do Interu jednak wypisanie z kosciola to nie jest jedno slowo.W sumie co mi da wypisanie sie z kosciola?Nic bo dopoki dopoty nie bedzie tak jak w niektorych krajach ze obowiazkowo jakas sume przeznacza sie na kosciol jesli deklarujesz sie ze jestes wierzacy nie widze problemu ze jestem zaliczany do katolikow (na papierze oczywiscie).
Co do innych religii nie chodzi o nauczanie ale przynajmniej zahaczenie o te religie.Pokazanie ze katolicyzm to nie jest jedyna sluszna wiara i mozna tez dokonywac wyborow.Chcialbym zeby do tego doszlo.
Krzysztof Jarzyna pisze:Oczywiscie z perspektywy osoby niewierzacej wydaje sie to gwalceniem jej praw (co byc moze po czesci tym jest) ale trzeba tez powiedziec, ze dla sporej liczby Polakow ten uklad jest dobry - i to nie tylko dla wierzacych ale i dla niewierzacych. tych drugich nikt nie zmusza do chodzenia na religie. czasem towarzyszy temu poczucie wyobcowania, ale to wynika z bycia w mniejszosci. nie jestesmy jeszcze na tyle swiadomym spoleczenstwem, zeby kazda mniejszosc czula sie u nas bardzo dobrze. ale czy nalezy za to winic wiare? nie sadze. to wynika raczej z wyksztalcenia, swiadomosci, czy tez zwyczajnej ludzkiej mentalnosci jaka posiada kazdy narod.
To nie jest byc moze lamanie praw ale na pewno nim jest.Wiare mozna wynic za wiele rzeczy miedzy innymi za wyobcowanie bo ona nie tylko laczy ale tez wyraznie dzieli spoleczenstwo.Kiedys zapytali Bjork (wiem to zaden autorytet) co by zrobila najpierw gdyby miala absolutna wladze?Odpowiedziala ze zakazalaby wyznawania jakiejkolwiek religii bo jak wiemy z historii (oraz czasow nam obecnych) najkrwawsze wojny to te na tle religijnym.Na upartego mozna nawet II wojne swiatowa podpiac pod ten schemat poniewaz antysemityzm ma korzenie w religii katolickiej.
Krzysztof Jarzyna pisze: Masz racje, tylko ze trzeba zauwazyc, ze wszedzie zdarzaja sie ludzie przypadkowi, ktorzy nie powinni sie tam znalezc. a jezeli taki znajdzie sie wsrod ksiezy jest to niesamowicie widoczne i wyjaskrawione (wlasnie z tego powodu, ze powinni byc tacy jak napisales). nie mowie, ze jest to niewielkie zjawisko, nie mam zamiaru usprawiedliwiac tych, ktorzy sa chamami, pedofilami itd. ale trzeba zwrocic uwage, ze nie wszyscy sa tacy. jednak moze byc 100 prawych a jeden nie i to wlasnie on przysloni caly obraz, bo o tamtych nikt nie wspomni.
Chyba problem jest chyba bardziej zlozony.Jakis rok temu wycztalem na internecie ze jakas organizacja (niestety zapomnialem nazwy nie moge wszystkiego pamietac) wyliczyla (tylko sobie znanym sposobem) ze polowa z 400 tysiecy ksiezy na swiecie to geje.
Krzysztof Jarzyna pisze:Ja jestem wierzacy i moge Cie zapewnic ze zdaje sobie sprawe ze takie rzeczy sie dzieja. co wiecej, moge powiedziec ze wiekszosc katolikow sobie z tego zdaje sprawe. moze oprocz dewotek i innych slepo zapatrzonych w kler.
Moze i to do nich dociera ale wola o tym nie myslec.Jak zle wspomeniania ktore starasz sie ze wszystkich sil schowac w glab pamieci.Bo co by musieli czuc gdyby przyjmujac komunie zaczeli sie zastanawiac czy akurat ta reka z ktorej teraz biora oplatek do ust nie macala dzien wczesniej ministranta?Niektorzy wychodza niestety z blednego i bardzo niebezpiecznego zalozenia ze jesli o jakims problemie sie nie mowi to go po prostu nie ma.A niektorzy z jeszcze ciekawszego zalozenia ze ksiadz to jakis nadczlowiek i on z samej definicji prowadzi cnotliwe zycie.

edit:
Tomachos pisze:
Nie, ale pisałeś ze sprawy kościelne nie są poruszane w mediach a o tym co cytyje media nadaja ciągle - to jest logika twojego pisania.
Gdzie sa poruszane?Ja jakos nie slyszalem ostatnio o tym zeby polskie media poruszyly temat dewiacji seksualnej wsrod ksiezy.Faktycznie moze malo ogladam tv.Jak cos bedzie znowu na ten temat to daj znac...
Tomachos pisze:Dzieja sie i to nie jest dobre - trzeba zwalczać wszelkie patologie!!
Ale nie mieczem tylko miłością!! nie znasz kościoła od wewnątrz i nie wiesz tak naprawde jak kosciół z tym walczy i jaka ma sprawność, latego badz bardziej powściągliwy!!
Przeciez mowie Ci jak walczy.Przenoszac gejow i pedofilii (to forma milosci co nie?) z parafii do parafii i starajac sie ze wszystkich sil zeby cala sprawa nie wyszla za mury kosciola.A sprawnosc ma naprawde wybitna (bo placi wybitne odszkodowania jak juz sprawa wyjdzie na jaw).
Ale o tym pewnie nie wiesz bo w tv o tym nie mowia.W zamian wyemituja kolejne wspominiki o Janie Pawle Wielkim (ktory tak przy okazji chronil wlasnie takich dewiantow wiedziales o tym?).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”