Ojciec Święty odszedł...... - Strona 11

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 02 kwie 2005, 15:19

Papież dziś rano ostatkiem sił napisał karteczkę z przesłaniem do ludzi:'Bądźcie szczęśliwi, bo ja jestem szczęśliwy." Nam wszystkim trudno będzie pogodzić się ze stratą kogoś takiego jak Jan Paweł II. On byl jest i bedzie kims wyjątkowym, dlatego co kolwiek sie stanie nigdy o nim nie zapomnimy. Mam nadzieję, że Ojciec Święty nie cierpi. Niech się dzieje wola Boga........Chociaż....Nie wyobrażam sobie co będzie jeśli....... Odkąd pamiętam Papież zawsze był obok i nie myślę, że może być inaczej. Mam 21 lat. Kiedy przyszlam na swiat, Karol Wojtyła był już od siedmiu lat Papieżem, dlatego gdy go zabraknie wszystko się zmieni. Nic nie będzie tak jak dawniej

Zdrowie dla Papieża.........

Awatar użytkownika
patryk89
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 554
Rejestracja: 20 mar 2005, 10:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: patryk89 » 02 kwie 2005, 15:32

Znane są nazwiska 117 kardynałów mających prawo wybierać papieża na konklawe, ale faktycznie może ich być 118 - pisze w sobotę amerykańska agencja Associated Press.

Gdy w 2003 roku Jan Paweł II ofiarowywał insygnia kardynalskie grupie purpuratów, imię jednego z nich zachował w tajemnicy, "in pectore", czyli "w sercu".

Imię może ujawnić tylko sam papież lub ktoś wykonujący pozostawione przez niego stosowne instrukcje.

Formuła "in pectore" stosowana jest wtedy, gdy Ojciec Święty pragnie mianować kardynała w kraju, w którym kościół jest prześladowany. Wywołało to spekulacje, że "ukrytym" na razie purpuratem może być Chińczyk. Władze komunistyczne Chin nie pozwalają katolikom uznawać papieskiego zwierzchnictwa.

Innym "utajnionym" kandydatem do kapelusza kardynalskiego może być także wieloletni sekretarz Jana Pawła II, arcybiskup Stanisław Dziwisz.

BUNCH

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BUNCH » 02 kwie 2005, 17:28

Jak pokazywali papieża, tych ludzi jadących an pociągach,a by móc go tylko zobaczyc, to jak Papież był młody i silny, aż serce mi sie krajało.

Awatar użytkownika
magus
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 325
Rejestracja: 27 mar 2005, 16:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Była 100-lica Polski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: magus » 02 kwie 2005, 18:46

Serce papieża bije

Włoska agencja ANSA podała, że stan zdrowia papieża pogorszył się, ale jego serce "nadal pracuje". Reuters podaje, że zapowiadany pierwotnie na 18.30 oficjalny komunikat Watykanu będzie opóźniony.

Poprzedni komunikat, ogłoszony o godz. 11.30, mówił, że ogólny stan papieża jest wciąż bardzo ciężki, a o świcie stwierdzono początki utraty przytomności.

- Stan ogólny układu sercowo-oddechowego i metabolicznego nie uległ zmianie i pozostaje bardzo ciężki. Od dzisiejszego świtu zaobserwowano początki utraty przytomności. Dzisiaj o godzinie 7.30 odprawiono mszę świętą w obecności papieża - powiedział rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls w czasie krótkiej konferencji prasowej.

Dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiego podkreślił, że chwilowe utraty świadomości nie oznaczają, iż papież jest w stanie śpiączki. - Kiedy się do niego mówi, otwiera oczy - zapewnił.

Navarro-Valls poinformował również, że cały czas przy papieżu są jego osobiści sekretarze - arcybiskup Stanisław Dziwisz oraz ksiądz Mieczysław Mokrzycki, trzy zakonnice oraz lekarz - profesor Renato Buzzonetti.

Wczoraj wieczorem u Ojca Świętego stwierdzono dalszy spadek ciśnienia oraz spłycenie oddechu. Ponadto wystąpiła niewydolność serca, krążenia i nerek. We włoskich agencjach prasowych pojawiły się nawet wtedy - szybko zdementowane przez Watykan - informacje o jego śmierci.

Papież zaskoczył lekarzy

- Papież jest wyjątkowo silny, zaskoczył nawet lekarzy - ocenił dziś były anestezjolog papieża, profesor Corrado Manni, który usypiał go do sześciu operacji.

- Wydawało mi się, sądząc po danych przedstawionych we wczorajszym wieczornym biuletynie, że to już prawie koniec. Ale tak się nie stało i tłumaczę to niezwykłą wytrzymałością układu sercowo- naczyniowego papieża. Zaskoczyło to wszystkich, w tym także mnie, który zna go od tylu lat - dodał Manni.

- Jan Paweł II wie, że umiera - powiedział z kolei prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Joseph Ratzinger, cytowany przez włoską telewizję. Powołując się na Ratzingera, agencja włoskiego komunikatu podała, że papież pożegnał się już ze swoimi współpracownikami.

"Szukałem was, teraz przyszliście do mnie"

Navarro-Valls poinformował dziś też, że wczoraj wieczorem prawdopodobnie papież myślał o młodzieży, którą spotkał w czasie swego pontyfikatu na świecie.

- Gdy powiedziano mu, że na placu świętego Piotra zgromadziła się na czuwaniu przede wszystkim młodzież, wydawało się, że miał ją na myśli, gdyż z jego kilkakrotnie powtarzanych słów udało się odtworzyć następujące zdanie: "Szukałem was, teraz przyszliście do mnie i za to wam dziękuję" - mówił watykański rzecznik.

"Jestem zadowolony, wy też bądźcie"

Według włoskich mediów, papież napisał na karteczce, którą podał swoim współpracownikom: "Jestem zadowolony, wy też bądźcie". Watykan nie wydał na razie oficjalnego komunikatu o stanie zdrowia papieża.

Karteczkę tę umierający papież napisał z wielkim wysiłkiem, a pomógł mu w tym arcybiskup Stanisław Dziwisz.

Liścik ten Jan Paweł II skierował do swoich polskich współpracowników, księży i opiekujących się nim sióstr.

źródło:PAP

Awatar użytkownika
NowakKamil
Skład B
Skład B
Posty: 88
Rejestracja: 24 sie 2004, 11:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NowakKamil » 02 kwie 2005, 19:08

Świetna informacja oby tylko wyzdrowiał i żył jak najdłuzej gdybym tylko mógł pojechać do Rzymu albo choć iśc do naszego Tarnowskiego
kościoła ale niestety jestem zdeka chory ale zaraz jak wyzdrowieje
pójde na pare godzin do kościoła.

Przeglądałem dziś pare stronek inforamcyjnych i chciałem dać kilka zdięć które mnie poruszyły:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
patryk89
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 554
Rejestracja: 20 mar 2005, 10:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: patryk89 » 02 kwie 2005, 19:45

Ja bardzo żałuje, że nie widziałem papieża na żywo, byłem nawet w Watykanie ale nie widziałem papieża :( -moze kiedys będzie mi to dane

Awatar użytkownika
magus
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 325
Rejestracja: 27 mar 2005, 16:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Była 100-lica Polski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: magus » 02 kwie 2005, 20:24

Papież teraz, właściwie swoją chorobą i balansowaniem na granicy życia i śmierci zjednoczył wszystkich ludzi. Kazdy zaczął się nim przejmować-muzułmanin, ateista itd. Każdy mieszkaniec-Tajlandii czy Sri Lanki, najdalej oddalonych od Watykanu karjów. To fantastyczne, każdy nagle oddał by życie za Papieża, tylko, żeby on żył. I najbardziej mnie wkurzyło jak jedna gazeta włoska napisała na okładce-''Jan Paweł II 1920-2005". I chcę aby Bóg sprawił cud i żeby pokazał wszystkim ludziom, którzy go już w duszy pochowali do grobu.

Papież jest przytomny



Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls poinformował po godz. 19. w pisemnym komunikacie, że stan papieża jest nadal bardzo ciężki, ma on wysoką gorączkę, ale jest przytomny i reaguje na pytania współpracowników.

Włoska agencja ANSA informowała wcześniej, że stan zdrowia papieża pogorszył się, ale jego serce "nadal pracuje".

Włoski dziennik "La Reppublica" w swoim internetowym wydaniu pisze, że w otoczeniu papieża coraz częściej pojawiają się głosy, iż jego śmierć może być kwestią najbliższych godzin, choć niektórzy eksperci twierdzą, że organizm Jana Pawła II może się opierać chorobie jeszcze kilka dni.

"La Reppublica" twierdzi też, że ewentualny komunikat o śmierci papieża zostanie ogłoszony niezwłocznie po ty, jak ona nastąpi, niezależnie od pory dnia lub nocy.

Chwilowe utraty świadomości

Poprzedni dzisiejszy komunikat Watykanu, ogłoszony o godz. 11.30, mówił, że ogólny stan papieża jest wciąż bardzo ciężki, a o świcie stwierdzono początki utraty przytomności.

- Stan ogólny układu sercowo-oddechowego i metabolicznego nie uległ zmianie i pozostaje bardzo ciężki. Od dzisiejszego świtu zaobserwowano początki utraty przytomności. Dzisiaj o godzinie 7.30 odprawiono mszę świętą w obecności papieża - powiedział przedpołudniem rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls w czasie krótkiej konferencji prasowej.

Dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiego podkreślał, że chwilowe utraty świadomości nie oznaczają, iż papież jest w stanie śpiączki. - Kiedy się do niego mówi, otwiera oczy - zapewniał.

Navarro-Valls informował również, że cały czas przy papieżu są jego osobiści sekretarze - arcybiskup Stanisław Dziwisz oraz ksiądz Mieczysław Mokrzycki, trzy zakonnice oraz lekarz - profesor Renato Buzzonetti.


Wiernym pozostaje modlitwa / AFP
Wczoraj wieczorem u Ojca Świętego stwierdzono dalszy spadek ciśnienia oraz spłycenie oddechu. Ponadto wystąpiła niewydolność serca, krążenia i nerek. We włoskich agencjach prasowych pojawiły się nawet wtedy - szybko zdementowane przez Watykan - informacje o jego śmierci.

Papież zaskoczył lekarzy

- Papież jest wyjątkowo silny, zaskoczył nawet lekarzy - ocenił dziś były anestezjolog papieża, profesor Corrado Manni, który usypiał go do sześciu operacji.

- Wydawało mi się, sądząc po danych przedstawionych we wczorajszym wieczornym biuletynie, że to już prawie koniec. Ale tak się nie stało i tłumaczę to niezwykłą wytrzymałością układu sercowo- naczyniowego papieża. Zaskoczyło to wszystkich, w tym także mnie, który zna go od tylu lat - dodał Manni.

- Jan Paweł II wie, że umiera - powiedział z kolei prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Joseph Ratzinger, cytowany przez włoską telewizję. Powołując się na Ratzingera, agencja włoskiego komunikatu podała, że papież pożegnał się już ze swoimi współpracownikami.


Plac św. Piotra nie pustoszeje / AFP
"Szukałem was, teraz przyszliście do mnie"

Navarro-Valls poinformował dziś też, że wczoraj wieczorem prawdopodobnie papież myślał o młodzieży, którą spotkał w czasie swego pontyfikatu na świecie.

- Gdy powiedziano mu, że na placu świętego Piotra zgromadziła się na czuwaniu przede wszystkim młodzież, wydawało się, że miał ją na myśli, gdyż z jego kilkakrotnie powtarzanych słów udało się odtworzyć następujące zdanie: "Szukałem was, teraz przyszliście do mnie i za to wam dziękuję" - mówił watykański rzecznik.

"Jestem zadowolony, wy też bądźcie"

Według włoskich mediów, papież napisał na karteczce, którą podał swoim współpracownikom: "Jestem zadowolony, wy też bądźcie". Watykan nie wydał na razie oficjalnego komunikatu o stanie zdrowia papieża.

Karteczkę tę umierający papież napisał z wielkim wysiłkiem, a pomógł mu w tym arcybiskup Stanisław Dziwisz.

Liścik ten Jan Paweł II skierował do swoich polskich współpracowników, księży i opiekujących się nim sióstr.

Awatar użytkownika
Tsubasa
Skład B
Skład B
Posty: 96
Rejestracja: 20 sty 2005, 10:26
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tsubasa » 02 kwie 2005, 20:28

Oto pare komentarzy jakie przeczytałem na onecie:

Ojcze Swiety....

jestem nalogowym alkocholikiem...od 5 dni nie pije...zostan ze mna jeszcze prosze Cie chce Ci ofiarowac siebie tak jak ty mi pomagasz teraz

~jerzy, 2005-04-02 20:16



chciałabym cierpieć za Ciebie Ojcze

jak to bedzie jeśli Ciebie nie bedzie??:(((

weroniqa24, 2005-04-02 20:16



NORWALK CONNECTICUT U.S.A. JESTESMY Z TOBA OJCZE SWIETY

~MACIEK, 2005-04-02 20:16



Nie piszcie jakie miasta się modlą...

Modli się CAŁY ŚWIAT !!!!!!

~Tomek16, 2005-04-02 20:17



Vancouver , Kanada laczy sie ze wszystkimi , ktorzy modla sie o Zdrowie papierza

--
~E, 2005-04-02 20:17



Czy ktoś jeszcze ma wrażenie, że to tylko koszmarny sen?

Ja mam, ale niestety nie mogę się obudzić...

~wierzę, 2005-04-02 19:45



Kochamy Ciebie Ojcze Święty i jesteśmy zawsze przy Tobie

To jest najwspanialszy człowiek na całym świecie, zrobił dla nas wiele dobrego i powinniśmu Mu za to w jakiś sposób podziękować.

~Angelika K, 2005-04-02 20:18

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 kwie 2005, 20:50

Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób "twórcą siebie samego".

Jan Paweł II

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 02 kwie 2005, 20:55

Jesli Bog istnieje musi wyslochac tych miliardow modlitw ! Nie moze dac mu odejsc ! ..... Jan Pawel II od zawssze byl ze mna i nie wyobrazam sobie gdyby go nie bylo i nie wyobrazam sobie innego papieza .... On jest tak naprawde dla mnie drugim ojcem ...... Zawsze był jest i mam nadziej bedzie !!!!!

Awatar użytkownika
Pawel
Moderator
Moderator
Posty: 595
Rejestracja: 03 mar 2004, 8:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel » 02 kwie 2005, 21:05

gringo7 pisze:Jesli Bog istnieje musi wyslochac tych miliardow modlitw ! Nie moze dac mu odejsc ! ..... Jan Pawel II od zawssze byl ze mna i nie wyobrazam sobie gdyby go nie bylo i nie wyobrazam sobie innego papieza .... On jest tak naprawde dla mnie drugim ojcem ...... Zawsze był jest i mam nadziej bedzie !!!!!
podobnie jak Ty i ja nie wyobrazam sobie innego papieża, od poczatku mojego życia był tylko jeden papież i nie dopuiszczam do siebie mysli ze moze byc inny
patryk89 pisze:
PostWysłany: Sob 02.04.2005 19:45 Temat postu:
Ja bardzo żałuje, że nie widziałem papieża na żywo, byłem nawet w Watykanie ale nie widziałem papieża Sad -moze kiedys będzie mi to dane
widzisz, wystarczyły tylko dobre checi i bys go zobaczyl, ja dzieki mojemu ojcu spotkalem sie z nim w Sandomierzu i mimo to ze zalowalem na poczatku ze tam pojechalem(upał, długie czekanie, tłok) - teraz nie zaluje...

Sławek
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 221
Rejestracja: 25 sie 2004, 16:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sławek » 02 kwie 2005, 21:11

gringo7.....rozumiem cie....ale to tak samo mógłbyć powiedzieć gdyby papież przeszedł przez tą chorobę i żył do stu lat i miał następną.....i wtedy tosamo byś powiedział....nikt nie może żyć wiecznie ale Jan Paweł II na to zasługuje...

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 02 kwie 2005, 21:18

BUNCH pisze:Jak pokazywali papieża, tych ludzi jadących an pociągach,a by móc go tylko zobaczyc, to jak Papież był młody i silny, aż serce mi sie krajało.
Ja już miałam łzy w oczach. Tyle ludzi błaga Boga o zdrowie dla Ojca Świętego i nic... Mam juz tylko nadzieje, ze Papież nie bedzie cierpial. Dobrze, ze chociazwie jak wszyscy bardzo go kochaja i modla sie za niego i do niego...

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 kwie 2005, 21:58

W radio podali ze nie zyje :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 kwie 2005, 21:58

Jan Paweł II nie żyje.

[*]

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”