Co do gry naszych pisklat nie bede sie wypowiadal, bo jak juz wczesniej nadmienilem meczu nie bylo dane mi ogladac z kilku powodow. Jednakowoz z waszych wypowiedzi wnioskuje, ze nic nie bylo w slowianskim starciu porywajacego.
Co do lewandowskiego popieram zdanie Krzysztofa Jarzyny.
Co do Kaluznego nie pozostaje mi nic innego jak odwyk od smiechu przy jego grze w kadrze.
Pozdrawiam








