Bardzo dobry mecz Prygla i w sumie poza pojedynczymi błedami wszyscy zagrali przyzwoicie. Przgraliśmy zagrywką. W ich druzynie mocno i efektywnie bombardowali Nikołow, Jordanow, Kazijski i Konstatntinow. Nasza zagrywka nawet nieźle "chodziła", ale Bułagrzy wczoraj w tym elemencie - klasa światowa. Nasi i tak solidnie przyjmowali niektóre bomby. Szkoda, bo w końcówe ewidentnie pomyli sie sędzia i nie gwizdnał podwójnego odbicia u Bułgarów a na lewym skrzydle stał Kazijski (nikt inny by tej piłki nie sięgnał nawet lewą ręką). Szkoda tez końcówki w 3 secie, gdy Bąkiewicz perfekcyjnie podbił piłkę w obronie a Zagumny posłał na do Kurka na dwublok. Fachowcy w studio mówli, że bład Lozano z wpuszczeniem Kurka. Być może, ale przy takiej parze blokujących jak Nikołow-Kazijski piłka powinna iść na lewy atak do Winiarskiego. IMHO bład Zagumnego.
Dziś kolejny mecz o nic dla Polaków i dla Włochów. Fajnie jak Polacy znów podejmą walke, a rewelacyjnie gdyby udało się wygrać mecz z Italią.
p.s Straszne jaja - Finlandia, Hiszpania i Rosja juz w połfinałach. Tego nikt by się nie spodziewał. Co prawda niektóre strony w Polszcze daja jeszcze szanse Italii, ale biedacy nie wzieli od uwagę, że Finowie dziś z Rosją nie przegrają wyżej niż 3-0










