Abbiati - Abate, Silva, Yepes, Antonini - Gattuso, Flamini, Seedorf/Van Bommel - Robinho - Cassano, Zlatan
Dostępnych będzie ze trzech pomocników więcej, niż dziś, więc sytuacja się unormuje, jak na wyjazdowe spotkanie z Genoą powinno wystarczyć, musi wystarczyć.
Co najważniejsze - wróci Seedorf, a więc nareszcie ktoś kreatywny do środka pola, a bardzo możliwe, że wróci również Pirlo, na którego powrót do gry wszyscy w Mediolanie czekają z niecierpliwością, mimo wszystko. Możliwe jest więc, że na Genoę będziemy mieć szaloną liczbę siedmiu pomocników, byłoby wspaniale, choć też pewnie dwóch lub trzech z nich nie będzie w stanie zagrać pełnego meczu.
Dziś dowiedzieliśmy się, że Vila potrzebuje sporo pracy, zanim będzie w stanie zagrać w Milanie, czyli nawet na Parmę może nie wyjść. Szkoda, myślałem, że bardziej w niego wierzą, ale też nie oczekiwałem od niego gry natychmiast. Antonini dziś dał sobie nieźle radę, oby w każdym meczu grał na takim poziomie.
Legro wszedł, bo Bonera miał podejrzenie złamanych kości policzkowych, musiał zejść. Pato i Robinho mieli wyraźnie czas do 60 minuty na pokazanie się, Robinho się wybronił jakoś zrywami później, Pato zagrał fatalnie.Nie rozumiem sytuacji gdzie Pato i Robinho w pierwszej połowie grają piach w wchodzi pan z nr 66. Jego gra była średnia, głupotą było trzymanie Cassano na ławce.
Sędzia dziś nie popełnił żadnego błędu wypaczającego wynik, wszystkie jego decyzje można spokojnie wybronić. W ostatnich dwóch-trzech sezonach śmiało naliczy się kilkadziesiąt meczów, w których byliśmy oszukiwani przez sędziów, pomyłki w naszych meczach bywały podejrzanie częste, stąd też standardowa pozycja w wirtualnych tabelach - zawsze w nich mieliśmy sprawiedliwie więcej punktów i wyższe miejsce, jak i Roma, niż w rzeczywistości, ale do licha ciężkiego - mamy w tym sezonie najlepszy skład we Włoszech, dodatkowo się wzmocniliśmy i go poszerzyliśmy w zimie i jakkolwiek pozycja ligowa w zeszłych latach i szybkie odpadanie z wyścigu o scudetto było w olbrzymiej mierze winą sędziów, tak w tym sezonie nie mamy na co narzekać, popełniają błędy na korzyść rywali tylko wtedy, gdy i tak wygrywamy - Catania, derby.Inna sprawa że sędziowanie było śmieszne
Jeśli w tym sezonie nie zdobędziemy mistrzostwa, to bardziej niż w ostatnich nastu sezonach, które oglądam uważnie, to my oddamy je rywalom, a nie zostanie nam ono odebrane przez rywali i sędziów. I nie będzie usprawiedliwień - urazy, silni rywale, sędziowie - bo cały czas (Cesena, Catania, Roma, Udinese, Lazio dwukrotnie) to my zawalamy wyniki sami sobie. Mamy taki skład, że powinniśmy teraz patrząc z góry na całą ligę trzymać kciuki za Inter w każdym meczu, żeby spokojnie awansowali kosztem słabszych ekip do LM, a nie liczyli na ich wpadkę i kolejne urazy, które by ich osłabiły.
Galliani miał rację, Allegri dostał rower i ma pedałować, brak tytułu to będzie jego olbrzymia porażka i możliwe, że nawet powód do dymisji, ale dziś błędu nie popełnił, nie miał jak ratować wyniku, remis to nie jego wina.
Teraz nam będzie potrzeba cierpliwości - bardzo prawdopodobne jest, że dwa razy dostaniemy bęcki od Anglików i szybko odpadniemy z LM, taka ewentualność to też nie będzie wina Allegriego, bo zespół jest cały czas w budowie i po prostu odstajemy na razie poziomem od wielu. Allegri popełnił swoje błędy w przeszłości, ale kdziś nie ma go za co krytykować.
W lecie prawdopodobnie ponad 50 milionów euro z budżetu płacowego się zwolni, tylko trochę z tego uszczkną nowe kontrakty Ambrosiniego, Nesty i może Pirlo, będzie jeszcze lepiej, okienko letnie będzie nieprawdopodobnie bogate w ruchy transferowe. Do tego czasu jednak trzeba zdobyć przynajmniej tytuł mistrzowski.








