Po niezbyt porywajacym meczu grze na stojaca ale nasze i to jest najwazniejsze.
Dalo sie zauwazyc ze te derby byly jakies "inne".Nie wzbudzaly takich emocji a przynajmniej ja ogladalem ten mecz ze spokojem.Milan jednak myslami przy Barcelonie Inter myslami niewiadomo gdzie moze juz przy nastepnym sezonie.Zabraklo tez kibicow Interu i chyba atmosfery takiej jaka by byla gdy mecz odbywal sie wieczorem przy swiatlach.
Inter cos tam atakowal prowadzil gre w pierwszej polowie ale bylo to raczej takie monotonne ubijanie piany z lewego skrzydla na prawe z prawego na lewe niz ladne szybkie akcje.Milan w pierwszej czesci meczu nie wiem co robil.Pare ladnych upadkow Gilardino (chyba motion capture do nowej FIFY mial) i wiecznie usmiechniety Cafu tyle pamietam z tej czesci meczu.
Druga polowa juz lepsza ale niewiele.Gdyby Figo strzelil z glowki... Ale nie strzelil i dobrze
Milan troszke sie rozruszal i strzelil gola.Nie moglem uwierzyc ze Kaladze tak przyciagnal.Myslalem ze sie z Shevchenka albo Kaka koszulkami zamienil
Po golu znowu powialo nuda bo Milan sie cofnal i czekal na Inter.Derby niegodne zapamietania.
Cel osiagniety.Zwyciestwo w derby i 3 punkty pozwalajace odskoczyc od Interu.Polowa planu wykonana we wtorek zobaczymy czy uda sie go zrealizowac do konca.
Wazne ze nikt nie zlapal kontuzji.Nawet Gattuso wchodzil tak jakby mniej zdecydowanie i rzadko to robil jakby sie obawial urazu
Kaka_ACM witaj z powrotem i oby na dluzej.
Milan zawsze byl i bedzie ukochanym dzieckiem Mediolanu a nie tylko po wygranych derbach pamietaj o tym
Forza Milan.









