Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1012

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23140
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 01 lut 2014, 18:01

Spoko, macie 12 zwycięstw i 12 nie-zwycięstw. W 2011 Arsenal skończył sezon z podobnym wynikiem (19 zwycięstw i 19 nie-zwycięstw) a i tak dał radę zająć 4 miejsce.

Z drugiej strony wówczas z tych 19 nie-zwycięstw było tylko 8 porażek, czyli tyle ile wy macie już w tym momencie. Mimo wszystko można założyć, że jeśli do końca sezonu 7 razy wygracie, 7 razy zremisujecie i ani razu nie przegracie, to miejsce w czwórce jest możliwe.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 lut 2014, 18:03

Moyes nie przestaje bić rekordów. Dziś pierwszy raz w historii Premier League United przegrali ze Stoke.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 01 lut 2014, 18:03

Z pozytywów, to Zaha dzisiaj dwie asysty.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lut 2014, 18:03

Już się nie łudzę szansami na pierwszą czwórkę, witaj Ligo Europejska. Po połowie roku nie widać nic co miałoby optymistycznie nastrajać kibiców, piłkarze którzy w zeszłym sezonie nadawali ton lidze teraz wyglądają jak zbieranina przypadkowych amatorów. Moyesa trzeba dyscyplinarnie wypierdolić cytując klasyka.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lut 2014, 18:04

Stoke wygrało w lidze po raz pierwszy od 6 kolejek. Gratuluję Moyesowi. Rooney, Van Persie, Mata a i tak robi dalej z United dziwkę, która daje dupy za darmo każdemu kto akurat przechodzi obok w dodatku nie stawiając żadnego oporu.

Nieważne czy Chelsea, Stoke czy Sunderland, gramy [ch**] i nic się nie zmienia. Momentami jak panienki, rzygać mi się dziś chciało patrząc jak Cleverley cofał nogę kiedy przegrywaliśmy 1:2. Nie ma niczego, akurat Bassu ma rację, możemy kupić i Fabregasa i Messiego i Kroosa a i tak gówno to da jak decyzje będzie podejmował nasz trener. Przegrywamy? Trzeba wpuścić 5 napastników, może coś wpadnie. Nie ma sytuacji? Wpuszczę Hernandeza, który jest od wykańczania akcji. Miarka się przebrała. Miała być cierpliwość i zaufanie ale to musi działać w dwie strony. Nowy sztab rozpierdala ten zespół coraz bardziej z każdym kolejnym meczem.

Był mistrz Anglii z niemal rekordem punktowym, teraz jest 7 drużyna ligi, która nie zasługuje na to żeby być nawet połowę miejsca wyżej. Nie będzie top4 ani Ligi Mistrzów bo zwyczajnie na nią nie zasługujemy.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5812
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 116

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 01 lut 2014, 18:11

Morrow pisze:Nieważne czy Chelsea, Stoke czy Sunderland, gramy [ch**] i nic się nie zmienia.
Przynajmniej jesteście konsekwentni i przewidywalni :P

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 01 lut 2014, 18:13

Formalnie to od początku sezonu jesteśmy bezpłciowym zespołem. Po meczu z Cardiff naprawdę spodziewałem się przełamania. Szczególnie że był to pierwszy mecz Maty, zresztą jaki! Zdobył asystę. Przez większość spotkania przeważaliśmy. Wtedy jak rzadko czułem się komfortowo widząc grę mojego zespołu, bo byłem pewny, że wszystko potoczy się zgodnie z planem.
Jakże zawiedziony byłem dziś... Ujrzałem jeden z najgorszych meczów w tym sezonie - bo tyle było tragicznych meczów, że już sam jestem zagubiony i nie wiem, który był najgorszy... W dodatku wszystko stało w niewiarygodnych okolicznościach - wiatr, który faktycznie wykluczał z gry wiele podań, sędzia, który był ślepy(dosłownie!) czy ostra gra, która odzwierciedla liczba kontuzji w dzisiejszym meczu. Po pierwszym golu dla Stoke nie byłem kompletnie zdziwiony. W końcu my jakoś często w tych rozgrywkach tracimy właśnie takie głupie gole. Tylko że potem doszła jeszcze kontuzja Jonesa i byłem zażenowany. Kogo Moyes wpuszcza na jego miejsce? Welbecka. OK, rozumiem, miał ostatnio lepsze występy. Ale czemu od początku nie grał Januzaj, podobno najjaśniejsza postać United? Czemu nie został wpuszczony w pierwszej połowie w miejsce któregoś z kontuzjowanych? Po golu Robina odżyła wielka nadzieja, że jeszcze stać nas na podbicie Britannia Stadium. I tu się zawiodłem, bo trzymaliśmy długo piłkę przy sobie, ale kompletnie nie wychodził nam wypady pod pole karne przeciwnika.
Mata dziś miał, na pewno w pierwszej połowie, w drugiej pewności nie mam, celne podania na poziomie 92%. W poprzednim meczu miał ok. 84%, ale widać było, że ciągnie ten zespół. Dziś był taki zmęczony?

Zaczynam być podirytowany tym sezonem. Pamiętam jednak słowa najwspanialszego trenera w historii futbolu, Sir Alexa Fergusona, by dać czas Moyesowi. Zawsze ufałem SAFowi, więc na razie nie napiszę #MoyesOut.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 lut 2014, 18:28

Dla mnie to ten mecz nie jest jakimś większym wyznacznikiem tego co czeka nas w dalszych kolejkach. Pierwsza bramka z dupy, sporo przypadku, doszły kontuzje i brak możliwości jakiejkolwiek zmiany przy niekorzystnym wyniku (oczywiście chodzi mi o zmiane w przerwie). Warunki równe dla obu drużyn jednak wiadomo że takim fizolom jak ze Stoke gra się łatwiej. Chciałbym zobaczyć jakby to wyglądało gdyby faktycznie nie było takiej wichury...
Nie rozumiem tego dlaczego Walters dostał tylko żółtą kartke ? przecież to mogło sie skończyć tragicznie dla Smallinga a w dodatku zrobił to w naszym polu karnym. Zupełnie niepotrzebne i karygodne wejście.
Kuzwa Koguty tracą pkt po raz kolejny a mimo wszystko powiększają przewage którą tydzień temu udało się zmniejszyć. ;/
Carbon pisze:Ale czemu od początku nie grał Januzaj, podobno najjaśniejsza postać United? Czemu nie został wpuszczony w pierwszej połowie w miejsce któregoś z kontuzjowanych?
Pewno nie chciał ryzykować jego zdrowia z takimi kołkmi jak Stoke, a na początku drugiej to byłoby straszne ryzyko go wpuszczać kiedy dwie zmiany były już wykorzystane. Akurat te decyzje są dla mnie zrozumiała.

Na te chwile mamy jednego zdrowego ŚO + zawieszonego Vidica (chyba z Arsenalem mu się kończy kara)... to wygląda nieciekawie ;/

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 lut 2014, 18:31

Manchester United manager David Moyes: "I don't know what we have to do to win.

Także nie ma się co dziwić, ze nie wygrywacie.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lut 2014, 18:31

"I don't know what we have to do to win. I thought we played well."

"I thought we played well but we should have won the game out of sight from the chances that we had."

"I thought we played really well today. I thought we were the better team."

I thought we had bad luck today. It was our own fault that we didn't take our chances. But it was a good performance.
Moyes po meczu. Ten człowiek nie pomoże MU, on w ogóle nie widzi problemu i uważa, że zagraliśmy dobry mecz.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 lut 2014, 18:35

Chce od nowego sezonu Solskjaera. W dupie to mam że nie ma większego doświadczenia na wyspach jako menago.

dobrze że za marzenia nie karzą, ale niestety Moyes przesiedzi tu jeszcze co najmniej jeden sezon

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7153
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 lut 2014, 21:33

Ciężko sensownie podejść do opisu tego meczu. Rano chciałem wbić na forum przed pracą i skrobnąć, że Stoke są w dołku bo przegrywali 3 spotkania z rzędu, że my z nimi nie pamiętam kiedy przegraliśmy, a przede wszystkim że wreszcie jest komu te gole strzelać więc de facto, powinny wpaść jakieś bramki.Wpadła jedna.

Jestem w pewnym stopniu zwolennikiem teorii, że są zespoły, na które pewni zawodnicy mają metodę. Garść statystyk wystarczy by zobaczyć jak na tle naszego rywala spisywał się Cziczarito. Bodajże 5 bramek w 7 spotkaniach. Dodatkowo, co by nie mówić na dosyć topornie grające Stoke, wystarczyło zagrać technicznie, zmniejszyć pole gry i rozgrywać, klepać na wąskiej przestrzeni i wykończyć rywala atutami, które przecież mamy. A jak na treningach i w meczach widać, że mamy problem ze skutecznością, to przecież można pozmieniać jakoś to parametry ćwiczeń, stawiając priorytet własnie na to. Pech chciał, że wypadło nam dwóch obrońców, ale wróciło też 2 napastników. Szklanka jest wiec do połowy pusta, czy pełna?

Myślę, że każdy trener wyższego kalibru, umiałby przeobrazić niesprzyjające okoliczności w zwycięstwo. Niestety, Moyes nie jest takim trenerem. Co więcej, w kolejnym meczu nie ma pomysłu jak reagować i nie widać żeby zawodnicy wychodzili po przerwie wysuszeni i opierdoleni za grę. No bo i co on im może powiedzieć ponad to, co usłyszeliśmy po meczu? On na prawdę wierzy, ze ma pecha i że wszystko jest przeciwko niemu, a piłkarze od tego nie zaczną grać lepiej. No bo i po co? Drużynie ucięto jaja i zmieniono tożsamość, a w wypadku TEJ drużyny trzeba było na prawdę się postarać żeby doszło do takich rzeczy.

Można było się spodziewać straconego sezonu, ale tutaj przecież nie o to chodzi. Wybaczyć można wszystko, ale jak zrozumieć brak sportowej złości u trenera? Nic tutaj się nie dodaje. W cholerę mogą iść wszystkie dywagacje na temat transferów, w poprzednim, obecnym czy przyszłym okienku transferowym. Problem jest dużo głębiej i jak na razie nie wiadomo co robić. Fajnie szukać alibi u Fergusona, że przecież namaścił swojego trenera, ale to jest zbyt proste tłumaczenie. Znowu się powtórzę, ale na prawdę samo zwolnienie Szkota też by niczego nie dało bo obecnie nie wiadomo kto miałby przejąć schedę po Bossie. Na tą chwilę jesteśmy chyba najbardziej bezbarwną drużyną w lidze.

A w tygodniu znowu zobaczymy przebitki zdjęć, uśmiechniętych zawodników, truchtających w czerwonych strojach. Mało kto spuszcza głowę i sypię popiołem, a cyrk jedzie dalej. Za 9 dni mogą nas pogrążyć w dnie rozpaczy wieśniaki, a potem zagrzebać żywcem Arsenal. Może wtedy ktoś krzyknie, że król jest nagi.

Obrazek



:roll:


E: Ach, zapomniałem dodać. Zaha miał dzisiaj asystę w swoim nowym klubie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 lut 2014, 22:09

Bassu pisze:Jestem w pewnym stopniu zwolennikiem teorii, że są zespoły, na które pewni zawodnicy mają metodę. Garść statystyk wystarczy by zobaczyć jak na tle naszego rywala spisywał się Cziczarito. Bodajże 5 bramek w 7 spotkaniach
Van Persie jako 1 zawodnik w historii ligi strzelił jednemu rywalowi (Stoke własnie) bramki w 8 kolejnych meczach.
Bassu pisze:Stoke są w dołku bo przegrywali 3 spotkania z rzędu, że my z nimi nie pamiętam kiedy przegraliśmy
w 1984 ostatnio, znaczy za Fergusona ani razu.
Obrazek

Dlaczego Zaha nie grał?

Wilfried Zaha has as many assists (2) in 52 minutes as Antonio Valencia, Nani and Ashley Young do in 41 appearances combined this season

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 01 lut 2014, 22:27

Bassu pisze: Za 9 dni mogą nas pogrążyć w dnie rozpaczy wieśniaki, a potem zagrzebać żywcem Arsenal
Znając życie znowu wygracie 1-0 po bramce Van Persiego i tym samym tradycyjnie 6 punktów na nas zdobędziecie. Tak myślę.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7153
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 lut 2014, 22:33

Magnum pisze:
Bassu pisze: Za 9 dni mogą nas pogrążyć w dnie rozpaczy wieśniaki, a potem zagrzebać żywcem Arsenal
Znając życie znowu wygracie 1-0 po bramce Van Persiego i tym samym tradycyjnie 6 punktów na nas zdobędziecie. Tak myślę.
Chyba tym razem cudów nie będzie :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”