Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10283

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65070
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8706
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 cze 2025, 8:50

A mnie lekarz kazał się oszczędzać, zakaz biegania, skakania zwłaszcza :angry2: wczoraj byłem na nfz, trzeba zacząć drogą bezpłatną i dostałem pilne skierowanie do szpitala, mam zamiar się w przyszłym tygodniu wybrać, zobaczymy co mi za termin operacji dadzą :rotfl:

A tymczasem wybrałem się na wycieczkę do Krakowa, spacerować jeszcze mogę, a pkp z Bytomia kosztuje 29 zł, więc trzeba przy ładnej pogodzie (22-23 st) korzystać, podczas przerwy ligowej :mrgreen:

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18651
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2266
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 21 cze 2025, 8:59

Byłem w Krakowie na paru meczach, a nigdy nie byłem zwiedzać. Też chcę się wybrać w najbliższych tygodniach.

Co do sportu, to ja już się wyzbyłem poczucia tego, że będę kulturystą, nie robię przysiadu ze 150 kg na plecach, a bardziej traktuję treningi czy bieganie jako dbanie o zdrowie, poprawianie tężyzny fizycznej i kwestie samopoczucia.

Jak mam dzień bez zaplanowanego treningu to koniecznie idę na spacer aby się poruszać.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14439
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 cze 2025, 9:56

Boromir pisze:
21 cze 2025, 8:27
W końcu jakieś mądre podejście.

Ogólnie ludzie powinni zacząć myśleć o aktywności fizycznej właśnie jako wsparciu dla serducha na całe życie. To powinien być elementarz a nie, że sport jest dla tych co lubią albo chcą schudnąć.

Aktywność fizyczna ma być jak, nomen omen, sranie. Nikt sobie nie odmawia srania, nikt nie powie "dzisiaj to jestem zbyt zmęczony na sranie" albo "fajny mecz w TV leci to ja sie wysram jutro". Za to każdy z mądrą miną powie "ale się dobrze wysrałem" i każdy wie że "takie dobre sranie jest zdrowe dla mojego organizmu". Też każdy narzeka jak się za długo nie wysra i potrafi sobie zdiagnozować zaparcia czy biegunkę że to nie jest normalne.

A sportu ze wsparciem serduszka już nikt nie połączy 30 min dziennie, codziennie. To przecież często oznacza jakieś drobne wyrzeczenie w stylu odstawić telefon przy sraniu.

Z mózgiem też by należało pracować ale tu się niektórym poszczęściło i go nie mają.
Oj, zgadzam się. Nam wmawiano, że ćwiczy się dla ładnej figury, Wam – dla rozwiniętych mięśni, a aspekt zdrowotny był całkowicie pomijany. I w ogóle sport jest często przedstawiany na zasadzie "wszystko albo nic" – musisz napierdzielać więcej i więcej – hardkorowe treningi, coraz wyższe ciężary, bicie rekordów kilometrowych itd. Obserwuję w social mediach dziewczynę, która ćwiczy na siłce regularnie od lat, a ludzie się jej czepiają, że nie ma idealnie wytrenowanej figury – gdy tymczasem laska robi to dla zdrowia, nie dla idealnie zarysowanego brzucha. To samo było z jakimś typkiem na Twitterze, który wrzucił niedawno porównanie sprzed zaczęcia przygody z siłką – i te same komentarze – czemu mimo upływu lat nie ma półmetrowego bicka. Za dużo głupot z Bravo i internetu – i mamy efekty w postaci nierealnych oczekiwań wobec innych i siebie.

Mnie działają na wyobraźnię różne filmiki, gdzie porównują starość osób, które w młodości były aktywne fizycznie i tych, które nie robiły nic. Jeden leży, nie jest w stanie się normalnie podnieść czy wejść po schodach, drugi jest mobilny i nie potrzebuje pomocy przy wstawaniu.

Oczywiście widok ojca po operacji serca rozwalił mnie najmocniej – i chcę zrobić wszystko, co mogę, żeby tego uniknąć. Wkurwia mnie to, że biorę leki 2x dziennie, ale podniosły mi komfort życia niesamowicie. Ale w tym obszarze myślę, że trzeba też pracować nad wiedzą u lekarzy - mojemu ojcu np. powiedzieli, że nie powinien dużo chodzić, biegać, jeździć rowerem, żeby serce się nie przepracowywało. No to co człowiek ma ze sobą robić dwa lata po operacji serca? Leżeć i gnić?

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8509
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2064
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 21 cze 2025, 10:15

cloner pisze:
21 cze 2025, 8:50
A mnie lekarz kazał się oszczędzać, zakaz biegania, skakania zwłaszcza :angry2:
Nie dziwię się. Przy chorym kolanie, to bardzo kiepskie sporty :P rowerek i basen, ale jak dobrze pamiętam też nie wszystkie style są polecane.
futbolowa pisze:
21 cze 2025, 9:56
nie powinien dużo chodzić, biegać, jeździć rowerem, żeby serce się nie przepracowywało. No to co człowiek ma ze sobą robić dwa lata po operacji serca? Leżeć i gnić?
Dwa lata po operacji mu to mówili? Tzn z chorym sercem nie powinno się przesadzać tak czy tak (kluczem może tu też być interpretacja słowa "dużo"), ale sama aktywność jak najbardziej wskazana.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7132
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2152

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 21 cze 2025, 10:38

futbolowa pisze:
21 cze 2025, 9:56
Nam wmawiano, że ćwiczy się dla ładnej figury, Wam – dla rozwiniętych mięśni, a aspekt zdrowotny był całkowicie pomijany.
futbolowa pisze:
21 cze 2025, 9:56
Obserwuję w social mediach dziewczynę, która ćwiczy na siłce regularnie od lat, a ludzie się jej czepiają, że nie ma idealnie wytrenowanej figury – gdy tymczasem laska robi to dla zdrowia, nie dla idealnie zarysowanego brzucha. To samo było z jakimś typkiem na Twitterze, który wrzucił niedawno porównanie sprzed zaczęcia przygody z siłką
Wmawiano? Kto?
To nie jest wmawianie - ale obserwacja rzeczywistości, choćby faktu, że ładna kobieta/wysportowany facet ma większe powodzenie u płci przeciwnej. Natomiast pomijać aspekt zdrowotny to mogliśmy juz tylko sami. I jestem całkiem pewien, że jak spojrzymy uczciwie w przeszłość to 99% zn as była wystawiona na promocję prozdrowotnego ruchu niejeden raz. Czy to rodzice opowiadali, że 'ruch to zdrowie', w szkole było 'w zdrowym ciele zdrowy duch' i podobnie było słyszeć w telewizji. Po prostu po dziecku to spływa jak po kaczce - że sobie jakiś starszy pan gada w telewizji o tym, że ruch jest zdrowy.
A że później 25-latek siedzi w socialach i obserwuje perfekcyjnych ludzi wykonujących perfekcyjne ćwiczenia dla perfekcyjnej sylwetki i perfekcyjnych mięśni - to już inna sprawa. Ale nikt go siłą w social mediach nie trzyma.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 cze 2025, 11:14

Boromir pisze:
21 cze 2025, 8:27
Ogólnie ludzie powinni zacząć myśleć o aktywności fizycznej właśnie jako wsparciu dla serducha na całe życie. To powinien być elementarz a nie, że sport jest dla tych co lubią albo chcą schudnąć.

Aktywność fizyczna ma być jak, nomen omen, sranie.
Mysl przewodnia ze wszech miar sluszna za to porownanie nomen omen z dupy.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26706
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6647

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 21 cze 2025, 11:21

Czemu z dupy, do mnie to porównanie przemawia :D

To z myciem też dobre, jak kto woli.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14439
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 cze 2025, 11:43

Mr.Chris pisze:
21 cze 2025, 10:15
Dwa lata po operacji mu to mówili? Tzn z chorym sercem nie powinno się przesadzać tak czy tak (kluczem może tu też być interpretacja słowa "dużo"), ale sama aktywność jak najbardziej wskazana.
No właśnie. A w naszej wiejskiej przychodni gadanie, że tylko lekki spacer albo kijki, ale żadne długie dystanse.
Mr.Chris pisze:
21 cze 2025, 10:15
rowerek i basen, ale jak dobrze pamiętam też nie wszystkie style są polecane.
Odpada żabka na pewno. Jak parę lat po operacji ACL wykonałam jeden ruch żabkowy, z bólu chciało mnie rozerwać. Tyle że nie w kolanie, a w miejscu pobrania przeszczepu.
venomik pisze:
21 cze 2025, 10:38
Wmawiano? Kto?
Jeszcze przed erą social mediów – wszelkie pisemka dla dziewczyn. W żadnym ani słowa o zdrowej aktywności, zawsze tylko podkreślanie roli szczupłości na rynku matrymonialnym. Potem to samo szło w mediach, a dziś można się na to natknąć w socialach.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8509
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2064
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 21 cze 2025, 11:55

futbolowa pisze:
21 cze 2025, 11:43
Odpada żabka na pewno. Jak parę lat po operacji ACL wykonałam jeden ruch żabkowy, z bólu chciało mnie rozerwać. Tyle że nie w kolanie, a w miejscu pobrania przeszczepu.
Właśnie dlatego nie byłem na 100% pewien co się odradza, bo samemu czasami pływam żabką bez problemu (rekonstrukcja ACL i zszycie łąkotki), chociaż unikam, ale to z powodu preferencji - po prostu jej nie lubię :P

Co do przeszczepu, to może nie miałaś na przykład odpowiedniej rehabilitacji. U mnie w prawdzie było to prawie 15 lat temu, ale pamiętam, że bardzo dużo pracowali nad tym, żeby nie powstały żadne zrosty. Do tego sam dorzuciłem rozciąganie na kilka miesięcy po operacji i na basen zacząłem regularnie chodzić 4-5 miesięcy po niej.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 cze 2025, 13:21

Boromir pisze:
21 cze 2025, 11:21
Czemu z dupy, do mnie to porównanie przemawia
Siadasz na kibel zeby poczuc ulge zrzucic balast i sie juz z nim nie meczyc. Juz pomijajac fakt ze musisz to robic.
Dla osob ktore nie lubia cwiczyc wysilek fizyczny nie bedzie jak sranie tylko wstrzymywanie go. Meczysz sie czujesz dyskomfort przyjemniej jest po prostu odpuscic. I odpuszczaja bo nie lubia sie meczyc.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17013
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 21 cze 2025, 16:52

A Wy jak spędzacie sobotę?

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65070
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8706
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 cze 2025, 17:53

Ja byłem na stadionie Cracovii i Wisły (tam tylko pod).
Ogólnie nogi mi do du** wchodzą, ale przydało się kilka godzin zwiedzania :mrgreen:

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 21 cze 2025, 19:25

Nagranie z katastrofy balonu w Brazylii. Wrzucam w spoiler, bo raczej dla ludzi o mocniejszych nerwach.
Spoiler:

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5194
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1937

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 21 cze 2025, 20:12

piotrcies pisze:
21 cze 2025, 19:25
Nagranie z katastrofy balonu w Brazylii.
Podobno ten balon walnął o ziemie, część osób wyskoczyła/wypadła i balon znów się wzniósł, ale już z efektem jak na filmie. Dlatego część osób ocalała, bo wypadła z balonu podczas tego pierwszego uderzenia.
Katastrofa balonu w Brazylii. Ocalało 13 osób
Mello przekazał zaktualizowane dane, według których w balonie było 21 osób. Ocalało 13 z nich.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... siem-osob/

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14439
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 22 cze 2025, 1:08

Mr.Chris pisze:
21 cze 2025, 11:55
Co do przeszczepu, to może nie miałaś na przykład odpowiedniej rehabilitacji. U mnie w prawdzie było to prawie 15 lat temu, ale pamiętam, że bardzo dużo pracowali nad tym, żeby nie powstały żadne zrosty. Do tego sam dorzuciłem rozciąganie na kilka miesięcy po operacji i na basen zacząłem regularnie chodzić 4-5 miesięcy po niej.
Jeśli chodzi o samo kolano, to zero problemów – bardzo szybko miałam pełne zgięcie i wyprost, fizjo od pierwszego dnia po operacji, zero komplikacji, poza tym, że czasem trzeba mnie było zmuszać do ćwiczeń, bo psychicznie się blokowałam. Tylko z tym miejscem przeszczepu wyszedł problem po jakimś czasie – dosłownie jak wysiadałam z taksówki i pierwszy raz tak specyficznie uniosłam nogę. Wcześniej nawet nie wiedziałam, że to stamtąd pobierali :D
cloner pisze:
21 cze 2025, 17:53
Ogólnie nogi mi do du** wchodzą, ale przydało się kilka godzin zwiedzania
Widzę, że też masz tak, że jak wycieczka dokądkolwiek, to trzeba się nałazić :D Dlatego ja nigdy na wakacjach nie odpoczywam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”