Ja odebrałem zmiany jako efekt straconego gola i braku kalkulacji - nie mielismy wiele do stracenia. I to jest wlasnie charakter i filozofia wpajana przez WM. Obraz gry niewiele sie zmienil po naszej stronie (moze Kovacic kilka razy ładniej wyprowadził piłke i to bylo cos nowego). Po prostu siedlismy na rywala, ryzykujac kontry. Ok, nie da sie tez ukryć, ze zmiany były dobre i to zespol w zmienionym skladzie zdobył bramki. Na podstawie 5 meczów ligowych, mozna powiedziec Mazzarri swietnie odczytuje to co dzieje sie na boisku i bardzo celenie reaguje.Moim zdaniem mecz wygrał właśnie zmianami.






