Później jednak trzy bramki w sumie do szatni i pozamiatane. W drugiej połowie miejscowi trochu przycisnęli, ale bez efektów. Ostatnie 20 minut to pokaz bardzo niezłej gry FCB i fatalnego wykończenia. Bramki Leo i Pedro (mimo, że uznali, że samobój, to i tak dla mnie, zapisujemy na jego konto) palce lizać.






