Ogólna dyskusja o polityce - Strona 106

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Kto zna się lepiej na polityce?

czarny samael
11
22%
Kamil232
23
46%
Nie wiem. Carlo to Carlo.
16
32%
Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 23 sty 2008, 17:36

Odpowiem Ci tutaj skoro już chcesz to nadal trzymać w temacie o polityce to ok w sumie to "nasz" temat już od dawna i jest mi tu dobrze.

Chlopaczek pisze:Najpierw kosciol ekskomunikuje heretykow nawolujac do ich wytepienia a potem nakazuje sadom swieckim ich karac.
Mówimy o procesie inkwizycyjnym czy o ekskomunikach?

Głównym celem postępowania inkwizycyjnego było skłonienie heretyka do porzucenia swoich poglądów i przyjęcia prawdziwej wiary(często wiązało się to z przyjęciem tej wiary tuz przed odesłaniem go prosto do raju ale to już inna kwestia) potem ewentualny powrót heretyka do wspólnoty Kościoła następował poprzez pokutę, której formę i czas trwania określał sędzia kościelny.

Jesli chodzi o ekskomunikę to jej zastowsowanie było bardzo szerokie i długo by o tym pisać, w wypadku procesów inkwizycyjnych była stosowana tylko w ostateczności czy wtedy kiedy palili gościa, który nie chciał porzucić swoich heretyckich poglądów wtedy oprócz np. spalenia na stosie dorzucali mu jeszcze ekskomunikę choć raczej juz go to nie ruszało.

Acha przy "nawoływaniu do wytępienia" czyli mówiąc bardziej naukowo krucjacie nie trzeba było żadnych sądów. Po prostu papież nakładał ekskomunikę, wyzywał do "wytępienia" czyli ogłaszał krucjatę i każdy kto chciał poćwiczyć się w rzemiośle wojennym a przy tym zrobić uczynek rzekomo miły Bogu wsiadał na koń i mordował tych co pod nóż się dostali. Tak było np. w przypadku bogacza Piotra Valdesa, który rozdał majątek biednym i atakował kościół za zbytnią materialność. Jako, że brudził przy tym w interesach , trzeba go było wykoczyć. Albo np. Katarzy tu też nie potrzeba było żadnego, sądu po prostu wybito ich w pień i po problemie. Metoda "wybij ludzi w pień i udawaj, że to drzewa" jest znana ludzkości pod wszystkimi szerokościami geograficznymi świata i była (niestety ciągle jest ) stosowana na długo przed narodzinami Jezusa i powstaniem Kościoła.
Chlopaczek pisze:"Inkwizycja wydawała różne wyroki, nie mogła jednak formalnie skazać nikogo na kary okaleczające ani na karę śmierci
No tak czyli Święte Oficjum nikogo nie skazało na śmierć, wycofuję swoją poprzednią teze i źródła. Niech żyje Inkwizycja!
Chlopaczek pisze: heretykow recydywistow
Tych pewnie tak ale sąd im nie był potrzebny bo i po co, się sądami męczyć? Kara była oczywista. A złodzieje i tak dostwali tak okrutne kary, że w sumie te za herezje to już chyba tylko tak dla dobicia przeciwnika.
Chlopaczek pisze:Czy przypadkiem herezja w krajach katolickich nie byla zbrodnia nie tylko przeciwko Bogu ale takze przeciwko panstwu?
Nie tylko Katolickich.

I taraz bardzo ważna kwestia w sprawie crimen laesae maiestatis. Otóż tu musimy wrócić do moich słów o wykorzystywaniu "posądzenia o herezje" przez władców do celów politycznych. W tym okresie średniowiecza obowiązywała zasada "Wasal mego wasala nie jest moim wasalem" (oczywiście bez Angli bo tam z powodu inwazji Normandzkiej i zwyciestwą Wilhelma Zdobywcy pod Hastings w 1066 r. panował system "Wasal mojego wasla jest moim wasalem" co by łatwiej utrzymać silną władzę króla i jedność kraju.) Zasad ta powodowął, że dużo zyskiwali likali możni, którzy uzyskując nie zależność wobec władcy, a państwa zamieniało się w swobodną federacje. Aby zachowac władzę i panowanie nad wasalami i krajem, król mógł posługiwać się posądzeniem o herezje i obrazą majestatu a potem skazac nie przychylnego mu wasala na śmierć. I nie miało to nic wspólnego z herezjami, nauka kościoła czy dogmatami, bo ci feudałowie mieli blade pojęcie o dpgmatach i takich tam bzdurach często nawet czytać i pisać nie potrafili ot zwykła walka o władzę i wpływy. Jako, ż nie było to związane z zarzutami kościelnymi ani działalnością świętego oficjum, nie jest przedmiotem w naszej dyskusji.
Chlopaczek pisze:Wciaz trzymam sie zdania ze w poczet inkwizycji nalezy doliczyc heretykow nie tylko skazanych przez Oficjum ale rowniez tych skazanych przez wladze swieckie
I to jest chyba aktualnie, że tak powiem meritum naszego sporu. Ja stosuje następującą typologie czyli "Święta Inkwizycja" organizacja Kościelna przeznaczona do zwalczania heretyków (i tu mam na mysli wszelkie schizmy, rozłamy, bunty duchownych, negowanie dogmatów wary itd.) i tutaj liczbę ofiar ustalamy na podstawie podanych źródeł.

A następnie ogól prześladowań "heretyków", którzy często z realną herezją i wystąpieniami przeciwko Kościołowi nie mieli nic wspólnego, a raczej była to walk polityczna o władzę, ziemie, wpływy bądz jakaś zemsta czy inne typowo ludzkie postępki, choć oczywiście w tej grupie tez mogą być faktycznie heretycy, lecz ich liczba jest nie do ustalenia (choć raczej nie dziesiątki tysięcy) bo w przeciwieństwie do procesów Świętego Oficjum nie mamy tak szeczgółwej i dokładanej dokumentacji.
Chlopaczek pisze: jak na przyklad w Hiszpanii.
To co działo się w Hiszpanii ( chyba chodzi Ci o okres po po zakończeniu rekonkwisty potem XVI wiek i kawałek XVII) to raczej prześladowania narodowościowo/ekonomiczne. Muzułmanie/maurowie jak ich zwał tak zwał napadli przed wiekami na spokojnie sobie żyjąca ludność połwyspu Iberyjskiego, przyniesli śmierć, zniszczenie, wojnę wypędzili ludność z ich siedlisk albo uczynili niewolnikami w ich własnej ojczyźnie, narzucili inna kulturę i religie a więc nie dziw się, że gdy Hiszpanie zyskali militarną przewagę Maurom zaczeli ich prześladować też narzucając im swoją religie i kulturę lub po prostu wypędzając ich z Hiszpanii. Oczywiście to się zle skończyło dla państwa Hiszpańskiego bo strat ekonomicznych i ludnościowych nie dało się juz nadrobić.

Jest jeszcze problem kwestii Żydowskiej, bo tą grupe też spotkały prześladowania ze strony państwa Hiszpańskiego w tym okresie. Ale to też problem złożony mający wiele przyczyn, pewnie większość znasz a więc nie będę wymieniał.

Chlopaczek pisze:Mi sie wydaje ze bylo to pyrrusowe zwyciestwo.
Masz racje wydaje Ci się w sporze Henryk IV kontra Grzegorz VII wygrał cesarz Henryk podbił Italie, wygnał Grzegorz VII i mianował nowego papieża.

Chlopaczek pisze:To moze cytat?

"Konkordat wormacki oznaczał zwycięstwo papiestwa nad cesarstwem ciach
Po co ten cytaty o synodzie z Wormacji z 1122 r. skoro jego założenia przedstawiłem w wypowiedzi, którą zacytowałeś powyżej. Te porozumienie na pewno nie było "zwycięstwo papiestwa nad cesarstwem" raczej kompromisem. Tak jak pisałem:

"Co wcale nie oznaczało rozstrzygnięcia sporu na korzyści kościoła. Biskupów i opatów wybierano zgodnie z zasadami kościelnymi i byli zatwierdzani przez papieża, ale to cesarz nadawał beneficjum i odbierał przysięgę wierności. A więc jak duchowny nie spodobał się władzy świeckiej to po prostu zabierano mu beneficjum i był do odstrzału."

A więc to raczej była ugoda.

Zresztą nie wiem z jakiego to "zródła" ale raczje bardzo marnego. Cytacik ładny (prawie, że poetycki tez bzdury o słońcu, księżycu i innych gwiazdkach itd.) ale po prostu nie zgodny z historią.
zródlo Chlopaczeka pisze:bez jego uznania żadna władza w chrześcijaństwie nie może istnieć.
Cytując takie "źródła" chyba chcesz mnie obrazić?
Chlopaczek pisze:To znowu cytat:
"Szczyt potęgi osiągnęło papiestwo za pontyfikatu ciach
Kolejny cytat i moim zdaniem kolejny nie potrzebny. Po pierwsze to ja pierwszy przywołałem przykład Innocentego III i jego siły, po drugie wszystko to wiedza powszechna i posiadam ją bez Twojego cytatu.

Choć znowu mam zastrzeżenia co do cytatu.
zrodlo Chlopaczeka pisze:cesarstwo bizantyjskie podczas czwartej wyprawy krzyżowej zostało opanowane przez Wenecjan.
Bzdury!

Po pierwsze nie "cesarstwo bizantyjskie" lecz jego stolicę Konstantynopol i po drugie nie Wenecjan na miłość Boską! Lecz przez wojska IV krucjaty na, które składali się rycerze z różnych krajów. Wenecjanie finansowali tą wyprawę a że koszta się nie zwróciły to uczestnicy krucjaty napadli bogate miasto Konstantynopol. Dopuścili się tam szeregu okrucieństwa, morderstw, gwałtów, podpaleń, rabunków itd. wszystko to dobiło sie szerokim echem w całej chrześcijańskiej europie , oto rycerze działający z polecenia papieża dopuścili się takich zbrodni i to na braciach w wierze od tej pory autorytet papieża bardzo mocno podupadł, to był kres złotego okresu papiestwa i najpotężniejszego papieża Innocentego III od tej pory papieże nie dość, że już nigdy nie odzyskali dawnej potęgi to było już tylko gorzej.
Chlopaczek pisze:Do konca XII wieku lennikiem papiestwa zostala rowniez Polska
Mozesz rozwinąć? Zaciekawił mnie ta kwestia.
Chlopaczek pisze:Ok zgadzam sie ze wiele takich morderstw moglo rodzic sie z plotek.Czy jednak ludzie nie wiedzieli?Wielu pewnie nie ale chyba w miastach byli odpowiednie persony ktore na rynku obwieszczali co wazniejsze dekrety.

"Wielu"? Bardzo wielu, powiem więcej przeważająca większość. Powiem więcej w tym okresie, o którym mówimy większosć ludzi zamiesziwała na wsiach, miast było bardzo niewiele na nawet jak były to bardzo małe. Trzeba też pamiętać, że zdecydowana większość mieszkańców należała do pospólstwa i plebsu a ci naprawdę mieli blade pojęcie o zaleceniach papieża.
Chlopaczek pisze:Tak w ogole to juz mi sie nie chce dyskutowac o inkwizycji.Nie w najblizszym czasie.Musze napisac prace magisterska i wolalbym do tego wyszukiwac zrodla niz do tej interesujacej jednak jednoczesnie zajmujacej dyskusji.
"Mi się nie chce" to kreślenie, które wybitnie mi nie pasuje ja już mam trochę dość. Jestem już po prostu zmęczonym tym dyskutowaniem o stosach, herezjach, papieżach itd. jak byśmy gadali na żywo było by lepiej a tak to trzeba się męczyć pisaniem, cytowaniem.

Wyjaśnijmy tylko resztę wątpliwości i pozostawmy sprawę otwartą np. do czasu następnego zlotu o ile i ja i Ty się na nim pojawimy.

I chyba musiało mi się pomieszać w mózgu z tą Twoją informatyką bo tam chyba nie ma egzaminów z prawa.

Ps: Powodzenia przy pisaniu pracy.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 23 sty 2008, 17:54

Z kilkoma Twoimi wypowiedziami sie nie zgadzam.Nie bede jednak kontargumentowal i rozdrabnial bo do konca tego miesiaca albo i dluzej bysmy nie skonczyli.

Wiec tylko w sprawie tego lenna Polski.Wkradla sie tam niescislosc.Zabraklo jednego duzego "I".Musisz mi to wybaczyc ale o tamtej porze przy takiej dlugosci posta jakies bledy mogly sie wkrasc.Zatem chodzilo ze do konca XIII wieku polska stala sie lennikiem papiestwa.

Oto cytat:

"Do połowy XIII wieku brak śladów poddania władzy „Księcia Apostołów", natomiast w 1253 pisze papież: "następcy (książąt Polskich) odkąd poznali wiarę chrześcijańską poddani byli Stolicy Apostolskiej...". Polska i tak najdłużej płaciła świętopietrze jako opłatę dewocyjną, do pierwszej połowy XIII wieku wszyscy, którzy swą wdzięczność Rzymowi za światło wiary wyrażali denarem św. Piotra zostali przezeń wepchnięci do lenn papieskich. Wcześniej podporządkowano Sardynię, Węgry, Hiszpanię, Anglię, Francję, Korsykę, i in. W przypadku Polski być może wykorzystano dodatkowo dokument Dagome iudex. ¦wiadczyć o tym może fakt, że dopiero w pierwszej połowie XIII wieku papiestwo skojarzyło ten akt z Polską.
Od roku 1253 dowodów bezpośredniej zawisłości Polski od papiestwa jest tak wiele, że wykluczony jest w tej materii zwykły przypadek. Wszystko to pozwala nam stwierdzić rzecz następującą: wraz ze sprawą kanonizacji Stanisława ze Szczepanowa papież doprowadził do włączenia Polski pod swój seniorat lenny. Potwierdza to również długi proces kanonizacyjny, który zakończył się dopiero po włączeniu całej Polski do lenn Stolicy Apostolskiej. Dokładnie na cztery miesiące przed bullą kanonizacyjną wydał papież inną bullę następującej treści: "...chociaż urząd apostolski narzuca na nas obowiązki względem wszystkich, winniśmy jednak wspierać szczególniej i skuteczniej tych, którzy uważają się za bezpośrednich poddanych Stolicy Apostolskiej. Jak twierdzą nasi umiłowani synowie mężowie szlachetni książęta Polski odkąd ich przodkowie poznali wiarę chrześcijańską poddani byli tylko Stolicy Apostolskiej i tak jest dotąd. Na znak poddaństwa tego rodzaju nakazujemy, by tak oni sami, jak i mieszkańcy Polski płacili rokrocznie Stolicy Apostolskiej podatek zwany denarem św. Piotra..." Kod. Wielkopolski, t.1; Strony: 314 . Następnym świadectwem bezpośredniego poddania jest dokument z 23 grudnia 1257 r., w którym papież rozsądza spór pomiędzy książętami śląskimi i wielkopolskimi, którzy "uważają się za bezpośrednich poddanych Stolicy Apostolskiej". Oba powyższe dokumenty są pierwszymi wyraźnymi świadectwami mówiącymi o bezpośredniej zawisłości Polski od papiestwa. Od tej pory bez wiedzy papieża nie mogła zajść w Polsce nawet najmniejsza zmiana. Oto bulla z 1268 r. mówi: "ponieważ Polska należy do Kościoła Rzymskiego bez pośredników zgadzamy się, by wspomniany zamek został obwarowany".

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 23 sty 2008, 18:04

Chlopaczek pisze:Z kilkoma Twoimi wypowiedziami sie nie zgadzam.

Tu nie masz się co zgadzac albo nie zgadzać, histori nie zmienisz. Tą bzdure "cesarstwo bizantyjskie podczas czwartej wyprawy krzyżowej zostało opanowane przez Wenecjan." wyjśniłem.

a "bez jego uznania żadna władza w chrześcijaństwie nie może istnieć."

Zawiera po prostu ogromny bląd rzeczowy. Te Twoje "żródła" na prawdę marne.

Choć pewnie chodzi Ci o inne sprawy, nie historyczne jako takie ale powiązane z "Inkwizycją" a ten tema juz zamkneliśmy a więc OK. Masz racje nie ma co kontynuować za dużo czasu by to zajeło zdecydowanie za dużo.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 23 sty 2008, 18:17

Historie jak widac tez mozna sobie postrzegac jak sie ma ochote.Dla jednych to co jest zwyciestwem moze byc porazka.To co jest zbrodnia moze nia nie byc.Albo odwrotnie.
Fakty faktami ale Ty Franz za czesto wypowiadasz sie jakby w tym co mowisz nie bylo miejsca na zaden blad - "Tu nie masz się co zgadzac albo nie zgadzać".

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 23 sty 2008, 19:28

Chlopaczek pisze:Historie jak widac tez mozna sobie postrzegac jak sie ma ochote

Nie wiem gdzie to u mnie widać, zresztą ja jestem zwolennikiem innej tezy.

Historie można postrzegać tylko taką jak jest w rzeczywistości, nie można jej zmieniać na korzyść bądź niekorzyść jakiejś idei, organizacji itd. bo jeśli ktoś to robi to już nie jest historia. Tak samo jak w kwestii prawdy i jej postrzegania tu się różnimy.
Chlopaczek pisze:Fakty faktami ale Ty Franz za czesto wypowiadasz sie jakby w tym co mowisz nie bylo miejsca na zaden blad - "Tu nie masz się co zgadzac albo nie zgadzać".

W tym co ja mówie jest zawsze miejsce na błąd co niejednokrotnie przyznawałem. Tylko probelm polega na tym, że nie ma miejsca na błędy w źródłach, podręcznikach itd. z których korzystam po prostu tam błędów nie może być, bo taka jest kolej rzeczy. A to moje przyznaje może trochę nazbyt władcze zdanie "Tu nie masz się co zgadzac albo nie zgadzać" odnosiło się do negacji przez moja skromną osobę bzdur w stylu:

"cesarstwo bizantyjskie podczas czwartej wyprawy krzyżowej zostało opanowane przez Wenecjan."

a zwłaszcza

"bez jego uznania żadna władza w chrześcijaństwie nie może istnieć."

Po prostu tego rodzaju "kwiatki" powodują u mnie wręcz oburzenie z powodu jakieś wrodzonej skrupulatności w tych kwestiach. Bo nikt o zdrowych zmysałch nie może powiedzieć, że to ma coś wspólnego z prawdą.

To tyle.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 23 lut 2008, 19:05

Wielki powrót mojego ulubionego polityka, [no może zaraz po tęgim Maćku z KoRn(ika) i jego kumplach z Ligi Niezwyklych Rodzin Polskich (z ang. League of Extraordinary Polish Families) ] czyli Leszka nomen omen Bubla (prawdziwe nazwisko Izaak Bubelstein z heb. גולדה מאיר ). Jak każdy wrażliwy artysta Bubel śpiewa o tym co kocha najbardziej czyli o Żydach (z niem. Juden)

Panie i panowie przed wami BUBEL BAND! (w tle grzmot pioruna i krzyk przerażonej niewiasty):



"Aj waj! Aj waj!

Polska nie wasz kraj!

Aj waj! Aj waj!

Nie róbcie więc z nas jaj!

Aj waj! Aj waj!

USA to raj?!

Więc Grossy i Michniki won do Ameryki!"

:whistle:


Dobre, gorące murzyńskie gówno! Nawet lepsze niż "Matrix" w wykonaniu PiSu. Na Eurowizje z tym!

Jaram się. Joł, joł!

Ps1: "Pozdro dla myślących" (by Wilku z HembGru in TeleExpres)

Ps2: "LONGINUS ZERWIMYCKA" na prezydenta!

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 29 lut 2008, 23:16

O właśnie, wie ktos moze czy HG te nagrode od Unii? Jakis idiota z LPR byl oburzony z tego co pamietam...

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 13 mar 2008, 12:16

Sawyer pisze:z daleka widac ze to jakies stękanie "Pisiora".


Wybitny argument za zamknięciem. Wg Ciebie bycie zwolennikiem PiSu umożliwia zmniejszenie zakresu wolności słowa? Miło.

Inna sprawa, że moim zdaniem autor tego tematu jest zwolennikiem UPRu, a nie PiSu. Wiem wiem, takie proste uogólnienie - wszystko co inne - złe, to PiS.

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 13 mar 2008, 13:00

masz duzo racji, ostatnio wszystko co złe to rzeczywiscie PiS, to oni wprowadzili na salony takich ludzi jak Lepper, Giertych i razem z nimi ich wybitnych kolegów takich jak Łyżwiński, Orzeczowski, Wierzejski.

Z takiej partii jak PiS "wywodzi" się wasz wybitny prezydent L. Kaczynski. Oraz jego brak, który zatrzymał się na połowie XIX wieku. Nie ma konta, komorki, nie potrafi obsluzyc komputera, mieszka z matka i spi z kotem.

PiS to taka klasa niższa, nie interesuja mnie zbytnio poglady polityczne tej partii, bo nawet bez wglebiania sie w program ta partia swoim zachowanie i swoimi poslami kompromituje sie na kazdym kroku .... "Malpa w czerwonym", "Problemy ze sluchawkami" ...

To z PiSem związane są takie posłanki jak Sobecka czy Sowińska (teletubiś), Macierewicz ze swoim programem szkolenia agentów.

To Rydzyk popiera PiS, i ludzie zwiazani z PiSem na kazde zawolanie leca do Torunia i klęczą przed Tadeuszem.

To PiS uznał za sukces traktat konstytucyjny, a teraz nie chce go poprzeć. To Ziobro rozwalał laptopy.

To PiS przegrał wybory i cały czas traci w sondażach, ludzie w Polsce zaczynają przeglądać na oczy ... Obecnie nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie zagłosuje na PiS bo to partia nacjonalistyczna, ograniczająca rozwój Polski, kłótliwa no i co też ważne ta partia robi się śmieszna conajmniej jak LPR.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 13 mar 2008, 13:28

zresztą to co napisał kolega Konstantine to jakieś kompletne farmazony bazujące na niewiedzy ludzi i lęku przed utratą niepodległości. Traktat ma ustanowić osobowość prawną UE, której Unia formalnie nie ma, powołać do życia kartę praw podstawowych (dokument gwarantujący formalnie, obywatelom Unii Godność, Wolności, Równość, Solidarność, Prawa obywatelskie i Prawo do sprawiedliwego procesu) oraz doprecyzować funkcjonowanie poszczególnych organów Unii i nie ma nic wspólnego z nażucaniem Polsce innej konstytucji, bo w myśl prawa międzynarodowego ten dokument nie może być konstutucją, bo taka forma dokumentu jest przynależna do państwa a nie organizacji międzynarodowej :!: (konstytucja w tym przypadku to jedynie nazwa użytkowa mająca na celu pokazać wagę dokumentu a nie jego formalny harakter) . Już nie wspominając o tym że nikt Polsce nie ogranicza Suwerenności zawnętrznej (czyli tej, która polega na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych) czy wewenętrzenej (niezależna władza sama podejmująca decyzje)

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 13 mar 2008, 14:21

Zastanawiałem się czy jest sens podejmować polemikę w obliczu tak przytłaczających argumentów, ale jednak instynkt kamikadze zwyciężył.
masz duzo racji, ostatnio wszystko co złe to rzeczywiscie PiS, to oni wprowadzili na salony takich ludzi jak Lepper, Giertych i razem z nimi ich wybitnych kolegów takich jak Łyżwiński, Orzeczowski, Wierzejski.

Taki zbieg okoliczności, że tak PiS jak i Samoobrona i LPR zaistniały na arenie parlamentarnej w tym samym momencie. Trudno więc mówić, że to PiS wprowadził wymienionych przez Ciebie ludzi "na salony". Inna sprawa, że to są ludzie wybrani przez naród. Ktoś na nich zagłosował więc są oni reprezentantami całego narodu - również Twoimi.

Żebyś się nie musiał wysilać - tak wiem chodzi Ci zapewne o koalicję i dojście do realnej władzy Samoobrony jak i LPR. Mógłbyś wskazać z kim PiS miał wziąć odpowiedzialność za kraj? Druga kwestia przeanalizuj sobie ile głosów miał PiS w sejmie poprzedniej kadencji i ile ministerstw oddał koalicjantom, a ile oddała PO w aktualnym sejmie. Jak dla mnie uderzające jest, to ile PSL zdołał wyrwać PO.
Z takiej partii jak PiS "wywodzi" się wasz wybitny prezydent L. Kaczynski.

Nasz prezydent, mój i twój tak samo jak L. Kaczyński jest prezydentem Adama Michnika czy Leszka Balcerowicza. Jesteśmy obywatelami RP i Lech Kaczyński wybrany większością głosów w pełni demokratycznych wyborach jest Prezydentem Polski a tym samym Polaków.
Sawyer pisze:Oraz jego brak, który zatrzymał się na połowie XIX wieku. Nie ma konta, komorki, nie potrafi obsluzyc komputera, mieszka z matka i spi z kotem.

Brak? chyba brat, jakoś ciężko mi uwierzyć, że to literówka biorąc pod uwagę, gdzie na klawiaturze jest k a gdzie t. Może jestem człowiekiem małej wiary.
Do rzeczy jednak. Przedstawiasz obraz kogoś kto nie wpisuje się w stereotyp lidera w XXI wieku. Nie wpisuje się, ale jednak premierem został. Jest liderem największej drugiej co do poparcia partii w Polsce. Jednym z najbardziej wpływowych ludzi w tym kraju.

Jak dla mnie premier może nie mieć konta czy komórki. Najważniejsze, żeby dobrze rządził. Jak widać na twoim przykładzie dla anty - PiS najważniejsze są jednak "dodatki". Jak dyskutować to poważnie, a nie o tym że guzik odpadł czy telefonu nie ma.
Sawyer pisze:To Rydzyk popiera PiS, i ludzie zwiazani z PiSem na kazde zawolanie leca do Torunia i klęczą przed Tadeuszem.
A mógłbyś to rozwinąć? O ile się orientuję to lepiej mieć więcej zwolenników niż mniej. Więc tutaj widzę plus. To kwestia Kościoła, że redemptoryści popierają PiS. To w żadnym stopniu nie jest problem PiSu, że ma poparcie. A co do klękania. To o ile mnie pamięć nie myli to ustawa antyaborcyjna, której zwolennikiem jest Rydzyk, przepadła też głosami PiSu. Wtedy to Marek Jurek odszedł z PiSu i założył swoją "partię".
Sawyer pisze:To Ziobro rozwalał laptopy

Ten lappotpo co ot na konferencji prasowej powstał z martwych?
Sawyer pisze:ograniczająca rozwój Polski,
Mógłbyś przedstawić wyniki gospodarcze, jakieś rankingi cokolwiek weryfikowalnego co udowadniało by twoją tezę? Nawet PO przyznawała, że PiS źle nie wpływał na gospodarkę - twierdzili, że gospodarka tak dobrze się rozwija bo PiS się za nią jeszcze nie wziął. A Ty tutaj nagle z takim zarzutem, że PiS zatrzymywał Polskę w rozwoju. Ciekawe, chętnie poczytam te wyniki (jakieś tam notowania WiG20, HDI, rankingi podatności i powszechności korupcji, etc).
(L)oczkerson pisze:oprecyzować funkcjonowanie poszczególnych organów Unii i nie ma nic wspólnego z nażucaniem Polsce innej konstytucji, bo w myśl prawa międzynarodowego ten dokument nie może być konstutucją, bo taka forma dokumentu jest przynależna do państwa a nie organizacji międzynarodowe

Zachęcam do lektury konstytucji polskiej, konkretnie punktu mówiącego o możliwości zrzeczenia się części uprawnień na rzecz organizacji międzynarodowej. Krótka acz pouczająca lektura.

Zachęcam też do lektury "Konwencji Wiedeńskiej o prawie stanowienia traktatów". Cały twój wywód o nazwie konstytucja jest śmieszny. W prawie międzynarodowym nie ważne są z gruntu nazwy. Po co zajmować się tym jaką nadamy nazwę dokumentowi ustanawiającemu organizację międzynarodową? Ważne jest to co jest w tym dokumencie, jaka jest jego treść.
(L)oczkerson pisze:Już nie wspominając o tym że nikt Polsce nie ogranicza Suwerenności zawnętrznej (czyli tej, która polega na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych) czy wewenętrzenej (niezależna władza sama podejmująca decyzje)
Co za bzdura. Przepisy wewnętrzne unii ograniczają suwerenność we wszystkich aspektach. Negowanie tego jest na poziomie zaprzeczania, że Ziemia jest okrągła.
Przepisy odnośnie higieny pracy, wszelkie programy dot. ochrony środowiska, etc

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 13 mar 2008, 15:07

bellus pisze:ak dla mnie uderzające jest, to ile PSL zdołał wyrwać PO.
Bo imo nie mieli wyjścia jak nie chcieli rządów z LiDem, PiSem ani rzadów mniejszościowych. Więc niby mieli zdecydowanie większe poparcie niż PSL a jednak to Ci drudzy mieli bardzo dużo do powiedzenia.
bellus pisze:Ten lappotpo co ot na konferencji prasowej powstał z martwych?
Ten sam co się włączał na kilka minut ale nic na dobrą sprawę w nim nie działało, prócz tego że widać było pulpit - tak tłumaczyło PO, ja tego nie sprawdzałem więc nie wiem jak to z nim było.
bellus pisze:Przepisy odnośnie higieny pracy, wszelkie programy dot. ochrony środowiska, etc
A to źle że higiena w pracy ma być przestrzegana, że w każdym barze, budce z jedzeniem ma być umywalka i inne pierdoły abyś przynajmniej w myśl przepisów nie dostawał hot-doga tą samą ręką co wcześniej sprzedawca się podcierał, czy też brał pieniądze. Ale wiadomo - Polak potrafi więc przynajmniej mamy przepisy.
Tak samo źle że autostrada nie idzie przez środek 'polskiej dżungli' jak trasę można puścić obok :?: Gdyby od razu wytyczono trasę obok tej doliny już dawno byłaby budowana a tak to Polacy a raczej były minister Środowiska swoje a UE swoje i wiadomo że i tak z nimi się nie wygra wiec mieszkańcy i tylko oni będą cierpieli jeszcze kilka ładnych lat.
itd itp odnośnie innych przepisów.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 13 mar 2008, 16:12

Zobaczyłem, że są jakieś nowe posty w temacie o polityce i miałem nadzieje na poważną dyskusje a tu widze, że toczą się spory o kto śpi z mamą i mieszka z kotem, czy tam na odwrót.

Ja zaś nie mam konta ani komórki a na komputerach też za bardzo się nie znam więc... jestem "kaczofaszystą" i codziennie walę niemca (dziadka z Wehrmachtu) po kasku przy zdjęciu Jarka i Lecha zrobionego podczas kradzieży księżyca, toż to oczywista oczywistość jak zwykł mawiać mój "Dominus et Deus" Wielce Czcigodny Jarosław Kaczyński.

No dobra, dość tych wyznań!

bellus chyba musiało Ci się strasznie nudzić, żeby wygrzebywać posta "z dawanych lat" i rozpoczynać dyskusję, zwłaszcza jeśli ma być to "dyskusja" z osobą ukrywającą sie pod tajemniczym nickiem "Sawyer", czyżbyś zapomniał bellusie jakie ta persona miała "dokonia" w tym temacie. Chyba tak, bo inaczej byś nie podejmował się polemiki.

Innych opcji nie widze, albo po prostu chciałeś komuś dowalić (w dyskusji oczywiście). Udało się, ale jednak na przyszłość proszę wybieraj lepiej dyskutantów, bo to taki "ładny" temat, nie chcielibyśmy aby popadł w ruinę, prawda?

Acha i jeszcze jedno. Nie wiem czemu przyczepiłeś się do stwierdzenia " ograniczająca rozwój Polski". Jak mówi mądrość ludowa i moja babcia, "nawet ślepiej kurze trafi się ziarno*".
Sawyer przez przypadek i pewnie nie świadomie, miała rację, i Ty powinieneś o tym wiedzieć najlepiej, ale widać, że nie słusznie kierujesz się algorytmem "czytam - uznaję za bzdurę - niszczę w sposób ostateczny". PiS jak każda partia o profilu lewicowym (etatyzm, interwencjonizm i inne tego typu lewackie bzdury) w sferze gospodarczej wpływa nie korzystnie na rozwój każdego kraju w jakim rządzi, w Polszczę też. Chyba nie masz co do tego wątpliwości?

Jeśli masz to znaczy, że Magdalena Środa/Joanna Senyszyn uwiodła Cię i wydobyła hasło, a teraz piszę z Twojego profilu, ale uznaję to za mało prawdopodobne głównie ze względu na "urok" wyżej wymienionych pań.

Jak by ktoś iał ochotę na poważną dyskusję o za przeproszeniem Traktacie Lizbonskim, "rządach" PO, które ma pomarcie 99,99% a za klika lat (miesięcy?) ten balon pęknie i ciemny lud uznan pomysły "liberałów" za błęden i zagłosuje na... PiS? O nie oni się już skończyli (i bardzo dobrze jednej lewicowej partii mniej, czyli jest lepiej) Ciekawa nam się ta scena polityczna robi ostatnio, szkoda tylko, że po PO-PSL lud wybierze "centrową lewicę" czyli ni pies ni wydra coś na kształ świdra, mam nadzieje, że będę wtedy już daleko stąd.

* Jak by ktoś nie wiedział to taki program dla małoletnich wyznawców szatana na TVP2 nadawany nomen omen w niedziele rano.

bellus nie wygrzebywał :D posty zostały przeniesione z innego tematu, który wylądował w śmietniku // fieldy

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 17 mar 2008, 20:43

franz pisze:bellus chyba musiało Ci się strasznie nudzić, żeby wygrzebywać posta "z dawanych lat" i rozpoczynać dyskusję, zwłaszcza jeśli ma być to "dyskusja" z osobą ukrywającą sie pod tajemniczym nickiem "Sawyer", czyżbyś zapomniał bellusie jakie ta persona miała "dokonia" w tym temacie. Chyba tak, bo inaczej byś nie podejmował się polemiki.
franz pisze:bellus nie wygrzebywał Very Happy posty zostały przeniesione z innego tematu, który wylądował w śmietniku // fieldy

A co do twojego spostrzeżenia franz odnośnie strategi niszczenia tego co powiedział Sawyer, muszę przyznać się do błędu. Zgadza się, że władza ogranicza rozwój państwa ze swej natury, oczywiście do pewnego momentu jej ograniczanie jest dobre. Można dyskutować nad koncepcjami państwa minimalnego... Bliżej Ci do Friedmana czy do Nozicka?

Bo imo nie mieli wyjścia jak nie chcieli rządów z LiDem, PiSem ani rzadów mniejszościowych. Więc niby mieli zdecydowanie większe poparcie niż PSL a jednak to Ci drudzy mieli bardzo dużo do powiedzenia.

W moim przekonaniu dobry negocjator by w stanie wynegocjować więcej dla partii zwycięskiej. Inna sprawa, że to kwestia wyboru - współpraca zamiast zdominowanie koalicjantów. Ten wybór widać też w obsadach szefów komisji parlamentarnych - tyle, że tutaj wręcz chęć ogólnego konsensusu w parlamencie.
A to źle że higiena w pracy ma być przestrzegana, że w każdym barze, budce z jedzeniem ma być umywalka i inne pierdoły abyś przynajmniej w myśl przepisów nie dostawał hot-doga tą samą ręką co wcześniej sprzedawca się podcierał, czy też brał pieniądze. Ale wiadomo - Polak potrafi więc przynajmniej mamy przepisy.

Czy ja tam gdzieś stwierdziłem, że higiena w pracy jest zła? Z tego co mi się wydaje nic takiego nie napisałem. Chodzi mi o prosty fakt, każdy taki przepis wpływa na ograniczanie naszej suwerenności - zmniejsza zakres władzy premiera. Wszelkie teorie jakoby WE nie ograniczała suwerenności są dla mnie bajkami dla grzecznych dzieci. Inna jest natomiast dyskusja o tym czy to za co zaprzedajemy naszą suwerenność jest tego warte.

Dopiero teraz stwierdzam, że wszelkie przepisy odnośnie higieny pracy są złe. W moim przekonaniu w interesie każdego restauratora jest to, żeby gotował smacznie i zdrowo. Po co więc dokładać tysiąc przepisów - zlew do mycia rąk osobny zlew do mycia warzyw. Czemu stół musi być stalowy, a nie np. drewniany?
Najlepszym regulatorem jest rynek - nie pójdę drugi raz do tego baru gdzie mi nie smakowało, zatrułem się, etc. Wybór każdego człowieka.

Jeszcze odnośnie traktatu, dzisiaj na WNS wykład miał K. M. Ujazdowski, stwierdził, że wg niego z PiSu wyłamie się jego zdaniem 5-6 posłów i zagłosuje za Traktatem. Z tego co słyszałem od znajomych (sam nie śledzę tego dokładnie, zresztą jak całej polskiej polityki) to właśnie tylu posłów brakuje, aby przeszedł wniosek.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 17 mar 2008, 21:27

bellus pisze:Czy ja tam gdzieś stwierdziłem, że higiena w pracy jest zła? Z tego co mi się wydaje nic takiego nie napisałem.
Ale mogłeś napisać :smile2:
bellus pisze:Dopiero teraz stwierdzam, że wszelkie przepisy odnośnie higieny pracy są złe. W moim przekonaniu w interesie każdego restauratora jest to, żeby gotował smacznie i zdrowo. Po co więc dokładać tysiąc przepisów - zlew do mycia rąk osobny zlew do mycia warzyw. Czemu stół musi być stalowy, a nie np. drewniany?
Najlepszym regulatorem jest rynek - nie pójdę drugi raz do tego baru gdzie mi nie smakowało, zatrułem się, etc. Wybór każdego człowieka.
Niby tak tylko że z tymi przepisami ty się nie zatrujesz, nie będziesz bełtał całą noc - nie będziesz cierpiał itp. Wyjdzie ci to na zdrowie a jak potrawa ci nie smakuje to i tak sie tam nie pojawisz. Wydaje mi się że nie widząc łamania przepisów higieny sam tego nie poczujesz. Nie będziesz wiedział czy kucharz mył ręce po wyjściu z wc, czy kebab który jesz kilka godzin wcześniej biegał po zapleczu a gdy był martwy szorowano nim podłogę. Jak jedzenie nie jest zepsute to raczej nic ci nie będzie a jak masz się zatruć to i tak się zatrujesz. Jak byłem mały to niemal każde zjedzenie w budzie kończyło się u mnie zatruciem, u innych nie. Czy przestrzegano przepisów? Tego nie wiem.
Czy złe są przepisy nakazujące pracodawcy aby jego pracownicy mieli odzież ochronną, wodę i inne bzdety? Z punktu widzenia pracodawcy pewnie nie bo to dodatkowe koszty. Ja tam uważam że ochrony nigdy za mało.
Nie znam wszystkich unijnych przepisów i pewnie są jakieś 'dziwne' ale myślę że większość wychodzi nam na dobre jak choćby głośny ostatnio poziom emitowania dwutlenku węgla.

Zablokowany

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”