FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1069

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 18 mar 2010, 0:31

Ja mówię o całości raczej. No całości bez Milanu. Bo jak mówiłem Milan to ewenement.
Spójrz teraz na statsy. Już nie wyglądają tak różowo.
A pozdro, pocwicz, you're a retard juz nie sa ponizej godnosci? Raczej 1:1.
we're equal now ;]

Dobrze wiem, ze miną 3 lata. No chyba, że w tym sezonie Bl przeskoczy Serie A, ale w to wątpie. Wtedy od 2011/12 by Bl miała 4 miejsca w LM.

Fiorentina to inna rzecz cru, bo oni tam mają pomysł, trenera itd, jedynie ostatnio im wyników brakowało. A VFB to drużyna przypadku głównie. Przez ostatnie lata tylko tak można określić ich grę i wyniki :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 mar 2010, 0:54

Nie bądźcie głupi! Otrząśnijcie się wreszcie i zauważcie, że:

1. Barcelona awansuje bo rywal jest słaby.
2. Barcelona = Messi bo jak Leo nie będzie grał/będzie grał kupę to reszta nie wypełni jego minut niczym sensownym.
3. Barcelonie pomagają sędziowie.
4. Jeszcze szukasz argumentów na korzyść Barcelony? Idź spać zaślepieńcu!

Z góry przepraszam za sfabrykowane/zmanipulowane argumenty przypominające te nieszczęsne video z dwumeczu z Chelsea (temat na oddzielną dyskusję, ale na szczęście/nieszczęście szkoda mi czasu), ale jak przystało na kibica Barcelony jestem głupi i w ogóle do pupy :spoko:

Jeśli chodzi o mecz to tak:

Messi wiadomo. W tym sezonie rozpierdala system nawet uwzględniając chorego na bramki Rooney'a :wink:

Bardzo dobry mecz Toure. Niestety w tym temacie trudno jest mi zrozumieć zachowanie Guardioli. Sergio to fajny chłopak z dużym potencjałem, ale nie widzę powodów, aby Yaya ustępował mu w hierarchii a tak to od pewnego czasu wygląda.

Tak więc Messi i Toure to moim zdaniem najlepsi aktorzy tego widowiska. Tuż za nimi Alves, który jak zwykle robił wszystko, aby być motorem napędowym ekipy. W jego przypadku jak zwykle szkoda tylko skuteczności kolegów, ale to normalka.

Henry pozytywnie, ale proponowałbym powstrzymać masturbację bo od zawodnika tej klasy wymagamy jednak czegoś więcej niż kilku dobrych połówek co jakiś czas. Ostatnio ma na szczęście lepszy okres, ale jego znikomy wkład w dotychczasowe wyniki drużyny jest odzwierciedleniem bardzo słabej gry i polecam wziąć to pod rozwagę szczególnie antyfanom Zlatana, który nawet będąc pod formą (w pierwszej części sezonu prezentował się bardzo dobrze) może się bronić statystykami.

Tak czy inaczej bardziej martwi mnie forma Iniesty. Andres robi kilka dobrych zagrań na mecz i na tym koniec. W tej sytuacji tym bardziej szkoda kontuzji Creusa bo powracający Keita mógłby dać odpoczynek Andresito, ale raczej tak nie będzie :/

Poza tym chętnie poczytam opinie kibiców innych drużyn. Będę bardzo wdzięczny bowiem mam świadomość własnego zaślepienia. Suma summarum - chcecie złapać u mnie plusy - piszcie co sądzicie na temat meczu i gry poszczególnych zawodników :P Bynajmniej nie mam tutaj na myśli jakichś psalmów pochwalnych.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 18 mar 2010, 1:25

Akarin pisze:Ja mówię o całości raczej. No całości bez Milanu. Bo jak mówiłem Milan to ewenement.
Spójrz teraz na statsy. Już nie wyglądają tak różowo.
Masz racje okrutnie zmienily sie. Do 3 zwyciestw i porazki doszedl remis i porazka. Straszna zmiana doprawdy, ktora sprawia, ze nadal jestesmy od Was lepsi. :D
Bilans z niemieckimi zespolami tez mamy w pipe lepsze. Przestan pindolic, bo mijasz sie z prawda.
Wloskie druzyny prezentuja wyzszy poziom od niemieckich. Szanse na wyprzedzenie Wlochow w rankingu wynikaja z dobrej gry niemieckich zespolow w LE, a wszesniej Pucharze UEFA, ktore wloskie druzyny lekcewaza.
Spojrz chociazby na ostatnie 5 lat, ktore uwzglednia ranking. Za kazdym razem w LM z grupy wychodzily 3 druzyny wloskie. Niemcy od sezonu 2002/2003 nie mieli zadnej druzyny w polfinale LM. Nie ma takze co porownywac rywali wloskich zespolow do przeciwnikow druzyn niemieckich, bo nawet nie wypada.
Ja wiem, ze wiekszosc z Was nie ma pojecia jak liczony jest ranking, wedle ktorego przyznawane sa miejsca w pucharach, dlatego glosi brednie o wyzszosci zespolow niemieckich nad wloskimi. Prawda jest taka, ze osiagniecia punktowe w LM sa niemalze takie same co w LE. Kuriozum, ze druzyna, ktora w zeszlym roku zebrala najwiecej punktow do rankingu byl Szachtar, a liga europejska Ukraina. Z pewnoscia to najlepsza liga w Europie w zeszlym sezonie . :lol:
Gdyby zespoly wloskie byly takie slabe jak niemieckie i nie mialy racji bytu w 1/8 LM, czego racza nas niemalze kazdego roku druzynu niemieckie, wowczas Niemcy bylyby daleko w tyle za Wlochami.

Trzeba byc idiota, zeby uwazac druzyny niemieckie lepszymi od wloskich.

A co tam, co mi szkodzi, Szachtar >>> Barcelona, Manchester, Chelsea, etc. Ukraina >>> Anglia, Hiszpania, Wlochy, etc. :lol:

fanxtar
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 18 mar 2010, 1:25
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fanxtar » 18 mar 2010, 1:33

arek_ahig pisze:Jednak niewiele zaklamania jest w tym, ze Barca = Messi. Chcialbym zobaczyc ich gre bez Argentynczyka. Pff cofnij, nie raz widzialem co prawda wczesniej, ale wowczas byla zazwyczaj kupa.
Największa kupa bez Messiego była wówczas, gdy Barca ogrywała na największym spokoju Inter w stosunku 2-0 w meczu niesłychanie ważnym (w wersji Engela: szalenie ważnym) dla obu drużyn. Tak tak, w tym spotkaniu Argentyńczyka nie było, nie było też Zlatana, a mimo to Barca nie miała żadnego problemu z pokonaniem mediolańczyków. Pasuje do Twojej teorii czy nie?

Witam na forum swoją drogą.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 18 mar 2010, 1:39

Ja wiem, o ja niedobry. To zupelny przypadek, ze jak nie ma Lionela gracie zazwyczaj slabo. Z pewnoscia jeden mecz wygrany, kiedy go nie bylo potwierdza regule. Pozostale, juz nie tak dobre nie maja racji bytu. :lol:
Przypadkiem jest tez, ze zdobyl 8 z ostatnich 10 bramek dla Barcelony. 8)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 mar 2010, 1:45

Ani przez moment nie mam zamiaru wątpić w Twoje racje arek_ahig, ale w przypływie odwagi zapytam... jakie spotkania masz na myśli pisząc:
arek_ahig pisze:To zupelny przypadek, ze jak nie ma Lionela gracie zazwyczaj slabo.

fanxtar
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 18 mar 2010, 1:25
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fanxtar » 18 mar 2010, 1:49

Spodziewałem się dokładnie takiej odpowiedzi ale mniejsza z tym.

A że strzelił 8 z 10 ostatnich bramek? Bardzo się cieszę z tego powodu, od tego przecież jest. Bywały momenty, że punktował rzadziej, wtedy strzelał Ibra czy Pedro. Normalna rzecz w futbolu. Messidependencia od zawsze była Barcelonie wypominana ale o dziwo tylko wtedy, gdy Leo jest w formie.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 mar 2010, 7:39

arek_ahig pisze:Ja wiem, ze wiekszosc z Was nie ma pojecia jak liczony jest ranking, wedle ktorego przyznawane sa miejsca w pucharach, dlatego glosi brednie o wyzszosci zespolow niemieckich nad wloskimi. Prawda jest taka, ze osiagniecia punktowe w LM sa niemalze takie same co w LE. Kuriozum, ze druzyna, ktora w zeszlym roku zebrala najwiecej punktow do rankingu byl Szachtar, a liga europejska Ukraina. Z pewnoscia to najlepsza liga w Europie w zeszlym sezonie . :lol:
Gdyby zespoly wloskie byly takie slabe jak niemieckie i nie mialy racji bytu w 1/8 LM, czego racza nas niemalze kazdego roku druzynu niemieckie, wowczas Niemcy bylyby daleko w tyle za Wlochami.
Ty jak zawsze znasz wszystkie przepisy, zasady, reguły. Tylko nie wymądrzaj się tak bardzo z tym, bo podobnie jak Juve nie masz za grosz zasady fair-play. Nie potrafisz docenić niczego co nie jest zgodne z twoimi przekonaniami.
arek_ahig pisze:Przypadkiem jest tez, ze zdobyl 8 z ostatnich 10 bramek dla Barcelony.
Jest taki dobry, że sam wygrywa spotkania. Tak samo dobry jak te drużyny z Niemiec i Włoch, o których debatujecie - razem wzięci. Ktoś ma za to przepraszać. Włączając się w dyskusje na temat Bundesligi i SeriA, fajne wszystkie te kluby, szczególnie z Bundesligi, bo mimo wszystko Milan nadal szanuje, a Inter mnie uszczęśliwił eliminując Chelsea. Jednak zaraz dostaną MU czy Barcę i będzie wpierdal i koniec przygody z LM. Łudzić się każdy może, ale takie są fakty. Z dużym optymizmem podszedłbym do Interu czy Bayernu. Inter- ja go nie pamiętam z 2-0 na CN w kilka minut, ale z pierwszego spotkania. Tam byli strasznie osrani i wątpie zeby ich podejście się zmieniło nagle. trenera nie zmienili, a on zawsze tak grał z Blaugraną. Jeśli los tak ułoży drabinkę, ze Barca i MU na siebie nie trafią to będą kosić kolejnych przeciwników, a że Inter wywalił Chelsea to już wiadomo, że w półfinale będą dwie drużyny niespodzianki.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 18 mar 2010, 10:44

Pewnie mój post utonie w morzu sporów, ale skrobnę sobie parę słów o meczu. VfB w zasadzie już przed przerwą zostało sprowadzone na ziemię jeśli liczyli na dobry rezultat na Camp Nou. Świetny strzał Messiego, który potwierdził swoją wysoką formę zarówno bramkę jak i późniejszym dograniem do Toure. Yaya z kolei wykazał się zimną krwią wykładając to piłkę Pedro. Po przerwie znów kunszt pokazał Messi i rywala dobił Bojan. 4:0 i Barcelona nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń. Ale Stuttgart należy pochwalić za to, że do końca starali się szarpać i nie przegrali tego meczu w szatni. Uważam, że naprawdę się starali, ale po prostu Barcelona była lepsza. Podopiecznym Grossa należy się jednak szacunek. Nawet Marica, który wszedł już przy bardzo kiepskim wyniku na boisku próbował coś zdziałać z przodu.

Graczem meczu oczywiście Messi. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Dani Alves i to nie tylko akcjami ofensywnymi, ale też w obronie, Mówię tu o sytuacji w pierwszej połowie kiedy to przerwał w polu karnym akcję VfB. Bardzo dobrze Yaya, gorzej dziś Iniesta. Zlatan zaliczył asystę przy golu Bojana, ale ogólnie to ciągle był łapany na spalonym. Co ciekawe, wszystkie cztery bramki zdobyli wychowankowie.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 18 mar 2010, 10:51

arek_ahig pisze:
Akarin pisze:Ja mówię o całości raczej. No całości bez Milanu. Bo jak mówiłem Milan to ewenement.
Spójrz teraz na statsy. Już nie wyglądają tak różowo.
Masz racje okrutnie zmienily sie. Do 3 zwyciestw i porazki doszedl remis i porazka. Straszna zmiana doprawdy, ktora sprawia, ze nadal jestesmy od Was lepsi. :D
Bilans z niemieckimi zespolami tez mamy w pipe lepsze. Przestan pindolic, bo mijasz sie z prawda.
Wloskie druzyny prezentuja wyzszy poziom od niemieckich. Szanse na wyprzedzenie Wlochow w rankingu wynikaja z dobrej gry niemieckich zespolow w LE, a wszesniej Pucharze UEFA, ktore wloskie druzyny lekcewaza.
Spojrz chociazby na ostatnie 5 lat, ktore uwzglednia ranking. Za kazdym razem w LM z grupy wychodzily 3 druzyny wloskie. Niemcy od sezonu 2002/2003 nie mieli zadnej druzyny w polfinale LM. Nie ma takze co porownywac rywali wloskich zespolow do przeciwnikow druzyn niemieckich, bo nawet nie wypada.
Ja wiem, ze wiekszosc z Was nie ma pojecia jak liczony jest ranking, wedle ktorego przyznawane sa miejsca w pucharach, dlatego glosi brednie o wyzszosci zespolow niemieckich nad wloskimi. Prawda jest taka, ze osiagniecia punktowe w LM sa niemalze takie same co w LE. Kuriozum, ze druzyna, ktora w zeszlym roku zebrala najwiecej punktow do rankingu byl Szachtar, a liga europejska Ukraina. Z pewnoscia to najlepsza liga w Europie w zeszlym sezonie . :lol:
Gdyby zespoly wloskie byly takie slabe jak niemieckie i nie mialy racji bytu w 1/8 LM, czego racza nas niemalze kazdego roku druzynu niemieckie, wowczas Niemcy bylyby daleko w tyle za Wlochami.

Trzeba byc idiota, zeby uwazac druzyny niemieckie lepszymi od wloskich.

A co tam, co mi szkodzi, Szachtar >>> Barcelona, Manchester, Chelsea, etc. Ukraina >>> Anglia, Hiszpania, Wlochy, etc. :lol:
A teraz pytanie za browara:
Czy jesteś w stanie pokazać mi fragment w którym mówię, jednoznacznie, że drużyny niemieckie są lepsze niż włoskie?

Z tego co wiem to pisałem, ze w rankingu (prawda, że głównie dzięki LE czy UEFA Cup wcześniej) zdobywali w ostatnich latach więcej pkt. I nie myśl za bardzo, ze jesteś alfą i omegą bo nie jesteś. Zasady liczenia rankingu są ogólnodostępne, wiec nie błysnąłeś.
Poza tym pisanie, że Barca=Messi [']. Jak ma się takiego zawodnika w kadrze to powinno się cieszyć i wykorzystywać jego potencjał a to właśnie Barcelona robi.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 18 mar 2010, 12:25

Nie pisał bym o Interze że trafią na was czy MU i od razu dostaną po dupie. Pep sam powiedział że wolałby ich uniknąć. To drużyna mająca takich piłkarzy którzy spokojnie mogą z wami powalczyć.
Niemcy mają swoją chwilę, niech się cieszą.

Co do Messiego. Może Pep powinien mu powiedzieć żeby nie strzelał tyle bramek i spuścił trochę z tępa bo media zaczną spekulować że Barca to tylko on :lol: Jest świetny, co ma robić jak nie strzelać ? Wiadomo że Barca bez niego grałaby gorzej, może nie tyle gorzej bo tego nie wiemy co na pewno inaczej ale dziwi to kogoś ? Gdy traci się takiego zawodnika musi to być odczuwalne.
Pamiętam jak swojego czasu pisano tak o Milanie, że Milan bez Szewy nie istnieje a potem bez Kaki :lol:

Awatar użytkownika
jordan20
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 638
Rejestracja: 18 sty 2006, 18:10
Reputacja: 16
Lokalizacja: nowa sól

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jordan20 » 18 mar 2010, 12:35

napisze o czyms czego jeszcze chyba nikt nie zauwazyl - z dobry miesiac gramy inna taktyka niz taktyczne rysuneczki przedmeczowe pokazywane na planszach przedmeczowych w tv
klasycznego 433 (chocby z zeszlego sezonu) z henrym i messim (genialnie wspolpracujacym z alvesem) na bokach ataku nie gramy juz pare tygodni

http://soccernet.espn.go.com/gamecast?i ... .CHAMPIONS
to srednia pozycja zawodnikow z wczoraj (wybrac average position -barcelona)

jakie bylo wczoraj ustawienie na planszy przedmeczowej ? henry na srodku ataku,messi na prawym,pedro na lewym
jak bylo w praktyce?
- pedro (numer 17 na koszulce) 71 % ( wybrac attack chart -barcelona-pedro) czasu gral na prawej stronie,gola strzelil ze srodka ataku ,poniewaz bardzo dobrze (moze nawet najlepiej w druzynie) gra bez pilki
- henry (nr 14) gral jako srodkowy - grajacy przewaznie tylem do bramki- napastnik,zgrywajacy pilki na boki lub do wchodzacych ze srodka pola toure,iniest czy cofnietego messiego
ogolnie francuz zagral wczoraj slabo,nie przeprowadzil ani jednego rajdu lewa flanka,nie sprobowal chocby jednego dryblingu,odgrywal niecelnie (niczym eto`o z koncowki zeszlego sezonu gdy dopadla go choroba zwana zdrewnieniem)
- messi(nr 10) zagral -w kolejnym juz meczu jako srodkowy napastnik - 55 % swoich akcji gral ze srodka i po 22 % z lewei i prawej strony

konkludujac - na podstawie wyzej wymienionego opisu pozycji chcialem pokazac jak zmienila sie taktyka gry barcelony - w ogole nie gramy lewa strona, jest ona martwa - najczesciej widoczny byl tam wczoraj iniesta,ktory i tak nie wygral zadnego pojedynku 1 na 1 w tym sektorze boiska

przeraza mnie,naprawde przeraza nasze mega uzaleznienie w ostatnim czasie od argentynczyka- tylko on potrafi przeprowadzic skuteczny drybling,pojsc na przeboj (pedro,henry czy bojan nawet tego nie proboja,a jesli to robia to = stracie pilki)
dodam ,ze w spotkaniu z takim mu czy interem przy messim bedzie caly czas 3 ludzi (dajmy na to evra,rio +dmc czy zannetti,lucio +cambiasso) bo inni boczni napastnicy szalu nie robia
licze,ze na ostatnie 2 miesiace obudzi sie zlatan - wczoaraj juz byly widoczne tego symptomy,gdzie w 20 minut gry zagral taka prostopadla pilke (przy golu bojana) jakiej linia pomocy nie zagrala przez caly mecz (mowie o podaniu w tempo a nie o takimn na "zapalenie pluc)

w przyszlym sezonie trzeba zrownowazyc gre bokami ataku kupujac napastnika (!) w typie riberego,villi,pato ,bo przyjscie uwielbianego - tu na forum przez wielu uzytkownikow - silvy nie zmieni obrazu gry ,dodajac nam powiedzmy 5-10 % do posiadania pilki bysmy wskoczyli na poziom 80-85 %
tylko po co ? goli i asyst silva za duzo nie daje,rajdow flanka tez nie przeprowadza (nie ma az takiego przyspieszenia jak mata/messi)

musi przyjsc gosciu ,ktory :
- gole strzelal w przeszlosci,strzela i daje nadzieje,ze bedzie strzelal
- nie obca jest mu gra na skrzydle
- ma dobry drybling i przyspieszenie

silva po ten profil absolutnie nie podchodzi (dla mnie to taki klon iniesty - swietny w srodku pola,niesamowicie kreatywny ,ale na boku ataku srednio sobie radzacy)

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 18 mar 2010, 13:37

Widze, że udowodnienie własych poglądów jest ważniejsze od wszystkiego. Mam na mysli pisanie o Seria A i Bundeslidze w topiku o Barcelonie :lol:

Co do meczu to fajnie się ogląda gdy się widzi błyskotliwe akcje ale jednak jest dużo lepiej gdy obie drużyny je przeprowadzają niż tylko jedna.

Messi? Szczerze to bardziej mi sie podobały jego akcje gdy nie strzelił gola (podanie do Yaya i akcje w końcowce gdy przeszedł 3 obrońców i spudłował). Pierwsza bramka strzał ładny ale łatwość jak do niego doszedł to już amatorka ze strony niemieckiej obrony. Chyba jednak lepiej zaatakować i narazić się na kartke lub wkręcenie w ziemie niż tak biernie przyglądać się co rywal zrobi.

Alves - Wreszcie macie swojego Roberto Carlosa. Wiem, że obraj różnią się od siebie prawie wszystkim łącznie z pozycją w lini obrony ale chodzi mi o przyłączanie się do akcji ofensywnych. Do tego niezły twardziel.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 18 mar 2010, 16:09

Mentor pisze:Ani przez moment nie mam zamiaru wątpić w Twoje racje arek_ahig, ale w przypływie odwagi zapytam... jakie spotkania masz na myśli pisząc:
arek_ahig pisze:To zupelny przypadek, ze jak nie ma Lionela gracie zazwyczaj slabo.
Ja wiem, ze pewnie znowu okaze sie, ze operowanie faktami nie jest dla kibicow Barcelony miarodajne, co udowadniaja nie raz Jarzinho, mistyk, tudziez inny Bienias, ale sprobuje, a co mi tam.

Wedle znanych mi informacji w zeszlym sezonie Lionel nie mial dluzszej przerwy w grze. Ba w La Liga nie biorac pod uwage ostatnich spotkan kiedy Barcelona miala juz zapewnione mistrzostwo nie bylo 2 kolejnych spotkan, w ktorych nie wzialby udzialu. Wobec tego trudno rozpatrywac wplyw nieobecnosci Messiego na gre Barcelony.

Sezon wczesniej takowa przerwa Argentynczyka juz byla, a dzialo sie to na przestrzeni dwoch miesiecy marca/kwietnia. Ponizej zestawienie wynikow jakie osiagnela Barcelona pod nieobecnosc Lionela a tamtym okresie:

FC Barcelona 1 - 2 Villarreal CF
UD Almería 2 - 2 FC Barcelona
Valencia CF 3 - 2 FC Barcelona
FC Barcelona 4 - 1 R. Valladolid
Real Betis 3 - 2 FC Barcelona
Schalke 04 0 - 1 FC Barcelona
FC Barcelona 0 - 0 Getafe CF
FC Barcelona 1 - 0 Schalke 04
Recreativo 2 - 2 FC Barcelona
FC Barcelona 0 - 0 RCD Espanyol

To sa spotkania z okresu jego kontuzji. Z tymze w ostatnich 2 spotkaniach wchodzil w drugich polowkach, w kolejnym z kolei w pierwszym meczu 1/2 LM z MU zszedl w 2 polowie. Takze dwumecz z United rozgrywal zaraz po wyleczniu kontuzji.

Ponizej pozostale spotkania, w ktorych nie zagral w rozpatrywanym sezonie Messi.

Osasuna 0 - 0 FC Barcelona
FC Barcelona 3 - 1 VfB Stuttgart
FC Barcelona 0 - 1 Real Madrid
RCD Mallorca 0 - 2 FC Barcelona
Sevilla CF 1 - 1 FC Barcelona
FC Barcelona 4 - 0 R. Murcia
FC Barcelona 0 - 0 Sevilla CF
Deportivo 2 - 0 FC Barcelona

Bodajze w styczniu, kiedy rozgrywaliscie dwumecz z Sevilla w Copa del Rey, Lionel mial takze krotka przerwe w grze z powodu kontuzji.

Do tego doszloby zapewne kilka spotkan, w ktorych wchodzil z lawki na II polowe tudziez ostatnich 20-30 minut, jak np. porazka z Atletico 4-2.

Pomijajac slabsza dyspozycje Barcelony w tamtym sezonie bilans gier pod nieobecnosc Argentynczyka jest zatrwazajacy. 8)

Latwo policzyc i usrednic, ze z Messim w skladzie zdobywaliscie w takiej La Liga dwa razy wiecej punktow/mecz anizeli bez niego. :lol:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 18 mar 2010, 17:52

Fajnie wyliczenia tylko po? Przytoczyles sezon w ktorym Barca zostala upokorzona i grala dokladnie w drugiej polowie slabo jak za czasow Gaspa. Biorac twoj tok rozumowania jestem w stanie przedstawic ci podobne wyliczania wskazujace ze bez Eto gramy zazwyczaj slabo. Ba moge ci nawet podac za przyklad ten sezon. Ale powtorze sie po co? Az tak nie marnotrawie czasu.
Ja wiem, ze pewnie znowu okaze sie, ze operowanie faktami nie jest dla kibicow Barcelony miarodajne, co udowadniaja nie raz Jarzinho, mistyk, tudziez inny Bienias, ale sprobuje, a co mi tam.
fakt jest taki ze mecze z Interem nie byly wyjatkami. Moze ich poszukasz dla alternatywy swoich faktow.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”