Zaprowadzilem auto do mechanika, nie wiem ile mi postoi, pogoda sprzyja to mysle sobie - kupie rower, moze cos wiecej sie pojezdzi. Auto mi zrobil za dwa dni (myslalem, ze postoi z tydzien dobry), auto odebralem, juz jezdze nim do pracy. Rower w garazu - smutek. Juz mi sie nim nie chce jezdzic.





