Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 kwie 2010, 13:53
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 01 kwie 2010, 14:01
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 01 kwie 2010, 14:03
grzegorzfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 01 kwie 2010, 16:43
to jest zbyt realne, nawet ja bym to łyknal.grzegorzfcb pisze:No chyba, ale news sam w sobie makabryczny, nie pownno się w taki sposób fanów Barcy denerwowć po wczorajszym meczu![]()
Na 1 kwietnia lepszy byłby nius, że Henry został odsunięty od składu za symulowanie gry na Emirates
pasza

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 01 kwie 2010, 16:47
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: weasel » 01 kwie 2010, 23:59
Gunner nie gunner, a pieniądze to mu kto na konto przelewaMagnum pisze:a dziwicie mu sie? Kto jak kto ale jak on mowi 'i'm a gunner for life' to mowi prawde
weasel

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 02 kwie 2010, 18:13
on tak serio powiedzial czy zuonet tak przetlumaczyl?onet pisze: Przed ligowym spotkaniem z Athletic Bilbao, Josep Guardiola wydał zaskakujące oświadczenie. Zdaniem trenera Barcelony najmniej ważnym meczem dla jego drużyny w tym sezonie będzie starcie z... Realem Madryt.
- "El Clasico" na Bernabeu jest najmniej istotnym meczem z wszystkich, jakie nam zostały. Świat nie kończy się na nim. Jest życie i przed spotkaniem z Realem, i po nim, kiedy to zagramy bardzo ważne mecze. W nich możemy stracić mnóstwo punktów i uważam, że będą one dla nas co najmniej tak samo trudne, jak starcie z Realem - powiedział Guardiola.
Barcelona ma bardzo udaną serię spotkań przeciwko odwiecznemu rywalowi. W poprzednim sezonie Duma Katalonii zwyciężyła na Camp Nou 2:0, a w Madrycie aż 6:2. W obecnych rozgrywkach też była lepsza wygrywając 1:0 na własnym stadionie.
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 kwie 2010, 18:21
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 02 kwie 2010, 18:37
to samo tyle ze pelniejsze a jaka roznica w kontekscie"Mecz na Bernabéu z Realem Madryt jest najmniej ważnym spotkaniem spośród wszystkich dziewięciu, jakie pozostały do zakończenia sezonu ligowego. Jest życie przed i po Bernabéu. Tam się nie kończy świat. Po tym spotkaniu w grze pozostanie jeszcze 21 punktów i będziemy musieli zagrać na wyjazdach z Villarrealem, Sevillą, Espanyolem czy też u siebie z Deportivo...", wyjawił Guardiola.
- Moje zadanie polega na tym, aby piłkarze myśleli o tym najbliższym meczu. Jeśli jest inaczej, to odpowiedzialność spada na mnie. Jeśli chcemy jutro pokonać Athletic Bilbao, to musimy być skoncentrowani tylko i wyłącznie na nim. Nie możemy już teraz myśleć o Arsenalu czy Realu Madryt - dodał Katalończyk.
Bienias

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 kwie 2010, 18:44
Wnioskuję z tego,że dla Guardioli mecz z Realem tj. bezpośrednim rywalem w walce o tytuł, jest mniej ważny od spotkań z Xerez, Tenerife, czy Valladolid, a nie tylko od meczu z Bilbao z tego względu, że jest on najbliżej.Mecz na Bernabéu z Realem Madryt jest najmniej ważnym spotkaniem spośród wszystkich dziewięciu, jakie pozostały do zakończenia sezonu ligowego.
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 02 kwie 2010, 18:52
grzegorzfcb

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 kwie 2010, 19:13
To niczego nie tłumaczy.grzegorzfcb pisze: Spróbuję: trochę w przerysowany spośob daj do zrozumienia, że jakikolwiek wynik na Bernabeu nie daje mistrzostwa, ale tak to chyba według mediów madryckich i katalońskich nieomal wygląda.
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 kwie 2010, 19:42
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 kwie 2010, 20:39
Wszystko fajnie, jest to logiczne, ale w ten sposób można by było tłumaczyć słowa takie jak "mecz z Realem nie jest najważniejszy" i chyba nikt by się ich nie czepiał, każdy by wiedział, o co chodzi. Nie można jednak w ten sposób wytłumaczyć słów "Mecz na Bernabéu z Realem Madryt jest najmniej ważnym spotkaniem spośród wszystkich dziewięciu, jakie pozostały do zakończenia sezonu ligowego.", bo to nasuwa takie wnioski, jak napisałem powyżej.Mentor pisze:Jest najmniej ważny bo najważniejszy jest najbliższy mecz. Mecz z Realem będzie najważniejszym spotkaniem kiedy będzie następny w kolejce. Zwycięstwo w GD może stracić na znaczeniu jeżeli zgubisz punkty wcześniej lub później.
Nie wiem, czy kwestia motywacji jest w tej chwili jakimś palącym problemem. Każdy piłkarz obu drużyn widzi jaka jest sytuacja w tabeli i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że każda strata punktów może mieć ogromne znaczenie. Liga jest na długim finiszu, nie ma obecnie meczów o nic, więc i mniejsza siła przeciwnika nie powinna mieć aż tak dużego znaczenia dla motywacji, jak na początku rozgrywek. Nikt już nie będzie kalkulował i się oszczędzał, przynajmniej do czasu zapewnienia sobie zwycięstwa w danym spotkaniu. Naprawdę nikt - może poza mediami - nie oczekuje pompowania balonika. Guardiola równie dobrze mógłby powiedzieć, że w tej chwili interesuje go tylko Athletic, a o GD porozmawia za tydzień. Byłoby to o wiele logiczniejsze z jego strony i nie budziłoby kontrowersji. Jeśli jednak powiedział, że GD jest najmniej ważnym z pozostałych do końca sezonu spotkań, choć nawet laik wie, jak ogromne może ten mecz mieć znaczenie, zwłaszcza jeśli nie zakończy się remisem i jest to właśnie ten mecz, w którym ma się wpływ na to, ile punktów zdobędzie w nim rywal do mistrzostwa, to sam wiesz.Mentor pisze:Druga kwestia to motywacja. Po nieprawdopodobnym sezonie ubiegłym dużo trudniej jest utrzymać odpowiedni poziom motywacji i dotyczy to szczególnie 'zwyczajnych' spotkań. Gran Derby to inna bajka i odpowiednie nastawienie nie będzie problemem. Jestem przekonany, że w meczu z Realem zagramy lepiej niż w wielu innych spotkaniach tego sezonu. Oczywiście nie gwarantuje to dobrego wyniku, ale nie dziwię się Guardioli, że kładzie nacisk na pozostałe mecze a nie GD.
Poza tym można to potraktować jako próbę zmniejszenia presji. Wynik GD może mieć (i pewnie będzie miał) w ostatecznych rozrachunku kluczowe znaczenie, ale teoretycznie tak być nie musi. W interesie zespołu nie leży raczej pompowanie balonika podpisane 'Gran Derby meczem o mistrzostwo' bo może się zdarzyć tak, że przegramy, ale wtedy najważniejsze będą kolejne spotkania bo sezon nie kończy się 10 kwietnia.
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 kwie 2010, 20:55
“there are seven games after the Bernabeu match - if it was the last game of the season then I would say it was vital, but there are another 21 points up for grabs after that game, with away games just as tough as the Madrid trip. If we were to lose in the Bernabeu and win all the others, we’d have a great chance of winning the league”
Mentor
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio