
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 21 lut 2008, 0:50
Łukasz_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 0:54
Taa, wiem.Łukasz_ pisze:Wilmore z całym szacunkiem ale nie wygraliśmy z Arsenalem ani 3:0 ani 4:1. Byliśmy bliżej dziś porażki niż remisu. Ja wiem że San Siro to inna bajka ale 0:0 to bardzo zdradliwy wynik. Chwila nie uwagi i Arsenal strzela bramkę która bardzo skomplikuje nasze położenie.
Wilmore

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 21 lut 2008, 1:14
Tutaj mogę się z Tobą zgodzićPrzepraszam, Kalac był dobry.
Ale mimo wszystko te strzały zagrożenie pod waszą bramką stwarzały. Brakowało naprawdę niewiele...Fabregas uderzył ciężko, ale spokojnie mógł to Kalac wybronić - inna sprawa, że złapać takie uderzenie może tylko naprawdę wielki bramkarz.
Reszta to bicie po ziemi w Kalaca, żadna filozofia.
Do czasu... później było już tylko gorzej.Łukasz_ pisze:Kulało wszystko ? Obrona sobie radziła do czasu aż zszedł Nesta.
Naprawdę twierdzisz, że dzisiaj Arsenal nic szczególnego nie pokazał? Praktycznie cały czas atakowaliśmy, mieliśmy sporą przewagą, w obronie graliśmy bardzo dobrze, jedyne czego zabrakło to wykończenia. Skoro Ty myślałeś że Arsenal stać na więcej to co ja mam powiedzieć o MilanieŁukasz_ pisze:Jeżeli to był bardzo dobry Arsenal to sorry ale myślałem że stać ich na więcej.
Nie chodzi mi tutaj o to jak duże zagrożenie te strzały stworzyły, tylko o to, że w ogóle obrona Milanu do nich dopuściła. A przecież wystarczyłoby tylko pół metra w jedną bądź drugą stronę...Łukasz_ pisze:nie powiesz chyba że były piekielnie groźne bo one po prostu były ale większego wrażenia nie robiły.
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lut 2008, 1:14
wyciąganie wniosków po 1 meczu może okazać się błędne. Kanonierzy po raz pierwszy nie strzelili dziś gola u siebie. Pierwszy raz w sezonie. Do tej pory zawsze strzelali. I nie powiedziałbym, ze nie udało się z powodu znakomitej postawy defensywy Milanu. Po prostu zagraliśmy nieskutecznie. Czy cud musi sie zdarzyć, abyśmy strzelili gola na wyjeździe ? Sytuacje bedą. To ci mogę obiecać. A skuteczność też pewnie wróci.Wilmore pisze:Ale mam dziwne wrażenie, że na San Siro obejdzie się bez cudów pt. bramka Arsenalu - po dniu dzisiejszym tak trzeba nazwać wbicie przez Kanonierów piłki do bramki
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 lut 2008, 2:05
To taka zagrywka taktyczna.hrabi pisze:Swietnych kibicow ma Arsenal Razz Z taka druzyna watpic juz teraz o korzystny wynik w Mediolanie to...brak mi slow az:P
Jednak nie dali mu rady.Wilmore pisze:Wiesz, jak do niego doskoczy Ambrosini czy (boże, zachowaj Francuza) Gattuso, to myślę sobie, że Flams sobie niewiele pogra. Rolą tej dwójki jest to, żeby takich młokosów zniechęcić do trzymania się blisko geniusza i dać Kace sporo miejsca do gry. Na razie żadna pomoc Europy tego systemu nie była w stanie zatrzymać, więc wątpię, żeby chudy Francuz nagle okazał się być inny. Wink
guru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 10:38
Na litość, rozmawiamy o LM, co mnie liga obchodzi?fieldy pisze: Arsenal ma jaja, aby zaatakować. W minionym sezonie Arsenal w lidze zdobył najwięcej punktów w meczach
Serio w to wierzysz?fieldy pisze:Wywiózł dobry wynik, ale co z tego, jak za 2 tyg zagra podobnie jak dziś ?
United też tak wierzyło. Też byli pewni uzyskania sytuacji. Uważaj.fieldy pisze:Sytuacje bedą. To ci mogę obiecać. A skuteczność też pewnie wróci.
Pewnie. Przecież nigdzie nie piszę, że to znakomita obrona Was zatrzymała, bo to byłby absurd.fieldy pisze:I nie powiedziałbym, ze nie udało się z powodu znakomitej postawy defensywy Milanu. Po prostu zagraliśmy nieskutecznie.
IMO Flamini wczoraj nic nie pokazał. Kogo miał zatrzymać? Ambrosini i Gattuso w pewnym momencie nawet przestali otrzymywać piłki od reszty ekipy, bo grali tak źle i tyle błędów popełniali.guru pisze: Jednak nie dali mu rady. Surprised A to ci chudzielec.
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lut 2008, 10:59
na co mam uważać, już pisałem wczoraj że do rewanżu podchodzę na luzie. Uda się, to zajebiście - nie uda się, trudno i walczymy w lidze.Wilmore pisze:United też tak wierzyło. Też byli pewni uzyskania sytuacji. Uważaj.
Cię nie obchodzi, to nie odpisuj. Milan może i gra róznie w lidze i w LM, Arsenal już taki chimeryczny nie jest. Zagrał wczoraj tak, jak gra w lidze. Z tym, ze skuteczność zawiodła. [nie zawsze zawodzi w LM - 7:0 ze Slavią]Wilmore pisze:Na litość, rozmawiamy o LM, co mnie liga obchodzi?
Pewnie Kaka sam z siebie wczoraj oddal 1 niecelny strzał na bramkę.Wilmore pisze:Co innego, gdyby faktycznie Francuz ich krył i walczył - tymczasem on nie miał żadnych obowiązków, bo nie było potrzeby, by krył kogokolwiek
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 21 lut 2008, 11:11
Totnik_ASR

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 11:12
To akurat jest mocno powiązane - gdy Ambrosini i Gattuso dreptali na boisku, to Kakę można było pokryć bez kłopotu. Włosi są od tego, żeby takiego Flaminiego odrzucić od Kaki, a że wczoraj zagrali koszmarnie - nie starali się nawet - to Kakę można było pokryć skutecznie, nie dość, że nie dostawał piłek, to jeszcze miał mało miejsca.fieldy pisze: Pewnie Kaka sam z siebie wczoraj oddal 1 niecelny strzał na bramkę.
Może i w lidze Arsenal gra bosko, ale wczoraj po prostu było widać, że jest nieprzygotowany psychicznie do walki z takim rywalem w LM, jak Milan - zamiast go dobić i skorzystać z okazji, to grali asekurancko momentami, co mijało się z celem. Widać było momentami związane nogi u piłkarzy Arsenalu.fieldy pisze:Więc, jak Arsenal w lidze ma jaja, to w LM też.
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lut 2008, 11:19
No nie wiem ... Kakę ?Wilmore pisze:IMO Flamini wczoraj nic nie pokazał. Kogo miał zatrzymać?
To jak to jest, panie trenerze ? Flamini nic nie zagrał, czy bez problemu pokrył najlepszego gracza świata [bo nie przeszkadzali mu Gattuso i Ambrosini].To akurat jest mocno powiązane - gdy Ambrosini i Gattuso dreptali na boisku, to Kakę można było pokryć bez kłopotu. Włosi są od tego, żeby takiego Flaminiego odrzucić od Kaki, a że wczoraj zagrali koszmarnie - nie starali się nawet - to Kakę można było pokryć skutecznie, nie dość, że nie dostawał piłek, to jeszcze miał mało miejsca.
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 21 lut 2008, 11:28
George Jung

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 21 lut 2008, 12:04
A dlaczego mielibyśmy w to nie wierzyć? Milan w Champions League miał być zupełnie inną drużyną, a tymczasem zagrał tak, jak gra w lidze. W to też mieliśmy nie wierzyć, a jednak.Serio w to wierzysz? Smile
Jak już wcześniej napisał fieldy- zatrzymał Kakę. To wystarczyłoWilmore pisze:Kogo miał zatrzymać?
RóżA

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 15:32
Kogo? Wczoraj Kaka grał wielkie nic, bo nie dostawał piłek, a jak dostawał, to kryła go dwójka obrońców. Albo (jeśli schodził na bok) to jeden boczny obrońca i bliższy mu środkowy.fieldy pisze: No nie wiem ... Kakę ?
fieldy pisze:Piszesz, że Flamini nie miał obowiązków, nie miał kogo kryć, po czym dodajesz, ze nieatakowany Flamini i reszta drużyny Arsenalu bez problemu wyłaczyli Kakę.
I w ogóle Arsenal był lepszy od United, tylko pomógł im sędzia!!!!!111oneoneonejeden.fieldy pisze:Apel do kibiców Milanu : gracie wielkie nic, jestesmy lepiej przygotowani fizycznie od Was , to że wczoraj byl remis zawdzieczacie jedynie szczesciu ( nieskutecznosci Kanonierów). wynik 0-0 niczego nie przesadza i dla mnie po wczorajszym meczu faworytem jest Arsenal bo jest po prostu lepszy.
Wiesz, wytrzymał na boisku sporo dłużej od Toure i zszedł po wejściu rywala, tymczasem jeden z najlepszych piłkarzy świata (George Jung pisze: Willmore : Nesta jest ze szkła?
Ciekaw jestem jak to zrobił, skoro grał zupełnie gdzie indziej, wykorzystując przerwę między formacjami w Milanie. Nie musiał go zatrzymywać, nawet nie mieli bezpośrednich pojedynków. Zrobił to ku mojemu zaskoczeniu Senderos, którego miałem za miernego obrońcę.RóżA pisze: Jak już wcześniej napisał fieldy- zatrzymał Kakę. To wystarczyło Krzywy .
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 lut 2008, 15:56
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 lut 2008, 15:56
Odnowiła mu się kontuzja, której się nabawił na PNA. Nawet nie wiem kiedy ostatnio Toure zszedł z boiska w trakcie meczu, czy to przez kontuzje, czy też z jakiś innych przyczyn.Wilmore pisze:Wiesz, wytrzymał na boisku sporo dłużej od Toure i zszedł po wejściu rywala, tymczasem jeden z najlepszych piłkarzy świata ( Wink ) zszedł po 4 minutach, bo go musnęła piłka.

guru
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio