Valencia CF (zbiorczy) - Strona 12

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
King_of_CKM
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 215
Rejestracja: 19 lis 2004, 21:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: King_of_CKM » 16 lut 2006, 15:59

fieldy pisze:
King_of_CKM pisze:Gol Villy z Barcą to było,ze tak powiem dzieło sztuki,mało kto zdecydowal by sie na taki odwazy lob praktycznie z pierwszej piłki.
młody jesteś to może dla ciebie było dzieło sztuki, dla mnie to była zwykła bramka po ewidentnym błedzie bramkarza. W takich sytuacjach napastnik nie zastanawia się co zrobić tylko uderza na bramke - i albo sie udaje, albo i nie - udało się - i chwała mu za to, ale żeby od razu nazywać tą bramką dziełem sztuki ? :zwała:
Widziałem tez moze pare ładniejszych bramek ale tu chodzi po pierwsze o range spotkanie,o dość młody wiek napastnika Valenci,a dość trudne miejsce do wykonania takiego lobu i przede wszystkim o zuchwałość Villi w wykonaniu tego strzału,na który jak juz powtarzam mało kto by sie zdecydował.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 16 lut 2006, 16:30

Widziałem tez moze pare ładniejszych bramek ale tu chodzi po pierwsze o range spotkanie,o dość młody wiek napastnika Valenci,a dość trudne miejsce do wykonania takiego lobu i przede wszystkim o zuchwałość Villi w wykonaniu tego strzału,na który jak juz powtarzam mało kto by sie zdecydował
Dość młody wiek? W tym roku skończy 25 lat :] A co do bramki, owszem, ładna, ale dziełem sztuki to to nie jest...

Awatar użytkownika
King_of_CKM
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 215
Rejestracja: 19 lis 2004, 21:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: King_of_CKM » 16 lut 2006, 16:54

yazid^ pisze:
Widziałem tez moze pare ładniejszych bramek ale tu chodzi po pierwsze o range spotkanie,o dość młody wiek napastnika Valenci,a dość trudne miejsce do wykonania takiego lobu i przede wszystkim o zuchwałość Villi w wykonaniu tego strzału,na który jak juz powtarzam mało kto by sie zdecydował
Dość młody wiek? W tym roku skończy 25 lat :] A co do bramki, owszem, ładna, ale dziełem sztuki to to nie jest...
25 lat to raczej młody wiek,a zreszta jak zauwazyles to Villa ma kontakt z naprawde wielka piłka dopiero od niecalego roku czyli od czsu przyjscia do Valenci,wczescniej grał w raczej przecietnej Saragossie,wiec jest on raczej nową postacia wsrod gwiazd ligi hiszpańskiej.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 17 lut 2006, 20:18

No nie wybrzydzajcie już, bramka była dosyć ładna :) Po zakończeniu tego meczu tak sobie pomyślałem, że przecież Molina puścił już kiedyś podobną bramke i to po strzale naszego rodaka Marka Citki :). Wspomnienia odżyły:)
Co do Villi to był naprawdę genialny transfer. Troche szkoda, że Kluivert nie mógł sobie zbyt wiele pograć, a teraz jeszcze ma problemy zdrowotne.

FORZA MILAN :):)

Awatar użytkownika
Fernando
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 24 lut 2006, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: CK

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fernando » 25 lut 2006, 21:28

King_of_CKM pisze:jest on raczej nową postacia wsrod gwiazd ligi hiszpańskiej.
Jasne, ponadto jest on rowniez najskuteczniejszym hiszpanskim napastnikiem. Mysle, ze Villa oprocz wielkiego zaangazowania w odrodzenie Valenci, przyczyni sie rowniez do udanego wystepu rep. Hiszpanii na Mundialu. To wlasnie David powinien stanowic glowne ogniwo w sile ataku ekipy prowadzonej przez Luisa Aragonesa.

Awatar użytkownika
krako
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1080
Rejestracja: 20 lip 2005, 16:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zabrze

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krako » 26 lut 2006, 16:35

Do kibicow Valenci..jak tam przed dzisiejszym meczem są jakieś osłabienia ? WYgraja z getafe..bo to być alob nie dla mojeog kuponu 8)

Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 27 lut 2006, 19:31

Valencia zgubiła kolejne 2 oczka do lidera Barcelony, przyznam że mnie to bardzo cieszy bo to jedyna drużyna która moglaby pomieszać szyki Barcelonie. Nie poznaje Valencii która tak ładnie ostatnio grała no może po za meczem z Sociedad gdzie grali ospale ale wygrali :P w tym meczu widać że zlekceważyli rywala bo inaczej nie umiem powiedzieć czemu Valencia straciła punkty.... Getafe ostatnio bardzo słabo gra a ta porażka w poprzedniej kolejce 0-3 na własnym stadionie z Atletico to po prostu kompromitacja... Chciałbym i licze na to że Valencia a nie Real zostanie wicemistrzem W kilku meczach klub z Valencii przypominal mi tą znakomitą jedenastkę Beniteza jednak wszystko to mineło. Myśle że z tym meczem już Valencia straciła szanse na mistrzostwo...

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 27 lut 2006, 19:45

Tobik33 pisze:Nie poznaje Valencii która tak ładnie ostatnio grała no może po za meczem z Sociedad gdzie grali ospale ale wygrali w tym meczu widać że zlekceważyli rywala bo inaczej nie umiem powiedzieć czemu Valencia straciła punkty....

To prawda, Valencia zagrała słaby mecz. W końcówce mogli jeszcze stracić drugą bramkę po kontrze Getafe. Czemu stracili punkty i grali słabo? Trudno powiedzieć...Raczej nie doszukiwałbym się tutaj lekceważenia rywala. Quique to przecież były trener Getafe więc wątpie aby w jakiś sposób na odprawie umniejszał poziom swojego byłego klubu i twierdził, że oni są słabi. Może po prostu piłkarze trafili na zły dzień?
Tobik33 pisze:Myśle że z tym meczem już Valencia straciła szanse na mistrzostwo...

Czy ja wiem? 8 punktów to z jednej strony dużo, a z dugiej nie jest to liczba, która może przerażać...Już po dwóch kolejkach sytuacja może być diametralnie inna. Pomimo iż Barcie nie wyszedł za bardzo mecz z Saragossą, gdzie byli wg mnie słabsi a jednak wygrali, to jednak trudno będzie ich dogonić, żeby nie powiedzieć zajebiście trudno. Nawet jeśli się tego nie uda Valencii to i tak trzeba by się cieszyć z wicemistrzostwa, bo po słabym początku rozgrywek, gdzie traciliśmy punkty z byle kelnerami potrafiliśmy się podnieść i nawiązać walkę o tytuł. Ale kto wie.... :lol:

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 lut 2006, 19:52

Tak właśnie patrząc na sytuację ligową Valencii z perspektywy czasu i oczekiwań to kibice mogą być zadowoleni. Przed sezonem klub się wzmocnił i miał włączyć się do walki o mistrzostwo. Tak jest obecnie jest. W zasadzie jedyna drużyna, która może zagrozić Barcelonie. Gdyby nie słaby początek sezonu to byłoby jeszcze ciekawiej, ale i tak jeszcze trochę emocji będzie. Bardziej interesująca wydaje się walka o trzecią lokatę, ale to nie w tym topicu raczej.

Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 27 lut 2006, 20:07

Pisakk pisze:Quique to przecież były trener Getafe więc wątpie aby w jakiś sposób na odprawie umniejszał poziom swojego byłego klubu i twierdził, że oni są słabi.
Trener na pewno ich nie zlekceważył jednak piłkarze nie zawsze słuchają trenera i wiadomo że w meczu z przeciętnym Getafe nie zagrają z taką motywacją jak np. z Barceloną czy z Realem Madryt
Pisakk pisze:Może po prostu piłkarze trafili na zły dzień?
Może tak, a może to Getafe trafiło na dobry dzień :)
Pisakk pisze:Czy ja wiem? 8 punktów to z jednej strony dużo, a z dugiej nie jest to liczba, która może przerażać...
Dla mnie 8 punktów na 13 kolejek przed końcem sezonu uwzględniając że Barca grała już z wami, jednak nigdy nie mów nigdy ale jestem w 99% przekonany że nie odbierze nam żadna drużyna mistrzostwa...
Pisakk pisze:Pomimo iż Barcie nie wyszedł za bardzo mecz z Saragossą, gdzie byli wg mnie słabsi a jednak wygrali
Na pewno w tym meczu słabsi nie byli zagrali tak samo jak Zaragoza czyli czekali na kontry mecz był wyrównany i żadna stronna nie pokazała swoich umiejetności, jednak Barca to klasowa drużyna taka jak Valencia że z niczego potrafi wygrać i tak się stało :P
Pisakk pisze:Nawet jeśli się tego nie uda Valencii to i tak trzeba by się cieszyć z wicemistrzostwa, bo po słabym początku rozgrywek, gdzie traciliśmy punkty z byle kelnerami potrafiliśmy się podnieść i nawiązać walkę o tytuł.
Valencia jeżeli utrzyma 2 pozycję to będzie to spory sukces patrząc na to co jak grali na początku gdzie byli w srodku tabeli no i zagrają w Lidze mistrzów gdzie taka drużyna jak Valencia co roku powinna tam grać :P

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 23 mar 2006, 14:41

Obejrzeałem II połowę wczorajszego meczu. Widowisko dość przeciętne, ale gra była szybka. Jestem pod wrażeniem Villi, atak repr. Hiszpanii powinien być ułożony pod niego. Riquelme jakoś tak...słabo, i jeszcze ten karny. Za to Franco ładna asysta/strzał. Widziałem go jeszcze w meczu z Rangers'ami, ale tam jedyne czym się wyróżnił to niesamowita nieskuteczność. Baraja to nie to co kiedyś. Miguel...nie wiem co on w jednej akcji zrobił, jedno podanie do Villi i byłoby 2:0

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 23 mar 2006, 15:39

bagg pisze:Obejrzeałem II połowę wczorajszego meczu. Widowisko dość przeciętne, ale gra była szybka.

Żałuj, że nie widziałeś pierszej. Zobaczyłbyś świetnego Angulo, który w bardzo inteligentny sposób, chcąc nam umilić widowisko atakuje przeciwnika od tyłu chociaż wie, że ma na koncie żółtą kartkę. Wszyscy kibice Valencii w Polsce przesyłają Angulo wyrazy uznania oraz wdzięczności! Buziaczki Angulo! :*
bagg pisze:Jestem pod wrażeniem Villi, atak repr. Hiszpanii powinien być ułożony pod niego.

Początek dugiej połowy, Villa mija zwodem po prawej stronie Arruabarrenę i gdy jest już blisko pola 5 metrów zostaje brutalnie podcięty przez piłkarza Villareal (nazwisko do wiadomości redakcji). Karnego nie ma...

Wg mnie najlepszy na boisku (obok tradycyjnie Canizaresa) był Aimar. W całym meczu stracił chyba tylko jedną piłkę. Pod koniec drugiej połowy przy wrzutce z prawej strony Aimar jest bez wątpienia ciągnięty za rękę przez Gonzalo. Karnego nie ma...

Panu sędziemu też ślemy buziaczki... :*
bagg pisze:Baraja to nie to co kiedyś.
Owszem. Trzeba przyznać, że ten gol z wolnego bardzo ładny, ale w drugiej połowie z 7 metrów mając przed sobą tylko bramkarza posyła piłkę na stadionowy parking.
bagg pisze:Miguel...nie wiem co on w jednej akcji zrobił, jedno podanie do Villi i byłoby 2:0

Rzeczywiście szkoda tej akcji. Z drugiej strony bardzo dobrze zachował się Gonzalo, który podbiegł do Miguela w taki sposób, że ten nie wiedział co zrobić. Próbował podać, ale Argentyńczyk bardzo dobrze był ustawiony. Lepiej by Miguel zrobił, gdyby spróbował go minąć, ale teraz to można sobie gdybać...

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 23 mar 2006, 17:20

Pisakk pisze:Wg mnie najlepszy na boisku (obok tradycyjnie Canizaresa) był Aimar.

Owszem, nie wiem jak zagrał w pierwszej, ale w drugiej praktycznie każda akcja Valencii zaczynała się od niego. I to on chyba zagrywał do Miguel'a w tamtej sytuacji ?

Pisakk pisze:Pod koniec drugiej połowy przy wrzutce z prawej strony Aimar jest bez wątpienia ciągnięty za rękę przez Gonzalo.

I dosyć zabawna, a dla niektórych pewnie frustrująca była sytuacja, gdy Aimar zostaje przewrócony w polu karnym, sędzia niczego nie gwiżdże tylko daje Argentyńczykowi żółtą kartkę po czym...Aimar schodzi z kontuzją z boiska :lol:

Pisakk pisze:Panu sędziemu też ślemy buziaczki... :*


:*

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 23 mar 2006, 17:32

Pisakk pisze:
bagg pisze:Baraja to nie to co kiedyś.
Owszem. Trzeba przyznać, że ten gol z wolnego bardzo ładny, ale w drugiej połowie z 7 metrów mając przed sobą tylko bramkarza posyła piłkę na stadionowy parking.
Zgodzę się że Baraja nie gra już na takim poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas jakieś 2 lata temu, ale w porównaniu do jego poprzednich występów z Racingiem czy Realem, zaprezentował się wczoraj bardzo przyzwoicie. Wydaje mi się, ze to dzięki zmianom w taktyce wprowdzonym prze Quique na to spotkanie. Zwróćcie uwagę, ze wcześniej Baraja grał typowego DMa ( co nie wychodziło mu najlepiej, bo w defensywie potrafi tylko faulować;), a jego rola w kreowaniu akcji opierała sie wyłącznie na krótkich podniach (przewaznie w bok lub w tył) i przerzutach na skrzydła. Pipo bardzo rzadko włączał się w akcje ofensywne, właściwie to nie podchodził blizej niż na ok 25 metrów od bramki rywala, wczoraj natomiast Ruben pokusił się zagrac troche bardziej z przodu, co mogło zaowocować bramką. Jego gra przyznajmniej troche przypominała w tym meczu tego starego dobrego Baraje z czasów Beniteza i mam nadzieję, że Quqiue nie będzie dalej ograniczać naszego drugiego kapitana zadaniami typowo defensywnymi i pozwoli mu zagrać trochę bardziej ofensywnie.

Pisakk pisze:Wg mnie najlepszy na boisku (obok tradycyjnie Canizaresa) był Aimar. W całym meczu stracił chyba tylko jedną piłkę.

Racja Pablito zanotował bardzo dobry występ. Zdziwiła mnie trochę jego pozycja na boisku bo Aimar zagrał a'la Ronaldinho (nominalnie ustawiony był na lewym skrzydle ale często schodził do srodka i pomagał Rubenowi w rozgrywniu), jednak jego gra przekonała mnei do tego, ze takie rozwiazanie taktyczne w chwili obencej jest dla Valencii najlepsze. Wolałbym jednak Aiamara ustawionego w taki sposób na prawym skrzydle (bo Angulo i Rufete nadają sie jedynie do tarcia chrzanu), a na lewym postaiłym na Reguerio, który jest dobry w kontratakach (oczywiscie jak wróci Vicente zajmie miejsce Urugwajczyka na flance). Tak dogralibyśmy te sezon a w przyszłym mozemy powrócić do tradycyjnego dla Valencii 4-2-3-1, przy czym prawe skrzydło musi zostać koniecznie wzmocnione.

Wracajać do Aimara to bandyci z Vilarrealu ostro go wczoraj wykosili, przez co na pewno nie zagra z Sevillą. Trochę mnie to martwi , bo bez niego nasza siła ofensyna maleje niemal do zera ( jedynie Villa coś moze zdziałać, potrzebuje jednak wsparcia). Miejmy nadzieję, ze Pablito wróci do gry już niedługo i pomoze nam odzykać to co nam się należy, czyli wicelidera :wink:

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 23 mar 2006, 17:33

bagg pisze:Owszem, nie wiem jak zagrał w pierwszej, ale w drugiej praktycznie każda akcja Valencii zaczynała się od niego. I to on chyba zagrywał do Miguel'a w tamtej sytuacji ?
Tak, to właśnie Pablito zagrywał na wolne pole do Miguela. :P
bagg pisze:I dosyć zabawna, a dla niektórych pewnie frustrująca była sytuacja, gdy Aimar zostaje przewrócony w polu karnym, sędzia niczego nie gwiżdże tylko daje Argentyńczykowi żółtą kartkę po czym...Aimar schodzi z kontuzją z boiska :lol:

Dzięki że mi przypomniałeś... :P .No to jeszcze jedna kolejka buziaczków dla pana w czerni :*

Kurde Barca już uciekła, Osasuna ucieka, Real....no dobra Real truchta, ale żebyśmy się nie obudzili, jak nas Celta wyprzedzi i znów w LM nie zagramy... :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”