Reprezentacja Polski (zbiorczy) - Strona 111

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

#TeamLewandowski czy #TeamProbierz?

#TeamLewandowski
8
40%
#TeamProbierz
4
20%
Na selekcjonera Tomasz Tułacz, niech grają zawodnicy U-20 i naturalizowani Kongijczycy
8
40%
Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 cze 2006, 22:35

RzuR pisze:Krzysiu,plz,nie slab mnie...co ty chlopie?!?myslisz ze oni tego grila(ktorego zreszta wcale sie nie wypierali-w prasie,TV..)przy kefirku spedzili?a poza tym-w Korei/Japonii dziala oslawiony "komitet bankietowy" i nic mu nie przeszkadzalo nawet to ze mistrzostwa trwaly..?
Wlasnie to mnie denerwuje. Taka polska menatlnosc - schlali sie na pewno, bo przeciez zawsze chleja, chleli 4 lata temu (jak wyszlo, wszyscy wiedza, ale co tam) i beda chlac zawsze :? Ja nie mowie, ze oni przy kefire siedzieli. Mogli wypic piwko, ale nie sadze (naprawde) ze sie zapili na smierc, tak zeby na drugi dzien nie miec na nic sily. No nie wiem, moze jestem strasznie naiwny, ale nie chce mi sie wierzyc, ze wykazaliby sie az takim dziecinstwem i brakiem profesjonalizmu. Przeciez wszyscy maja swiadomosc, ze to moze byc ostatnia ich wielka impreza w karierze, bo wiadomo ze nie mamy patentu na awanse.
RzuR pisze:tu juz lecisz po bandzie stary...slyszales choc jeden gwizd do 65 minuty w kierunku naszych?nie rob jaj takimi textami bo to sie nie godzi...mnie tez ta sprawa uwiera,ale trzymajmy sie faktow ox?
No np. jak wchodzil Rasiak to slyszalem kilka. Ale niewazne. Ja nie mowie, ze gwizdy byly od poczatku. Nie odmawiam tego, ze byl doping. Bo byl. Ale jezeli Ty przytaczasz Dudke, Brozka i Jelenia, no to wybacz. Przeciez oni mieli taki wplyw na ten mecz, jak kaczynski na mnie - niewielki, w porywach do zaden.
RzuR pisze:po pierwsze-twoja wypowiedz jest dowodem jawnym ze Janas skutecznie w Polsce podzielil kibicow...KIBICUJECIE,KIBICUJEMY,ONI KIBICUJA....
Pffff. Moja wypowiedz jest dowodem jedynie tego, ze na trybunach pojechaliscie po bandzie w niektorych momentach. Napisalem "kibicujecie" bo to sie odnosilo do "Was" czyli tych, ktorzy byli na tym meczu. Co mialem napisac w pierwszej osobie liczby mnogiej? Przeciez tam nie bylem, co sam zauwazyles juz wczesniej.
RzuR pisze:ze jestes np z Lodzi(strzelam-wiem ze kibicujesz RTSowi,gratki awansu i zapraszam na Roosvelta:> )
Nie jestem z Łodzi tylko z Rzeszowa. Ale dzieki za gratulacje ;)
I wlasnie dlatego, ze jestem z Rzeszowa to cos Ci powiem:
RzuR pisze:tylko ze patrzysz na to wszystko czysto wirtualnie-zareczam Ci- cisniesz pol dnia na mecz,siedzisz w deszczu,drzesz ryja i patrzysz jak grajki odpierd*laja MANIANE..nie wqrwil bys sie?ano bys sie wqrwil..gosc ze Szczecina ponoc malo sraczki nie dostal od darcia sie KOOOLUUUMBIA:D
a ten Stadion i Ci ludzie widzieli mnostwo meczy reprezy,niektore nawet slabsze,ale nigdy takiego w ktorym reprezentanci mowiac obrazowo-w takim stopniu polozyli laske na kibicow i co gorsza na to ze reprezentuja nasza Ojczyzne...
Chodze na Stal - III liga, fakt - nie jade pol Polski, no ale i poziom nizszy no i inne emocje, bo nie gra reprezentacja. Stoje w deszczu, dre ryja, ostatnio dostalem pala i mnie zagazowali ale niewazne, a ta Stal awansuje do 2 ligi juz 4 lata. I nie moze awansowac. Przyjezdza jakas wioska z Buska Zdroju i wygrywa. Pilkarze tez czasem wala w (wiadomo co), tez czasem dostana kilka gwizdow, ale nigdy nie dopinguje sie przeciwnkow! Nie poniza sie ich. Ja wiem, ze jak ktos przyjechal ze Szczecina to chcialby zobaczyc zwyciestwo. Pilkarze olali kibicow? Nie wiem. Jak dla mnie to z deka przesadzone. Wg mnie nie grali wcale gorzej od tego co zaprezentowali w meczu z Litwa, a tam z tego co pamietam nikt ich nie wyzywal. No ale co tam.

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 03 cze 2006, 0:01

RzuR pisze:po pierwsze-twoja wypowiedz jest dowodem jawnym ze Janas skutecznie w Polsce podzielil kibicow...KIBICUJECIE,KIBICUJEMY,ONI KIBICUJA
Zawsze były pewne podziały wśród kibiców i to nie wybory Janasa tego dokonały, a nawet to rozwinęły..to chyba takie skandaliczne zachowania pogłębiają te różnice....bo teraz należy się zastanowić czy nie zmienić definicji słowa kibic...bo szczerze mówiąc jak ktoś teraz powie do mnie per 'kibic' i przy tym przytoczy przykład Chorzowa to gotów jestem zareagować na to bulwersem..na ludzi chodzących na mecze po to by 'nadstawić twarz' znaleziono już nazwę 'pseudo-kibic' może więc czas na wynalezienie nazwy na takie chorzowskie zachowania..i wcale mi nieszkoda, że ktoś rozgranicza całą grupę kibiców, pod względem powodu przybycia na stadion i sposobu spędzania tego czasu..
RzuR pisze:cisniesz pol dnia na mecz,siedzisz w deszczu,drzesz ryja i patrzysz jak grajki odpierd*laja MANIANE..nie wqrwil bys sie?ano bys sie wqrwil..gosc ze Szczecina ponoc malo sraczki nie dostal od darcia sie KOOOLUUUMBIA:D
No ja cisnę na ten stadion i stoję w deszczu i wydzieram się, bo chcę obejrzeć moją drużynę w akcji, jakkolwiek by nie grała...ja rozumiem, że można być zdegustowanym, zniesmaczonym, a nawet zdenerwowanym...ale chyba niekoniecznie trzeba to w taki sposób manifestować..podobno pozycja 'kwiat lotosu' bardzo pomaga w rozładowanu negatywnych emocji :lol: ...na pewno lepiej dla otoczenia niż tworzenie pewnego przykrego performance'u..i jeszcze jedno pytanko..jak myslisz..kto odwalił większą "manianę" : piłkarze swoja grą czy 'kibice' swoim stylem dopingowania? :>
RzuR pisze:ale nigdy takiego w ktorym reprezentanci mowiac obrazowo-w takim stopniu polozyli laske na kibicow i co gorsza na to ze reprezentuja nasza Ojczyzne...
No to teraz dopiero to był istny rajd po bandzie..ja tam nie widziałem nikogo zbytnio odstępującego nogi podczas pojedynków..nie widziałem nikogo zbytnio spacerującego z głową w chmurach..tam raczej nie było zbytnio pomysłu na grę i zgrania na boisku,a to nie jest IMO wystarczający powód do tego, żeby zostać zbechtanym przez swoich rodaków..a to nie był typ meczu "biesiadę czas zaczać"..myślisz, że piłkarze nie chcieli pokazać się z dobrej strony? myślisz, że nie wylali tam ostatnich kropel potu? myślisz, że oni po prostu nie dali z siebie wszytkiego, na co było ich stać danego dnia?..co do tego bym sie sprzeczał..bardziej bym sie zgodził na stwierdzenie, że to nie był ich dzień..
Pozdrawiam..
BTW: A sposób potraktowania Kuszczaka przez widownię po tej fatalnej interwencji pozostawiam bez komentarza, bo wydaje mi się, ze każdy jest człowiekiem i nikt nie ma monopolu na nieomylność..

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 03 cze 2006, 9:49

..myślisz, że piłkarze nie chcieli pokazać się z dobrej strony? myślisz, że nie wylali tam ostatnich kropel potu? myślisz, że oni po prostu nie dali z siebie wszytkiego, na co było ich stać danego dnia?..
a dyskutujemy w kategoriach MYSLISZ?czy w kategoriach WIDZIALES??bo jak myslisz to powiem Ci co mysle-mysle ze to po prostu traciloby slepota zeby oklaskiwac gosci ktorzy dostojnie krocza po boisku bo im sie nie chce grac(z powodow ktorych moge sie tylko domyslac)na tydz przed mundialem...przede wszystkim-jakis ewidentny blad zostal popelniony...jezeli Janas wiedzial z gory ze ten mecz potraktuje ulgowo to mogl sobie wybrac inny stadion np.znow w Belchatowie,Kielcach czy Warszawie-tam przyszlo by 5-10 tys ludzi i dostali by szalu macicy ze wogole widza repreze,a klaskaliby zapewne nawet w sytuacji gdy Rasialdo kopnalby sie w glowe przy nieudanym strzale a Kusza puscil bramke z 200 metrow...ale w sytuacji gdy z gory zakladali ze "beda zmeczeni" wybieranie sie do 45 tysiecznej publicznosci na stadionie ktory widzial nasze najwieksze sukcesy jest GRUBYM naduzyciem..

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64793
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8599
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 03 cze 2006, 11:10

Komus nie spodobala sie bramka puszczona przez Kuszczaka ??
Zapraszam tutaj :



i tutaj :



w sumie - tutaj tez mozna wejsc :





Milego ogladania :)

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 03 cze 2006, 11:10

No to muszę Ci powiedzieć, że tu mnie zagiąłeś..nigdy nie myślałem w takich kategoriach, żę stadiony w Polsce są podzielone na te, na których można tylko i wyłącznie wygrywać w dobrym stylu i na te, na których można grać nawet ze świadomością, że się przegra...idąc Twoim tokiem myślenia, a kręta to dróżka ;) , to jak Polska słabo zaprezentuje się na Mundialu, to jesteś gotów zmienić obywatelstwo ? trzeba wziąć poprawkę na to, że Polska nie jest najsilniejszą z możliwych ekip i nie ma bogatego zaplecza piłkarzy, dlatego takie słabsze występy nie są czymś nad wyraz zaskakującym..jak chcesz oglądać Polaków zawsze wygrywających to przenieś się na szybownictwo albo na brydża ;) ..kibicem albo jest się zawsze, nawet w chwilach przegranej albo nie jest nim się wcale..wybór należy do każdego z nas z osobna i wszytkich razem..
A to ma być stadion narodowy z taką semi-kosmopolityczną publicznością..no ja bym się zastanawiał.. :roll: wątpie, żeby w najbliższym czasie S-kadra tam ponownie zawitała..tyle wspaniałych stadionów, z publicznością po brzegi, czeka na mecz reprezentacji, że jeżeli chorzowska publiczność chce ich widzieć tylko pod pewnymi warunkami, które nie zawsze są do spełnienia, to warto pomyśleć nad przyszłymi arenami zmagań Polaków..
RzuR pisze:mysle ze to po prostu traciloby slepota zeby oklaskiwac gosci ktorzy dostojnie krocza po boisku bo im sie nie chce grac(z powodow ktorych moge sie tylko domyslac)na tydz przed mundialem
No tak ..jedni mówią na to wierność..Ty - ślepota..tyle określeń ile dziur w nawierzchnii na trasie Olsztyn - Barczewo czyt. duuuuuużo :P ..a co do tego 'dostojnego kroczenia', to nie zgodziłbym się chociażby z tego powodu, że każdy chciał jak najbardziej przekonać do siebie Wielkiego Łowczego..niektórym to wyszło, niektórym w ogóle, bo są np. janasowskimi ulubieńcami, bez podtekstów ;) ..ja tam np. widziałem drużynę, która była nieco bezradna, ale na pewno nie odarta z jakichkolwiek chęci do gry...ale pewno się mylę, bo jak reszta tej watahy, jestem zaślepiony tą wzorowo przeprowadzoną propagandą sukcesu :P
Pozdrawiam..
BTW:
kto odwalił większą "manianę" : piłkarze swoja grą czy 'kibice' swoim stylem dopingowania? :>
To co z tym pytaniem :>

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 03 cze 2006, 11:35

..idąc Twoim tokiem myślenia, a kręta to dróżka Wink , to jak Polska słabo zaprezentuje się na Mundialu, to jesteś gotów zmienić obywatelstwo ?
czytajac to,pomyslalem sobie dwie rzeczy-albo nie zrozumielismy sie-bo nic takiego, ze Polska ma zawsze wygrywac ani nie napisalem,ani nie zasugerowalem nawet,albo faktycznie cie zagiąłem(w co wierzyć mi sie nie chce gdyz cięty Twoj jęzor :P adekku i wysoce przeze mnie ceniony) i starasz sie zepchnąć mnie do pozycji w której będziesz mógł atakować mnie wygodnie,a taką pozycją niewątpliwie byłoby przyłatanie mi etykiety "kibica sukcesu" co,przynajmniej w mej nieskormnej subiektywnej opinii jest bzdurą mniej więcej taką jak wybranie Gdańska na kandydature do Euro 2012...
wierzę mocno w tę pierwszą wersje i juz spiesze z wyjasnieniem-otóż:nie wymaga zawsze zwycięstwa i to w pięknym stylu,ale WYMAGAM WALKI,POŚWIĘCENIA,ZAANGAŻOWANIA...zarówno gdy patrzę na grajków mojego \G/(zaręczam Ci ze gwizdnąć na nich juz mi sie zdarzyło)a po stokroc wiecej gdy patrzę na graczy odzianych w bialo-czerwone barwy..
tyle wspaniałych stadionów, z publicznością po brzegi, czeka na mecz reprezentacji, że jeżeli chorzowska publiczność chce ich widzieć tylko pod pewnymi warunkami, które nie zawsze są do spełnienia, to warto pomyśleć nad przyszłymi arenami zmagań Polaków..
wiesz,jesli takim warunkiem mialyby byc wyzej wymienione przeze mnie cechy i nasi gracze mieliby ich nie spełniac to ja ich tam osobiscie widziec nie chce...
..jedni mówią na to wierność..Ty - ślepota..
mysle ze fantastycznie wypowiedzial sie na ten temat prof.Jan Miodek,dzien po meczu...otoz-wsparł on publiczność,podobnie jak ja (no i 45 tys ludzi na stadionie) będąc zdegustowanym zarówno haniebnymi decyzjami Janasa ,jak i brakiem zaangażowania naszych grajków...powiedział mianowicie ze pilkarzom zwyczajnie sie nalezalo...nalezalo sie i klaskanie czy zagrzewanie do boju graczy którzy na ten "bój" zwyczajnie nie mieli ochoty byloby objawem fanatyzmu...a różnica między wiernością,od której obawiam się,chcesz mnie odsądzić a fanatyzmem jest tak zasadnicza jak między drogą z Olsztyna na Barczewo a A4...
To co z tym pytaniem
wybacz,nie zauwazylem..ale jesli masz jeszce watpliwosci jaka jest moja odpowiedz to przeczytaj uwaznie moj post jeszcze raz...
pozdrawiam..

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 03 cze 2006, 12:43

No już widzę teraz, gdzie jest ten pies nieszczęsny pogrzebany..otóz, Ty uważasz, że nasi zagrali bez przekonania i tak troche piknikowo, jak na Dniach Lasu w podolsztyńskich Nowych Ramukach, dyplomatyczniej pisząc - ulgowo (popraw mnie jeślim nieświadomie zbłądził ;) )..ja natomiast tych pierwiastków sielanki nie zauważyłem..może zaślepionym, może już przemęczonym..a może to ktoś inny zbyt wiele sobie obiecywał po dotychczasowej grze Polaków, teraz nie widząc mniejszej, ale jednak obecnej walce, zaangażowaniu i poświęceniu..może ja po prostu patrze na to z większym dystansem, z różnych względów..ale jestem zdania i mogą się za to na mnie znęcać przymusem oglądania obrad sejmu albo kolejnego odcinka Mody na sukces ( chyba to samo :? ), że nie popisali się tego feralnego dnia ani jedni czyt. kopacze, do których wpadek już niestety jesteśmy niejako-tako przyzwyczajeni (musimy być, bo Polska to nie Brazylia, ani Holandia :P ), ani ludzie zasiadający na widowni, bo czegoś takiego jeszcze na polskich trybunach, jak długo żyje i odkąd odróżniam seler od kalarepy, nie widziałem..jeszcze troche i to stanie się normalką, czego chyba nikt by nie chciał..bo tak się jakoś dziwnie przyjęło, że na stadiony chodzi się by kibicować swoim.. no ale ten świat tak pędzi do przodu..może powoli staje się staroświecki.. :roll:
Co do tego fanatyzmu, to chyba jeszcze nam daleko, ale też chyba z deczka nieodpowiednie przy tej okazji :? ..teraz tak przyziemnie - śmieszna byłaby sytuacja, gdyby Polacy nagle w ostatniej minucie wyszli na prowadzenie..co wtedy? znów na ustach wszytkich byłyby chwalebne hasła na cześć Biało-Czerwonych..?..troche to dziwne...Polakom należały się brawa i doping przez cały mecz, niezależnie od tego, w jakim byliby dołku...kto mógłby im pomóc jak nie 12. zawodnik w postaci zawsze wiernych( niefanatycznych ) kibiców? wiadome było, że po 65 minucie ani wynik, ani gra Orłów nie ulegnie zmianie..bo jak tu grać dalej skoro nie ma się za soba nawet tych, którzy specjalnie przemierzali setki kilometrów, żeby zasiąśc wygodnie i kibicować godnie..? W końcu to ci sami piłkarze byli tam kilka miesięcy wcześniej oklaskiwani..to im były składane, dość na wyrost obietnice "na zawsze wierni"..gdzież to? czy na tym materialistycznym świecie nie ma już mowy o żadnych ideach bez żadnego podłoża korzyści materialnych czy też duchowych.. :?
Reasumując..główna różnica między naszymi punktami widzenia polega na tym, że Ty nie widziałeś zaangażowania, a ja nie widziałem jego braku..
Pozdrawiam..
BTW: Przyznaj się..a może przez Ciebie przemawia tylko ta niezdrowa i paraliżująca frustracja, co ? :> :lol:

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 03 cze 2006, 12:56

wiesz,mysle ze cos jest na rzeczy z tą frustracją-tak!jestem potężnie sfrustrowany przede wszystkim dwoma rzeczami:
1.decyzje Janasa...
piszesz o tym ze Ci sami gracze...otoz nie Ci sami...gracze ktorzy tworzyli KRĘGOSŁUP druzyny-Dudek,Franek siedzą w domu...w niejasnych okolicznościach w dodatku...cos jest na rzeczy a im dluzej czytam wiesci z polskiego obozu tym wiekszym staje sie zwolennikiem spiskowej teorii dziejw bo oto czytam o Gorawskim,któremu lekarze z Instytutu Kardiologii w Berlinie zakomunikowali ze z takim serduchem moze nawet Mt.Everest zdobywac...w Polsce lekarze PZPN stwierdzili ze ma powazna wade w ukl.krazenia i nie moze jechac na mundial...cos brzydko pachnie,szczegolnie ze nie widzialem jeszcze na ten temat zbyt wielu info.. :/
2.postawa naszych grajków...
mowisz ze widziales tam zaangazowanie?no coz..dochodzimy do momentu kiedy nasza dyskusja,skadinad bardzo ciekawa,musi sie zakonczyc-bo ja po prostu nie wyperswaduje Ci tego co widziales,podobnie jak ty nie przekonasz mnie ze kibice na Śląskim wqrwili sie nieslusznie i tylko z powodu wyniku...no coz,moze z Olsztyna widac lepiej?
pozdrawiam...

Awatar użytkownika
forzaROSSONERI
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 425
Rejestracja: 25 sty 2005, 16:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: forzaROSSONERI » 03 cze 2006, 13:47

adekk pisze:No już widzę teraz, gdzie jest ten pies nieszczęsny pogrzebany..otóz, Ty uważasz, że nasi zagrali bez przekonania i tak troche piknikowo, jak na Dniach Lasu w podolsztyńskich Nowych Ramukach, dyplomatyczniej pisząc - ulgowo (popraw mnie jeślim nieświadomie zbłądził ;) )..ja natomiast tych pierwiastków sielanki nie zauważyłem..może zaślepionym, może już przemęczonym..a może to ktoś inny zbyt wiele sobie obiecywał po dotychczasowej grze Polaków, teraz nie widząc mniejszej, ale jednak obecnej walce, zaangażowaniu i poświęceniu..może ja po prostu patrze na to z większym dystansem, z różnych względów..ale jestem zdania i mogą się za to na mnie znęcać przymusem oglądania obrad sejmu albo kolejnego odcinka Mody na sukces ( chyba to samo :? ), że nie popisali się tego feralnego dnia ani jedni czyt. kopacze, do których wpadek już niestety jesteśmy niejako-tako przyzwyczajeni (musimy być, bo Polska to nie Brazylia, ani Holandia :P ), ani ludzie zasiadający na widowni, bo czegoś takiego jeszcze na polskich trybunach, jak długo żyje i odkąd odróżniam seler od kalarepy, nie widziałem..jeszcze troche i to stanie się normalką, czego chyba nikt by nie chciał..bo tak się jakoś dziwnie przyjęło, że na stadiony chodzi się by kibicować swoim.. no ale ten świat tak pędzi do przodu..może powoli staje się staroświecki.. :roll:
Co do tego fanatyzmu, to chyba jeszcze nam daleko, ale też chyba z deczka nieodpowiednie przy tej okazji :? ..teraz tak przyziemnie - śmieszna byłaby sytuacja, gdyby Polacy nagle w ostatniej minucie wyszli na prowadzenie..co wtedy? znów na ustach wszytkich byłyby chwalebne hasła na cześć Biało-Czerwonych..?..troche to dziwne...Polakom należały się brawa i doping przez cały mecz, niezależnie od tego, w jakim byliby dołku...kto mógłby im pomóc jak nie 12. zawodnik w postaci zawsze wiernych( niefanatycznych ) kibiców? wiadome było, że po 65 minucie ani wynik, ani gra Orłów nie ulegnie zmianie..bo jak tu grać dalej skoro nie ma się za soba nawet tych, którzy specjalnie przemierzali setki kilometrów, żeby zasiąśc wygodnie i kibicować godnie..? W końcu to ci sami piłkarze byli tam kilka miesięcy wcześniej oklaskiwani..to im były składane, dość na wyrost obietnice "na zawsze wierni"..gdzież to? czy na tym materialistycznym świecie nie ma już mowy o żadnych ideach bez żadnego podłoża korzyści materialnych czy też duchowych.. :?
Reasumując..główna różnica między naszymi punktami widzenia polega na tym, że Ty nie widziałeś zaangażowania, a ja nie widziałem jego braku..
Pozdrawiam..
BTW: Przyznaj się..a może przez Ciebie przemawia tylko ta niezdrowa i paraliżująca frustracja, co ? :> :lol:

na poczatku meczu bylismy nie tylko 12, ale i 13 i 14 zawodnikiem. kibicowalismy tak dlugo jak sie dalo, ale kibice tez maja nerwow ze stali.
a im sie nawet dupy do pilki nie chcialo ruszyc.
prawda jest taka, ze jak sie przychodzi na mecz to trzeba komus kibicowac, wiec kibicowalismy jedynej, grajacej dryzunie, a ze byla to Kolumbia, to nie nasza wina.

chyba nie sadzisz, ze po meczu mielibysmy ich jeszcze po glowkach poglaskac i powiedziec jak swietnie sie spisali???

pora, zeby sobie wbili wreszcie do tych swoich glowek, ze pilka to nie tylko bieganie (w ich przypadku stanie) na boisku, ale przede wszytkim kibice. wiec nie dziw sie, ze jak cos, co sie kocha ma cie w dupie, to w koncu nerwy puszczaja. [/u]

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 03 cze 2006, 14:00

forzaROSSONERI pisze:prawda jest taka, ze jak sie przychodzi na mecz to trzeba komus kibicowac, wiec kibicowalismy jedynej, grajacej dryzunie, a ze byla to Kolumbia, to nie nasza wina.
Będąc Polakiem i przychodząc na mecz Polski kibicowanie Kolumbii nazywasz "kibicowaniem":?: :!: :evil: Odpowiedną nazwą powinno być raczej BUCOWANIE!

A tak z innej beczki - jeśli Milan grałby w meczu z np. Juve tak jak właśnie Polska z Kolumbią, to kibicowałbyś Juve? Bo jeśli tak, to żaden z ciebie kibic...

Awatar użytkownika
meecik_mks
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 976
Rejestracja: 05 lip 2005, 14:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: uj wi, gdzie ta wyspa leży... :/

Post Wyświetl pojedynczy post autor: meecik_mks » 03 cze 2006, 14:13

iceald pisze:A tak z innej beczki - jeśli Milan grałby w meczu z np. Juve tak jak właśnie Polska z Kolumbią, to kibicowałbyś Juve? Bo jeśli tak, to żaden z ciebie kibic...

Może nie Milan - Juve, ale Real - Barca...

wynik to było bodajze 0-3 dla Barcy a Ronaldinho dostał owacje na stojąco od całego stadionu... i wogole jego gre oklaskiwano jak nie całej Barcy... Jeśli sie myle to poprawcie mnie...

To jest Polska i tu sie mozna wszystkiego spodziewać...

Zobaczymy jak dziś Polacy spiszą sie z bardzo dobrą ekipą Chorwacji... Coś czuje, że Krancjar rozłozy nasza obrone.... Obym sie mylił....

Kuszczak ma bronić ! Na przełamanie !!

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 03 cze 2006, 14:53

tutaj podkreslam to co napisal meecik
wynik to było bodajze 0-3 dla Barcy a Ronaldinho dostał owacje na stojąco od całego stadionu... i wogole jego gre oklaskiwano jak nie całej Barcy... Jeśli sie myle to poprawcie mnie...
i czy ktos mial pretensje o to do kibicow?raczej nie...tylko ze wlasnie-mieszkamy w Polsce,i tutaj nikomu nie przyszlo do glowy zeby przeprosic 45 tysiecy ludzi za to ze sie dalo dupy,tylko w odroznieniu od Madrytu,dochodzi do glosu koles,ktory jeszcze rok temu lazil po Warszawce z pala zgolona na grzybka i wyzywa kibicow od wiesniakow,a tutaj jeszcze jest pelen poklask dla tego typu siedleckich zachowan...
propaganda sukcesu zbiera smutne zniwo...:/
w kazdym razie-juz slysze kwilenie Janasa ze po dzisiejszym meczu tez nic nie mozna powiedziec o formie naszych przed meczami grupowymi...jest pelna asekuracja,wiec chlopaki pewnie dadza taki popis jak we wtorek :/ oby nie,oby im sie cos w glowach poukladalo z powrotem na miejsce i nawet niech przegraja-niech tylko ZACZNA GRAC !!!

Awatar użytkownika
forzaROSSONERI
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 425
Rejestracja: 25 sty 2005, 16:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: forzaROSSONERI » 03 cze 2006, 14:55

iceald czyli twierdzisz, ze 50 tys. osob na Slaskim, (i 3/4 Polski, ktore sie z nimi zgadza) to dzieciaki, ktore nie mialy co robic w domu i poszly sobie meczyk poogladac?

w Serie A czy PD to jest standart, ze jak druzyna gra troche gorzej, to sie ja wygwizduje, a Wy sie wielce oburzacie. powinni sie cieszyc, ze nie dostali z butelek albo czegos, tak jak sie to robi na meczach okregowki, bo nie zaprezentowali lepszego poziomu. niech sie wreszcie zaczna liczyc z kibicami, a nie tylko z pieniedzmy i niech nas przestana miec w dupie. bo jak tak dalej pojdzie, to jedynymi osobami, ktore beda chodzic na ich mecze beda masazysci i rezerwowi!!

miejmy nadzieje, ze Tomek nie ma urazy psychicznego...oby sie chlopak pozbieral :)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 03 cze 2006, 15:04

meecik_mks Ale na Bernabeu oklaskiwano już zdobytą bramkę przez Ronaldinho. Sam fakt że przebiegł pół boiska i strzelił bramkę był godny oklaskiwania. W tym momencie zachowanie kibiców wyrażało szacunek do przeciwnika i do samego Ronaldinho. W Chorzowie było zupełnie inaczej. Tam kibice dołowali piłkarzy i oklaskiwali każde zagranie przeciwników. Nie przypominam sobie kiedy polscy kibice na stadionie krzyczeli "ole" po każdym zagraniu Polaków, a tam się tak działo tylko przy zagraniach Kolumbijczyków. Niestety taka jest polska mentalność i nic tego nie zmieni, dla Polaków jak by nie było to jest źle i zawsze sobie upatrzą jakiś cel który należy krytykować.

Ciekawy jestem jakie było by zachowanie kibiców gdyby Polacy grali tak samo z Dudkiem i Frankiem w składzie. Dla tych co będą mówić, że Franek strzeliłby na pewno bramkę, a Dudek wszystko obronił przypominam mecz z Litwą i Wyspami Owczymi gdzie Franek nie dość że nie strzelił żadnej bramki pół amatorom to na dodatek nie wykorzystał parę setek. W spotkaniu z Litwą Dudek miał piłkę na ręce (i jakby nie było to mu się od niej odbiła) i nie wybronił. Poza tym sam jest sobie winien. Jestem pewien, że jakby zrezygnował z funtów które zarabia w Liverpoolu i zdecydował się podczas zimy na zmianę barw i przejść do chociażby Wolfsburga to byłby w składzie. W państwach które chcą się liczyć na MŚ nie ma mowy o braniu zawodników którzy nie grają w klubach ale niestety polscy kibice lubią się przyzwyczajać i to są tego efekty. Nie wspominam też o zamianie barw klubowych Franka. Tutaj też zadecydowała kasa. Wybrał wysoko stojące funty i niestety ligę która mu zupełnie nie odpowiada. W Elche był wielkim bohaterem, goleadorem, zastanawiano się nawet czy będzie w stanie powalczyć o tytuł pichichi (IMHO miał na to szanse bo z tego co się orientuję to Soldado który nim został zdobył ok 20 bramek), a w Anglii został wielkim niewypałem.

Wracając jeszcze do Polskiej mentalności to wziął bym za przykład Rasiaka którego kibice, początkowo niewyżyci i nigdy nie spełnieni nastolatkowie którzy większość czasu spędzają przed kompem, a następnie pochwyciła reszta, wzięli sobie za kozła ofiarnego i wyżywają się na nim na forach. Co z tego że żyjemy w takich czasach że w ataku jest potrzebny wysoki napastnik dobrze grający głową, co z tego że strzela bramki (wtedy taki przykładowy fieldy pisze że piłka mu się odbiła od głowy lub że wyszedł mu strzał życia), kibice muszą mieć kogoś na kim mogą się wyżyć. Przykładem tego że jest to cel kibiców jest chociażby Sosin. Jest on dobry ale na ligę cypryjską, a w reprezentacji oprócz debiutu niczego nie pokazał, a mimo tego większość twierdzi że jest on lepszy od Rasiaka. Pocieszeniem dla Grześka może być jedynie fakt że nie jest on pierwszym polskim Piłkarzem którego polscy "kibice" wybrali sobie za kozła ofiarnego. Innym był Andrzej Szarmach...

Nie wypowiadałem się o wygwizdaniu Kuszczaka po jego błędzie bo uznałem że nie ma sensu [']

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 03 cze 2006, 15:20

tam kibice dołowali piłkarzy i oklaskiwali każde zagranie przeciwników.
jasne,od poczatku meczu,bez przerwy 90 minut ostrej jatki z paleniem kukły Sękacza na trybunach i strzałami ze śrutówki w kierunku Kuszczaka...
Nie przypominam sobie kiedy polscy kibice na stadionie krzyczeli "ole" po każdym zagraniu Polaków,
jest jeden podstawowy warunek krzyczenia OLE,z tego co sie orientuje...druzyna musi wymienic przynajmniej jedno-dwa podania..(i to w dodatku nie do przeciwnika (!) )
nie ma mowy o braniu zawodników którzy nie grają w klubach ale niestety polscy kibice lubią się przyzwyczajać i to są tego efekty.
wlasnie!VIVA JANAS-GRANDE REVOLUTIONISTA !!! dobrze im tak tym wszystkim tfu,rezerwowym!
wszystko ladnie a teraz rozjasnij moj ciemny,niewyzyty nastoletni umysl i powiedz co robią w tej kadrze tacy znawcy struktury sęków w ławkach rezerwowych swoich druzyn jak Mila czy Kosowski?
Co z tego że żyjemy w takich czasach że w ataku jest potrzebny wysoki napastnik dobrze grający głową,
racje ma!polac mu!co z tego ze ma podstawowe braki w koordynacji psychofizycznej?
co z tego że strzela bramki
wlasnie!co z tego ze Wyspom Owczym?
Pocieszeniem dla Grześka może być jedynie fakt że nie jest on pierwszym polskim Piłkarzem którego polscy "kibice" wybrali sobie za kozła ofiarnego. Innym był Andrzej Szarmach...
zniose wszystko procz bluznierstwa...jesli juz porownojesz-zachowaj umiar i odpowiednie proporcje kolego..

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”