Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 1118

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 17 lut 2013, 8:48

Ja tam o Bayern się nie martwiłem i nie martwię, bo po co? Nawet jakbyśmy jakimś cudem wyeliminowali Bayern, co jest niemożliwe, to i tak nie mamy szans na końcowy triumf w LM. Przed rozpoczęciem sezonu w PL priorytetem jest utrzymanie się w top4, a nie mistrzostwo, dlatego to też odpada. Aczkolwiek FA Cup to jedyny sensowny puchar, w którym mamy jakieś realne szanse by wygrać i co? Odpadamy z drugoligowcem... Jestem megawkurwiony.
Morrow pisze:Wiele można powiedzieć o kibicach Arsenalu ale na pewno nie to, że są kibicami sukcesu
Jak zacząłem kibicować Arsenalowi, to był ostatni rok z pucharami. To co mialem zrobić? Przejść transformacje jak niektórzy obecni kibice Barcelony? Znam takich co porzucili swoje kluby dla sukcesów... Sukces sukcesem, ale nie bardzo chciałbym kibicowac aktorom (bez spiny). ;)

Awatar użytkownika
DREWNIANY SRACZ
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 22 sie 2009, 12:02
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DREWNIANY SRACZ » 17 lut 2013, 10:44

Morrow pisze:
Wiele można powiedzieć o kibicach Arsenalu ale na pewno nie to, że są kibicami sukcesu :wink:

To nie swiadczy zbyt dobrze o tych kibicach(jak rozumiem mowisz o polskich). Oznaczałoby to mniej wiecej tyle ze kibicuje im glownie gimbusostwo, skoro tak mało pamietają. Zreszta patrzac na ich sztandarowa strone i komenatrze tam sie pojawiajace, jest to fakt.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23140
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 17 lut 2013, 14:15

Morrow pisze:
Wiele można powiedzieć o kibicach Arsenalu ale na pewno nie to, że są kibicami sukcesu :wink:
Obrazek
Ja tam jestem dumny z bycia Kanonierem. Kibiców Chelsea pytam się, czy naprawdę kibicowali ligowemu przeciętniakowi, którym byli The Blues kiedy ja zaczynałem swoją przygodę z Arsenalem. Z kibicami City w ogóle nie mam o czym rozmawiać, bo ci tułali się wtedy po L1 (ówczesne Championschip) i w 90% fani Niebieskich i Obywateli pojawili się jak sępy na zapach ruskich i arabskich dukatów. Kibice Barcelony... zdaje się że chodzili za łebka po osiedlu w koszulkach Raula i Beckhama. Tylko wobec fanów Man United czuję się nieco przegrany, ale wiele lata porażek uczy człowieka pokory i szacunku dla zwycięzców.

Takie mamy czasy, że w dobie ogólnodostępnego internetu dla każdego debila, rozmnożyli się prześmiewcy sądzący że sport polega na odnoszeniu sukcesu za wszelką cenę (co z tego że rywal wyleciał z boiska za dotknięcie mojego gracza w szyję - wygraliśmy to niech frajer spada), braku poszanowania dla rywala (Ronadlo strzelił 40 goli w sezonie? Co za cipa i cienias, przecież Messi strzelił 41!), chorej napinki polegającej na dowartościowaniu się (mam 12 lat i 'kibicuję' Barcelonie która wszystko wygrywa, więc fan Liverpoolu z 20-letnim stażem jest dla mnie nikim, jestem od niego lepszy i fajniejszy bo mój klub jest mocniejszy od jego). Trudno, niech dzieciaki trwają sobie w swej głupocie i pielęgnują ją w sobie jeśli jest im z tym dobrze. Ja dowody na bycie dumnym z bycia Kanonierem znajduję na każdym kroku.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 17 lut 2013, 21:02

DREWNIANY SRACZ pisze:To nie swiadczy zbyt dobrze o tych kibicach(jak rozumiem mowisz o polskich). Oznaczałoby to mniej wiecej tyle ze kibicuje im glownie gimbusostwo, skoro tak mało pamietają. Zreszta patrzac na ich sztandarowa strone i komenatrze tam sie pojawiajace, jest to fakt.
:shock:

Wręcz odwrotnie. Gimbusy kibicują Realowi i Barcelonie, temu drugiemu klubowi szczególnie. Barcelona gdzieś od 10 lat przezywa swoje najlepsze czasy pod względem wygrywania trofeów i dominowaniu w Europie. To sporo czasu i namnożyło się właśnie takich gimbusów, internetowych napinaczy. Nawet nie znają składów zespołu, widzą co najwyżej kilka razy w roku mecz z Realem jak mu pokażą w TVP, albo gdzieś w barze. Odnośnie stron Realu i Barcelony (oczywiście w Polsce) nie ma sensu pisać i nawet porównywać, bo to nawet przewyższa onet pod względem debilizmu. Także luzuj.

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szefu91 » 19 lut 2013, 10:25

guru pisze:Odnośnie stron Realu i Barcelony (oczywiście w Polsce) nie ma sensu pisać i nawet porównywać, bo to nawet przewyższa onet pod względem debilizmu. Także luzuj.
Przecież na każdym fapage'u jest mnóstwo dzieciarni; każdy gada, że Barcelona czy Real ma jej najwięcej - o to nie trudno, przecież mają najwięcej fanów w Polsce.
Zresztą na kanonierzy też nie jest zbyt wysoki poziom. Kilka razy jak tam wpadłem miałem niezły ubaw. Kibice klubów jednak nie powinni się tym wszystkim przejmować.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11850
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 981
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 19 lut 2013, 11:17

@sickstick od którego roku kibicujesz Arsenalowi, bo nie wiem :) ?

Fakt faktem, ja kibicuje Starej Damie od 96 roku i już wiele zobaczyłem piękne lata LM, mistrzostwa krajowe, Serie B i znów mistrzostwo, tułanie się po 7 miejscach, dla mnie coś pięknego. Nigdy nie miałem ochoty zmienić na inny klub, z jednym się rodzisz i albo tak zostaje albo nie. Znam wielu fanów, którzy jak Ty to opisałeś raz są fanami Raula, potem Ronaldinho, potem Kaki, a teraz Messiego... żenada.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 19 lut 2013, 11:41

Znam wielu fanów, którzy jak Ty to opisałeś raz są fanami Raula, potem Ronaldinho, potem Kaki, a teraz Messiego... żenada.
Żenada, nie żenada. Może jest troszke tak, że sa ludzie, którzy we wspieraniu drużyn z drugiego końca kontynentu nie szukają romantycznego etosu kibica, który jest ze 'swoją 'drużyną na dobre i złe (1000 km dalej, przed ekranem TV :wink: ), tylko chcą dotknąć ten sport w jego najlepszym wydaniu z możliwych. Stąd ich sympatia dla tego, kto aktualnie taki futbol mu dostarcza. Może was to dziwi (może nie) ale wiele ludzi kibicowsko realizuje się poprzez wspieranie lokalnej drużyny ze swojego miasta. Czyli robia to tak jak chyba robić się to powinno.

Po drugie. Jak już ktos faktycznie jest zagorzałym kibicem drużyny którą "dotknąć" może jedynie przez ekran monitora to z reguły potrzebował jakiegos pozytywnego bodźca, który do tej drużyny go przyciągnął. Obojętnie czy to wygrane trofeum, seria meczy bez porażki czy nawet jeden przypadkowo obejrzany mecz, który mu zaimponował,czasem tez ulubiony piłkarz. Nieważne. ważne jest, ze każdy kiedys jakoś zaczynał dlatego troszke zrozumienia dla tych"gimbusów" którzy teraz jarają się Barceloną czy Manchesterem bo jestem pewny, że przynajmniej cześc z nich dzięki Messiemu czy Rooneyowi zostanie z tymi druzynami też w chwilach słabości.

Po trzecie, każdy szanujący się klub z ambicjami marzy by stac się klubem o popularności co najmniej kontynentalnej,a najlepiej światowej bo to wiąze się z różnego rodzaju profitami. Dlatego jako dobrzy kibice swoich klubów powinniście się cieszyć z każdej nowej rzeszy gimbusów bo nawet jak jeden na sto na fali tego chwilowego (lub nie) zauroczenia kupi oryginalną klubowa koszulkę czy inny gadżet to sa realne wpływy dla kasy. Innymi słowy, każdy szanujący się kibic klubu powinien wspierać swoich ulubieńców w dążeniach do poszerzenia bazy kibicowskiej, a nie temu przeciwdziałać :)

Na narzekanie na 'gimbusowskich kibiców', turystów, kibiców sukcesu, jak zwał tak zwał, bez zażenowania pozwolić sobie mogą rodowici mieszkancy Barcelony, Turynu itd, którzy swoim lokalnym drużynom kibicują z racji bliskości zamieszkania, lokalnej tradycji. Jak zaczynają to robić kibice, którzy sami poniekąd w większości sa efektem skomercjalizowania futboli i ogólnie globalizacji to wygląda to zabawnie :lol:

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11850
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 981
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 19 lut 2013, 12:01

Czyli Ty też jesteś takim kibicem? Bo nie jesteś rodowitym Liverpoolczykiem? To też jest zabawne?

Raczej za daleko wybiegasz, bo każdy klub miały maksymalnie kibiców tyle ile ma miasto ludności, a chyba na tym to nie polega. (Zabawne?)

Zabawne jest to, że kibice zmieniają swoje orientacje szybciej niż wschodzą nowe gwiazdy w Brazylii. Kibicowanie jednej drużynie 20 lat ma większy urok niż kibicowanie po pół sezonu Realowi i Barcelonie.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 19 lut 2013, 12:12

wloski pisze: Raczej za daleko wybiegasz, bo każdy klub miały maksymalnie kibiców tyle ile ma miasto ludności, a chyba na tym to nie polega.
Cieszę się, że to rozumiesz.
wloski pisze:(Zabawne?)
Wiesz co jest narawdę zabawne? To, że w '96 roku jakiś stary kibic starej damy byc może pisał na jakimś forum, albo szybciej rozmawiał z kumplami przy piwie marzekając na sezonowych kibiców którzy pojawili się dzieki sukcesom w Europie i ogólnie znakomitej grze. Nie znając przyszłości (bo kto zna?) siedział taki kibic z 16-letnim stażem i biadolił jakie to żałosne, że taki kolega "Włoski" zainteresował sie Juve jak ten święci jeden z lepszych okresów swojej historii. To jest dopiro zabawne. Jak to mówi kalsyk, historia powtarza się jako farsa.

A troszke powazniej, przeczytaj na spokojnie jeszcze raz to co napisałem to może zrozumiesz, że ja nikogo nie atakuje. Chciałem tylko powiedzieć żebyście nie odbierali prawa dzisiejszym 12,13 latkom do do zainteresowania się topowymi drużynami ze świata i powściągneli troszke wyzwiska w ich kierunku bo każdy kiedyś jakoś zaczynał kibicować. A nie każdy w wieku 12 lat ma taki szeroki światopogląd by świadomie wybrac ekipe, która będzie go fascynowac czymś więcej niż tylko piękną grą i wygrywanymi pucharami. Najkrócej: zapomniał wół jak cielęciem był :wink:
wloski pisze:Czyli Ty też jesteś takim kibicem? Bo nie jesteś rodowitym Liverpoolczykiem? To też jest zabawne?
Nie rozmawiamy o mnie bo ja nigdzie na gimbusowską armie kibiców nie narzekam. Nawet przeciwnie. Jak w Polsce panowała dudkomania to cieszyłem się jak małe dziecko, że tak wiele moich rodaków ma szanse dowiedzieć sie dzięki Jurkowi jaki wspaniały klub jest w zachodniej czesci Anglii. I z perspektywy czasu musze powiedzieć, że Dudek i dudkomania to najlepsze co środowisku kibiców Liverpoolu w Polsce mogło się przytrafić.

I co najważniejsze w pełni akceptuje to, że jestem kibicem -efektem globalizacji, bo chociąz przez spory okres życia w Liverpoolu mieszkałem to moje zainteresowanie drużyną z tego miasta ma zupełnie inną genezę.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11850
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 981
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 19 lut 2013, 12:45

Za daleko brniesz. Nie narzekam na gimbusów, którzy kibicują Barcelonie, bo ma sukcesy. Każdy mniejszy czy większy kibic najczęściej zaczął kibicować pod jakimś dobrym sezonie klubu, chodzi mi o kibiców, którzy mają co sezon nowy ulubiony klub. O czym Ty gadasz to ja nie wiem, bo widocznie w ogóle mnie nie zrozumiałeś.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 19 lut 2013, 13:59

szefu91 pisze:Przecież na każdym fapage'u jest mnóstwo dzieciarni; każdy gada, że Barcelona czy Real ma jej najwięcej - o to nie trudno, przecież mają najwięcej fanów w Polsce.
Zresztą na kanonierzy też nie jest zbyt wysoki poziom. Kilka razy jak tam wpadłem miałem niezły ubaw. Kibice klubów jednak nie powinni się tym wszystkim przejmować.
Dokładnie, Ty to rozumiesz, ja to rozumiem, ale DREWNIANY SRACZ najwidoczniej nie.

Raven d(-_-)b
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 02 mar 2011, 12:21
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Raven d(-_-)b » 19 lut 2013, 14:44

sickstick pisze:Nie wiem co powiedzieć. W sukces w tym pucharze w tym sezonie nie wierzyłem, ale boli mnie że ten klub tak się błaźni. Tyle dobrze, że będziemy grali teraz mniej spotkań i realniej będzie można się skupić na lidze.

Rok temu o tej porze odpadliśmy po haniebnej porażce z Sunderlandem, odpadliśmy z LM, ale rozpoczęliśmy passę 10 zwycięstw z rzędu w lidze. Wierzę w powtórkę tego scenariusza, bo 4 miejsce w lidze to jedyne co można jeszcze w tym sezonie uratować.
Raven d(-_-)b pisze:Jeśli po tym sezonie Wenger nie zostanie zmieniony to z tym klubem nic dobrego przez kolejne parę lat nie będzie.
Wenger jest najbardziej odpowiedzialny za taką a nie inną sytuacje w klubie i jeśli nie potrafi tego opanować to nie wiem czego tu jeszcze szuka. Po sezonie :beer: na drogę spróbować z kimś innym
Wenger ma kontrakt do 2014 i na pewno go wypełni. Wszystko wskazuje na to, że nowego nie dostanie.
No i jak na złość pojawiły się informacje że Wenger ma dostać nowy dwuletni kontrakt :angry2:
To tylko dobitnie pokazuje jakie ambicje ma cały zarząd tego klubu :suicide:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 lut 2013, 14:52

Akurat Wenger wczoraj te informacja o kontrakcie zdementował

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 20 lut 2013, 19:53

Stajemy na smutnym i trudnym rozdrożu po ostatnich dwóch meczach. Raczej tylko niepoprawni optymiści oczekiwali, że mecz z Bayernem można wygrać, niektórzy bardzo się bali, inni gdzieś po środku. Ale to nie tylko o Bayern chodzi. Bayern to w tym sezonie najlepszy zespół, z jakim się spotkaliśmy i ten Bayern obnażył nas kompletnie. Rozjechali nas i pokazali nam dokładnie jak dużo nam brakuje do topu. Trochę tak, jak zrobiła to Barcelona w 2010 roku (tak, mimo remisu). Wczoraj mieliśmy dostępny pełny zespół. Taktyka wydawał się słuszna. Pokazała się po prostu dla każdego, kto odrzucał te twierdzenia różnica w klasie obu zespołów.

Pal licho Bayern, tego się większość spodziewała. W tym sezonie zespół ma większe problemy. Fakt, że przeciwko takiej Chelsea zdobyliśmy ZERO punktów jest tragiczny. Odpadnięcie z pucharów w takim stylu. Ciężko zrozumieć wiele rzeczy. Ale chyba jednak trzeba sobie przyznać, że tutaj obrona jest w zasadzie do wymiany tak samo, jak i atak. Brakuje nam czegoś. Cazorla to nie jest Fabregas. Ale i tak jest świetny. Wilshere też jest bardzo dobry. Arteta jednak spuścił z poziomu, a reszta pomocników nie dorasta do pięt innym. Jest co prawda Rosicky, ale ciągle połamany, nad czym ubolewam serdecznie. Brakuje jednak DM-a, kogoś, typu Martinez w Bayernie, żeby czyścić w środku, bo nie możemy w tym sezonie utrzymać kontroli nad tym.

Jest też atak, który wcale dobry nie jest. Giroud się by nadawał jako zmiennik, a nie podstawowy napastnik. Walcott CF-em też nie jest i pewnie nigdy nie będzie, bo ciężko z takimi warunkami fizycznymi startować do pozycji samotnego napastnika w naszym systemie. Podolski jest OK, ale też ma różne mecze i choć z naszego ataku pewnie najbliżej jemu do tej klasy światowej, to chyba jednak klasa światowa typu Van Persie to to nie jest.

Ogólnie widać, że w tym zespole brakuje.. JAKOŚCI. Tak, jakości. Kiedyś można było mówić, że przecież jakość jest, ale nie psychika siedzi. To tłumaczyło słynne wygrane z Chelsea, z Barceloną czy innymi, mocnymi zespołami, a przegrane w pucharach czy ze słabszymi zespołami (chociaż nie tak częste). Teraz nie ma ani tego ani tego, co tłumaczy to, że nie mamy szansy przed spotkaniem z Man Utd czy z Bayernem czy nawet z Chelsea, która przecież świetnie się nie prezentuje.

Wenger jest na rozdrożu. Rozumiem cały projekt młodzieżowy. Popełnił w nim błędy, ale w sezonie 2010-11 widać było, jak blisko jest spełnienia. Niestety, po tym sezonie odszedł Fabregas i Nasri jednocześnie spuszczając projekt w kiblu. To na Fabregasie jako mózgu drużyny opierał się w dużej mierze projekt. Gdyby nie kontuzje Van Persiego i mniejsze uparcie Wengera z dupną obroną, śmiem twierdzić, że na pewno byśmy coś w którymś sezonie między 07-08 a 10-11 wygrali. Wenger trochę w tym spieprzył tak, że za szybko stawiał na tych młodych i gotowy był się pozbywać szybko starszych. Gdyby była zachowana równowaga to może wyszłoby to inaczej. Ale samo posiadania napastnika myślę, że pozwoliłoby nam wygrać jakiś puchar. Niestety, Wenger uparcie stawiał na Bendtnera jako zastępce czy też.. Arszawina, a to się dobrze nie mogło skończyć. Także tutaj karny członek męski dla trenera. Ale ostatecznie jednak, projekt był świetny, tylko, że posypał się przez czynniki głównie takie, na które wpływu nie miał i od lata '11 próbuje to rozpaczliwie ratować. Bardzo rozpaczliwie, bo transferami typu Arteta, Benayoun, Podolski, Giroud, Santos czy Cazorla. Raz lepiej, raz gorzej, ale to powolne staczanie się w dół.

Co dalej? Ciężko powiedzieć. Do lata 2011 wyglądało na to, że mamy wizje, mamy projekt, idziemy w niego i jest jakaś przyszłość. W tej chwili ciężko ją określić. Czy mamy jakiekolwiek szanse na pójście w górę? Obecnie żadnej takiej wizji nie widzę. Co widzę na najbliższą przyszłość to zagrożenie odpadnięcia z top4. W tym sezonie.

Obrazek

Jak widać, na 12 kolejek przed końcem jest cholernie ciasno. Ciężko powiedzieć, jak to się skończy, ale dla nas trzeba wziąć pod uwagę to, że gramy derby z Tottenhamem na wyjeździe w 28. kolejce, a tam nic dobrego nie wróżę. Tydzień później gramy z Evertonem, a w kolejce nr 30 gramy ze Swansea na wyjeździe. Nie trzeba chyba mówić, jak duży jest potencjał na stratę punktów w tych trzech meczach. To może nas cholernie pogrążyć. Jeśli w tym sezonie znowu się uda psim swądem zająć pozycję w top4, będzie to drugi sezon z rzędu, gdy mamy niesamowitego farta, że kwalifikujemy się do LM. A to chyba nie o to chodzi. Można się cieszyć, jak się w takich okolicznościach wygra mistrza, a nie czwarte miejsce.

Tak czy inaczej, w tej chwili nie chcę wyrokować, czy będzie LM w nast. sezonie czy nie, ale rok temu było cholernie blisko LE, w tym roku jest jeszcze bliżej, bo nie ma bardzo argumentów za rozsypką. Nie widzę Chelsea czy Tottenhamu odpadającego z top4. Można powiedzieć, że Tottenham i Chelsea będą gubić punkty, ale można zagwarantować, że my zgubimy więcej. Rok temu ciągnął nas Van Persie. W tym roku ciągnie nas Wilshere, ale ze środka pola nie da się zrobić tyle, co na szpicy, by bezpośrednio wpłynąć na wynik.

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 20 lut 2013, 21:31

Dawać do nas Mourinho a na wymiane dać Realowi Wengera. Byłoby interesująco.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”