Akurat o Everton się nie bójcie. My też jesteśmy w wyraźnym dołku i we znaki wdaje nam się wąska kadra. Teraz to wszystko wychodzi na wierzch, gdy Jelavić stracił formę, a Heitinga kopie się po czole, a w klubie nie ma żadnego prawego obrońcy. Poza tym lejecie nas u siebie regularnie od lat. Jak uda nam się wydrzeć remis to będę zachwycony.Magnum pisze:Jak widać, na 12 kolejek przed końcem jest cholernie ciasno. Ciężko powiedzieć, jak to się skończy, ale dla nas trzeba wziąć pod uwagę to, że gramy derby z Tottenhamem na wyjeździe w 28. kolejce, a tam nic dobrego nie wróżę. Tydzień później gramy z Evertonem, a w kolejce nr 30 gramy ze Swansea na wyjeździe. Nie trzeba chyba mówić, jak duży jest potencjał na stratę punktów w tych trzech meczach. To może nas cholernie pogrążyć. Jeśli w tym sezonie znowu się uda psim swądem zająć pozycję w top4, będzie to drugi sezon z rzędu, gdy mamy niesamowitego farta, że kwalifikujemy się do LM. A to chyba nie o to chodzi. Można się cieszyć, jak się w takich okolicznościach wygra mistrza, a nie czwarte miejsce.
Tak czy inaczej, w tej chwili nie chcę wyrokować, czy będzie LM w nast. sezonie czy nie, ale rok temu było cholernie blisko LE, w tym roku jest jeszcze bliżej, bo nie ma bardzo argumentów za rozsypką. Nie widzę Chelsea czy Tottenhamu odpadającego z top4. Można powiedzieć, że Tottenham i Chelsea będą gubić punkty, ale można zagwarantować, że my zgubimy więcej. Rok temu ciągnął nas Van Persie. W tym roku ciągnie nas Wilshere, ale ze środka pola nie da się zrobić tyle, co na szpicy, by bezpośrednio wpłynąć na wynik.
Co do 4 miejsca to też nie mam już większych złudzeń. Chyba, że coś się drastycznie zmieni, ale ostatnią porządną mieliśmy w styczniowym okienku, którą niestety zmarnowaliśmy. A srał by to pies.
Tak naprawdę Waszym jedynym rywalem jest na ten moment Tottenham, który jest w dużej mierze zależny od jednego gracza. Tutaj też może się wiele zmienić w przypadku, nie daj Boże, kontuzji. Poza tym Tottenham w ostatnich latach pod koniec sezonu zwykle puchli więc może i w tym sezonie się to sprawdzi. Don't worry. Jakoś to będzie. Może nie pójdziecie śladem Liverpoolu.










