Od strony kibicowskiej się nie chce wypowiadać, bo do mnie akurat nie przemawiaja trabki i inne gażdzety. Trzeba jednak oddać, że klub kibica dawał rade przez cały mecz i w pewnym momencie wydawało mi się, że ugotowali Modene. Ale to sa Włosi i kiedy wydaje Ci się, że masz ich na widelcu to masz racje - wydaje ci się. Reszta kibiców gasła tak jak Resovia, w miare trwania rywalizacji. Co ciekawe byłem chyba jedynym na sali który klaskał po akcjach Modeny. Coz ja przyszedłem zobaczyc najlepsza siatkówke.
Teraz od strony sportowej. Zawiodło mnie Stade Poitiers. Dwóch młodych mało znanych Rusków (Piatak, Szakirow), dwóch starych mało znanych Rusków (Ignatiew, Tkaczenko), dwóch podstarzałych kanadyjczyków (Haldane, Martin) inaczej piszac ostatnia druzyna rosyjskiej Superligi. Wybili bardzo szybko Francuzom siatkówke z głowy. Byli niesamowicie skuteczni na lewym (szczegolnie Szakirow) i prawym, krótka tez lepiej u nich "chodziła", lepszy blok i co wzbudziło moje zdziwienie grali bardziej kombinacyjniej niźli Hansen i jego koledzy. Takie nazwiska jak Kilama, Lobato powinny gwarantować obrone i liczyłem, ze wymecza Jekaterinburg własnie defensywa i wyprowadzonymi kontrami. Niestety w trzecim secie nawet nie podjeli walki.
O meczy Resovii nie ma co dużo pisac. Zagrali z jajami, lecz nie sa przygotowani kondycyjnie do grania pięciu setów. Przez dwa opierwsze sety zagrali koncert, potem Wlosi wzmocnili zagrywke, poprawili przyjecie, ustawili blok (bardzo dobra zmiana Sidao za bezbarwnego Tencati), znaleźli słaby punkt w postaci Kwasnicki, a Kowal nie miał dla niego zmiany. Taka dygresja: cos mi się wydaje, ze Modena nie bardzo widziała jakiekolwiek taśmy z meczów Resovii stad az tyle to trwało. W Modenie cały atak trzymali leworeczni Andre i Dennis, a polskie drużyny jak zwykle maja z mańkutami problem. U Rzeszowian nie ma kogo ganić, bo zagrali na maksa i wysatrczyło to tylko do tie-breaka.
Wydaje mi się, ze jutro Modena co najwyzej straci jednego seta w starciu z Lokomotiwem. Chyba, ze ci zagraja nadzwyczajny mecz w polu zagrywki, bo nie sadze aby siermiezni Rosjanie zaskoczyli taktyka Włocho-brazylijczyków grajacych pod szyldem Modeny. Jutro z powodu Świąt i spotkań rodzinnych niestety juz tylko z telewizji







