Siatkówka - Strona 113

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 22 mar 2008, 21:29

No i wróciłem.

Od strony kibicowskiej się nie chce wypowiadać, bo do mnie akurat nie przemawiaja trabki i inne gażdzety. Trzeba jednak oddać, że klub kibica dawał rade przez cały mecz i w pewnym momencie wydawało mi się, że ugotowali Modene. Ale to sa Włosi i kiedy wydaje Ci się, że masz ich na widelcu to masz racje - wydaje ci się. Reszta kibiców gasła tak jak Resovia, w miare trwania rywalizacji. Co ciekawe byłem chyba jedynym na sali który klaskał po akcjach Modeny. Coz ja przyszedłem zobaczyc najlepsza siatkówke.

Teraz od strony sportowej. Zawiodło mnie Stade Poitiers. Dwóch młodych mało znanych Rusków (Piatak, Szakirow), dwóch starych mało znanych Rusków (Ignatiew, Tkaczenko), dwóch podstarzałych kanadyjczyków (Haldane, Martin) inaczej piszac ostatnia druzyna rosyjskiej Superligi. Wybili bardzo szybko Francuzom siatkówke z głowy. Byli niesamowicie skuteczni na lewym (szczegolnie Szakirow) i prawym, krótka tez lepiej u nich "chodziła", lepszy blok i co wzbudziło moje zdziwienie grali bardziej kombinacyjniej niźli Hansen i jego koledzy. Takie nazwiska jak Kilama, Lobato powinny gwarantować obrone i liczyłem, ze wymecza Jekaterinburg własnie defensywa i wyprowadzonymi kontrami. Niestety w trzecim secie nawet nie podjeli walki.

O meczy Resovii nie ma co dużo pisac. Zagrali z jajami, lecz nie sa przygotowani kondycyjnie do grania pięciu setów. Przez dwa opierwsze sety zagrali koncert, potem Wlosi wzmocnili zagrywke, poprawili przyjecie, ustawili blok (bardzo dobra zmiana Sidao za bezbarwnego Tencati), znaleźli słaby punkt w postaci Kwasnicki, a Kowal nie miał dla niego zmiany. Taka dygresja: cos mi się wydaje, ze Modena nie bardzo widziała jakiekolwiek taśmy z meczów Resovii stad az tyle to trwało. W Modenie cały atak trzymali leworeczni Andre i Dennis, a polskie drużyny jak zwykle maja z mańkutami problem. U Rzeszowian nie ma kogo ganić, bo zagrali na maksa i wysatrczyło to tylko do tie-breaka.

Wydaje mi się, ze jutro Modena co najwyzej straci jednego seta w starciu z Lokomotiwem. Chyba, ze ci zagraja nadzwyczajny mecz w polu zagrywki, bo nie sadze aby siermiezni Rosjanie zaskoczyli taktyka Włocho-brazylijczyków grajacych pod szyldem Modeny. Jutro z powodu Świąt i spotkań rodzinnych niestety juz tylko z telewizji :(

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 23 mar 2008, 10:15

Babel pisze:Co ciekawe byłem chyba jedynym na sali który klaskał po akcjach Modeny. Coz ja przyszedłem zobaczyc najlepsza siatkówke.

Wyobrazam sobie miny kibicow :D

Babel pisze:O meczy Resovii nie ma co dużo pisac. Zagrali z jajami, lecz nie sa przygotowani kondycyjnie do grania pięciu setów. Przez dwa opierwsze sety zagrali koncert, potem Wlosi wzmocnili zagrywke, poprawili przyjecie, ustawili blok (bardzo dobra zmiana Sidao za bezbarwnego Tencati), znaleźli słaby punkt w postaci Kwasnicki, a Kowal nie miał dla niego zmiany. Taka dygresja: cos mi się wydaje, ze Modena nie bardzo widziała jakiekolwiek taśmy z meczów Resovii stad az tyle to trwało. W Modenie cały atak trzymali leworeczni Andre i Dennis, a polskie drużyny jak zwykle maja z mańkutami problem. U Rzeszowian nie ma kogo ganić, bo zagrali na maksa i wysatrczyło to tylko do tie-breaka.

Niestety jednak jeszcze polskie druzyny są troche za słabe na takie drużyny jak Modena. Co do leworęcznych zawodników to przestawienie bloku na nich nie jest takie łatwe jak się wydaje.

Andre Heller po meczu stwierdził, że chciałby pograć jakiś czas w Polsce, by poznać nasz kraj i naszą kulturę.
Napewno nasza liga by dużo zyskała. Chociaż nie wiem czy na chwile obecna jest klub który byłoby by stać na Andre.

Lozano ogłosił skład na Lige Światową 2008:
Rozgrywający:
Paweł Zagumny (Mlekpol AZS Olsztyn)
Łukasz Żygadło (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Paweł Woicki (Wkręt-met AZS Częstochowa)

Libero:
Krzysztof Ignaczak (Asseco Resovia Rzeszów)
Piotr Gacek (Wkręt-met AZS Częstochowa)

Środkowi:
Wojciech Grzyb (Mlekpol AZS Olsztyn)
Marcin Możdżonek (Mlekpol AZS Olsztyn)
Daniel Pliński (PGE Skra Bełchatów)
Łukasz Kadziewicz (Sparkling Milano - ITA)
Wojciech Jurkiewicz (Jastrzębski Węgiel)
Piotr Nowakowski (Wkręt-met AZS Częstochowa)

Atakujący:
Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów)
Robert Prygiel (Jastrzębski Węgiel)
Wojciech Żaliński (Jadar Sport Radom)

Przyjmujący:
Piotr Gruszka (PGE Skra Bełchatów)
Bartosz Kurek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Sebastian Świderski (Lube Banca Macerata - ITA)
Michał Winiarski (Itas Diatec Trentino - ITA)
Michał Bąkiewicz (PGE Skra Bełchatów)
Marcin Wika (Wkręt-met AZS Częstochowa)
Krzysztof Gierczyński (Wkręt-met AZS Częstochowa)
Zbigniew Bartman (Halbank Ankara - TUR)

Skład raczej bez niespodzianek

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 24 mar 2008, 9:19

Wczoraj finały rzeszowskiej imprezy były straszliwie nudne. Resovia praktycznie nie podjęła walki z Poitiers, a Modena po pierwszym secie wygranym przez Jekaterinburg, ockneła się i zniszczyła rywala zagrywka.

Co wczoraj wyprawiał Andre na zagrywce to było niesamowite. Tutaj dygresja i po tylu komentowanych meczach panowie Drzyzga i Swedrowski zauważyli czemu tak niewielu Polaków potrafi bombardowac z zagrwki jak z armaty. Jak np. taki Józefacki (choć wielu innych czyni podobnie) rzuca sobie piłke pionowo w góre i serwuje z 11 metra to piłka mimo swojej siły, musi leciec dośc wygodna parabola dla przyjmującego. Jesli natomiast wybił by się z metra 9, a wyrzucił sobie na 8 metr piłke leciała by bardzo agresywnie jak atak. Oczywiscie to duże uproszczenie, bo taki Szczerbaniuk nie musi wyrzucic sobie piłki na 8 metr, lecz nie kazdy potrafi nadać takiej prędkości jak Benek. Szkoda, że trenerzy nie potrafia przekonac zawodników by już nie serwowali z 11-12 metra. Smiem twierdzić, że od zagrywki ale Jozefacki groźnejsze juz sa niektóre floty.

Powołania bez zaskoczeń. Widziałbym w kadrze Szczerbaniuka, ale Lozano zaufał "swoim" w gorszej formie i będzie musiał ta forme zbudować. Wział na siebie duża odpowiedzialność. Ciekawy tez casus Murka, który wydaje sie, że może być brany pod uwage w kadrze na Pekin a LŚ ogladnie w TV by odpoczywać. Licze, że zawodnicy pokroju Bartmana, Woickiego, Kurka, Nowakowskiego, Wiki czy nawet Żalińskiego dostana swoje szanse. W końcu naszymi rywalami sa Chiny, Japonia i Egipt, przed LŚ męczace eliminacje do ME i IO, a w dalszej perspektywie IO wiec w tym roku World League winno sie potraktowac wybitnie treningowo.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 24 mar 2008, 10:06

Babel pisze:Tutaj dygresja i po tylu komentowanych meczach panowie Drzyzga i Swedrowski zauważyli czemu tak niewielu Polaków potrafi bombardowac z zagrwki jak z armaty. Jak np. taki Józefacki (choć wielu innych czyni podobnie) rzuca sobie piłke pionowo w góre i serwuje z 11 metra to piłka mimo swojej siły, musi leciec dośc wygodna parabola dla przyjmującego. Jesli natomiast wybił by się z metra 9, a wyrzucił sobie na 8 metr piłke leciała by bardzo agresywnie jak atak. Oczywiscie to duże uproszczenie, bo taki Szczerbaniuk nie musi wyrzucic sobie piłki na 8 metr, lecz nie kazdy potrafi nadać takiej prędkości jak Benek. Szkoda, że trenerzy nie potrafia przekonac zawodników by już nie serwowali z 11-12 metra. Smiem twierdzić, że od zagrywki ale Jozefacki groźnejsze juz sa niektóre floty.

Ważne też jest z jaką rotacją podrzuci się piłke. Przyjrzyj się jak serwuje Wlazły czy Wika i zobacz jak ta piłka się kręci A to ,że powinno wyrzucać sobie piłke sporo przed siebie to jest oczywiste. Podrzucając piłke do góra możemy "machnąć" ręka tak z 45stopni a podrzucając przed siebie 90stopni i używamy wtedy całej siły. Zagrywka to coś takiego jak atak z drugiej lini gdzie trzeba w piłke "wejść".

Babel pisze:Powołania bez zaskoczeń. Widziałbym w kadrze Szczerbaniuka, ale Lozano zaufał "swoim" w gorszej formie i będzie musiał ta forme zbudować. Wział na siebie duża odpowiedzialność. Ciekawy tez casus Murka, który wydaje sie, że może być brany pod uwage w kadrze na Pekin a LŚ ogladnie w TV by odpoczywać.

Benek powołania już chyba od Lozano nigdy nie dostanie. Jakoś mu nie leży. Co do Murka to ponoć ma jakieś problemy. Chyba znowu z kolanem. Takie są efekty jak kluby nie pozwalają zawodnikom wyleczyć się do końca.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 mar 2008, 9:10

Dzis zaczyna się Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy w Łodzi. Fachowcy sport.pl i polsat sport stwierdzili, że Copra przegra z Sisleyem. Gdyby nie wizyta u dentysty poszedłbym do bukmachera postawić na Copre :D

W Skrze nie wiadomo czy zagra Mariusz Wlazły, wiec w takiej sytuacji nie maja czym straszyć Kazania. Jeśli to prawda to Bełchatowianie mieli by duze problemy z Olsztynem, co dopiero z Rosjanami. Coś czuje, że to jednak zabieg majacy na celu utwierdzenie Dynama, ze przyjechal odrobić pańszczyznę i na trzy sety z prysznicem. Zobaczymy co sie urodzi.

Skra zaczyna swój mecz o 15, a drugi włoski połfinał o 18.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 29 mar 2008, 11:56

Babel pisze:Dzis zaczyna się Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy w Łodzi. Fachowcy sport.pl i polsat sport stwierdzili, że Copra przegra z Sisleyem. Gdyby nie wizyta u dentysty poszedłbym do bukmachera postawić na Copre Very Happy

W Skrze nie wiadomo czy zagra Mariusz Wlazły, wiec w takiej sytuacji nie maja czym straszyć Kazania. Jeśli to prawda to Bełchatowianie mieli by duze problemy z Olsztynem, co dopiero z Rosjanami. Coś czuje, że to jednak zabieg majacy na celu utwierdzenie Dynama, ze przyjechal odrobić pańszczyznę i na trzy sety z prysznicem. Zobaczymy co sie urodzi.

Ja postawiłem właśnie na Copre i Bełchatów. Jestem zdania ,że nawet bez Wlazłego są w stanie wygrać. Może wielu pomyśli ,że jestem szalony ale chyba wielu zapomina ,że oprócz Wlazłego jest Antiga, Gruszka czy Pliński. A PLS i LM to zupełnie co innego. Ponadto SKRA będzie mieć publiczność która naprawde potrafi ponieść do walki.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 29 mar 2008, 20:39

Ogladal ktos mecz? Jak sobie Skra ogolnie radzila z przyjeciem zagrywek? Ogladalem pare meczow Dynama zarowno w fazie grupowej i play off LM i lidze rosyjskiej i mecze to oni wygrywali zajebistymi zagrywkami (chwala temu mlodemu rezerwowemu ktory jak wchhodzil to kilka asow z rzedu walil nie pamietam nazwiska...) i dobra postawa Lloya.... Mysle ze patrzac na to jak zrownywali z ziemia poszczegolnych rywali (nie mowie tutaj o Almerii na ktora trener rezerwy wystawil) to wynik Skry jest conajmniej zadowalajacy. Nie oszukujmy sie chyba tylko najwieksi optymisci i najzagorzalsi kibice Skry liczyli tutaj na wygrana Belchatowian... Ciesze sie ze Skra potrafila podniesc sie w momencie kiedy przegrywala 0-2 i uwazam ze 3 miejsce jest jak najbardziej realne niezaleznie z ktorym z zespolow zagraja

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 29 mar 2008, 20:43

Po dzisiejszym meczu ewidentnie widac brak ogrania Dobrowolskiego i jak dużo znaczy Gruszka w ataku dla Skry. Dinamo bardzo silne kadrowo pokazało ile jeszcze Rosja przewyzsza Polske w siatkowce, ale także jak mocni są oni psychicznie. Ten mecz był zdecydowanie do wygrania, lecz sama wola walki nie wystarczyła by znalezc sie w finale. Moim zdaniem Skra na nastepny sezon powinna zaopatrzyc sie w:
- Rezerwowego przyjmujacego z dobrym atakiem. (Bąkiewiczowi trudno jest zmienic losy meczu samym przyjeciem)
- Klasowej swiaty rozgrywającego, jak ma to miejsce w przypadku Resovii. (zamiast Dobrowolskiego konsekwetnie wystawiającego na potrójny blok)
- i może pomyśleć nad zmianą libero, który moim zdaniem jest poprostu słabszy od np. Ignaczaka.
Na dzień dzisiejszy PGE do potentatów Europejskiej siatkowki brakuje przedewszystkim pieniedzy i ten problem wydaje sie niestety nierozwiązywalny w skali naszego państwa.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 29 mar 2008, 20:48

gringo7 pisze:Dinamo bardzo silne kadrowo pokazało ile jeszcze Rosja przewyzsza Polske w siatkowce
Wg mnie w Rosji kilka klubow przewyzsza Polske umiejetnosciami reszta jest mniej wiecej porownywalna z sila naszych klubow... W te kilka klubow ladowane sa ogromne pieniadze ktore musza pokazac ze nie wydane byly na darmo... Samo sprowadzenie ze Stanow, niechetnych z poczatku do przejscia do Rosji Claytona Stanleya i Lloya Bolla jest przykladem co moga zrobic pieniadze

Dodam jeszcze ze meczu nie ogladalem i poprosze pokrotce strescic gre Skry okiem obiektywnego kibica

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 mar 2008, 20:58

gringo7 pisze:Po dzisiejszym meczu ewidentnie widac brak ogrania Dobrowolskiego i jak dużo znaczy Gruszka w ataku dla Skry.
Zgadzam sie. Dobrowolski w paru waznych akcjach po wybloku gral caly czas na przelamanie do Antigi i Wzlalego , a oni nawet nie mieli czasu , zeby sie ustawic dobrze.

Ale co mnie wkurzylo to Castellani. Mariusz mial tie-breaka wrecz katastrofalnego, a trenerowi braklo wziecia na siebie odpowiedzialnosci za zdjecie Wlazlego i wprowadzenie Gruszki. Rozumiem, ze Wlazly to klasa swiatowa, ale nie mozna caly czas patrzec na nazwiska....ostatnia akcja meczu podsumowala gre Mariusza w decydujacej fazie.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4467
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 29 mar 2008, 21:14

gringo7 pisze: - Rezerwowego przyjmujacego z dobrym atakiem. (Bąkiewiczowi trudno jest zmienic losy meczu samym przyjeciem)
- i może pomyśleć nad zmianą libero, który moim zdaniem jest poprostu słabszy od np. Ignaczaka.
Moim zdaniem nie można mieć pretensji ani do Bąkiewicza, ani do Lewisa. Bąku nie tylko przyjmował, ale też nad wyraz dobrze radził sobie w ataku (biorąc pod uwagę to, jak wysokim blokiem dysponuje Dynamo). Waleczny zaś jak zwykle Lewis to co było do podbicia - podbijał.
Kluczowe dla tego meczu była zdecydowanie gra rozgrywaczy...
Ball>Dobrowolski

Ja rozumiem, że środek Dynama budzi respekt, a i przyjęcie Skry nie zawsze było takie jak należy, ale nie da się wygrać grając tylko i wyłącznie przez skrzydła... Dobrowolski był dziś aż nazbyt przewidywalny i tylko świetna postawa Wlazłego i Antigi pozwoliła dziś ugrać Skrze aż tak dużo.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 mar 2008, 21:19

Przyjęcie Skry w pierwszych dwóch setach było fatalne, a zagrywki Rosjan wchodzily jak w masło lub robiły wielkie spustoszenie w ich szeregach. Chwile poźniej ugotowali Gruszke. Od momentu pojawienia sie Bąkiewicza przyjęcie ustabilizowało się i Skra mogła powoli budowac swoja gre. Dodatkowo Rosjanie siedli fizycznie i nie byli tak skutecznie na zagrywce i na bloku, szczególnie Bogomołow. Bardzo dobrze grał Wlazły. Coz z tego skoro w piątym secie na poczatku asy Stanleya i bodaj Tietiuchina, poźniej bloki na Bąkiewiczu załatwiły sprawe. Dobrowolski w mojej opinii w tie-breaku się pogubił, fakt rzutem na tasme Skra była bliska dojścia Kazania lecz nie udało się.

Generalnie troche zbyt pochopne wnioski wysnuwacie jeśli chodzi o zaplecze finansowe. VFB Friedrischafchen w ubiegłym roku w składzie Tischer - Schops, Jose - Bendini, Divis - Hupka, Steuerwald wygrali LM. Jeśli teraz wam te nazwiska nic nie mówią, to co było rok temu? Polskie kluby bardzo harmonijnie się rozwijaja i powoli ale konsekwentnie poprawiaja swoj poziom finansowy i przede wszystkim sportowy, nie zapominajac o lansowaniu młodych talentów. Jedyny zarzut to jednak skauting, bo podbijanie cen (za) często przecietnym obcokrajowcom, kiedyś obróci sie przeciw naszym klubom. Być może nasi trenerzy maja problemy z całkowitym wykorzystanie potencjału, ale władze coraz czesciej daja szanse młodym i ich swieższa glowa łykaja pomysly, rozwiazania i trendy teraźniejszej siatkówki jak młode pelikany :P

Jeszcze troche samolansowania.
Babel pisze:Gdyby nie wizyta u dentysty poszedłbym do bukmachera postawić na Copre
Panowie w studiu prześcigali się kto bardziej podważy umiejętnosci Piacenzy i nie chce pisać elaboratów na temat charakterystki gry Copry. Wystarczy jeden argument: Marco Meoni. No może nie wystarczy więc jeszcze jeden: Hristo Zlatanow.

p.s Rozwiąznie Lorenzettiego, gdy musiał zmienić atakującego i na boisku grali trzej przyjmujący (Zlatanow, Bravo, Granvorka) i każdy brał na siebie prawy atak z drugiej linii i nie bardzo było wiadomo na kogo, gdzie i jak blok ustawiać - dla mnie mistrzostwo świata. Szacunek i mam nadzieje, że jutro pojada Ruskich.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4467
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 29 mar 2008, 21:23

Babel pisze:Divis
Oj, to nazwisko mówi wiele...
:wink:

To słynny Peter, czy jego brat?

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 mar 2008, 21:25

10 pisze:
Babel pisze:Divis
Oj, to nazwisko mówi wiele...
:wink:

To słynny Peter, czy jego brat?
Oczywiscie nazwisko znane, szczegolnie w Polsce, ale w tym wypadku chodzi mi o Lukasza a nie Petera.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 29 mar 2008, 21:31

Martinho pisze:Ogladal ktos mecz? Jak sobie Skra ogolnie radzila z przyjeciem zagrywek? Ogladalem pare meczow Dynama zarowno w fazie grupowej i play off LM i lidze rosyjskiej i mecze to oni wygrywali zajebistymi zagrywkami (chwala temu mlodemu rezerwowemu ktory jak wchhodzil to kilka asow z rzedu walil nie pamietam nazwiska...) i dobra postawa Lloya.... Mysle ze patrzac na to jak zrownywali z ziemia poszczegolnych rywali (nie mowie tutaj o Almerii na ktora trener rezerwy wystawil) to wynik Skry jest conajmniej zadowalajacy. Nie oszukujmy sie chyba tylko najwieksi optymisci i najzagorzalsi kibice Skry liczyli tutaj na wygrana Belchatowian... Ciesze sie ze Skra potrafila podniesc sie w momencie kiedy przegrywala 0-2 i uwazam ze 3 miejsce jest jak najbardziej realne niezaleznie z ktorym z zespolow zagraja

Na poczatku przyjecie dość słabo. Po wprowadzeniu Bakiewicza poprawiło się chociaż dalej nie było rewelacyjne. Co prawda Skra stracila bezposrednio z zagrywki 9pkt ale zdobyla 7pkt. Fakt 3 miejsce jak najbardziej realne.
gringo7 pisze:- Rezerwowego przyjmujacego z dobrym atakiem. (Bąkiewiczowi trudno jest zmienic losy meczu samym przyjeciem)

Co do Bąkiewicza się nie zgodze. Wniósł on wiele do gry Bełchatowian. W ataku nie radził sobie jedynie z sytuacyjnych piłek. A w pierwszym ataku kończył większość.
gringo7 pisze:- i może pomyśleć nad zmianą libero, który moim zdaniem jest poprostu słabszy od np. Ignaczaka.
Problem jest taki ,że innego dobrego libero nie ma. A Igła raczej nie wróci.
Martinho pisze:W te kilka klubow ladowane sa ogromne pieniadze ktore musza pokazac ze nie wydane byly na darmo
Na dzień dzisiejszy PGE do potentatów Europejskiej siatkowki brakuje przedewszystkim pieniedzy i ten problem wydaje sie niestety nierozwiązywalny w skali naszego państwa.

Wkręt-Met pokazał ,że można wygrywać z bogatymi klubami. W Bełchatowie dzisiaj brakowało przemyślanego rozgrywania piłek.
Martinho pisze: Dodam jeszcze ze meczu nie ogladalem i poprosze pokrotce strescic gre Skry okiem obiektywnego kibica

Od samego poczatku Dynamo pokazało ,że będzie mieć bardzo silną zagrywke. Od początku Gruszka dość słabo w przyjęciu. Lewis i Antiga poprawnie. Bardzo mądrze w ataku grał Antiga i cały czas obijał spokojnie blok. W pierwszych dwóch setach bardzo słabo środek zwłaszcza Heikinen. Wlazły też niemrawo. W drugim secie Bełchatów 10pkt oddało przez błędy własne. W 3 secie zaczeli grać porządna siatkówke. Obudził się Heikinen. Gre zaczął ciągnąć Wlazły. Sporo wniosło wprowadzenie Bąkiewicza. Raz nawet na pojedynczym bloku złapał Stanleya. W 5 secie zaczeło się od 3-0 dla Dynama. Później w miare gra punkt za punkt. Dynamo odskoczyło na 14-7. Skra doszła na 14-12 ale Mariuszek jak na zawodnika klasy światowej przystało posłał piłke w aut. Dobrowolski w 3 i 4 secie za duzo piłek grał do Wlazlego. W ataku dobrze radził sobię Bąkiewicz ale Dobrowolski nie grał do niego zbyt wielu piłek. Moim zdaniem do wygrania ostatniego seta zabrakło jedynie przemyslanego rozegrania. Dobrowolski zdecydowanie nie wytrzymał presji. Wiele piłek było niedokładnych.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”