piwus pisze:PS. Stawowy opowiada po rozmowie z właścicielem.
"Rozmowa była konkretna, przekonałem się, jak ambitne plany ma wobec Arki pan Krauze. W tak trudnym dla klubu momencie zabrzmi to może dziwnie, ale nie będę zaskoczony, jeśli w ciągu kilku najbliższych lat Arka zaatakuje europejskie pucharu." Ciekawe podejście jak na osobę pracującą już praktycznie w Legii.
Właściel Arki Gdynia Ryszard Krauze jeszcze przed świętami spotkał się ze Stawowym i namawiał go do pracy w II-ligowej Arce, w niedzielę po raz drugi miał się spotkać z trenerem i po raz pierwszy z wszystkimi piłkarzami. Do spotkania jednak nie doszło.
"Wszedłem na głupka. Pod koniec poprzedniego tygodnia spotkałem się indywidualnie z każdym z piłkarzy i poprosiłem, aby zrobili sobie wolną niedzielę na spotkanie z panem Krauze. Do spotkania jednak nie doszło, nawet nie wiem dlaczego i jestem tym mocno rozczarowany - nie ukrywa Wojciech Stawowy. - Myślałem, że ludziom w Gdyni zależy na szybkim odbudowaniu pozycji Arki, ale zaczynam w to wątpić. Zaczynam się także zastanawiać, czy warto zostać w klubie". Ciekawe podejście jak na osobę, która śni o tym aby nadal pracować w Arce Gdynia.





