Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 12:57
guru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 04 mar 2013, 13:04
Pieniądze z transmisji, od UEFA, większa szansa na ściągnięcie lepszych zawodników, prestiż dla klubuguru pisze:Po co w ogole komus LM? Co z tego jak sie wyjdzie z grupy z drugiego miejsca majac łatwych przecienikow? Później baty w 1/8 i koniec LM, tak jak w tym roku.
Diamen23

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 04 mar 2013, 15:52
Dr.Football1
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 16:02
Pieniądze które wypchną kieszenie złodziejom. W dupie to mam.Diamen23 pisze:Pieniądze z transmisji, od UEFA, większa szansa na ściągnięcie lepszych zawodników, prestiż dla klubu
guru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 04 mar 2013, 16:24
Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.Dr.Football1 pisze:Ja jestem tylko ciekaw jak Arsenal potraktowalby ewentualny wystep w LE. Po macoszemu, a wiec odpadnijmy szybko i skoncentrujmy sie na lidze, czy moze mieliby chrapke na pierwszy europejski puchar od wielu lat. Jak Wy, kibice AFC, sie na to zapatrujecie ?
Smashing Pumpkins
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 mar 2013, 16:56
Emerald

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 mar 2013, 17:00
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 04 mar 2013, 17:02
Za przeproszeniem - pierdolisz. Po latach posuchy, coraz większego przeciętniactwa naprawdę nie chcieliby kibice Arsenalu triumfu w LE? Przecież to jakaś megalomania - o czym marzą? Mistrzostwie kraju? Wygraniu Ligi Mistrzów?Smashing Pumpkins pisze:Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.Dr.Football1 pisze:Ja jestem tylko ciekaw jak Arsenal potraktowalby ewentualny wystep w LE. Po macoszemu, a wiec odpadnijmy szybko i skoncentrujmy sie na lidze, czy moze mieliby chrapke na pierwszy europejski puchar od wielu lat. Jak Wy, kibice AFC, sie na to zapatrujecie ?
Ebi
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 17:11
guru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 04 mar 2013, 17:29
Dr.Football1

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 04 mar 2013, 17:48
Pełna zgoda! W zasadzie nie wiadomo kiedy to się stało, bo jeszcze pamiętam czasy na początku wieku to nikt z kibiców Liverpoolu w życiu nie pogardziłby którymkolwiek z pucharów i w każdym na maxa liczyło się na 100% zaangażowanie i walke do końca. A teraz co drugi na LE kręci nosem, Puchar Ligi najlepiej jakby zlikwidowali, no chyba że ogrywamy tam młodzików z rezerw itd. Troche chore podejście do sprawy. Ja cholernie żałuje że tej jednej bramki zabrakło bo teraz na dniach gralibyśmy w Szwajcarii, miałbym okazje w końcu wybrac się na mecz a atmosfera w Europie na wyjazdach jest chyba najgorętsza. Wielki pech.Dr.Football1 pisze:Wydaje mi sie, ze w dzisiejszych czasach kibicowanie danemu klubowi weszlo na jakis dziwny poziom - fani licza kase, kalkuluja, biora wszystko na zimno. Brakuje mi w tym spontanicznosci, checi przezycia wspanialej przygody, zwyklej radosci we wspieraniu swojej druzyny.
masacra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 04 mar 2013, 20:05
Jaka to dla Ciebie przygoda? Kibicujesz 150 klubów, więc co roku masz jakiś powód do radości i wnoszenia rąk do góry w geście triumfu. Jak się Liga Europy, to mistrzostwo Serie B czy Puchar Liceum w jakiś Lecce czy innej Parmie.Dr.Football1 pisze:Ja ze swojej strony moge powiedziec, ze dwa wygrane finaly LE (a potem takze Superpuchary) wspominam niesamowicie. To byly wspaniale przezycia, wspaniala przygoda i wspanialy happy end.
Duch

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 mar 2013, 21:43
Smashing Pumpkins pisze:Magnum,Sickstick załamaliście się po dzisiaj czy co ?Liczyłem na jakąś notkę odnośnie meczu ,bo ja nawet nie wiem co napisać.
Magnum pisze:Cholernie ważne spotkanie. Nie obejrzę na żywo, więc w razie porażki to nie dlatego, że poszedłem pić tylko dlatego, że jeszcze o niej nie wiem![]()
fieldy już nie wrócisbQ pisze:Fieldy dostał bana, czy jak?
Nienawidzę takiego gadania. 1994 był dla kibiców ważniejszy niż FA Cup czy coś. Przegrana z Galatą w 2000 roku bolała wszystkich mocno. To jest puchar, jeśli się w nim znajdziemy, to trzeba wziąć na 100% poważnie. Nazywanie LE pucharem gównianym jest w naszej sytuacji kompromitujące.Smashing Pumpkins pisze:Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.
Otóż to. W 2011 roku byłem cholernie napalony na Puchar Ligi ale skończyło się jak się skończyło. Szkoda. Bardzo mnie ta porażka bolała. Wolałbym, żebyśmy zagrali w LE i wygrali, niż odpadli w 1/8 LM. Aczkolwiek wolałbym jednak spaść z trzeciego miejsca z grupy niż brnąć przez fazę grupową LEguru pisze:Nawet z pucharu ligi bym się cieszył, wiec dlaczego nie z wygrania LE?
Jakby były tylko od Bayernu to by było pół biedyEbi pisze:i baty od Bayernu.
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 mar 2013, 18:48
Wczesnym niedzielnym porankiem, Telegraph opublikował artykuł o rzekomej ofercie zakupu Arsenalu za kwotę 2,25 mld dolarów. Oferta wyglądała na zbyt dobrą, my ją odrzucić.
Szczegóły artykułu podniosły wiele wątpliwości co do prawdy o całej ofercie. Bez względu jednak na to, czy oferta jest prawdziwa czy nie, dała ona dobrą okazję na przeanalizowanie obecnej sytuacji finansowej Arsenalu jak i niedalekiej przyszłości tego klubu.
Artykuł w The Telegraph pokazuje całą sprawę tak, jakby ktoś wziął książkę pt. "Przejmowanie klubu piłkarskiego dla głupków" i stosował ją krok po kroku.
- Stan Kroenke, amerykański właściciel Arsenalu, jest uznawany za słabego właściciela a jego pozycja jest kwestionowana przez kibiców. Jeśli udałoby się przejąć klub, cały dług (250 mln funtów) zostałby wymazany. Oprócz tego, klub dostałby silny zastrzyk gotówki w celu wzmocnień transferowych i transformacji klubu w mocarstwo europejskiego futbolu. Oprócz tego, znaleźć się miała obietnica zmniejszenia cen biletów na Emirates Stadium. Zainteresowani jednocześnie zastrzegają, że wszystko działoby się w ramach FFP - głosi The Telegraph.
Wykorzystaj obecnego właściciela jako punkt frustracji, obiecaj zmniejszenie cen biletów i standardowy tekst o dużej kwocie na transfery. Czego chcieć więcej?
Są dwa problemy. Po pierwsze, głównym beneficjentem takiego przejęcia byliby obecni akcjonariusze. Ponadto, przejęcie na tych zasadach jest dla Arsenalu.. spóźnione o 10 lat.
O co chodzi? Żeby to zrozumieć, trzeba przeanalizować sytuację klubu jak i sytuację finansową piłki w Europie.
Decyzja zbudowania nowego stadionu była dla Arsenalu najważniejszą decyzją od przejścia z południowego Londynu do Highbury na poczatku XX wieku. Największym wyzwaniem dla klubu było wygenerowanie takich funduszy, by zbudować nowy stadion, który w przyszłości zapewniłby duże przychody. Z topowych klubów tylko Manchester United zrobił coś takiego, a ekspansja Old Trafford zajęła wiele lat.
Zbudowanie stadionu kosztującego ok. 400 mln funtów wymagała wielu skomplikowanych operacji. Trzeba było sfinansować całą inwestycję poprzez sprzedaż posesji w Highbury, zapewnienie sobie niskooprocentowanych pożyczek oraz podpisanie odpowiednich umów sponsorskich. Zmiana stadionu pozwoliła Arsenalowi na generację największych w Anglii - poza Manchesterem United - przychodów z meczów. Żaden inny klub nie jest nawet bliski temu, co zarabiają te dwa kluby w dzień meczu u siebie.
Problem Arsenalu polegał na tym, że inne umowy komercyjne nie były najkorzystniejsze, gdyż były podpisywane na długi okres czasu. Powodem takich działań było zmniejszenie ryzyka utraty funduszy na stadion. Wiele z tych umów jednak wkrótce wygasa, więc przychody znacznie wzrosną. To wszystko ma pozytywny wpływ na Arsenal w kontekście nowych przepisów UEFA Financial Fair Play. Kluby według tych przepisów mogą wydawać tylko to, co same zarobią.
Dlaczego więc potencjalny kupiec zmniejszyłby ceny biletów? Zmniejszenie cen biletów oznaczałoby, że klub zarabia mniej, więc w świetle nowych przepisów UEFA, musiałby znaleźć fundusze gdzie indziej lub zmniejszyć wydatki.
To nie wszystko jeśli chodzi o obietnice - "nowy właściciel" zapewni duże środki na transfery. Wszystko fajnie i piętknie, ale samo finansowanie transferów nie jest takim ważnym aspektem finansowym. Wszystko musi się jeszcze zgadzać w księgach finansowych.
Cena transferu obejmuje kwotę zasadniczą transferu, którą płaci się klubowi (z reguły kwota jest amortyzowana na okres kontraktu zawodnika) oraz pensja piłkarza. Obie kwoty muszą pochodzić z zarobków klubu, a nie od z inwestycji z zewnątrz (np. bogatego inwestora). Gdy więc spojrzy się się na tą ofertę i weźmie pod uwagę dane szczegóły, krótko mówiąc, w obecnej sytuacji nie ma ona sensu.
Jedynym bezpośrednim atutem byłoby sfinansowanie obecnego długu stadionowego. Ale to daje oszczędności rzędu 13 mln funtów rocznie - zawsze coś, ale to tylko 6% przewidywanych przychodów Arsenalu w sezonie 2013-14. Gdyby Emirates Stadium zostało zbudowane bez zadłużania się, wtedy sytuacja byłaby zupełnie inna. Ale oferta jest spóźniona.
W takiej sytuacji, dlaczego Arsenal ciągle sprzedaje swoich najlepszych zawodników i dlatego nie wyda pieniędzy, które ma?
Sprzedaż zawodników może być podzielona na trzy fazy. Pierwsza to sprzedaż Marca Overmarsa czy Nicolasa Anelki. Ci zawodnicy sprzedani, gdyż oferty były po prostu za duże. Nikt nie ma pretensji o te transfery, bo kwota się zgadzała a często zastąpili ich lepsi zawodnicy.
Druga faza to sprzedaż starszych zawodników, ze względu na wiarę w młodą generację zawodników. Gracze tacy, jak Patrick Vieira, Thierry Henry czy Gilberto Silva zaliczają się do tej kategorii. Większość młodej generacji zawodników nie zdała egzaminu - ze względu na kontuzje lub po prostu słabą grę na najwyższym poziomie.
Brak sukcesów spowodował odejście najlepszych zawodników młodszej generacji - takich, jak Cesc Fabregas, Samir Nasri czy Robin van Persie. Pozytywy to oczywiście zarobek. Negatywy? Kadra robi się coraz gorsza i istnieje coraz większe ryzyko, że klub nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Ponadto, jest coraz mniej zawodników, za których można wyciągnąć duże pieniądze.
Pytanie więc brzmi - czy utrata zarobków na transferach połączona z brakiem Ligi Mistrzów spowoduje, że Arsenal będzie miał problemy z przepisami Financial Fair Play? Odpowiedź brzmi: nie.
Niedługo zwiększone zostaną przychody z innych umów komercyjnych, a ponadto dużo więcej pieniędzy dzięki astronomicznym kwotom za prawa do transmisji Premier League. Dlaczego więc nie wykorzystać kwoty 125 mln funtów, jaka znajduje się na koncie Arsenalu?
Odpowiedź jest bardzo prosta. patrzenie na kwotę 125 mln funtów jest jak patrzenie na swoje konto bankowe po otrzymaniu wypłaty. Naturalnie, nie można całej tej kwoty wydać. Są bowiem rachunki do zapłacenia, bieżące wydatki itp. Jaki więc Arsenal ma wydatki?
Z 125 mln, 23 mln musi być utrzymane w rezerwie na pokrycie długoterminowego długu. 140 mln długu musi być spłacone w następnym roku. To oznacza, że mamy ujemny bilans 35 mln, ale jest on niwelowany przez 70 mln, które są dłużne Arsenalowi przeróżne kluby.
Tak więc rezerwa gotówkowa w postaci 125 mln okazuje się być rezerwą ok 30 mln netto. Arsenal powinien być w stanie jednak kupić więcej zawodników w nadchodzące lato, z powodu tego, że w tym roku kończy się wiele kontraktów. Arsenal powinien być w stanie zaoszczędzić przynajmniej 15 mln funtów rocznie na pensjach dla tych zawodników.
To jest kolejny problem Arsenalu - ogromny budżet płacowy, który musi zostać naprawiony. Arsenal płaci ok 150 mln funtów swoim zawodnikom, mniej tylko od Manchesterów i Chelsea (niewiele mniej), ale więcej niż cała reszta. Ostatnio sugeruje się, że Arsenal może powrócić do kontraktów, które będą niskie ale z dużymi bonusami za przeróżne osiągnięcia, ze względu na FFP. To byłaby świetna sytuacja dla klubu, gdyż płacił on za dużo za zbyt małe osiągnięcia w ostatnich 2-3 sezonach.
Arsenal jak Liverpool?
Wiele osób w ostatnim czasie martwi się, że Arsenal skończy jak Liverpool. Pisze o tym Telegraph. Wielu kibiców klubu też ma takie obawy.
Jest jednak jedna duża różnica między Arsenalem i Liverpoolem, Tottenhamem i Evertonem (oraz Chelsea i Manchesterem City). Te wszystkie klubu na pewno w niedalekiej przyszłości będą musiały wybudować nowe stadiony albo wyremontować obecne, co nie będzie tanie. Chelsea i City nie będą miały zbyt dużych problemów, ze względu na finansowanie. Ale reszta będzie.
Paradoksem sytuacji jest to, że pomimo tego, że obecny kryzys w Arsenalu jest w dużej mierze spowodowany stadionem, to bez tego stadionu nie byłaby możliwa przebudowa i wzmocnienie kadry w przyszłości.
UEFA Financial Fair Play
Największą zmianą w europejskiej piłce jest wprowadzenie zasad Financial Fair Play. Co to jest?
Najprościej mówiąc, jest to mechanizm, który sprawia, że kluby będą musiały operować gotówką, jaką sami zarobią. Przepisy zmuszą kluby do pozbycia się długów do końca dekady. Pierwszy okres próbny skończy się w przyszłym sezonie. Są jednak koszta, które można odpisać od FPP - budowa nowego stadionu lub rozwijanie młodzieży.
Co się stanie z klubami które nie będą w stanie zaspokoić wymagań FPP? Ostatecznie zostaną wyrzuceni z pucharów europejskich, ale oczywiście to ostateczność.
Można spytać - co za różnica, jeśli bogaci chcą wydawać ogromne kwoty na swój klub? Odpowiedź jest banalna - powoduje to inflację, która ma wpływ na koszta wszystkich zespołów. Ktoś musi pokryć te koszta w klubach, które nie otrzymują ogromnych kwot od bogaczy - bilety, koszta telewizyjne lub po prostu zwiększanie długu.
Czy więc kluby, jak Chelsea, PSG i Manchester City znajdą luki prawne i je wykorzystają? Możliwe, ale bardzo w to wątpię. Warto wspomnieć, że wszystkie wielkie kluby europejskie głosowały za FFP.
FFP dotyczy wszystkich, którzy chcą grać w pucharach europejskich. Niektóre kraje, jak Niemcy czy Francja, mają podobne kryteria finansowe od dawna w swoich ligach. Warto wspomnieć, że Premier League niedawno też wprowadziła zasady finansowe dla swoich klubów. Nie są one takie, jak FFP UEFA, ale pokazują, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego, ze nie da się dłużej wydawać takich kwot pieniędzy, gdyż ma to tragiczny wpływ na branżę sportową.
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 08 mar 2013, 23:01
michal2
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio