Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 1121

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 12:57

Po co w ogole komus LM? Co z tego jak sie wyjdzie z grupy z drugiego miejsca majac łatwych przecienikow? Później baty w 1/8 i koniec LM, tak jak w tym roku.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 04 mar 2013, 13:04

guru pisze:Po co w ogole komus LM? Co z tego jak sie wyjdzie z grupy z drugiego miejsca majac łatwych przecienikow? Później baty w 1/8 i koniec LM, tak jak w tym roku.
Pieniądze z transmisji, od UEFA, większa szansa na ściągnięcie lepszych zawodników, prestiż dla klubu :)

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 04 mar 2013, 15:52

Ja jestem tylko ciekaw jak Arsenal potraktowalby ewentualny wystep w LE. Po macoszemu, a wiec odpadnijmy szybko i skoncentrujmy sie na lidze, czy moze mieliby chrapke na pierwszy europejski puchar od wielu lat. Jak Wy, kibice AFC, sie na to zapatrujecie ?

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 16:02

Diamen23 pisze:Pieniądze z transmisji, od UEFA, większa szansa na ściągnięcie lepszych zawodników, prestiż dla klubu
Pieniądze które wypchną kieszenie złodziejom. W dupie to mam.

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 04 mar 2013, 16:24

Dr.Football1 pisze:Ja jestem tylko ciekaw jak Arsenal potraktowalby ewentualny wystep w LE. Po macoszemu, a wiec odpadnijmy szybko i skoncentrujmy sie na lidze, czy moze mieliby chrapke na pierwszy europejski puchar od wielu lat. Jak Wy, kibice AFC, sie na to zapatrujecie ?
Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 mar 2013, 16:56

C'mon!
Puchar to jednak puchar! I to europejski. Jedyny problem polega na tym, że jak się nie wezmą w lecie do roboty to i na ten szanse będą mizerne.
Z resztą wydaje mi się, że angielskie drużyny nie odpuszczają nawet w LE. I to się im chwali.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 mar 2013, 17:00

Ich kibice na tym forum mają o tym odpuszczaniu inne zdanie. :)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 04 mar 2013, 17:02

Smashing Pumpkins pisze:
Dr.Football1 pisze:Ja jestem tylko ciekaw jak Arsenal potraktowalby ewentualny wystep w LE. Po macoszemu, a wiec odpadnijmy szybko i skoncentrujmy sie na lidze, czy moze mieliby chrapke na pierwszy europejski puchar od wielu lat. Jak Wy, kibice AFC, sie na to zapatrujecie ?
Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.
Za przeproszeniem - pierdolisz. Po latach posuchy, coraz większego przeciętniactwa naprawdę nie chcieliby kibice Arsenalu triumfu w LE? Przecież to jakaś megalomania - o czym marzą? Mistrzostwie kraju? Wygraniu Ligi Mistrzów? :lol: Trzeba się cieszyć z tego, co jest i realnie patrzeć na świat a nie żyć przeszłością i dalej uważać (coraz słabszych) Kanonierów za ścisły top. Na miejscu kibiców Arsenalu brałby to z pocałowaniem ręki. Zawsze to puchar do gabloty (a tych ma maluteńko - zdaje się raz wygrany PUEFA i PZP), medal na szyi, wzrost medialności i zainteresowania oraz szansa na grę w Superpucharze Europy. Zobacz jaką radochę z triumfów w tych turniejach mają np. kibice Atletico. Dzięki temu ich klub jest doceniani, pisze się o nim, mają komu kibicować, mają mecze o stawkę, emocjonujące finały. A nie klepanie bidy i baty od Bayernu.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2013, 17:31 przez Ebi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2013, 17:11

Kazdy ma swoją opinie na ten temat. Może dla niektórych ten puchar jest gówniany, ale to zawsze puchar. Ja bym się bardzo cieszył ze zdobycia LE w tym momencie. Nawet z pucharu ligi bym się cieszył, wiec dlaczego nie z wygrania LE? :badziewie:

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 04 mar 2013, 17:29

Podzielam zdanie Ebiego.

Wydaje mi sie, ze w dzisiejszych czasach kibicowanie danemu klubowi weszlo na jakis dziwny poziom - fani licza kase, kalkuluja, biora wszystko na zimno. Brakuje mi w tym spontanicznosci, checi przezycia wspanialej przygody, zwyklej radosci we wspieraniu swojej druzyny.

Ja ze swojej strony moge powiedziec, ze dwa wygrane finaly LE (a potem takze Superpuchary) wspominam niesamowicie. To byly wspaniale przezycia, wspaniala przygoda i wspanialy happy end. W zyciu bym tego nie oddal nawet za piec 1/8 finalu LM, o ktorych i tak za kilka miesiecy nikt by nie pamietal.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 04 mar 2013, 17:48

Dr.Football1 pisze:Wydaje mi sie, ze w dzisiejszych czasach kibicowanie danemu klubowi weszlo na jakis dziwny poziom - fani licza kase, kalkuluja, biora wszystko na zimno. Brakuje mi w tym spontanicznosci, checi przezycia wspanialej przygody, zwyklej radosci we wspieraniu swojej druzyny.
Pełna zgoda! W zasadzie nie wiadomo kiedy to się stało, bo jeszcze pamiętam czasy na początku wieku to nikt z kibiców Liverpoolu w życiu nie pogardziłby którymkolwiek z pucharów i w każdym na maxa liczyło się na 100% zaangażowanie i walke do końca. A teraz co drugi na LE kręci nosem, Puchar Ligi najlepiej jakby zlikwidowali, no chyba że ogrywamy tam młodzików z rezerw itd. Troche chore podejście do sprawy. Ja cholernie żałuje że tej jednej bramki zabrakło bo teraz na dniach gralibyśmy w Szwajcarii, miałbym okazje w końcu wybrac się na mecz a atmosfera w Europie na wyjazdach jest chyba najgorętsza. Wielki pech.

Sprawa tym bardziej mnie dziwi jak nosem kręcą kibice klubów który jakikolwiek puchar wygrywają ostatnio od wielkiego dzwonu i niewiele wskazuje aby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 04 mar 2013, 20:05

Dr.Football1 pisze:Ja ze swojej strony moge powiedziec, ze dwa wygrane finaly LE (a potem takze Superpuchary) wspominam niesamowicie. To byly wspaniale przezycia, wspaniala przygoda i wspanialy happy end.
Jaka to dla Ciebie przygoda? Kibicujesz 150 klubów, więc co roku masz jakiś powód do radości i wnoszenia rąk do góry w geście triumfu. Jak się Liga Europy, to mistrzostwo Serie B czy Puchar Liceum w jakiś Lecce czy innej Parmie.

Co do Ligi Europy, to jest mi to kompletnie obojętne, bo znając życie i tak byśmy jej nie wygrali. Jeśli więc wybierać między porażką w 1/8 LM, czy ćwierćfinale LE, to wolę to pierwszego, bo przynajmniej gra na wyższej półce (już bez względu na to jaka) daje możliwość ściągnięcia lepszych piłkarzy, a to daje promyk nadziei na lepsze czasy. Oczywiście, jakbyśmy już w LE zagrali, to chciałbym żeby Wenger i piłkarze potraktowali sprawę na serio i powalczyli o końcowe zwycięstwo. Dla mnie nie ma innej opcji. Odpuszczać to sobie mogą EC, a nie poważne rozgrywki.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 mar 2013, 21:43

Smashing Pumpkins pisze:Magnum,Sickstick załamaliście się po dzisiaj czy co ? :( Liczyłem na jakąś notkę odnośnie meczu ,bo ja nawet nie wiem co napisać. :suicide:
Magnum pisze:Cholernie ważne spotkanie. Nie obejrzę na żywo, więc w razie porażki to nie dlatego, że poszedłem pić tylko dlatego, że jeszcze o niej nie wiem :P
:P


Co do meczu - obejrzałem dopiero teraz (!) ale kompletnie nie znałem wyniku ani nic, byłem zupełnie odcięty od świata więc oglądałem jak na żywo. Cholerna szkoda, że nie uznaje się u nas takiej formacji, jak defensywa, bo do bramki graliśmy dobre zawody i to my dominowaliśmy. Ale wpadły dwie bramki i była kupa. Szkoda, że Wenger po raz kolejny wystawia Ramseya a nie Podolskiego. Do dupy z takim czymś, nie wiem, po co, bo to nie zdaje egzaminu już po raz kolejny, trzeba wrócić do tego, co było wcześnej, tj. Podolski-Giroud-Walcott z przodu, bez żadnych Ramseyów na skrzydle czy Diaby'ego w środku.

W drugiej połowie też w sumie Tottenham dużo nie stworzył, strzeliliśmy bramkę no ale nie potrafiliśmy kompletnie nic zrobić sensownego i wyszła dupa jedna wielka. Jakbyśmy kupili napastnika w zimie to może coś by z tego było. A tak...

W ogóle to co to było za zmienianie Jenkinsona? :lol: Nie rozumiem tej decyzji. Czemu Ramsey został na boisku, nie pojmę. Naraził nas Wenger na idiotyczną stratę bramki, bo graliśmy w trójkę w obronie. Bezsens totalny. Rozumiałbym, jakby Ramseya na boisku nie było i się wprowadzało kolejnego ofensywnego pomocnika, a tak nie pojmuję tej zmiany.

Aha - mistrzowskie marnowanie czasu pod koniec. Chyba ze dwie minuty ucięli, a Clattenburg nie dodał praktycznie nic do sześciu. Ale to bez znaczenia, bo i tak byśmy nie wcisnęli.
sbQ pisze:Fieldy dostał bana, czy jak?
fieldy już nie wróci :( pozbyli się go.
Smashing Pumpkins pisze:Wątpię ,żeby ktoś ten gówniany puchar wziął na poważnie.Przypuszczam ,że nawet fazy grupowej byśmy nie przebrnęli i mam nadzieję że nigdy mimo wszystko w LE nie zagramy.
Nienawidzę takiego gadania. 1994 był dla kibiców ważniejszy niż FA Cup czy coś. Przegrana z Galatą w 2000 roku bolała wszystkich mocno. To jest puchar, jeśli się w nim znajdziemy, to trzeba wziąć na 100% poważnie. Nazywanie LE pucharem gównianym jest w naszej sytuacji kompromitujące.
guru pisze:Nawet z pucharu ligi bym się cieszył, wiec dlaczego nie z wygrania LE? :badziewie:
Otóż to. W 2011 roku byłem cholernie napalony na Puchar Ligi ale skończyło się jak się skończyło. Szkoda. Bardzo mnie ta porażka bolała. Wolałbym, żebyśmy zagrali w LE i wygrali, niż odpadli w 1/8 LM. Aczkolwiek wolałbym jednak spaść z trzeciego miejsca z grupy niż brnąć przez fazę grupową LE :wink:
Ebi pisze:i baty od Bayernu.
Jakby były tylko od Bayernu to by było pół biedy :lol:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 mar 2013, 18:48

Bardzo ciekawy artykuł z Forbesa, który traktuje o domniemanej ofercie kupna klubu oraz o obecnej i przyszłej sytuacji finansowej Arsenalu.
Wczesnym niedzielnym porankiem, Telegraph opublikował artykuł o rzekomej ofercie zakupu Arsenalu za kwotę 2,25 mld dolarów. Oferta wyglądała na zbyt dobrą, my ją odrzucić.

Szczegóły artykułu podniosły wiele wątpliwości co do prawdy o całej ofercie. Bez względu jednak na to, czy oferta jest prawdziwa czy nie, dała ona dobrą okazję na przeanalizowanie obecnej sytuacji finansowej Arsenalu jak i niedalekiej przyszłości tego klubu.

Artykuł w The Telegraph pokazuje całą sprawę tak, jakby ktoś wziął książkę pt. "Przejmowanie klubu piłkarskiego dla głupków" i stosował ją krok po kroku.

- Stan Kroenke, amerykański właściciel Arsenalu, jest uznawany za słabego właściciela a jego pozycja jest kwestionowana przez kibiców. Jeśli udałoby się przejąć klub, cały dług (250 mln funtów) zostałby wymazany. Oprócz tego, klub dostałby silny zastrzyk gotówki w celu wzmocnień transferowych i transformacji klubu w mocarstwo europejskiego futbolu. Oprócz tego, znaleźć się miała obietnica zmniejszenia cen biletów na Emirates Stadium. Zainteresowani jednocześnie zastrzegają, że wszystko działoby się w ramach FFP - głosi The Telegraph.

Wykorzystaj obecnego właściciela jako punkt frustracji, obiecaj zmniejszenie cen biletów i standardowy tekst o dużej kwocie na transfery. Czego chcieć więcej?

Są dwa problemy. Po pierwsze, głównym beneficjentem takiego przejęcia byliby obecni akcjonariusze. Ponadto, przejęcie na tych zasadach jest dla Arsenalu.. spóźnione o 10 lat.

O co chodzi? Żeby to zrozumieć, trzeba przeanalizować sytuację klubu jak i sytuację finansową piłki w Europie.

Decyzja zbudowania nowego stadionu była dla Arsenalu najważniejszą decyzją od przejścia z południowego Londynu do Highbury na poczatku XX wieku. Największym wyzwaniem dla klubu było wygenerowanie takich funduszy, by zbudować nowy stadion, który w przyszłości zapewniłby duże przychody. Z topowych klubów tylko Manchester United zrobił coś takiego, a ekspansja Old Trafford zajęła wiele lat.

Zbudowanie stadionu kosztującego ok. 400 mln funtów wymagała wielu skomplikowanych operacji. Trzeba było sfinansować całą inwestycję poprzez sprzedaż posesji w Highbury, zapewnienie sobie niskooprocentowanych pożyczek oraz podpisanie odpowiednich umów sponsorskich. Zmiana stadionu pozwoliła Arsenalowi na generację największych w Anglii - poza Manchesterem United - przychodów z meczów. Żaden inny klub nie jest nawet bliski temu, co zarabiają te dwa kluby w dzień meczu u siebie.

Problem Arsenalu polegał na tym, że inne umowy komercyjne nie były najkorzystniejsze, gdyż były podpisywane na długi okres czasu. Powodem takich działań było zmniejszenie ryzyka utraty funduszy na stadion. Wiele z tych umów jednak wkrótce wygasa, więc przychody znacznie wzrosną. To wszystko ma pozytywny wpływ na Arsenal w kontekście nowych przepisów UEFA Financial Fair Play. Kluby według tych przepisów mogą wydawać tylko to, co same zarobią.

Dlaczego więc potencjalny kupiec zmniejszyłby ceny biletów? Zmniejszenie cen biletów oznaczałoby, że klub zarabia mniej, więc w świetle nowych przepisów UEFA, musiałby znaleźć fundusze gdzie indziej lub zmniejszyć wydatki.

To nie wszystko jeśli chodzi o obietnice - "nowy właściciel" zapewni duże środki na transfery. Wszystko fajnie i piętknie, ale samo finansowanie transferów nie jest takim ważnym aspektem finansowym. Wszystko musi się jeszcze zgadzać w księgach finansowych.

Cena transferu obejmuje kwotę zasadniczą transferu, którą płaci się klubowi (z reguły kwota jest amortyzowana na okres kontraktu zawodnika) oraz pensja piłkarza. Obie kwoty muszą pochodzić z zarobków klubu, a nie od z inwestycji z zewnątrz (np. bogatego inwestora). Gdy więc spojrzy się się na tą ofertę i weźmie pod uwagę dane szczegóły, krótko mówiąc, w obecnej sytuacji nie ma ona sensu.

Jedynym bezpośrednim atutem byłoby sfinansowanie obecnego długu stadionowego. Ale to daje oszczędności rzędu 13 mln funtów rocznie - zawsze coś, ale to tylko 6% przewidywanych przychodów Arsenalu w sezonie 2013-14. Gdyby Emirates Stadium zostało zbudowane bez zadłużania się, wtedy sytuacja byłaby zupełnie inna. Ale oferta jest spóźniona.

W takiej sytuacji, dlaczego Arsenal ciągle sprzedaje swoich najlepszych zawodników i dlatego nie wyda pieniędzy, które ma?

Sprzedaż zawodników może być podzielona na trzy fazy. Pierwsza to sprzedaż Marca Overmarsa czy Nicolasa Anelki. Ci zawodnicy sprzedani, gdyż oferty były po prostu za duże. Nikt nie ma pretensji o te transfery, bo kwota się zgadzała a często zastąpili ich lepsi zawodnicy.

Druga faza to sprzedaż starszych zawodników, ze względu na wiarę w młodą generację zawodników. Gracze tacy, jak Patrick Vieira, Thierry Henry czy Gilberto Silva zaliczają się do tej kategorii. Większość młodej generacji zawodników nie zdała egzaminu - ze względu na kontuzje lub po prostu słabą grę na najwyższym poziomie.

Brak sukcesów spowodował odejście najlepszych zawodników młodszej generacji - takich, jak Cesc Fabregas, Samir Nasri czy Robin van Persie. Pozytywy to oczywiście zarobek. Negatywy? Kadra robi się coraz gorsza i istnieje coraz większe ryzyko, że klub nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Ponadto, jest coraz mniej zawodników, za których można wyciągnąć duże pieniądze.

Pytanie więc brzmi - czy utrata zarobków na transferach połączona z brakiem Ligi Mistrzów spowoduje, że Arsenal będzie miał problemy z przepisami Financial Fair Play? Odpowiedź brzmi: nie.

Niedługo zwiększone zostaną przychody z innych umów komercyjnych, a ponadto dużo więcej pieniędzy dzięki astronomicznym kwotom za prawa do transmisji Premier League. Dlaczego więc nie wykorzystać kwoty 125 mln funtów, jaka znajduje się na koncie Arsenalu?

Odpowiedź jest bardzo prosta. patrzenie na kwotę 125 mln funtów jest jak patrzenie na swoje konto bankowe po otrzymaniu wypłaty. Naturalnie, nie można całej tej kwoty wydać. Są bowiem rachunki do zapłacenia, bieżące wydatki itp. Jaki więc Arsenal ma wydatki?

Z 125 mln, 23 mln musi być utrzymane w rezerwie na pokrycie długoterminowego długu. 140 mln długu musi być spłacone w następnym roku. To oznacza, że mamy ujemny bilans 35 mln, ale jest on niwelowany przez 70 mln, które są dłużne Arsenalowi przeróżne kluby.

Tak więc rezerwa gotówkowa w postaci 125 mln okazuje się być rezerwą ok 30 mln netto. Arsenal powinien być w stanie jednak kupić więcej zawodników w nadchodzące lato, z powodu tego, że w tym roku kończy się wiele kontraktów. Arsenal powinien być w stanie zaoszczędzić przynajmniej 15 mln funtów rocznie na pensjach dla tych zawodników.

To jest kolejny problem Arsenalu - ogromny budżet płacowy, który musi zostać naprawiony. Arsenal płaci ok 150 mln funtów swoim zawodnikom, mniej tylko od Manchesterów i Chelsea (niewiele mniej), ale więcej niż cała reszta. Ostatnio sugeruje się, że Arsenal może powrócić do kontraktów, które będą niskie ale z dużymi bonusami za przeróżne osiągnięcia, ze względu na FFP. To byłaby świetna sytuacja dla klubu, gdyż płacił on za dużo za zbyt małe osiągnięcia w ostatnich 2-3 sezonach.


Arsenal jak Liverpool?

Wiele osób w ostatnim czasie martwi się, że Arsenal skończy jak Liverpool. Pisze o tym Telegraph. Wielu kibiców klubu też ma takie obawy.

Jest jednak jedna duża różnica między Arsenalem i Liverpoolem, Tottenhamem i Evertonem (oraz Chelsea i Manchesterem City). Te wszystkie klubu na pewno w niedalekiej przyszłości będą musiały wybudować nowe stadiony albo wyremontować obecne, co nie będzie tanie. Chelsea i City nie będą miały zbyt dużych problemów, ze względu na finansowanie. Ale reszta będzie.

Paradoksem sytuacji jest to, że pomimo tego, że obecny kryzys w Arsenalu jest w dużej mierze spowodowany stadionem, to bez tego stadionu nie byłaby możliwa przebudowa i wzmocnienie kadry w przyszłości.


UEFA Financial Fair Play

Największą zmianą w europejskiej piłce jest wprowadzenie zasad Financial Fair Play. Co to jest?

Najprościej mówiąc, jest to mechanizm, który sprawia, że kluby będą musiały operować gotówką, jaką sami zarobią. Przepisy zmuszą kluby do pozbycia się długów do końca dekady. Pierwszy okres próbny skończy się w przyszłym sezonie. Są jednak koszta, które można odpisać od FPP - budowa nowego stadionu lub rozwijanie młodzieży.

Co się stanie z klubami które nie będą w stanie zaspokoić wymagań FPP? Ostatecznie zostaną wyrzuceni z pucharów europejskich, ale oczywiście to ostateczność.

Można spytać - co za różnica, jeśli bogaci chcą wydawać ogromne kwoty na swój klub? Odpowiedź jest banalna - powoduje to inflację, która ma wpływ na koszta wszystkich zespołów. Ktoś musi pokryć te koszta w klubach, które nie otrzymują ogromnych kwot od bogaczy - bilety, koszta telewizyjne lub po prostu zwiększanie długu.

Czy więc kluby, jak Chelsea, PSG i Manchester City znajdą luki prawne i je wykorzystają? Możliwe, ale bardzo w to wątpię. Warto wspomnieć, że wszystkie wielkie kluby europejskie głosowały za FFP.

FFP dotyczy wszystkich, którzy chcą grać w pucharach europejskich. Niektóre kraje, jak Niemcy czy Francja, mają podobne kryteria finansowe od dawna w swoich ligach. Warto wspomnieć, że Premier League niedawno też wprowadziła zasady finansowe dla swoich klubów. Nie są one takie, jak FFP UEFA, ale pokazują, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego, ze nie da się dłużej wydawać takich kwot pieniędzy, gdyż ma to tragiczny wpływ na branżę sportową.

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 08 mar 2013, 23:01

Ja bym latem zrobił tak
-zakup klasowego napastnika, Giroud zdegradowany do roli zmiennika
-zmiana managera na kogoś, kto lepiej zna się na taktyce i nauczyłby zespół grać w obronie (taki manager prawdopodobnie wygrałby ligę w sezonie 2010-2011 mając taki skład). Wenger prawdopodobnie wygrałby 2 razy mniej pucharów gdyby w latach jego świetności była w lidze taka konkurencja jak dziś. W LM gdzie raczej trzeba być taktykiem by wygrywać, Wenger też zbyt wiele nie osiągnął mając taki skład jak na początku wieku. 1 finał LM i to tyle i bodajże 1 półfinał uzyskany dzięki dobrym losowaniom w poprzednich fazach
-wzmocnić szeroki skład kilkoma solidnymi przeciętniakami, lepszymi niż SSy, Parki itp

Ale nawet z Wengerem przynajmniej powróciłyby czasy gdy top 4 było formalnością a nie wyzwaniem

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”