Liverpool (zbiorczy) - Strona 114

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 lut 2008, 17:55

Kamil232 pisze:to czego kibice chcą w Polsce, to nikogo nie obchodzi. Dla zawodników szczególnie angielskich na pierwszym miejscu jest liga. Mówili o tym gracze United czy Terry i Lampard. I dlatego pewnie też, Chelsea nie zdobyła Pucharu Europy. I ich cenie za to, drużyna która odpuszcza lige, mają naście punktów straty do Lidera, jest zabawna. Taki Milan pół roku bez zwycięstwa u siebie. Jestem pewien, że zarówno kibice Liverpoolu(co wiele razy czytałem) i Milanu, którzy tydzień w tydzień chodzą czy jeżdzą na mecze, mają dość takiego stanu rzeczy. Kilka miesięcy upokorzeń...porażek z cieniasami. A Ci kibice w Polsce co jedyne mecze jakie oglądają to co TVP pokaże, jarają się no bo przecież to co widzą to wygrywają, a porażek tydzień w tydzień nie widza.
Akurat miałem na myśli także kibiców angielskich. Nie tylko tych co "jarają" się LM, bo tylko to widzą dzięki TVP, ale takze tych co chodzą na mecze ManU co tydzień i chcą wygrać ligę - niektórzy z nich bardziej chca wygrać LM. Nie wiem co w tym dziwnego. Kazdy przecież jest inny. Woli co innego.

Kamil232 pisze:Także człowieku to, że dalej mają bandę średniaków to tylko jego wina. Manchester daje duża kasę za świetny piłkarzy, a Hiszpan za tą samą kasę zamiast kupować jednego swietnego, sprowadzał kilku średnich,
jedno krótkie pytanie ... czy Torres jest twoim zdaniem piłkarzem średnim ?
Tylko o niego pytam, bo inni rzeczywiście nie są piłkarzami z najwyższej półki [ci sprowadzeni przez Beniteza], przynajmniej na razie. Tylko, ze z drugiej strony, jak dla mnie, taki Nani czy Anderson niewiele się różnią od choćby Babela. Wiec nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że Rafa kupił samych średniaków, a Ferguson samych świetnych piłkarzy.
Zresztą Fergusonowi też można "wytknąć" kilka nieudanych transferów

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 04 lut 2008, 18:01

A co do samego Rafy, to wystarczy wejść sobie na strony kibiców Liverpoolu i zobaczyć jak oni oceniają jego pracę. W ostatnim czasie raczej dość negatywnie. To dość wymowne.

A Gerrard... To świetny piłkarz, ale nie jest najlepszy jeśli idzie o rozgrywanie piłki, nie daje takich błyskotliwych piłek, nie mówi się o nim, że jest mózgiem drużyny. Jego determinacja, ambicja, waleczność, pracowitość, strzał na pewno imponują, ale w tej drużynie potrzeba kogoś bardziej w rodzaju Fabregasa. Myślę, że on Gerrard potrzebuje u swojego boku właśnie kogoś kreatywnego i błyskotliwego jak Cesc. W Liverpoolu właściwie nie ma żadnego dobrego rozgrywającego, skrzydła też często zawodzą (Pennanty i te inne), właściwie każda formacja tego zespołu ma jakieś braki. W ataku jest właściwie Torres i to jedyny napastnik tego zespołu, który zmieściłby się w składzie Chelsea, MU czy Arsenalu... Kuyt jest niezły, ale sami wszyscy widzą ile strzelił w tym sezonie. W pomocy Gerrard, Mascherano i ewentualnie Alonso... Reszta już niczym się nie wyróżnia. W obronie Carragher, którego tak nie cierpię... I tyle. No i dobry bramkarz, któremu czasem zdarza się zrobić gafę.

Liverpool potrzebuje dużych zmian. I to właściwie w każdym miejscu, żeby naprawdę marzyć o mistrzostwie.

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 04 lut 2008, 19:11

fieldy pisze:Nani czy Anderson niewiele się różnią od choćby Babela

to zes blysnal :|

Wcale sie nie roznia, kompletnie. Nani ktory pomimo tego ze jeszcze sie nie wpasowal dobrze do skladu i czesto wchodzi z lawki ma 5 asyst i 2 gole ( tyle ile chociazby Hleb) kompetnie nie rozni sie poziomem od Babela ktory juz w Ajaxie ssal pale i niczym nie zachwycal i Benitez wzial go do Lpoolu tylko dlatego ze sie ruszal. To samo Anderson, pomijajac ze to zupelnie inne pozycje i ze w tym sezonie wszystkich zaskoczyl tym co poczynia zarowno w destrukcji jak i w kreowaniu.

twoje zdanie, mógłbyś jednak sobie darować teksty o ssaniu pały. 2 WP może cię przekona // fieldy


to nie jest stwierdzenie obrazliwe tylko opisujace fakty :P


mimo wszystko źle to świadczy o tobie, jak tak w co drugim poscie piszesz.

wiem, dobrze mi z tym :) ale chyba nie dostalem wp za to ze cos zle o mnie swiadczy ? :)
Ostatnio zmieniony 04 lut 2008, 20:30 przez boskigonzo, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 04 lut 2008, 19:18

metol pisze:żeby naprawdę marzyć o mistrzostwie.
Od 18 lat nie wygrali Mistrzostwa, co więcej nawet nie mieli o czym marzyć. Liverpool to jest taki Milan angielskiej piłki. Żeby móc o czymkolwiek mówić w pierwszej kolejności jest potrzebna zmiana trenera który po pierwsze: będzie miał jakiekolwiek pojęcie o angielskiej piłce (Rafa taki świetny taktyk, a Wigan nie rozpracował), po drugie: przy kupnie zawodnika nie będzie się kierował tylko sentymentem do Hiszpanów.

Co do Waszych rozmyślań na temat CL i Barclays...

Liga trwa cały rok, natomiast CL to turniej. O tym kto wygra decyfuje dyspozycja dnia. Nie ma czego tutaj porównywać, zwycięstwo w lidze i to takiej lidze jak angielska dla mnie, podkreślam dla mnie jest znacznie ważniejsze niż te w turniejowym CL.
metol pisze:Jego determinacja, ambicja, waleczność, pracowitość, strzał na pewno imponują
Co czyni go jednych z najlepszych DM'ów na świecie.

Reasumując... w tym sezonie bliżej wygrania ligi jest Everton aniżeli Liverpool.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 04 lut 2008, 19:41

Ja osobiscie uwazam Babela za lepszego gracza od Naniego, chociaz zaden z nich jeszcze tak naprawde nie pokazal na co go stac. Anderson to calkiem inna bajka i inna pozycja, chociaz rzeczywiscie w tym sezonie pokazuje sie z dobrej strony, szczegolnie w destrukcji.
Hanni pisze:zwycięstwo w lidze i to takiej lidze jak angielska dla mnie, podkreślam dla mnie jest znacznie ważniejsze niż te w turniejowym CL.
A ja tam wole wygrac i lige i LM, to jest dopiero osiagniecie :p

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 04 lut 2008, 19:54

mistyk pisze:A ja tam wole wygrac i lige i LM, to jest dopiero osiagniecie
Dla mnie niemniejszym 'The Invincibles' w 2004 roku 8)

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 04 lut 2008, 20:36

mistyk pisze:Ja osobiscie uwazam Babela za lepszego gracza od Naniego, chociaz zaden z nich jeszcze tak naprawde nie pokazal na co go stac.


W sumie racja . Zaden z nich nie osiagnal jeszcze nic w swiatowym futbolu i tak naprawde sa mlokosami. Ale raz - Nani tak IMHO wypada duzo lepiej niz Babel jezeli mamy mowic o tym sezonie PL. Dwa- Babel naprawde ssal ( juz nie powiem co zeby nie zezlic moda :P ) w Ajaxie. Jak na skrzydlowego , czy tez napastnika, bo i na tej pozycji gral na AA wypadal przecietnie. Ot taki pilkarz w sam raz dla Mbrough albo innego Newcastla

some1
Skład C
Skład C
Posty: 54
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: some1 » 04 lut 2008, 21:31

Czytam te wasze posty i czytam... Najmądrzejszy, o zgrozo napisał kibic Evertonu, może poza tym, daj Bóg. :wink: Niektóre posty (szczególnie boskigonzo, Hanni, Kamil232, post Wilmore o niespodziance w LM jest też niezły :D) mądrzejsze po pijaku bym napisał. :) Oglądacie w ogóle mecze Liverpoolu :?: Jak nie, to po co się udzielacie??? Zabłysnąć swoim wątpliwym intelektem??

Do sedna sprawy: w ciągu 3 i pól roku Benitez wydał 225 mln Euro. Trochę dużo, nie?? Przez 3,5 roku nie udało mu się kupić porządnego skrzydłowego, była "gwiazda" The Kop Nunez, Cisse przez dłuższy czas grający na prawm skrzydle, Smicer... Były też ćwierćśrodki (podoba mi się to określenie) w rodzaju Dudka, Traore, Biscana, Josemiego, Dioufa, Diao (on akurat nawet ćwerćśrodkiem nie był. :). Odeszli, nikt nie pamiętał np. Smicera strzelającego bramkę w finale, Traore wybijającego w dogrywce piłkę z linii, Biscana grającego z całym poświęceniem w fazie pucharowej. Przyszli nowi, wydawało by się lepsi... Ech, prawdę mówiąc, Houllier ze swoim, cienkim składem potrafił grać z czołówką. W jego ostatnim sezonie wygraliśmy na Old Trafford 1:0 (Murphy z karnego, jak jego mógł sprzedać :?: ), u siebie też szło nam dobrze, nie wychodziliśmy z pełnymi gaciami u siebie na MU. Benitez miał zapewnić nową jakość, niby jest... Tylko wyników nie ma, po remisie, porażce zawsze czytam to samo: "Kontrolowaliśmy mecz"- tylko tym meczów się nie wygrywa... Nawet wyraźna przewaga nie zapewnia nam zwycięstwa, pierwsze spotkania w sezonie były zasługą IMO w gruncie rzeczy Torresa, którego nie znali obrońcy P'ship. Sprzedawani zawodnicy też mnie dziwią: odszedł Sissoko, który nie jest gorszy od Lucasa (zniszczyła go rotacja), Warnock lepszy od Aurelio (na pewno nie tak łamliwy :roll: Murphy, który w pojedynkę zapewnił nam eliminacje LM 2004/05, Garcia, Baros od Croucha na tamte czasy nie był też gorszy.... Można by wymieniać wiele...

Pozostaje mieć nadzieję na lepszą przyszłość...

Co do Wilmore'a:

droga The Reds była wg ciebie łatwa w tamtym sezonie:
Leverkusen (3:1, 3:1)
Juventus (2:1, 0:0)
Chelsea (0:0, 1:0)

Fuksem do finału LM może się dostać Wisła Kraków, albo inny tego typu klub (z całym szacunkiem dla kibiców) ale nie The Reds. Benitez w tamtym sezonie miał graczy Houlliera + Garcia, Josemi i Alonso grający bodaj od 1/2 z Chelsea (pamiętam, że Lampard złamał mu nogę). To nie jest cud, tylko geniusz. Mimo mojej braku sympatii do Hiszpana, trzeba to przyznać.

Co do Gerrarda, w każdym (specjalnie ci to pogrubiłem) miałby pewne miejsce. Barry od niego lepszy, (hahaha) nie próbuj być zabawny, w rankingu środkowych pomocników czy to kibiców czy dziennikarzy zajmował w Anglii 1 ew. 2 miejsce. Nie ma w tym wypadku czegoś takiego jak "moim zdaniem" czy też "sądzę, że". Twój brak szacunku dla jego umiejętności, ew. zazdrość nic tutaj nie wskóra. Nawet każdy kibic MU ci to przyzna. ;]

Hanni, Wigan wg ciebie trzeba rozpracowywać?? To team broniący się przed spadkiem, który nie ma własnego stylu, cały styl z pierwszą piątką to obrona. Popatrz sobie na mecze z przełomu lat 80-90'. Tam Liverpool średniaków zabiegał na śmierć. Nawet jeśli bronili się przez 45 bez błędów to na drugie 45 nie mieli sił. Mówię ogólnikami, ale tak było... Teraz są schematy Beniteza, pomysł i zamknięcie rywala na ostatnie 15 minut nie daje zazwyczaj zwycięstwa....

Zdravim trzeźwo myślących (ci o których piszę, wiedzą) i sorry za przydługi post. Czekam na The Blues.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 04 lut 2008, 22:13

some1 pisze:Smicer...
Bądźmy szczerzy, Smicer był gwiazdą ubiegłego wieku, ale napewno nie obecnego. Jego czasy skończyły się na dużo wcześniej przed przyjściem Benka.

some1 pisze:W jego ostatnim sezonie wygraliśmy na Old Trafford 1:0 (Murphy z karnego, jak jego mógł sprzedać

Co Ty mi tutaj szpanujesz 1:0 z Diabłami i to jeszcze z karnego. Daj spokój, po 1: 1-0 to nie jest jakiś przekonywujący wynik. Można sądzić że to raczej fucks.
some1 pisze:Benitez miał zapewnić nową jakość, niby jest...
No tak... szczególnie gdy Crouch był w formie to te podania tylko i wyłącznie na niego były wspaniałym stylem :?

some1 pisze:roga The Reds była wg ciebie łatwa w tamtym sezonie
Napewno dużo łatwiejsza niż przejście Milanu przez Celtic, Bayern, a co najważniejsze (mimo to w tym sezonie największy rywal Kanonierów to i tak odważę się to napisać) wspaniale dysponowany w tamtym sezonie Manchester United (który nie odpuścił sobie ligi 8) )

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 lut 2008, 23:11

Hanni pisze: A i jeśli możesz to podaj mi tych dziesięciu lepszych Wink
Ofensywni pomocnicy? Pff, Messi, Kaka, Scholes, Lampard, Diego, VdV, Sneijder, Seedorf, Ribery, Fabregas, Hleb, od biedy nawet Joe Cole... To tylko ofensywni pomocnicy, defensywnych byłoby jeszcze wieeeeluuu.
Hanni pisze:
Sugerujesz, że w Realu, Arsenalu czy Barcie nie znalazłby miejsca? Moim zdaniem znalazłby.
Moim też. Na ławce.
Hanni pisze: Przypomnij sobie finał (ten gdy wygrał Milan) co robił Gerrard i jak walczyl.
Walczył. Ale nie zachwycał umiejętnościami. To walczak, a nie technik, jak Kaka czy Messi, bliżej mu w technice do Ambrosiniego niż wspomnianej dwójki ;)
Hanni pisze: Już tak nie wyolbrzymiaj Wink
No wyolbrzymiam, prawda. Nawet w Liverpoolu ostatnio nie uważają go za wybitnego.
some1 pisze: droga The Reds była wg ciebie łatwa w tamtym sezonie:
Łatwa, bo oglądałem tamte mecze i widziałem, jak oni grali. Bo spójrz sam - Leverkusen to było tylko echo dawnej wielkości, Juventus kupował mecze i zapomniał przekupić dwóch sędziów, dwumecz totalnie nudny, Chelsea było oczywiście lepsze, a odpadło przez bramkę, której nie było, i własną koszmarną nieskuteczność - aż na kpinę zakrawającą.
some1 pisze:To nie jest cud, tylko geniusz. Mimo mojej braku sympatii do Hiszpana, trzeba to przyznać.
Wiem, że kochasz Liverpool, tu się z Tobą zgodzę - dojście Liverpoolu do zwycięstwa w LM to był geniusz Beniteza wymieszany z gigantyczną dozą szczęścia.
some1 pisze: Co do Gerrarda, w każdym (specjalnie ci to pogrubiłem) miałby pewne miejsce.
Mogłeś sobie nawet podkreślić, i tak brakuje Ci w tym zdaniu miejsca, w którym miałby miejsce.
Więc nie wiem, czy w każdym nocnym klubie, Biedronce czy kręgielni.
Bo w każdym klubie piłkarskim to on miałby pewne miejsce w kadrze, ale w klubach z czołówki na ławce. Tylko i wyłącznie.
some1 pisze:Nie ma w tym wypadku czegoś takiego jak "moim zdaniem" czy też "sądzę, że".
Oczywiście, widzę, że pan jest otwarty na dyskusję ;) "Albo po mojemu, albo wcale".
No cóż, zmartwię Cię - kibice spoza Liverpoolu widzą w nim tylko lidera najsłabszego triumfatora LM i piłkarza, który nawet grając na najwyższym poziomie ledwo łapał się do czołówki na swojej pozycji.
Co dopiero teraz, kiedy zgasł jak zużyta żarówka.
some1 pisze:Zabłysnąć swoim wątpliwym intelektem??
Słuchaj, z chęcią z Tobą porozmawiam na temat słabości Liverpoolu w tamtym sezonie i jego rzekomej klasy kiedykolwiek. Tylko proszę, osiągnij poziom gruntu, żebym choć miał przyjemność z rozmowy, plucie żółcią na rozmówcę najlepiej o Tobie nie świadczy, ale <napinka> czego mam oczekiwać od fana tej słabszej ekipy z Aten </napinka>

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 04 lut 2008, 23:35

Wilmore pisze:defensywnych byłoby jeszcze wieeeeluuu.
Wilmore pisze:Ofensywni pomocnicy?

Czy to nie 2 inne pozycje?

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 lut 2008, 23:58

Hanni pisze:
Czy to nie 2 inne pozycje?
Dwie zupełnie różne - wymieniłem pierwszych z brzegu ofensywnych pomocników, jacy mi wpadli go głowy. Gerrard gra na prawej pomocy, ofensywnym pomocniku lub na defensywnym pomocniku, więc porównania z piłkarzami na tych pozycjach są jak najbardziej właściwe.
I to jest główna zaleta Gerrarda - jak i Lampard potrafi na środku pomocy zrobić wszystko, tyle że atuty się rozłożyły, podczas gdy taki Kaka jest idealnym ofensywnym pomocnikiem, ale w defensywie... Szkoda gadać. Zaś Gerrard w tyle i z przodu jest najwyżej dobry, do czołówki mu wiele brakuje.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 lut 2008, 0:00

Wilmore pisze:Gerrard gra na prawej pomocy, ofensywnym pomocniku lub na defensywnym pomocniku, więc porównania z piłkarzami na tych pozycjach są jak najbardziej właściwe.

Bo jest uniwersalnym graczem. Z tym, że jego nominalna pozycją jest OP.
Wilmore pisze:Zaś Gerrard w tyle i z przodu jest najwyżej dobry, do czołówki mu wiele brakuje.
Nie powiedziałbym.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 lut 2008, 0:04

Kamil232 pisze:Jeśli porównanie Pennata do Ronaldo, jest tak samo śmieszne jak Hargo do Mascherano to ty po prostu człowieku nie znasz sie na piłce.

Dla mnie Carrick i Owen nigdy nie beda znajdować sie w jednym koszyku. Szanse sa takie same jak Anglii na Mistrzostwo Europy na boiskach Austrii i Szwajcarii. Conajwyzej chodzi w tych samych butach co Xabi Alonso.
Kamil232 pisze:Jeśli znowu nie widzisz, róznicy w jakim stanie były Diabły(bronienie sie przed spadkiem) a Liverpool który mimo wszystko zdobywał Puchary Anglii/Ligii czy UEFA, to mamy pewność...nie znasz sie na piłce.
I co tak przez 20 lat. :?: Mozna tak pisac w kontekscie 5 lat, ale nie 20. :lol:

Nie wiem co może osiagnać Rafa pracujac 20 lat w jednym klubie w lidze. Jedno jest pewne na arenie europejskiej zdobył wszystko.

JEszcze wracając do tego co zastał Ferguson a co Benitez. W momencie kiedy przychodził Rafa Liverpool był ponad miarke naepłniony przecietniakami. Zawodnikami gorszymi od tych co grali w Chelsea, Arsenalu i MU. Czyli strata jest, nei jest tak, ze przyszedł zastał 11 klasy światowej pilkarzy, bo było ich moze 2, choć Carra wtedy az tak dobrze nie wygladał. To jest gotowa druzyna. Piszcie w jakim to stanie zastął Ferguson, fajnie, ale Hispzan takze niczego wielkiego nie zastał.
Dzisiaj jest lepiej, jest Mascherano, Torres, Gerrard, Carra, Reina, moze ALonso, czyli znacznie wiecej. Przecietniakow jest sporo, ale i tak sa lepsi od Sinamow, Dialow, Le Tallecow, Biscanow.
Ogolnie sie nie znam.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 lut 2008, 2:15

jedno krótkie pytanie ... czy Torres jest twoim zdaniem piłkarzem średnim ?
To jest klasa światowa, ale też jeszcze nie czołowka musi to udowodnić. Gdzieś to pisałem Torres, Mascherano, Gerrard, Carragher i Reine to ich jedyni gracze z najwyżej pólki. Jak widać w tym zestawieniu jedynie Torres i Gerrard są piłkarzami ofensywnymi, także już wiadomo dlaczego potrafią się tylko świetnie bronić.
Tylko, ze z drugiej strony, jak dla mnie, taki Nani czy Anderson niewiele się różnią od choćby Babela
Weś nie żartuj. Dla mnie Anderson to teraz numer 1 z piątki środkowych pomocnikó MU. Jego zabrakło z WHU i był chaos, wszedł i to wyglądało lepiej, to samo w meczu z Spurasami. A o jego swietnych meczach jak np. z Liverpoolem nie wspominam. Fergie nie chcę chyba by była na nim zbyt duża presja i jednak w meczu ze Spursami za bardzo zawierzył doświadczeniu, ale ten chłopak pokazuje, że nie ma żadnych kompleksów i przede wszystkim, że gra niezwykle dojrzale. A juz w ogóle jak na swój wiek to Mistrzowsko dojrzale. Jestem nim zachwycony, spodziewałem się gracza pokroju Ronaldinho, a tu on poza świetnym dryblingiem(co pokazał z Porsmouth),sszybkością, niezłym podaniem i przeglądem pola, świetnie sie ustawia i jest niezwykle waleczny. Potwierdził to w trudnych meczach, więc porównanie go do Babela jest kompletnym nieporozumieniem.

Jeśli chodzi o Naniego i Babela to łyk statystyk.

Nani w 18 meczach w lidze zdobył dwie bramki(jedna na wagę trzech punktów ze Spursami, jedna otwierająca mecz z Boro) zaliczył 5 asyst. Do tego w LM dołozył 3 kolejne asysty.
Babel w lidze w 19 meczach zdobył 3 gole(z Derby pogrom, z Newcastle pewna wygrana i to samo z Boltonem) do tego zaliczył 3 asysty. W LM zdobył 3 gole w obu pogromach z Besikatesem i Marsylia.

Jak widać Nani strzelał ważnego gole i zaliczał cenne asysty, Babel dokańczał tylko dzieła zniszczenia. Na moje oko(No meczów MU widziałem więcej) Nani jest bardziej wartościowym graczem, chodź spodziewałem się po nim nieco więcej. Babel to taki typowy jeździeć bez głowy, Nani zresztą też ale przynajmniej więcej daje zespołowi w waznych momentach.

A ja tam wole wygrac i lige i LM, to jest dopiero osiagniecie
A ja Lige, LM i Puchar. Have you ever won the treble? Have you fuck ? :twisted:

Ofensywni pomocnicy? Pff, Messi, Kaka, Scholes, Lampard, Diego, VdV, Sneijder, Seedorf, Ribery, Fabregas, Hleb, od biedy nawet Joe Cole...
Niektórzy z tych typów są skrzydłowymi. Zajme się środkowymi.
Więc Diego-Jak na razie to błyszczy tylko w przeciętnej Bundeslidze, a w Porto się nie sprawdził. W Europie nic nie pokazuje. Więc to porównanie w ogóle nie na miejscu.
VDV- To co u Diego błyszczy w przeciętnym Hamburgu, a w Ajaxie nic kapitalnego nie grał. Jakby był tak dobry jak go niektórzy malują to by trafił do lepszego zespołu.

Sneijder- To co VDV, w Ajaxie wcale nie grał kosmosu. A kilka niezłych spotkań na poczatku w Realu nie czyni go kapitalnym. Mocno spuścił z tonu...a Gerrard na swoją markę pracował dłużej niż 2 miechy.
Seedorf? dwa dobre mecze na cały sezon to trochę mało.
Hleb? to co u Sniejdera, jak na razie to błyszczał przez kilka miesięcy, niech to potwierdzi.

Moim też. Na ławce.
Ciekawe. W Barcie za takie Deco to by pasował jak ulał. Pomiajam już to, ze Portugalczyk gra taki piach, że nikt nie pamięta jego dobrego występu. Akurat jego pozycja by pasowała do Gerrada idealnie. Popracować w defenyswie w której jest lepszy z pewnośćia od Deco i wykazać się nieco w ofensywie w której też jest niezły. W Realu tez by sobie miejsce znalazł albo za Sneijdera albo za Bapbtiste. Prawda jest taka, że Gerrard w każdym klubie by niemal grał z tego też względu, że jest uniwerasalny.
i. To walczak, a nie technik, jak Kaka czy Messi
No to juz wiem skąd te dziwne porównania do Diego np. Technika gościu to nie wszystko w futbolu ;]
Wiec nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że Rafa kupił samych średniaków, a Ferguson samych świetnych piłkarzy.
Nigdzie nic takiego nie napisałem, żę Ferguson sprowadził samych świetnych graczy. Zdarzały się nie wypały, ale Benitez przez ostatnie lata wydał na transfery więcej pieniędzy, ale wiekszość głownie szła na średniaków. W końcu teraz zmienił politykę i zamiast kupować dalej złom, wydał pożądżne pieniądze na pożadnych graczy i jeśli tak dalej będzie robił to coś z tego będzie. Ale obecna kadra LFC jest jego autorska i nikomu tylko jemu można zarzucać, że nie mają siły rażenia.



some1 wytknij mi te błedy, chętnie posłucham. Uwielbiam dyskusje z fanami Liverpoolu, może jeszcze mnie czymś nowym zaskoczysz. Ale wątpię porównania Pennanta czy do Rona i Kuyta do Rooneya, Risse/Arbeloa do Evry nic nie przeskoczy :lol:


PS. Jak to było z tym Mascherano. Najpierw mówił, ze cieszy się że dołączy do Red Devils, a potem ze pragnąłby dołaczyć do swojego przyjaciela Carlosa Teveza? :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”