Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1155

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7178
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 paź 2014, 12:22

Manchester United are thinking about playing midweek friendlies abroad, says one of the club's directors.
Reports suggest a lack of Champions League football this season could cost United more than £40m.
United's managing director Richard Arnold says lucrative fixtures overseas are something the club will "continue to look at".
An early League Cup exit means they will play only three more midweek games this season, all in the Premier League.

United won the Champions League as recently as 2008, but their seventh-place finish last season under David Moyes meant they missed out on European club football's premier competition for the first time in 19 years.
The club reported a record annual revenue of £433.2m for the financial year 2013-2014, and profits of £23.8m.
But not being in a European competition this year could affect that revenue by around 10%.
More than 100,000 fans watched United's 3-1 win over Real Madrid in Michigan this summer during the side's pre-season tour of the United States.
And Arnold believes manager Louis van Gaal would be receptive to similar fixtures during the Premier League campaign.
"We have a fantastic partnership in terms of our work off the pitch and I'm very appreciative of the support we have had from him," Arnold said.

"For many years of our [pre-season] international tours, there is a plan to ensure we get that team building that goes together with getting the team all together in one place.
"That's something that's being looked at."
Meanwhile, United striker Robin van Persie says Van Gaal is installing a Dutch mentality on the squad's meetings.
"It's very demanding in a good way as you have to be focused every single day of the sessions or the meeting," Van Persie says.
"You have to give your own input, which is what the staff likes. That's a bit of the Dutch thing."
Dla mnie mega :wink:

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 paź 2014, 17:16

Mi się ten pomysł wgl nie podoba. O ile idą za tym korzyści finansowe to nie sądze żeby dla formy takie wyjazdy były dobrym rozwiązaniem. Zamiast się skupić na grze w prem to te myślą jak uzupełnić skarbonkę, a podobno brak spotkań w LM co za tym idzie dalekich wyjazdów miał być atutem w tym sezonie

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 01 paź 2014, 17:19

Nałapią kontuzji i będzie gadanie, że zachciało się na siłę wypełniać grafik jakimiś sparingami.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 01 paź 2014, 17:28

Te mecze moga być początkiem konfliktu.Już latem LVG mówił że nie podoba mu się to latanie po Usa ale nie miał wyboru, teraz mamy grać towarzyskie? Litości

Ander wypada na Everton i nie wiadomo co dalej- mega szkoda bo chłopak gra znakomicie jako fałszywy prawy pomocnik.Szansa dla reszty choć nie mamy alternatywy dla Baska

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 paź 2014, 17:30

Drewno do środka i na skrzydła Januzaj z Di Marią. Innego dobrego rozwiązania nie widze.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 12:12

Man Utd: De Gea; Rafael, McNair, Rojo, Shaw; Blind; Valencia, Di Maria; Mata; Falcao, Van Persie.
Ławka rezerwowych: Lindegaard, Thorpe, Blackett, Fletcher, Fellaini, Januzaj, Wilson.

Valencia w środku za Herrerę, zobaczymy czy ogarnie. Ander to obok Di Marii najlepszy gracz MU od początku sezonu, może boleć jego brak. Zobaczymy jak duet McNair - Rojo poradzi sobie na tle mocniejszego rywala. Duża szansa dla Maty pod nieobecność Rooneya. Ławka nie poraża, będzie dziś ciężko ale super byłoby dopisać po tym meczu 3 punkty. Liczę na dobry mecz Di Marii, wczoraj urodziła mu się córka i pewnie będzie chciał coś dla niej strzelić.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7178
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 05 paź 2014, 15:13

Wygraliśmy dzięki De Gei.

Mecz bardzo fizyczny, walka w zasadzie o każdą pozycję. Ciekawi mnie dlaczego VG w kolejnym meczu nie wpuszcza Januzaja, ale Wilsona już tak. Niby stawiamy na młodzież, ale w końcówce, gdzie schodzi AVL (niestety, ciągle gra w tym klubie), Januzaj byłby idealnym rozwiązaniem na utrzymanie i poklepanie piłki. Shaw nadal poza formą, wywalczył karnego dla Evertonu, miał jedno dobre zejście, a tak poza tym to przy Rafealu wypadał blado (i chyba znowu kontuzja). RVP jest cieniem tamtego gościa który z każdej piłki stwarzał sytuację bramkową, więc cieszy przełamanie Falcao (choć gol przypadkowy). W zasadzie trudno też ocenić Matę, bo poza asystą mnóstwo strat i mało podań, a ustawiony był jako wysunięty rozgrywający. Za to obrona zagrała jeden z lepszych meczów. Rojo już mniej wtop i głupich strat, podobał mi się też McNair, widać że chłopak ma spokój w nogach i myśli, bo odcinał Lukaku od piłek.

Trudno wyrokować, ale uważam, że Di Maria to jest piłkarz którego brakuje nam od kilku sezonów. Na prawdę jakościowo przewyższa swoich kolegów i gra level wyżej niż w Realu. Gdyby miał do klepki Hererrę mogło być jeszcze ciekawej. Drugim brakującym ogniwem, które powoli staje się szkieletem i spoiwem, jest Blind. Holender daje spokój z tyłu i widać jak zespół pewnie czuje się w tyłach mając takiego łącznika. Gdyby jeszcze popracował nad strzałami z dystansu, byłoby świetnie.

Lui widział, że stwarzaliśmy sobie w ostatnich meczach mało szans w SFG, dlatego DI Maria szedł na wszystkie zagrania i nie mam nic przeciwko żeby był ekspertem w tej dziedzinie. Okazuje się, że gramy bardzo elastyczną formacją ale VG ustawia zawodników dosyć szeroko, co daje się rozpędzić i wkręcać topornych zawodników w ziemię. Gdyby jednak nie De Gea, to mogło być i 1:3. Oby Hiszpan złapał w wiatr w żagle i dalej utrzymywał podobny poziom.

Jak to ładnie wygląda- 4 miejsce w tabeli :chill:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 15:35

Są bardzo ważne 3 punkty i to w dodatku zasłużone choć II połowa a zwłaszcza końcówka pozostawiały wiele do życzenia. Niech da do myślenia, że nie byłoby tej wygranej gdyby bez kosmicznych parad i obronionego karniaka De Gei.

W pierwszej połowie bardzo fajnie, szukanie gry z przodu, próby ciekawych rozegrań, dużo walki z naszej strony na boisku, to mogło się podobać. Karniak przez gapiostwo Shawa i mógł być remis, na szczęście De Gea był tym pierwszym, który wybronił Bainesa. W końcówce niepotrzebne nerwy i chaos, po raz kolejny zresztą. Jak wiemy, że zbliża się koniec i wygrana może się wymknąć kolejny raz głupiejemy.

Rojo i McNair poprawnie do pewnego momentu ale nie mieli wcześniej wiele do roboty. W końcówce jak ich przyciśnięto zaczęli się trochę motać. Bardzo fajny mecz Rafaela, kolejny zresztą. Jak nie jest połamany to jest kozakiem na swojej pozycji. Shaw chimeryczny, bardzo dobre momenty i pewną grę na tyłach przeplatał z głupim karnym i zawalonym kryciem Naismitha przy bramce. Podobał mi się dzisiaj Blind, chłopak jeździł na dupie, miał chwile kiedy brał na siebie ciężar rozegrania. Ma dużo do poprawy, w defensywie Carricka raczej nigdy nie przeskoczy, strzały też mógłby poprawić ale daje nam sporo mobilności na swojej pozycji. Valencia przyzwoicie, nie zagrał nic wielkiego ale ogarniał na swojej pozycji.

Kolejny znakomity mecz Di Marii. Gość spełnia oczekiwania i gra jak prawdziwy crack. Bierze na siebie odpowiedzialność, strzela i asystuje. Nie spodziewałem się, że może być aż tak dobry. Póki co jeden z najlepszych piłkarzy całej ligi w tych pierwszych meczach. Zobaczymy jak dalej będzie z formą i zdrowiem.

Falcao jeszcze nie jest w topowej formie ale fajnie, że trafił. Szuka gry, walczy, będzie z niego pożytek. Robin dalej jest cieniem siebie z 2012/2013. Niby się stara ale brakuje tego pierwiastka zajebistości. który miał wtedy.

Słaby dziś IMO Mata. Gość dostał szansę i w sumie nic nie pokazał poza tą przytomną asystą. Łatwo tracił, znikał na długie momenty, nie brał na siebie żadnego ciężaru, nie podejmował ryzyka kiedy mógł, z kolei bawił się w kółeczka kiedy nie powinien. Grając na 10 należy wymagać więcej.

Beznadziejne wejście Fellainiego. Belg wraca co prawda po kontuzji ale dzisiaj wyglądał jak gość wyciągnięty z innej bajki. Biegał tylko bez celu za piłkarzami Evertonu, nic nie dawał zespołowi a w momentach kiedy powinien walczyć w obronie człapał w miejscu i odpuszczał przeciwników. Strasznie to wyglądało mimo, że był krótko na boisku.

Trzeba też przyznać, że LVG ma jaja. Wynik był na styku a on puścił Blacketta i Wilsona + niepewnego Fellainiego. Opcji co prawda wiele nie było ale to były odważne zmiany, zespół po nich trochę siadł i mogły bardzo drogo kosztować. Wilson spowodował faul, po którym cudów dokonywał De Gea, Blackett był wymuszony kontuzją Shawa ale o mały włos do spółki z Rojo dali wyrównać Osmanowi. Mimo wszystko plus dla Holendra, że nie boi się stawiać na dzieciaki. Tego od niego oczekiwałem i dlatego tak bardzo zaniepokoiło mnie oddanie Welbecka (dalej mam o to żal..). Mimo to dobrze wiedzieć, że nie boi się zaufać dzieciakom ze szkółki bo to się wpisuje w tradycję tego klubu i powinno zaprocentować w przyszłości.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20024
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 730

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 05 paź 2014, 16:18

Ile razy oglądam w tym sezonie Manchester a oglądam dużo to mam wrażenie, że Di Maria powinien tak jak Pirlo dziękować, że na swojej drodze spotkali Ancelottiego. To co Angel gra po przenosinach na środek pola jest niesamowite. Z solidnego skrzydłowego, któremu ciężko było ustabilizować formę wyrasta na topowego środkowego pomocnika świata.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 16:31

To akurat prawda, że przy Carlo, Di Maria z gracza bardzo dobrego wskoczył do grona topowych. Plus też dla Van Gaala, który póki co bardzo ładnie nam zestawia pomoc i atak. Walory Blinda, Di Marii i Herrery są wręcz idealnie wyeksponowane, w obecnym zestawieniu Ci gracze funkcjonują znakomicie. Jest wreszcie to czego nie było przez całą kadencję Moyesa, ataki są płynne, pomysłowe, pojawiają się podania otwierające drogę do bramki, skrzydła chodzą tak jak powinny chodzić skrzydła w MU i jednak te akcje kreujemy. Za Moyesa trafiał mnie szlag kiedy przez 90 minut gra była daremna, bez żadnego pomysłu, żadnego przyspieszenia, każdy atak toporny i przewidywalny. W zakresie ofensywy progres jest widoczny, dużo do poprawki jest za to pod względem defensywy. Tu w tym momencie jest nasz największy problem zarówno pod kątem samego bronienia jak i oddawania kontroli nad meczem.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 05 paź 2014, 17:16

United po tym weekendzie na 4. miejscu kto by sie spodziewal po Leicester?

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 05 paź 2014, 19:39

FRYDERYK SZOPEN pisze:United po tym weekendzie na 4. miejscu kto by sie spodziewal po Leicester?
Trzeba jednak zauważyć, że mieliśmy dość łatwy terminarz. Swansea, Sunderland,Burnley, QPR, Leicester, West Ham i dziś Everton. Teoretycznie najlepsi jeszcze przed United.

Co do Di Marii jako idealnym środkowym pomocniku to mimo wszystko się nie zgodzę. Jasne, że w grze do przodu jest niesamowicie kreatywny - to jest fakt niezaprzeczalny. Ale z drugiej strony niekiedy zdarza mu się zbyt duża nonszalancja. Praktycznie w każdym meczu ma takie głupie momenty, niepotrzebne straty, często na własnej połowie. Dzisiaj też zagrał taką piłkę przez środek, którą przejął zawodnik Evertonu i mogło być groźnie. Co gorsze on często po tych stratach zwyczajnie staje w miejscu zamiast walczyć o naprawienie swego błędu. Myślę, że tu jest jeszcze pole do poprawy. Choć oczywiście summa summarum jego występy trzeba ocenić na bardzo duży plus.

Blind mi się dzisiaj pierwszy raz naprawdę podobał. Wcześniej trochę miałem do niego zarzutów, bo w destrukcji nie dawał tego co powinien dawać defensywny pomocnik, czyli nieustępliwość i odbiory, a i do przodu wiele nie wnosił. Dlatego nawet cieszył mnie powrót Fellainiego, bo - mimo wszystkich jego wad - można by go jeszcze raz spróbować właśnie jako alternatywę dla Blinda. Czyli kogoś kto odbierze i odda piłkę bardziej kreatywnym - Herrerze, Angelowi czy Macie. Belg nie sprawdzał się jako jeden z dwójki CM, ale wówczas też za dużo od niego zależało.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2014, 20:43

IMO Di Maria jako ten środkowy lewy pomocnik odnajduje się fajnie. Ma przestrzeń do biegania po skrzydle i robienia wiatru a zarazem może schodzić do środka i z głębi dawać takie piłki jak ta do Falcao przy drugim golu. Generalnie to piłkarz, któremu warto dać wolną przestrzeń bo to nam procentuje. Na ten moment to IMO dla niego optymalna pozycja. Zgadzam się jednak, że ma jeszcze pole do poprawy.

Obecne ustawienie jest na tyle elastyczne, że też widziałem tam jakieś szanse dla Fellainiego jako kołka w środku i przeszkadzacza. Dzisiaj jednak był fatalny nawet w takiej roli. Słabiutko i w odbiorze, i w asekuracji. Póki co jest świeżo po kontuzji i może jeszcze choć trochę się ogarnie ale innej roli jak ta w swojej taktyce LVG dla niego nie wymyśli.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 paź 2014, 21:39

Spodziewałem się, że łatwo nie będzie, bo Everton mało kiedy się poddaje, ale liczyłem na trochę pewniejsza wygraną, a tymczasem musimy dziękować DDG, że uratował nam tyłki.

Obawiałem się przed spotkaniem, że sporo krwi napsuć może Lukaku, a tymczasem młodziutki Mcnair radził sobie z nim znakomicie. Duże brawa dla tego chłopaka i na chwilę obecną lepszą opcją wydaje się być jedynie Jones. Słowa uznania również dla Rafaela oraz Blacketta, którego interwencja w końcówce była równie istotna co heroiczne wyczyny DDG Wink

Kto jeszcze na plus? Tradycyjnie Di Maria, który kolejny raz dwoił sie i troił. LVG musi sporo dawać na tacę w intencji zdrowia dla AdM, bo na chwile obecną wygląda to tak, jakby cała nasza gra w przodzie opierała się na Argentyńczyku.

I na koniec - Valencia. Poprawny występ, po jego zejściu było widać różnice (in minus) w naszej grze. Niestety, ale na chwilę obecną(tzn gdy kontuzje ma Ander) nie mamy nikogo lepszego niż Ekwadorczyk w roli box to boxa.

LvG świetnym fachowcem jest, a my tymczasem kolejny raz z rzedu mamy ten sam obrazek - kontuzje(można śmiało stawiać u buka) i oddawanie pola rywalom mniej wiecej w 60 min meczu.

PS
Zaskoczyło mnie wejście Wilsona, który ewidentnie zajął miejsce na skrzydle. Januzaj najwidoczniej nie jest zbyt ceniony przez LvG, a przynajmniej nie na tym etapie sezonu.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 paź 2014, 1:54

Mecz,dobry widać że przod fajnie funkcjonuje.Problem jest taki że Everton był żałosny poza ostatnimi 5 minutami. Karny słuszny ale raczej przez debilizm Shawa, tak Everton nie mial nić w 1 polowie,nawet celnego strzału. Poza golem obudzili się w doliczonym czasie. Moglismy wygrać wiecej ale bramki nie chciały wpadać szczególnie Falcao ktory miał pare razy pecha. RVP też dziwny- 2 sezony temu miałby 2 bramki w tym meczu a tutaj czekał na tego Stonesa az mu zablokuje :wink: .
Bronić nie potrafimy nadal,stałe fragmenty kocha, jak rywal nacisnie nas nie ma w defensywie.

Trzeba przyznać że poza karnym z lei Rafael rozgrywa wyborny sezon-cholernie mu odpowiada wolna flanka przy tym rombie LVG.

Na tą chwile zbierzemy oklep od każdego rywala który będzie silnieszy fizycznie i zepchnie nas do oborny, kazdy mocniejszy rywal wykorzysta nasze impotencje w defensywie.

Blind bym tak nie chwalił- gra na ryzyku,miał kartke dalej robił głupie faule, czekam aż wróci Karas i Ander.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”