
Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 11 mar 2010, 12:03
stary rupieć
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 11 mar 2010, 12:30
Pelart
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 mar 2010, 12:38
To nic innego jak presja. W stosunku do takiego klubu jak Real oczekiwania są ogromne i w konsekwencji presja oraz krytyka przy niepowodzeniach pojawić się musi. Takie są reguły, ja też bym się cieszył, gdyby media nie tworzyły paniki przy drugim przegranym meczu przez JUVE, ale tak to po prostu wygląda i wyglądać musi, a klub musi umieć sobie z tym radzić. Jeśli klub nie radzi sobie z tą krytyką to znaczy, że coś jest nie tak. JUVE zawsze był mocno krytykowany. Gdy był na szczycie, był nawet bardziej atakowany niż teraz, ale wtedy był Moggi, który potrafił tak grać mediami i koncentrować uwagę na sobie, że ostatecznie zawsze JUVE nie miał z tym problemów. Teraz takiego człowieka jak Moggi nie ma i problemy już są. W Realu jest podobnie, choć tu oczekiwania i presja są oczywiście większe.Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 11 mar 2010, 12:43
Dokładnie jest jak mówisz. W przypadku Bayernu jest przecież zupełnie identycznie - jak klub jest na innym miejscu niż 1 w BL, nie przechodzi do kolejnych faz pucharu europejskiego czy krajowego, no to przecież lipa, kicha i tego typu podobne. Prasa niemiecka tylko czeka na nasze potknięcie, mały błąd każdego gracza jest wytykany itp itd. Ale z taką presją trzeba sobie radzić i tyle.(L)oczkerson pisze:To nic innego jak presja. W stosunku do takiego klubu jak Real oczekiwania są ogromne i w konsekwencji presja oraz krytyka przy niepowodzeniach pojawić się musi. Takie są reguły, ja też bym się cieszył, gdyby media nie tworzyły paniki przy drugim przegranym meczu przez JUVE, ale tak to po prostu wygląda i wyglądać musi, a klub musi umieć sobie z tym radzić.
Michał M

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Czarna Perła » 11 mar 2010, 12:51
Bardzo trafne stwierdzenie.(L)oczkerson pisze: inna sprawa, że kibice Realu są niesamowicie daleko od "You'll never walk alone "
Czarna Perła
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 mar 2010, 12:53
Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.Słusznie zauważył rati o tej sytuacji z Higuainem i Ronaldo - coś w szatni na pewno jest nie tak, za dużo się zeszło gwiazd i każdy chce błysnąć. Wygląda to tak , jakby liczył się sukces poszczególnego zawodnika, a nie sukces drużyny, i to ich chyba gubi rokrocznie.
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 12:59
Babel

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Czarna Perła » 11 mar 2010, 13:03
No nie moge... Co Ty porownujesz podwórkowy poziom Brożków do meczu o wszystko w Champions League? Gdzie są ogromne oczekiwania i wpompowane pieniądze?red85 pisze: Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
Czarna Perła
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 11 mar 2010, 13:18
Chyba widzisz to co chcesz widzieć. Na każdy 'news negatywny' potrafiłbym znaleźć co najmniej jednego 'newsa pozytywnego'. Prasa madrycka jest dla Was prędzej wzmocnieniem aniżeli osłabieniem. Presja to inna kwestia. Koledzy wyżej wystarczająco prosto to wyjaśnili. Nie ma tutaj niczego zaskakującego. Real sam się kreuje na największy klub a z tym się przecież wiąże adekwatna do wielkości klubu presja.Pelart pisze:Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 mar 2010, 13:26
Czyli większa presja i większa frustracja po nieudanych zagraniach kolegów/przyjaciół/braci. Nie czyni to mojej tezy jeszcze bardziej prawdopodobną ?Czarna Perła pisze:No nie moge... Co Ty porownujesz podwórkowy poziom Brożków do meczu o wszystko w Champions League? Gdzie są ogromne oczekiwania i wpompowane pieniądze?red85 pisze: Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 mar 2010, 13:32
Jeśli mówimy o tym co zjada Real, to zawsze było wiadomo, że Real zjada brak konsekwencji oraz brak czasu dla ludzi, którym klub zaufał na tyle by wydać na nich setki milionów czy tym, którym tą najdroższą na świecie zabawkę powierzono. Tyle, że dla mnie to też mieści się gdzieś w haśle "presja". W Realu nie ma osoby, która by była na nią odporna. Nie ma takiego lidera, jak w Man Utd SAF, jak w Interze teraz Mou, jak w JUVE kiedyś Lippi czy Moggi itd. W Realu oczekiwania mogą zdjąć z krzesła każdego, z prezesem włącznie. Sytuacja beznadziejna, bo okazuje się, ze działania każdego stają się zależne od oczekiwań tłumu, a tłum jak wiadomo jest głupi. Gdyby w Realu był ktoś taki jak SAF, którego nikt nawet nie myśli krytykować czy pouczać i który ma pod butem wszystkie swoje gwiazdki Real dawno by wygrał wszystko co da się wygrać.Problemem Realu nie jest presja. Jesli Cristiano Ronaldo czy Kaka boja sie presji udzwigniecia wyniku, to kto sie nie boi. Pjanic? Gonalons? Problemem Realu jest brak konsekwencji i ciaglosci w działaniu.
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 13:45
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 11 mar 2010, 13:49
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 11 mar 2010, 13:55
No nie od razu ale czasem by mogli przez 1/8 przejść....Babel pisze:Ale czy od razu w tym roku? I to ten najwazniejszy, najtrudniejszy i najbardziej wymagajacy?
KajoFC
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 14:02
Babel
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio