Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1168

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 11 mar 2010, 12:03

Jak myślicie, koszulki Kaki i Benzemy dobrze się sprzedają?

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 11 mar 2010, 12:30

Myślę, że koszulki będą szły jak woda.Trudno się nie zgodzić, Higuain jest kreowany na gwiazdę, niestety, za wcześnie, Chłopak starał się spełnić okładane w nim nadzieję, zabrakło 20 centymetrów, nie dziwię się frustracji Cristiano, jest cholernie ambitny więc się wk..wia. I znów krytyka, znów presja, wczoraj strasznie siedli fizycznie w drugiej połowie, jakoś konkretnej taktyki też widać nie było. kiedyś na zwycięstwo czekaliśmy dekady, teraz również trwa okres posuchy. Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 mar 2010, 12:38

Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.
To nic innego jak presja. W stosunku do takiego klubu jak Real oczekiwania są ogromne i w konsekwencji presja oraz krytyka przy niepowodzeniach pojawić się musi. Takie są reguły, ja też bym się cieszył, gdyby media nie tworzyły paniki przy drugim przegranym meczu przez JUVE, ale tak to po prostu wygląda i wyglądać musi, a klub musi umieć sobie z tym radzić. Jeśli klub nie radzi sobie z tą krytyką to znaczy, że coś jest nie tak. JUVE zawsze był mocno krytykowany. Gdy był na szczycie, był nawet bardziej atakowany niż teraz, ale wtedy był Moggi, który potrafił tak grać mediami i koncentrować uwagę na sobie, że ostatecznie zawsze JUVE nie miał z tym problemów. Teraz takiego człowieka jak Moggi nie ma i problemy już są. W Realu jest podobnie, choć tu oczekiwania i presja są oczywiście większe.
inna sprawa, że kibice Realu są niesamowicie daleko od "You'll never walk alone "

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 11 mar 2010, 12:43

(L)oczkerson pisze:To nic innego jak presja. W stosunku do takiego klubu jak Real oczekiwania są ogromne i w konsekwencji presja oraz krytyka przy niepowodzeniach pojawić się musi. Takie są reguły, ja też bym się cieszył, gdyby media nie tworzyły paniki przy drugim przegranym meczu przez JUVE, ale tak to po prostu wygląda i wyglądać musi, a klub musi umieć sobie z tym radzić.
Dokładnie jest jak mówisz. W przypadku Bayernu jest przecież zupełnie identycznie - jak klub jest na innym miejscu niż 1 w BL, nie przechodzi do kolejnych faz pucharu europejskiego czy krajowego, no to przecież lipa, kicha i tego typu podobne. Prasa niemiecka tylko czeka na nasze potknięcie, mały błąd każdego gracza jest wytykany itp itd. Ale z taką presją trzeba sobie radzić i tyle.

Awatar użytkownika
Czarna Perła
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 178
Rejestracja: 22 gru 2009, 20:57
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Czarna Perła » 11 mar 2010, 12:51

(L)oczkerson pisze: inna sprawa, że kibice Realu są niesamowicie daleko od "You'll never walk alone "
Bardzo trafne stwierdzenie.

Logiczne jest, że tam gdzie pompuje się ogromne pieniądze, będą też ogromne oczekiwania i ogromna presja.
Tak dla zorientowanych - czy poza Casillasem grywa regularnie jakiś wychowanek?

red85

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 mar 2010, 12:53

Słusznie zauważył rati o tej sytuacji z Higuainem i Ronaldo - coś w szatni na pewno jest nie tak, za dużo się zeszło gwiazd i każdy chce błysnąć. Wygląda to tak , jakby liczył się sukces poszczególnego zawodnika, a nie sukces drużyny, i to ich chyba gubi rokrocznie.
Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 12:59

Problemem Realu nie jest presja. Jesli Cristiano Ronaldo czy Kaka boja sie presji udzwigniecia wyniku, to kto sie nie boi. Pjanic? Gonalons? Problemem Realu jest brak konsekwencji i ciaglosci w działaniu. Macie co roku swietne personalnie ekipy, ale wystraczy jakies potkniecie i juz jak nie wyrzucacie trenera to kilku graczy odsylacie na trybuny i sciagacie na ich miejsce kolejnych zbawców. Po sezonie trener jednak do wymiany na kolejnego cudotworce, kilku zawodnikow z pierwszej druzyny i na dobra sprawe w nastepnej LM gracie innym zespolem. Zobaczymy jak teraz zareaguje Perez, ale jak zwolni Pellegriniego nie zdziwcie sie, ze za rok powtorzycie swoj wynik. Pellegrini musi pracowac minimum 3 lata. Inter ma podobnie (choć mniej kasy wydaje) i moze znow powtorzymy rezultat, ale za rok w 90% sklad i na 90% trener bedzie ten sam. Tyle, ze Inter ma pecha w losowaniu co sezon i trafia na ekipy zdecydowanie silniejsze od nich. W przypadku tak naszpikowanej ofensywnymi graczami druzyny, trudno przyjac podobne usprawiedliwienie.

Ogladalem kilka meczow Realu w tym sezonie i wczoraj, w szczegolnosci w drugiej czesci strasznie brakowało wam Xabiego. Bez niego druga linia Realu to jakies wystraszone, przeplacone podobizny pilkarzy.

Awatar użytkownika
Czarna Perła
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 178
Rejestracja: 22 gru 2009, 20:57
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Czarna Perła » 11 mar 2010, 13:03

red85 pisze: Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
No nie moge... Co Ty porownujesz podwórkowy poziom Brożków do meczu o wszystko w Champions League? Gdzie są ogromne oczekiwania i wpompowane pieniądze?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 11 mar 2010, 13:18

:haha:

Przegrałem troszkę pieniędzy, ale nawet nie jestem zły. Przed pierwszym meczem byłem przekonany, że Real odłoży tradycję na bok. Przed rewanżem pomimo kiepskiej sytuacji wyjściowej (zwycięstwo Lyonu 1:0 u siebie to był bardzo dobry wynik) również ani przez moment w to nie wątpiłem tak więc jestem porządnie zaskoczony. Miło :]

Zupełnie nie trafiają do mnie opinie rzekomych kibiców Barcelony jakoby szkoda im było odpadnięcia Realu bo liga na tym traci bla bla bla. Klęska Realu to piękna katastrofa i tyle. Oczywiście media przez kilka dni będą wylewać na klub zasłużone wiadra pomyj, ale potem wszystko wróci do madryckiej normy i rozpocznie się proces ugłaskiwania kibiców. To standardowa procedura i dziwią mnie słowa Pelarta:
Pelart pisze:Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.
Chyba widzisz to co chcesz widzieć. Na każdy 'news negatywny' potrafiłbym znaleźć co najmniej jednego 'newsa pozytywnego'. Prasa madrycka jest dla Was prędzej wzmocnieniem aniżeli osłabieniem. Presja to inna kwestia. Koledzy wyżej wystarczająco prosto to wyjaśnili. Nie ma tutaj niczego zaskakującego. Real sam się kreuje na największy klub a z tym się przecież wiąże adekwatna do wielkości klubu presja.

A może perez kolejne 250 mln euro powinien zainwestować w media żeby mieć większy wpływ na linię programową? To też jest jakaś koncepcja :]

PS: Sergio Ramos :lol: Przedmeczowe zapowiedzi piłkarzy Realu przed ważnymi spotkaniami też powoli aspirują do miana tradycji. Szkoda, że Marcelo nie mógł zagrać bo zapewne również by dorzucił coś od siebie.

PPS: http://www.weszlo.com/news/4631

PPPS: 1/8 L(M) - Jak zapomnieć --->

red85

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 mar 2010, 13:26

Czarna Perła pisze:
red85 pisze: Bzdura. Niekiedy nawet tak jest, że bardziej denerwujesz się jak spieprzy coś bliska Ci osoba niż obojętny Tobie człowiek. Bracia Brożkowie bodaj opieprzają się co mecz, a sam z bratem na boisku gdy gramy w jednej drużynie to ciągle mamy do siebie pretensje, a poza boiskiem nie mamy z tym problemów. Jeśli drużynie nie idzie, a na boisku są ambitne jednostki, to częstokroć dochodzi do spięć i nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
No nie moge... Co Ty porownujesz podwórkowy poziom Brożków do meczu o wszystko w Champions League? Gdzie są ogromne oczekiwania i wpompowane pieniądze?
Czyli większa presja i większa frustracja po nieudanych zagraniach kolegów/przyjaciół/braci. Nie czyni to mojej tezy jeszcze bardziej prawdopodobną ? :lol: Niektórzy po prostu uwielbiają doszukiwać się głupawych sensacji.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 mar 2010, 13:32

Problemem Realu nie jest presja. Jesli Cristiano Ronaldo czy Kaka boja sie presji udzwigniecia wyniku, to kto sie nie boi. Pjanic? Gonalons? Problemem Realu jest brak konsekwencji i ciaglosci w działaniu.
Jeśli mówimy o tym co zjada Real, to zawsze było wiadomo, że Real zjada brak konsekwencji oraz brak czasu dla ludzi, którym klub zaufał na tyle by wydać na nich setki milionów czy tym, którym tą najdroższą na świecie zabawkę powierzono. Tyle, że dla mnie to też mieści się gdzieś w haśle "presja". W Realu nie ma osoby, która by była na nią odporna. Nie ma takiego lidera, jak w Man Utd SAF, jak w Interze teraz Mou, jak w JUVE kiedyś Lippi czy Moggi itd. W Realu oczekiwania mogą zdjąć z krzesła każdego, z prezesem włącznie. Sytuacja beznadziejna, bo okazuje się, ze działania każdego stają się zależne od oczekiwań tłumu, a tłum jak wiadomo jest głupi. Gdyby w Realu był ktoś taki jak SAF, którego nikt nawet nie myśli krytykować czy pouczać i który ma pod butem wszystkie swoje gwiazdki Real dawno by wygrał wszystko co da się wygrać.
Real takich szans zresztą już miał wiele. Choćby Sacchi czy Capello, ale jak widać dla Madryckiego klubu jedyną szansą jest, że ktoś przyjdzie i wygra wszystko co tylko się da zanim podpadnie opinii publicznej.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 13:45

Jest ktos taki, kto mogłby z zawodnikow czy trenera zdjac presje. Perez, dyrektorzy sportowi tzw. wladze. Poza tym nikt mi nie wmowi, ze bierze sie 250 milionow kredytu i plan splaty czyli działania ma sie opierac na zalozeniu ze w rok zdobedziemy wszystko i czesc. Nawet patrzac po kontraktach Ronaldo, Kaki i Benzemy do 2015, Xabi i popodpisywani w tym roku gracze defensywni 2014. Jak dla mnie ewidentnie palan zaklada zdobywanie sukcesów z tymi zawodnikami przez 4-5 lat i pewnie pozniej. Ale czy od razu w tym roku? I to ten najwazniejszy, najtrudniejszy i najbardziej wymagajacy?

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26591
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6604

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 11 mar 2010, 13:49

Powiem tak: Juventus, Arsenal, Bayern, Roma, Liverpool, Lyon... Kto da więcej?

Koniec imprezy, dziękuje dobranoc. :haha:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 11 mar 2010, 13:55

Babel pisze:Ale czy od razu w tym roku? I to ten najwazniejszy, najtrudniejszy i najbardziej wymagajacy?
No nie od razu ale czasem by mogli przez 1/8 przejść.... :roll:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 mar 2010, 14:02

Ale przeciez gdyby nie presja to by ten sam Lyon przeżuli, połkneli i wypluli.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”