Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 118

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 wrz 2007, 17:59

Kartka zasłużona dla Mikela, ale jeśli on dostał, to Giggs pod koniec połowy tez powinien dostac, choćby żółtą za atak na nogi od tyłu.
Nie pamiętam kogo zaatakował, ale było to niebezpieczne zagranie, na pewno na kartke.

Mecz dobry, szybki - dużo akcji.

Każdy wynik mnie dziś zadowoli, jak wygra ManU - to wygram kase.
Jak będzie remis to Arsenal na tym zyska. A Chlsea raczej nie wygra, ale jak wygra, to też lepiej, ze wygra Chelsea, niż ManU.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 23 wrz 2007, 18:01

Cris7 pisze:Czerwona kartka dla Mikela też raczej zasłużona.
Nie ma nawet o czym dyskutować. Powinien był odpuścić tą piłkę. Wpakował się Evrze w nogi- chamstwo. :?
Cris7 pisze:Na drugą połowę czekam z nadziejami, że nie damy przejąć The Blues inicjatywy i nie cofniemy się za głęboko jak chociażby w przegranym 2-1 meczu z Arenalem z zeszłego sezonu.
Nie ma takiej opcji. Gracie u siebie i na dodatek macie o jednego zawodnika więcej na boisku. Gdyby na ławce był Mourinho, to można by się było obawiać. :wink:

Chelsea gra słabo i nie zanosi się na poprawę. Czerwona kartka, 1:0 w plecy...

Już powoli można dopisać 3 pkt. Czerwonym Diabłom.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 wrz 2007, 21:00

Kartka dla Mikela zasłuzona, podobnie powinno być w przypadku Joe Cole'a. Nie wiem jak mogł nie wyleciec z boiska. Diabły chyba powoli sie rozkrecaja, nawet Tevez wreszcie sie wstrzelił. 2 bramki w jednym spotkaniu to juz jakiś postęp.

Co do Chelsea... to Roman jeszcze nie wie, ale pewnie za 2-3 tygodnie bedize wiedział, że pozbycie sie Jose było pewnie najgorszym posunieciem odkad kupił klub.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 23 wrz 2007, 21:16

No i 2:0. Wreszcie wygrywamy z Chelsea w lidze. Bardzo cenne 3 pkt, w końcu strzelilismy więcej niż 1 bramkę i w dodatku gra nie była zła. Co prawda do ideału jeszcze wiele brakuje ale dziś wyszlismy w typowym 4-4-2 i od razu widać było efekty. Wiadomo, czerwona kartka Mikela (chamski faul ale ciężko mi powiedzieć czy na żółtą czy czerwoną) trochę ustawiła mecz choć warto zaznaczyć, że do momentu wyrzucenia Nigeryjczyka z boiska jak i przez cały mecz MU było dziś po prostu drużyną lepszą i wygrało zasłużenie. Chelsea zagrała bez pomysłu, wbrew zapowiedziom Granta nastawiona na defensywę, jakby przytłumiona brakiem Mourinho i bardzo wyraźny był brak Drogby i Lamparda. Ogólnie fajny mecz, dość przyjemny dla oka, przy tym bardzo ostry (ewidentnie na czerwone kartki zasłużyli J.Cole i Rooney). Niektóre decyzje sędziego niejednoznaczne jak ta z wyrzuceniem Mikela ale równie kontrowersyjne było niepodyktowanie karnego po ewidentnym faulu J.Cole. Karny w końcówce moim zdaniem się należał. Saha upadł bardzo teatralnie ale Ben Haim lekko go kopnął i uderzył ręką. Bardzo mądra gra Diabłów w drugiej połowie sprawiła, że zwycięstwo było praktycznie niezagrożone.

Tevez w końcu strzelił i ogólnie mozna go pochwalić bo zagrał niezły mecz. Bramka w miarę ładna a asysta Giggsa fantastyczna. Poza tym Walijczyk nie błyszczał zanadto ale grając na skrzydle prezentuje się o niebo lepiej niż jako fałszywy napastnik. Piłkarzem meczu był dla mnie Carrick. Bardzo dobry mecz Anglika, kreatywny, świetne podania, dobry w defensywie. Na tle (kolejny raz) bezbarwnego Rudego błyszczał. W takiej formie to Carrick powinien grać na środku pomocy z Hargreavesem.
Ronaldo dzisiaj tylko poprawnie, niczym wielkim się nie wyróżnił.
U Rooneya widać jeszcze braki po przebytej kontuzji ale myślę, że z każdym meczem będzie prezentował się coraz lepiej. Gdyby Cech nie popisał się genialną interwencją w 2 minucie mielibyśmy piękną bramkę już na początku.
Saha mimo, że karnego w pewnym sensie wymusił i grał tylko 20 minut pokazał się z dobrej strony. Nie wiem czemu Fergie nie wystawia go w pierwszym składzie. Francuz ma formę, głód gry i moim zdaniem to on powinien być pewniakiem w ataku póki jest zdrowy a ktoś z dwójki Tevez-Rooney uzupełnieniem.

Oddzielne pochwały dla obrony. To piąty kolejny mecz na 0 z tyłu. Ferdinand i Vidic tak jak przez większość zeszłego sezonu nie do przejścia. Nie pograli sobie przy nich ani Sheva, ani Pizzaro, ani Kalou. Boki obrony również świetnie. Evra nas już przyzwyczaił do świetnej gry. W dodatku po faulu na nim powinien być karny. Za to Brown choć czasami sprawia, że drżę patrząc jak zmierza w kierunku piłki to dziś zagrał świetnie na prawej stronie i był nie do przejścia.
Edwin bezrobotny.

Dobry mecz Diabłów, Liverpool złapał zadyszkę, Chelsea jeszcze w szoku, trzeba grać swoje i czekać na jakieś potknięcie Kanonierów :D

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 wrz 2007, 21:30

Morrow pisze:Ronaldo dzisiaj tylko poprawnie, niczym wielkim się nie wyróżnił
ja bym powiedział, ze nawet odrobinę gorzej niż poprawnie. Może za 2 razy dobrze zagrał, poza tym nic nie pokazał. Ktos pisał, że Ronaldo prezentuje najwyższa formę z graczy ManU. Biorąc pod uwage kilka ostatnich meczów, mozna stwierdzić, ze to nieprawda. Evra, Vidić, Rio, van der Sar - oni w tej chwili są najwazniejszymi ogniwami zespołu. Dziś zagrali bardzo dobrze. Chelsea w ataku dziś wiele nie zdziałała, wszystkie ataki były rozbijane.
Mnie to poniekąd cieszy, bo w Premierleague FF mam Vidicia i Rio w składzie :P choć z drugiej strony ManU już na 2 miejscu w tabeli.
Niby nic wielkeigo nie grają, ale te pkt zbierają. 4 mecz chyba w lidze wygrany. Oby ostatni :lol:



Obrazek
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2007, 12:27 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 23 wrz 2007, 21:34

fieldy pisze:Evra, Vidić, Rio, van der Sar - oni w tej chwili są najwazniejszymi ogniwami zespołu.
Mnie natomiast dziwi posadzenie na ławkę Naniego. Moim zdaniem najlepiej się prezentował ze wszystkich ofensywnych graczy MU.
Jarzinho pisze:Kartka dla Mikela zasłuzona, podobnie powinno być w przypadku Joe Cole'a.
Powinno, powinno, ale niestety tak się nie stało. To wejście JC bardziej zasługiwało na czerwo niż to Mikela.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 wrz 2007, 23:19

CO tu dużo mówić podpisuje sie pod analiza meczu Morrowa, pod każda z tez :wink:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 23 wrz 2007, 23:36

2-0.Dobry wynik, a przede wszystkim nareszcie dobra gra. Można powiedzieć, że mieliśmy ułatwione zadanie, bo w Chelsea ostatnio spore zamieszanie związane z odejściem Jose. A dzisiaj mieliśmy też ułatwienie w postaci czerwonej kartki dla mojego ulubieńca Mikela. Ale nie da się ukryć, że bezsprzecznie zasłużyliśmy na to zwycięstwo. A i mogło być jeszcze bardziej okazałe, jeśli wykorzystalibyśmy więcej sytuacji. Jak już wspomniałem jestem zadowolony ze stylu, bo Chelsea praktycznie nam nie zagroziła(tu pochwalić należy inię obronną). A i często my zamykaliśmy ich na własnej połowie. Szczególnie podobał mi się dzisiaj Carrick. Harował za trzech, świetny w obronie no i bardzo dobre podania. Scholes również rozegrał dobre spotkanie. Rooney jeszcze nie odnalazł formy, a Tevez też nic ciekawego nie zrobił oprócz wsadzenia głowy w odpowiednim momencie.
Mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie przełomowe i poprawa stylu, widoczna dzisiaj(powrót 4-4-2 może być przyczyną) nie będzie jedynie incydentem.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 29 wrz 2007, 12:26

Zastój w temacie czas przerwać.

Dzisiaj nasza drużyna jedzie do Birmingham. Celem oczywiście są 3 punkty, bo my zawsze o to gramy. Zwłaszcza jak naszym rywalem jest beniaminek. Ale dzisiaj nie musi być wcale tak łatwo. Birmingham chociażby w meczach przeciwko Chelsea i Liverpoolowi, które widziałem naprawdę wysoko postawił poprzeczkę. Chelsea wymęczyła 3-2, a Liverpool nie potrafił im strzelić ani jednej bramki i skończyło się 0-0. Drużyna prowadzona przez Steve'a Bruce'a gra dobrze w obronie, można powiedzieć że muruje, ale w tym murowaniu jest naprawdę niezła. Ich gra ofensywna opiera się głównie na kontrach. Zresztą tak wyglądało na razie większość spotkań Manchesteru w tym sezonie. Może jedynie spotkanie z Evertonem było bardziej wyrównane.

Sytuacja kadrowa ma się coraz lepiej. Wraca Owen Hargreaves. JEdnak nie jest powiedziane czy zagra. Raz, że dopiero wraca do zdrowia, dwa że Carrick zagrał świetne spotkanie przeciwko The Blues. Czekamy jeszcze tylko na powrót Garry'ego.

Kadra na mecz z Birmingham City:
Van der Sar, Kuszczak, Brown, Ferdinand, Vidic, Evra, Pique, Evans, Ronaldo, Hargreaves, Scholes, Carrick, Eagles, Anderson, Nani, Giggs, Rooney, Tevez, Saha.

Prawdopodobny skład:
VDS - Brown Vidic Rio Evra - Ronaldo Carrick Scholes Giggs - Rooney Tevez(Saha)

Jak widać jedyną niewiadomą jest chyba partner Wayne'a w napadzie. Chociaż Nani rozegrał niezłe spotkanie w Carling Cup, więc kto wie czy nie wyjdzie w pierwszym. Ja jednak wolałbym Ryan'a na skrzydle.

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 29 wrz 2007, 14:22

Cris7 pisze:a Liverpool nie potrafił im strzelić ani jednej bramki i skończyło się 0-0. Drużyna prowadzona przez Steve'a Bruce'a gra dobrze w obronie, można powiedzieć że muruje, ale w tym murowaniu jest naprawdę niezła.

Tak sie akurat złożyło, że miałem okazję oglądać spotkanie Liverpoolu z Birmingham. Jak już powiedziałeś, podopieczni Beniteza nie potrafi zdobyć w tym meczu ani jednej bramki, a to za sprawą tego, że bramki Birmingham broniło 90% piłkarzy tej drużyny.
Manchester ostatnio przyzwyczaił nas do wygrywania po 1:0, no może mecz z Chelsea to był wyjątek, bo było 2:0, ale ta druga bramka dopiero w 90 minucie z karnego. Tak, więc głównym problemem w tym sezonie Diabłów jest to co było ich największą zaletą w poprzednim, czyli skuteczność. Przyczyną tego mogły być absencje Rooneya i Ronaldo. Tak czy siak, teraz już ofensywna United jest w pełni zdrowa i dobrze, bo gdyby to spotkanie miało się odbyć dwa tygodnie temu, to nie liczyłby na 3 punkty dla Manchesteru, zważywszy na to jaki styl gry prezentuje beniaminek z Birmingham.
Cris7 pisze:Ich gra ofensywna opiera się głównie na kontrach.
No tak. Mają tam rosłych napastników, którzy jednak wiele nie są w stanie sami zrobić, jeśli nie poda się im piłki do nogi na czystą pozycję.
Dlatego też o stratę bramek w tym meczu bym się nie martwił jakoś specjalnie, ale oto, czy Manchester w ogóle jakąś strzeli.

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 29 wrz 2007, 14:33

Cris7 pisze:Wraca Owen Hargreaves. JEdnak nie jest powiedziane czy zagra. Raz, że dopiero wraca do zdrowia, dwa że Carrick zagrał świetne spotkanie przeciwko The Blues.


OH rozpocznie na lawce... Chociaz osobiscie od 2 meczow juz postuluje za srodkiem pom. Carrick - OH

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 29 wrz 2007, 15:42

boskigonzo pisze: OH rozpocznie na lawce... Chociaz osobiscie od 2 meczow juz postuluje za srodkiem pom. Carrick - OH
Nie skreślałbym Paula po słabym początku. A Michael i Owen(jak to dziwnie wygląda :lol: ) to zawodnicy zawodnicy o dość podobnej charakterystyce. Owen jest może lepszy w odbiorze piłki, a Carrick ma lepsze podanie i chyba strzał też. Ale żaden z nich nie potrafi zagrać takiej piłki jak Scholes,nie ma takieo przeglądu pola, a przede wszystkim nie ma takiego doświadczenia. To wciąż kluczowy piłkarz. I myślę, że to się szybko nie zmieni. Mimo, że początek ma nieco słabszy.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 wrz 2007, 18:47

co wyprawia obrona ManU - do tej pory obrona grała świetnie, w przeciwieństwie do ataku.
W pierwszych 30 minutach gracze ManU 2 razy wybijali piłkę zmierzajacą do pustej bramki.
najpierw Larsson 8) ograł Evre przy lini, odegral do srodka i po strzale z główki [nie widziałem, kto strzelał] piłkę zmierzajaca do bramki wybił Rio.
Po chwili, bład popełnił an der Sar - wybił piłke płasko [nie był w polu karnym] piłkę uderzył jeden z graczy City - i tym razem piłkę lecacą do bramki wybił Vidić [choć było to 7-8 metrów od bramki,to jakby nie wybił zapewne wpadła by do siatki] Nie mineła minuta, a Rio pod polem karnym stracił piłkę w fatalnym stylu. Mogło być groźnie, ale gracze City się pogubili.
Gracze Manu póki co [w ataku] strzelają, ale raczej niecelnie.
Birmingham ma dużo okazji na gola - pewnie coś wpadnie niedługo :D

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 wrz 2007, 19:44

Naprawde dziwny mecz. Nie wiem jakim cudem pilka nie wpadla jeszcze do bramki Man U. Poki co - wynik 0:1 jest wedlug mnie niesprawiedliwy. Chociaz mozemy zobaczyc naszego rodaka w akcji :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 wrz 2007, 19:58

Niestety ManU znów wygra, choć ne zasługuje na to.
Zgaduje :P bo II polowy nie widziałem.
W pierwszej wiecej z gry mieli gracze gospodarzy. Ale nie ma co narzekać specjalnie. Arsenal jest w formie, ManU - nie. Wiec prędzej czy później stracą dystans.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”