Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1190

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2010, 0:08

Raul jak wchodzi to zazwyczaj na pozycję Van der Vaarta, a nie do ataku, gdzie nie grał od dawna. Ot, taki szczegół :wink:

Ronaldo gra wszędzie, ale najwięcej czasu spędza na środku ataku. Higuain też pojawia się na obu skrzydłach, ale nie przestaje przez to być środkowym napastnikiem.

W Ronaldo, Higuaina i Benzemę razem nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Wszyscy trzej są zbyt pasywni w destrukcji, by do tego doszło. Na początku sezonu się zdarzały takie rozwiązania, ale chyba do tego powrotu nie będzie do końca ligi. W Barcelonie wygląda to trochę inaczej i dlatego mogą grać trójką z przodu.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 19 kwie 2010, 0:16

nawet jak mamy kłopoty to wchodzi Raul za VDV a spokojnie wtedy powinnien wchodzić francuz który w ataku zrobiłby więcej niż Raul robi na AMF .


po porażce z Barca można było przeczytać że ktoś tam w zespole narzekał że od samego początku wiadomo kto wejdzie na boisko i niestety teraz się to sprawdza , nawet gdy spokojnie prowadzimy to i tak wchodzą ci sami piłkarze a to już trochę denerwuję szczególnie zmiany typu Lass za Gago. Jeżeli Pelle nie wierzy w trójkąt CR-Higuain- Benzema to niech chociaż powołuje kogoś z młodych na pomoc bo na pewno nie pokażą mniej od tragicznego Granero. Brakuje jaj na ławce po prostu. :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2010, 14:35

Z Benzemą sprawa wygląda tak, że miał miejsce w pierwszym składzie i je stracił. Dostaje mało minut na pewno w znacznym stopniu przez to, że był kontuzjowany. Jestem pewien, że na La Romareda dostanie więcej minut. Niech po prostu pokaże jaja. Popatrz:
:arrow: Gago bardzo długo nie grał niemal w ogóle. Pellegrini nie dawał mu żadnych szans na grę, dochodziło do tego, że ponoć nawet zdarzało mu się uronić łzy. Chłopak jednak zacisnął zęby, sprowadził sobie prywatnego trenera od przygotowania fizycznego, wziął się poważnie do roboty i miejsce sobie wywalczył.
:arrow: Van der Vaart miał być skreślony od samego początku. W ogóle miało go nie być w tej drużynie, a został i bardzo długo prawie nie grał. Teraz regularnie wybiega w pierwszym składzie. I choć na pewno pomogła mu kontuzja Kaki, to gra na tyle solidnie, by dojść do takiej sytuacji, w jakiej jest obecnie. Może nie powala na kolana, ale zdecydowanie wygrał rywalizację z Granero i na pewno nie kaleczy gry tak jak w zeszłym sezonie.
:arrow: Może nie do końca to taki sam przykład, ale można tu podać też Higuaina. Gonzalo od samego początku w Madrycie musiał sobie wywalczyć miejsce i zasłużyć na grę. Pomimo znakomitego poprzedniego sezonu, ten też zaczął na ławce, jego forma na początku nie powalała i grał mało. Nie poddał się i dziś jest najlepszym strzelcem w drużynie i jednym z tych, od których Pellegrini zaczyna ustalanie składu.

Rozumiesz do czego zmierzam? Nie ma co płakać, że Benzema gra za mało, jest źle traktowany, trudno mu przywyknąć, czy coś. Powyższe przykłady pokazują, że można. Dlatego niech się Karim weźmie ostro do roboty, a trener na pewno to zauważy. :]
Etus2 pisze:to niech chociaż powołuje kogoś z młodych na pomoc bo na pewno nie pokażą mniej od tragicznego Granero. Brakuje jaj na ławce po prostu. :P
Pellegrini zna chłopaków z Castilli. Niektórzy regularnie trenują z pierwszą drużyną, ale należy pamiętać, że zawodnicy będący już w kadrze też chcą grać i trener nie jest świętym Mikołajem. Poza tym drużyna jeszcze walczy o tytuł, sezon zbliża się do końca i choć szanse duże nie są, eksperymenty nie wchodzą teraz w grę. Żeby się przebić w Realu do pierwszej drużyny trzeba być naprawdę dobrym. Nie znam dobrze tych młodych piłkarzy z rezerw, ale popatrz na ich wyniki. Zajęli dopiero 6 miejsce w swojej grupie w Segunda B i nie zakwalifikowali się do play offów. Tym, który najczęściej dostawał powołanie jest Mosquera, więc pewnie się jakoś wyróżnia. Ale na jego pozycji są Xabi, Lass, Gago i Mohamodon. Jak on ma grać? Piszesz o kimś za Granero. Po pierwsze kto? A po drugie pamiętaj, że niedługo powinien wrócić Kaka'.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 19 kwie 2010, 15:44

no z jednej strony masz racje , choć nie wiemy jak wyglądają treningi i czy francuz się po prostu nie przykłada do nich to oczywiście ma możliwość walczenia o skład i pokazałeś przykłady. Jednak zawsze w Realu piłkarze za których płacono słono grali i to dużo , nawet jeśli ich forma nie wskazywała na to że zasługują (patrz np. Kaka) a Benzema jest traktowany trochę inaczej nie wiem czy to trener dostał aż takie możliwości i nie ma żadnych nacisków czy po prostu klub rozważa pozbycie się go po sezonie i ściągnięcie jakiegoś innego napastnika (słyszy się np. o Villi , Tevezie) , można pisać różne scenariusze i jak wiadomo wszystkie są możliwe bo zarząd nie ma zbyt dużej cierpliwości (patrz - np.Owen), do tego dochodzi kolejny sezon bez jakiegokolwiek trofeum (to się jeszcze okaże w zasadzie). Ja jedynie chciałbym go widzieć trochę więcej niż 5-10min w meczu bo w końcu chłopak się zdenerwuje i powie że chce odejść a szkoda by było bo widać że talent ma i to ogromny a plotki o Manchesterze nie wzięły się znikąd .

Co do wychowanków to również nie za bardzo się orientuje ale jeżeli patrzeć na to co grał Granero przed Gran Derbi i w jakiej nieraz byliśmy sytuacji to wg mnie spokojnie mógł za niego wchodzić jakiś młokos i próbować coś motać te ostatnie 20minut z hakiem ale jak widać trenerowi brakowało jaj , dopiero po naciskach gdy Mosquera rozgrzewał się tak długo i ostatecznie nie weszedł na boisko i prasa zaczeła o tym pisać dostał jakieś marne 5minut.

Nie mów teraz o Kace bo jeszcze nie wiadomo kiedy wróci poza tym nie ma go już z dobre 2 miesiące a przez ten czas patrzeliśmy w większości o potykającego się o własne nogi Granero więc czemu nie mógł grać sobie jakiś młodziak ? Szczególnie gdy jak już napisałem - sytuacja na to pozwalała.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 19 kwie 2010, 15:55

Benzema ma talent na pewno ale czy ogromny ? Ja bym go tam wielkim geniuszem nie nazywał, dla mnie w Lyonie był mocno przereklamowany co potwierdza się po części w Realu bo na pewno wielu liczyło że Benzema w Realu wybuchnie i strzeli 30 bramek w lidze.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 19 kwie 2010, 16:02

a mi właśnie jego gra się bardzo podoba i myślę że mielibyśmy z niego więcej pożytku niż z Higuaina gdyby się trochę rozwinął bo Pipita mimo że strzela dużo to niestety ani z silnymi ekipami ani w LM nie pokazuje nic specjalnego...

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2010, 17:14

Etus2 pisze:bo Pipita mimo że strzela dużo to niestety ani z silnymi ekipami ani w LM nie pokazuje nic specjalnego...
W LM strzelił do tej pory tylko dwie bramki i to Zurychem. Fakt, ale dla mnie to tylko statystyka, która w przyszłym sezonie niemal na pewno się poprawi. Benzema w tym sezonie strzelił tylko z Milanem, w meczu, który Real powinien przegrać, ale sędzia był ślepy. Ale nie pisz, że nie gra nic specjalnego w ważnych meczach. Ten wczorajszy mecz też był ważny. Higuain to zawodnik, który strzelił już dla Realu bardzo dużo ważnych bramek. Nikt w ostatnich trzech sezonach nie strzelił dla Realu tylu ważnych goli, co on. W ważnych meczach też już trafiał do siatki. Strzelał z Barceloną, Valencią, Atletico, Sevillą, Villarreal... To nie są ważne mecze?

Benzema nie wygląda na kogoś, kto miałby się obrazić i powiedzieć, że odchodzi. Nie ma nawet ku temu powodów. Jak już wcześniej napisałem, nie sądzę też, by po tym sezonie odszedł z klubu. Żeby coś takiego miało miejsce, to Real musiałby na tym sporo zyskać, np. wymianę na kogoś lepszego np. Rooneya albo Pato. Ale mimo wszystko wątpię.

Z tego co mi wiadomo, żaden piłkarz z pozycji Granero nie bierze udziału w treningach pierwszej drużyny. Na pewno nie bez powodu. Niektórzy mają jakiś problem z tymi wychowankami, prawdopodobnie pod wpływem Barcelony. Niestety obecna Castilla jest słaba i naśladowanie Barcelony nie przyniosłoby w tej chwili nic dobrego.

Dlaczego mam nie pisać o Kace? Bardzo prawdopodobne, że znajdzie się w kadrze na Saragossę.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9984
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 19 kwie 2010, 17:49

enzema nie wygląda na kogoś, kto miałby się obrazić i powiedzieć, że odchodzi. Nie ma nawet ku temu powodów. Jak już wcześniej napisałem, nie sądzę też, by po tym sezonie odszedł z klubu. Żeby coś takiego miało miejsce, to Real musiałby na tym sporo zyskać, np. wymianę na kogoś lepszego np. Rooneya albo Pato.
VdV+Benzema+jakieś drobne i Pato jest wasz bez żalu...Gratis dorzucimy Didę na ławkę,bo Jurek jest na wylocie :twisted:

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 19 kwie 2010, 20:06

Strzelał z Barceloną, Valencią, Atletico, Sevillą, Villarreal... To nie są ważne mecze?
w takim wypadku każdy mecz jest ważny , nawet ze Sportingiem i temu podobnymi , a co do bramki strzelonej wczoraj to się nie wypowiem bo defensywa Alcorcónu trzymała się lepiej.

imo są mecze ważne i ważniejsze , mecze o zostanie w LM i mecze decydujące w dużej mierze o mistrzostwie , w żadnym takim meczu Higuain nie wyróżniał się a nawet jak to nie przypieczętował tego bramką (mecz z Lyonem jest dobrym przykładem?) ,mówie tu o meczach ważnych i z silnymi przeciwnikami. oczywiście można mówić że strzelał ważne bramki ale tylko w lidze a przez 3 sezony w LM strzelić 2 bramki i to na dodatek z Zurychem i pisanie że prawie na pewno się poprawi w następnym sezonie to chyba czarna magia bo nikt tego nie wie bo jeżeli ktoś robi takie rzeczy jak Pipita z Lyonem na SB to nie wiem czy uda mu się poprawić swój bilans a jeżeli tak to raczej będą to zespoły w grupie takie jak wspomniany Zurych , Benzema jak dla mnie może być lepszym napastnikiem i w tych ważniejszych meczach nie spalać się tak jak Igła.


Na upartego można doszukać się wielu bramek strzelonych w lidzę w ważnych meczach i uznać Espanyol za potęge oczywiście to wiem jednak w LM jego gra się nie broni i takie są fakty. Nie zaprzeczysz a jedyne co można zrobić to liczyć że się poprawi.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2010, 23:15

To, że Higuain strzelał już bardzo ważne bramki i z silnymi ligowymi przeciwnikami już wykazałem, a jeśli jest to za mało, to sam możesz sobie to udowodnić. Z łatwością. Możesz też poszukać newsów, które mówiły o tym, ile punktów zapewniły Realowi bramki Pipity. Nikt inny nie miał startu w tej klasyfikacji.Trochę mnie śmieszy ciągłe budowanie daleko idących wniosków na podstawie jednej sytuacji z Lyonem. Zmarnowanie setki jest elementem życia napastnika. Nie w takich sytuacjach nie trafiano. Dla mnie ciągłe wypominanie tej jednej sytuacji jest najlepszym dowodem na to, jak słaby był cały Real w tym dwumeczu. To było ponad 180 minut gry, a wszyscy pamiętają tylko jedną sytuację! I wina spada na jednego jedynego piłkarza. Sprawiedliwie, nie ma co. Nie ma powodu, dla którego miałbym sądzić, że Argentyńczyk nie będzie strzelał w CL. Zbyt wiele razy pokazywał już jaja. Najpierw były płacze, że nie strzela w CL. Jak już zaczął strzelać, to też było źle, bo to było z Zurychem. Potem trafił w słupek z Lyonem i dzieci wyciągnęły wnioski, iż Pipita w ważnych meczach ma pełne gacie. Szkoda, że tak wielu zamiast samodzielnie myśleć i zainteresować się innymi faktami, łyka teorie tych krzykaczy (bo dla nich liczy się tylko słupek z Lyonem, nic innego nie ma znaczenia - nuda do kwadratu) i ludzi zapatrzonych ślepo w Benzemę, który w większości spotkań tego sezonu bardziej frustrował niż zachwycał. Jednak jego tak nie krytykują. On jest biedny, bo dostaje za mało minut i w ogóle powinien zając miejsce Gonzalo w pierwszym składzie. Jak z Almerią spierdzielił dobrą sytuację, to był za to chwalony, bo do niej doszedł. Jak sytuacji nie wykorzysta Higuain (ba, nawet jak zamiast strzelać, wyłoży patelnię koledze, a ten nie strzeli - patrz wczorajszy mecz) to jest źle. Tak, według krzykaczy wczoraj był nieskuteczny. Był nieskuteczny oddając dwa strzały, z których jeden zakończył się golem, a do tego dwukrotnie stworzył bardzo dobre sytuacje partnerom. Jest nieskuteczny, choć jest trzykrotnie skuteczniejszy od Ronaldo, prawie trzykrotnie od Benzemy, dwukrotnie od Villi i znacznie również od Messiego. Nikt nie jest tak skuteczny jak Higuain, a mimo to zarzuca się mu nieskuteczność. I co ja mam o tym sądzić?

Wiem, że trochę zboczyłem z tematu, ale tak jakoś się rozpisałem niepostrzeżenie.

Wracając do Twojego posta. Zarzucasz mi czarną magię, choć mam powody, by wysnuwać takie bardzo mocne nadzieje. Skoro ten zarzut jest to dla Ciebie taki dobry, to powiem, że sam robisz to samo. O tutaj:
Etus2 pisze:Benzema jak dla mnie może być lepszym napastnikiem i w tych ważniejszych meczach nie spalać się tak jak Igła.
Może może może. A może nie będzie, na co wskazują niemal wszystkie przesłanki. Na dziś jest gorszym napastnikiem. Dużo gorszym. Są też w tym samym wieku, więc wybacz, ale to zgadywanie, a może raczej patrzenie życzeniowe z Twojej strony. Jeśli zgodnie z moimi przewidywaniami pozostanie w Realu, to będę zadowolony, kiedy osiągnie on poziom Pipity. Nie musi go prześcigać. Zakładając, że Higuain nie zatrzyma się w rozwoju i tak zawsze będzie przed nim.

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 20 kwie 2010, 7:31

Co to za porównanie, Benzema piszczy niemiłosiernie, jest zagubiony w swoich poczynaniach przez cały sezon, uczy się języka, bzyka nieletnie. Higuain jest najlepszym od czasów Ruuda napastnikiem jakiego mieliśmy, dla Benzemy powinna to być motywacja, dreptaniem po boisku to sobie nie wywalczy miejsca w 11 a nawet minut na boisku.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 20 kwie 2010, 10:12

"Igla nie strzela w waznych meczach/w meczach z mocnymi" to typowy netowy mit, ktos cos kiedys glupio napisal, reszta zaczela powtarzac i rosnie liczba niczym sniegowa kula, podobnie jest z mitem Silvy jako polamanca. Najsmutnejsze jest to, ze nie ida za takimi tezami zadne argumenty, a sprawdzenie takich tez zajmuje niewiele wiecej niz napisanie posta.
Igla regularnie dziurawi siatki najlepszych zespolow w PD, regularnie strzela tez bardzo wazne bramki i prowadzi zespol do remontad, oczywiscie prawda jest ze w najwazniejszych meczach LM zagral slabo, ale primo caly zespol zagral slabo, secundo Igla tych meczów mial niewiele, nie mozna wysnuwac na takiej podstawie wnioskow. ze gra jest za slaby na mocne zespoly.

A teoria ze najbardziej wydajny napastnik czolowych europejskich lig z 25 bramki po 33 kolejkach jest nieskuteczny to :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 20 kwie 2010, 10:25

messi - 27 goli w 30 meczach, 9 asyst

syn pipy (el pipita - jego ojciec mial ksywe pipa - jezeli jakiemus modowi przyjdzie do glowy dawac mi wp) - 25 goli w 27 meczach, 4 asysty

zaiste igla jest najbardziej wydajnym napastnikiem czolowych lig europejskich

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 20 kwie 2010, 10:46

Chciałeś pokazać, że to nieprawda, a jednak się mylisz. Nie ilość meczów jest tu najistotniejsza, a minuty spędzone na boisku.

Messi 2542 minuty, 36 gole + asysty - gol lub asysta co 70,61 minuty.
Higuain 2017 minut, 29 gole + asysty - gol lub asysta co 69,55 minuty.

Różnica jest zaiste minimalna, ale
rkoeman pisze: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
jest nieuzasadnione w żaden sposób.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26609
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6608

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 kwie 2010, 11:02

Jeżeli wziąwszy pod uwagę tylko bramki, różnica jest większa: 78 do 90 na korzyść Higuaina.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”