Reprezentacja Hiszpanii (zbiorczy) - Strona 13

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 09 gru 2006, 14:39

ja widziałbym Lippiego na tej posadzi a wy? albo Guusa Hiddinga. Hiszpania zasługuje na jakiś sukces oczywiście patrząc tylko na skład na papierze...

Awatar użytkownika
McLaren
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 07 gru 2006, 15:56
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McLaren » 09 gru 2006, 14:42

Loco pisze:ja widziałbym Lippiego na tej posadzi a wy? albo Guusa Hiddinga. Hiszpania zasługuje na jakiś sukces oczywiście patrząc tylko na skład na papierze...

Nie wiem, czego ale mi się jakoś Lippi widzi w Milanie, bo teraz ekipa gra naprawdę słabą piłkę, wreszcie jakiś krok do przodu postawili w zremisowanym ostatnio meczu z Cagliari, ale posada Ancelottiego już nie jest taka silna jak przedtem. Nie zdziwiłbym się jeśli Lippi zostałby w przyszłości jego zastępcą, o ile Milan podejmie krok o takich radykalnych zmianach. Hiddink za to nie nie opuści w najbliższym czasie Rosji, skoro ma podpisany kontrakt.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 09 gru 2006, 14:59

Aragones popełnia ciągle tylko jeden ten sam istotny błąd. Nie gra skrzydłami :? Ma takich zawodników, a mimo to nie wystawi skrzydeł. Camacho grał jednak zupełnie inaczej i tamta drużyna naprawdę była wyborna. Gdyby nie kontrowersje z sędziami podczas azjatyckiego Mundialu mogliby naprawdę powalczyć. Teraz brakuje tylko postawienia w reprezentacji na Jesusa Navasa. Reyesa, Joaquina, Vicente...Oni są stworzeni do takiej gry. Atak pozycyjny, ale szeroko i efekty byłyby zupełnie inne :]

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 09 gru 2006, 15:07

zgadzam sie z toba RealFan. mając taką siłe w postaci skrzydłowych Aragones jakby strzela sobie samoboja wybierajac inna taktyke. co do Lippiego i Hiddinga to Hiszpania zasluguje na trenera ich pokroju no ale McLaren masz racje na dzien dzisiejszy jest mało realne zeby cos sie zmienilo... Aragones pewnie zostanie do konca elimnacji.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 14 gru 2006, 12:13

RealFan pisze:Nie gra skrzydłami
No chociażby dlatego :!: Myśle ze gdyby miał w drużynie Ronaldinho to ustawiałby go na defenswynym pomocniku.

Loco pisze:Lippiego i Hiddinga to Hiszpania zasluguje na trenera ich pokroju

Niby tak, ale zbyd dumni hiszpanie raczej nie wezmą trenera z zagranicy choć Lippi mówił ze "interesowałaby" go taka praca

Hiddink raczej typowany na zastąpienie Mourinho w Chelsea.

Są z hiszpnów Del Bosque, jest z obcokrajowców np. Shuster który lubi ofensywną piłkę można by pomyśleć o jakimś holendrze możę R. Koeman opcji jest wiele.

Aragones tylko zabija potencjał hiszpanii

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 gru 2006, 14:22

vakabayashi pisze:Myśle ze gdyby miał w drużynie Ronaldinho to ustawiałby go na defenswynym pomocniku
Nie tyle na DM co poprostu na środku, na Mediapunta :wink: Hiszpania ma takie sztuczne, ukryte skrzydła bo tam czasem pojawia się napastnik, czasem pomocnik (Luis Garcia chociażby), ofensywnie grają obrońcy, ale to nie to samo, co w przypadku, gdyby grali tam nominalni skrzydłowi :roll: Ronaldinho nie dostałby pewnie roli takiej jak w Barcy, tylko coś takiego jak wspomniany Garcia :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 07 lut 2007, 22:51

Hiszpanie pokonali w towarzyskim meczu Anglię 1:0 :] Gra nie była może olśniewająca, ale ważne, że strzelcem pięknej bramki na wagę zwycięstwa był Andres Iniesta :mike: Poza tą bramką najbardziej zapamiętam okazję Morientesa z pierwszych minut. Miał piłkę na 11 metrze, na wprost bramki, sam na sam z bramkarzem, obrońcy nie napierali jakoś szczególnie a na dodatek po lewej miał jeszcze partnera i huknął bardzo mocno nad bramką [']

Andres Inieeeestaaaa lalala la la la :mike: :smoke:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 07 lut 2007, 22:54

O matko. Iniesta jaka bramka :D Jeszcze nie widzialem, zeby w Barcelonie taka strzelic. Brilliant.

Morientes rzeczywiscie fatalnie przestrzelil.

Co ciekawe moj kumpel zaczal ogladac ze mna mecz w drugiej polowie. I jego wnioski - Hiszpanie nie istnieli na boisku, murowali sie i to Anglicy ciagle prowdzili gre :p
Powiedzialem mu, zeby sobie pierwsza polowe lepiej obejrzal.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 08 lut 2007, 1:13

Ale warto zauwazyć jak piłkarze Valenci [Angulo, Villa] wypracowali sytuacje EL Moro, a ten balans ciałem przez który Gary Neville poleciał "w las" był fantastyczny ! Jednym ruchem ciała Fernando wypracował sobie 100% :!: Nie dotykając piłki :] Inna sprawa że zawalił jak junior, na siłe na podpałke. Jak nie on sie podpalił :roll:

Bramka Iniesty - klasa :] Też kozacko sobie tym przyjeciem ustawił piłke do strzału :] Nawet nie patrzył gdzie wali :P

Ogółem mecz słaby, Anglicy mnie zaskoczyli na minus, zero koncepcji gry, Gerrard najbardzie sie starał w drugiej lini, ale jakos tak grali bez pomysłu. A zaczeli z dużego "C" bo siedli na Hiszpanów ostro. Potem trio Valecnia Albelda, Silva i Angula ułożyli to w drugiej lini i gra Hiszpanów sie bardzie "kleiła", nawet same kontry były "z głową" - a np SWPower jak jeździec bez głowy. Peter Patyk dziś wszystkie pojedynki główkowe kończył faulem. Ile on sie razy zawieszał na ramieniu obrońców. A to rozgrzewka bo czeka na nie bawem c.d Puyol kontra Crouch :P

Mistyk to juz był atak rozpaczy Anglików niż murarstwo Hiszpanów. Oni mogli juz grac na kąsanie :P A Anglicy u siebie na Old Trafford z jedna sytuacja strzelacka przez 90 minut ? Mecz rozgrywany w środku pola, ale Hiszpanie lepiej to poukładali. Choć i tak liczyłem na wiecej.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 08 lut 2007, 1:44

anglicy zawsze tak graj - na poczatku na pale do przodu a pozniej brak pomyslu. pozniej czytam i slucham jaka to piekna gra i jak szybko poruszaja sie po boisku. a tak naprawde wynika to jedynie z braku gry pilka i faktem ze wiekszosc druzyn musi grac do przodu na gora dwa, trzy podania bo nic innego nie umie. to samo z ich reprezentacja

roznice w technice i kulturze gry widac wyraznie,. anglicy nadrabiaja wielka sila fizyczna i gra w powietrzu ale jezeli maja zagrac atak pozycyjny badz spokojnie przeprowadzic atak lub zmienic tempo gry to zaczynaja sie schody

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 08 lut 2007, 2:09

No coś w tym jest co piszesz Ronald - w tym meczu był taki moment gdy Albelda i Xavi próbowali rozdzielać gre, drygować grą a Lampard i Gerrard holowali ja do przodu i na 30 dopiero było szukanie kogoś. Wyraznie nie mieli pomysłu na gre w ataku pozyjyjnym. A warto zauważyć że po stronie Hiszpanów nie grał jeden z najlepszych drygentów w Europie - czyli Alonso :] Niby obie kadry "osłabione" ale ja pamietam jak sie mówiło o najlepszej drugiej lini w reprezentacjach [o Anglikach] a coraz bardzie idzie dostrzeć braki. Ten mecz to był w pewnym sensie dowód na te słowa Bartona i Angielskich znawców od roku, w klubach Gerrard i Lampard to inni gracze, i nawet gra 4-5-1 nic tu nie zmieniła.


Ale tak jak El Moro balansem ciała wypracował sobie 100% - tak podanie Stevena G na nos - zewnetrzna czescia prawej stopy do Croucha [co spudłował po długim] też było kozackie. W pełnim biedu zagrał mu taka dokładną piłke że hoho :P Ślicznie go wypatrzył. Tylko za mało tych "plusów" :P

Major Leon
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 28
Rejestracja: 29 sty 2007, 21:38
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Major Leon » 08 lut 2007, 9:21

Mimo że Hiszpania wygrała nie podoba mi się ich gra. Macie racje Aragones i to jest jego błąd bo traci ogromny potencjał Vincente (ale ten jest akurat ostatnio znowu kontuzjowany), Reyesa, Jesusa Navasa czy ostatnio Marcosa (świetny mecz z Realem 2 tygodnie temu)
Joaquina nie wymieniam bo jest bez formy (Reyes zresztą też ale myślę że należy dać mu szanse na lewej stronie a nie na prawej)
Morientes dobrze wczoraj zagrał (ta akcja cudo, szkoda że tak fatalnie spudłował)
a co do Iniesty to chyba już jest lepszy od Xaviego
on wraz z Alonso mogli by tworzyć duet marzeń :D

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 lut 2007, 10:19

Zaza pisze:Peter Patyk
z tego co wiem, nie tak tłumaczy się jego nazwisko.
Zaza piszesz, że Anglicy cię zaskoczyli na minus - czego ty sie po nich spodziewałeś ?
Foster, Carragher, Downing, Barry, SWP, Defoe, Barton, Dyer - to nei sa wielcy gracze, nawet Lampard w tym sezonie raczej zawodzi niż zachwyca.
Siłe zostawiają na mecze eliminacyjne, a nie na potyczki towarzyskie - bo potem może im tych sił nei starczyć, jak trzeba będzie wygrać.
Anglic już od lat, zawsze mają w miare dobry skład, ale nic z tego nie wynika, nie są w ostatnich 10 [czy nawet 20] latach jedna z lepszych drużyn świata. Są inni - lepsi.

kilkanaście minut grał Fabregas - jak się zaprezentował ? Wie ktoś ?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 lut 2007, 10:22

Vicente sam tracił swój potencjał poprzez kontuzje a więc tutaj nie dziwię się specjalnie trenerowi. Trudno opierać grę reprezentacji na zawodniku, który nie będzie dyspozycyjny.
Major Leon pisze:Marcosa (świetny mecz z Realem 2 tygodnie temu)
Bez przesady :roll: Ile takich świetnych spotkań rozegrał Marcos? Póki co gra dobrze i w przyszłości może być bardzo dobrym piłkarzem, ale póki co to młokos (z mojego roku) a świetny mecz z Realem to za mało, aby liczyć na powołanie do reprezentacji tym bardziej, że w pomocy Aragones ma z kogo wybierać.

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 08 lut 2007, 10:49

Potencjału nie można stracić, tylko go nie zrealizować. Vicente ma problemy z regularną grą w klubie, więc co tu mówić o reprezentacji. Obawiam sie, ze powołanie wyszłoby mu tylko na minus. Gdy wróci do gry, reprezentacja na pewno to odczuje. Mimo wszystko nadal jest to najlepszy skrzydłowy w Hiszpanii, a 6 asyst i 3 gole w tym sezonie ligowym tylko to potwierdzają.

A co do meczu, to był bardzo nudny. spodziewałem sie właśnie takiego widowiska, lecz zmusiłem sie do obejrzenia bo chciałem zobaczyć jak wypadnie piątka graczy Valencii. Jak zwykle nie zawiódł Villa i Albelda, ale Silva, Angulo i Moro troszkę poniżej oczekiwań.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”