1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 13

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13061
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3343
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 lut 2008, 16:02

Oddo mordo ty moja :lol:

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 21 lut 2008, 16:19

Róża pisze: Naprawdę twierdzisz, że dzisiaj Arsenal nic szczególnego nie pokazał? Praktycznie cały czas atakowaliśmy, mieliśmy sporą przewagą, w obronie graliśmy bardzo dobrze, jedyne czego zabrakło to wykończenia. Skoro Ty myślałeś że Arsenal stać na więcej to co ja mam powiedzieć o Milanie Rolling Eyes ?
Uważam że Arsenal zagrał wczoraj dobry mecz, zagrał na takim poziomie jak powinien grać gospodarz na tym etapie rozgrywek LM, atakował ale ataki nie przynosiły większego zagrożenia więc nie uważam że zagrali jakiś wyjątkowy mecz. Walili głową w mur że tak napiszę.
O to czy Milan stać na więcej się nie bój, przyjedziecie na San Siro i to my będziemy w natarciu.
Róża pisze: Nie chodzi mi tutaj o to jak duże zagrożenie te strzały stworzyły, tylko o to, że w ogóle obrona Milanu do nich dopuściła.
Obrona Milanu nie dopuściła do strzelenia bramki. Dziękuje.
Może Arsenal ma tak genialną obronę że do żadnego strzału na San Siro nie dopuści :o

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 16:19

Chlopaczek pisze:Naprawde groznie bylo w 94 minucie meczu ale Adebayor nie strzelil bramki bo byl sciagany za koszulke przez naszego obronce (slynne wloskie cwaniactwo - to byl faul).
O, tego nie widziałem - faktycznie, tam był faul i mógł być karny.
guru pisze:Ambrosini, Gattuso, Pirlo, Kaka i Seedorf sami wyłączyli się z gry. Nie chciało im się grać. Trudno.
O, widzę, że pojąłeś. :)
guru pisze: Co to za cwaniak ciągnął Ade za koszulkę? Surprised
Oddo. Ciekaw jestem, jak to wpłynęło na zagranie Adebayora - i czy wpłynęło w ogóle.
Tak czy owak faul był.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 21 lut 2008, 16:55

Wilmore pisze:Nie musiał go zatrzymywać, nawet nie mieli bezpośrednich pojedynków.
1.
Obrazek

2.
Obrazek

Ale łatwiej jest napisać, że nie mieli pezbośrednich pojedynków, a Kaka po prostu bał się piłki :] .
Łukasz_ pisze:O to czy Milan stać na więcej się nie bój, przyjedziecie na San Siro i to my będziemy w natarciu.
Możliwe, jednak na Twoim miejscu nie liczyłbym na tak pasywną grą Arsenalu jaką zaprezentował Milan na Emirates :wink: .

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lut 2008, 17:04

Chlopaczek pisze:Milan osiagnal cel minimalny czyli nie przegral
I to mi się u was podoba. Możecie grać słabo, ale cel jest osiągnięty. Oczywiscie troche w tym naszej zasługi [skuteczność, a właściwie jej brak] i sędziego [niepodyktowany karny]. Bo bramki Ade prawidłowo nie uznał - był spalony, chyba nawet kilkumetrowy.

Wilmore, to ty obejrzyj jeszcze raz mecz i zauważ, że Flamini utrudniał jednak życie Kace, choć nie tylko jemu. Hleb wczoraj ładnie przeszkadzał Pirlo [już ktoś o tym wspomniał] ale dla ciebie pewnie nie było pojedynków między nimi, tylko Pirlo sam z siebie źle grał.

W rewanżu większe szanse ma Milan. Ale te procenty, które Wilmore podał - 99% że Milan przejdzie ... n/c po prostu :lol:


Jeszcze jedno zdjecie chudego Francuza, który nic nie robił cały mecz
Obrazek
Ostatnio zmieniony 21 lut 2008, 19:09 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11231
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1316
Lokalizacja: CURVA SUD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 21 lut 2008, 17:38

Wczoraj w Milanie ewidentnie zawiodła linia pomocy.Pirlo był atakkowany odrazu gdy dostał piłke.Nie mógł się często odwrócić bo już Hleb czy inny zawodnik siedział mu na tyłku.Kaka to samo.Wenger bardzo dobrze to wszystko poukładał w środku pola.Ricky nie miał"czym oddychać" Flamini był dla Kaki jak cień.Mi się wydaje że z Milanem naprawde jest trudno opanować środek pola nawet gdy grają na stojaka natomiast Gospodarzom wychodziło to bardzo dobrze.Bo tyle co Pirlo czy Kaka tracili piłek w środku pola to ja dawno nie widziałem.Czasami Brazylijczyk oczywiście urwał się obrońcy z krycia ale odrazu była następna przeszkoda.Milan zagrał przeciętnie ale też nie jakoś bardzo słabo..Tak naprawde zaczeło się coś dziać pod bramką Kalaca po zejściu Nesty.I tu też wychodzi że ten zawodnik jest bezcenny i o klase lepszy od Kaladze czy Maldiniego którzy czasem chyba sami nie wiedzieli co sie dzieje...Ja rozumiem że Paolo jest legendą Rossonerich jednak gdy gra słabo trzeba o tym mówić a wczoraj szczególnie gdy przeszedł na środek obrony grał słabiutko...Nie wiem czy macie podobne zdanie ale całkiem nie źle zagrał Oddo, kilka wygranych pojedynków 1 na 1 praktycznie z jego strony zagrożenie w postaci dośrodkowań nie było.Kilka razy bardzo dobre powroty ratująć nam troche tyłek...

Nie wiem skąd ta pewność Wilmore przed rewanżem.Bedzie napewno bardzo ciężko.Jeżeli ktoś wspomina o meczu z Manu to niech szybko zapomni bo tak perfekcyjnego meczu przez najbliższe 2 lata nie zagramy...
Wydaje mi się że na San Siro może być podobne spotkanie co było w Londynie.Tym razem to jednak Milan będzie miał inicjatywe jednak bedzie chciał bardzo zabezpieczać obrone.Nie będą grać nie wiadomo jak do przodu bo wystarczy skromne 1-0 i Pacyna jak i zawodnicy zdają sobie z tego sprawe...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 20:45

RóżA pisze: Ale łatwiej jest napisać, że nie mieli pezbośrednich pojedynków, a Kaka po prostu bał się piłki
Nie wiem, kto napisał to drugie, a co do pierwszego - mea culpa, Flamini miał dwa starcia z Kaką.
Nie oszukujmy się, że Kaka grał słabo przez niego - Kaka grałby słabo nawet gdyby miał tylko Lehmanna przeciwko sobie.
fieldy pisze:Hleb wczoraj ładnie przeszkadzał Pirlo [już ktoś o tym wspomniał] ale dla ciebie pewnie nie było pojedynków między nimi
Hleb? Najgorszy według wielu Anglików gracz meczu?
Choć to się da wytłumaczyć - Pirlo grał tak, że zawodnik poświęcający się kryciu go faktycznie nie miał prawa błyszczeć ;)
fieldy pisze: Wilmore, to ty obejrzyj jeszcze raz mecz i
Ustalmy jedno - przyznaję, że Milan zagrał żenująco słabo i nie zasługiwał na remis.
Ale nie dam sobie wmówić słów fanatyków, że został zatrzymany przez wielki Arsenal - piłkarze wyszli na boisko w koszmarnej dyspozycji, i to tylko pozwoliło Arsenalowi na skupienie się na ofensywie, w defensywie nie musieli nic pokazywać, bo nie było zbytnio przed czym się bronić.
Rozumiem uwielbienie dla piłkarzy Arsenalu, ale bez przesady.
fieldy pisze: W rewanżu większe szanse ma Milan. Ale te procenty, które Wilmore podał - 99% że Milan przejdzie ... n/c po prostu
Na 100% się mimo wszystko nie odważę, niższa liczba byłaby obrazą dla Milanu. ;)
Wy wczoraj zagraliście mecz na miarę możliwości - my zagraliśmy mecz mając pół składu z urazami lekkimi i drugie pół tuż po poważnych. Zagraliśmy żenująco słabo, czego nie da się niczym wytłumaczyć, ale nie oszukujmy się - może być tylko lepiej, a będzie o wiele lepiej, gdy taki Seedorf, Kaka czy Pato wejdą znów w rytm meczowy, a Gattuso zaleczy uraz.
Wydaje mi się że na San Siro może być podobne spotkanie co było w Londynie.Tym razem to jednak Milan będzie miał inicjatywe jednak bedzie chciał bardzo zabezpieczać obrone.
Czyli będzie to samo - tyle że my musimy brać poprawkę na to, że Arsenal nie zagra na pewno tak słabo, jak my wczoraj - nic nie wskazuje na tak nagłą obniżkę formy.
A ja nie mam wątpliwości, że - niestety - najbliższe dwa tygodnie będą podporządkowane meczowi z Arsenalem.
Szkoda, bo to oznacza zły wynik z Palermo i później, ale za to na San Siro będzie o wiele lepiej - fala kontuzji już opada, może być tylko lepiej.
gilardino11 pisze: Nie wiem skąd ta pewność Wilmore przed rewanżem.
Za długo oglądam mecze Rossonerich i za długo interesuję się futbolem w ogóle, żebym był niepewny - zagadką jest dyspozycja Milanu, bo Arsenal już odkrył karty - pokazał, że tak samo wielkie ma możliwości w nogach, jak małe w głowach - to nie United, gdzie walka była wszędzie. Młodziki Wengera wydają się być na boisku strasznie słabe psychicznie, więc Milan ma w swoich rękach wszystkie atuty - czas, umiejętności, psychikę, kibiców, boisko...
Arsenalowi na ten moment może dać awans tylko to, że Milan coś popsuje. Co z Ancelottim jest niestety bardzo prawdopodobne.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lut 2008, 20:58

Wilmore pisze:Hleb? Najgorszy według wielu Anglików gracz meczu?
A to nagle Anglicy mają rację, a Polacy blefują ?
Hleb nie błyszczał w ofensywie tak jak zawsze, bo się skupił na przeszkadzaniu piłkarzom Milanu, głownie Pirlo. Wielokrotnie widać było, jak do niego doskakiwał i nie zostawiał mu za dużo miejsca.

Wilmore pisze:Nie oszukujmy się, że Kaka grał słabo przez niego - Kaka grałby słabo nawet gdyby miał tylko Lehmanna przeciwko sobie
:lol2:
Wilmore pisze:Wy wczoraj zagraliście mecz na miarę możliwości - my zagraliśmy mecz mając pół składu z urazami lekkimi i drugie pół tuż po poważnych.
Naprawdę chcesz się licytować, która drużyna była bardziej osłabiona przez kontuzje, bądź piłkarze której druzyny dopiero po kontuzji wrócili ?
Nie ma to większego sensu raczej. Ot taka jałowa dyskusja. Na tydzień przed spotkaniem z Milanem Arsenal miał bodaj 10 kontuzji. Ile miał Milan ?
Część była rzeczywiście poważniej kontuzjowana, część mniej, a jeszcze inni mieli lekkie stłuczenia. Ale nie trenowali.
Denislon, Theo, Ade, Flamini, Clichy - Ci wrócili na mecz. Sagna tydzień był we Francji - nie trenował. Almunia, Rosicky, Robin, Diaby - w ogólnie nie wrócili na Milan. [3 z 4 to podstawowi zawodnicy] Podstawowy obrońca wypadł w 5 minucie. U was Nesta chyba po przerwie. Obrona Milanu się posypała. U nas musiał grać rezerwowy. Dał rade, ale faktem jest, że to tylko rezerwowy.

Naprawdę chcesz się licytować ?



Wilmore pisze:Za długo oglądam mecze Rossonerich i za długo interesuję się futbolem w ogóle, żebym był niepewny - zagadką jest dyspozycja Milanu, bo Arsenal już odkrył karty - pokazał, że tak samo wielkie ma możliwości w nogach, jak małe w głowach - to nie United, gdzie walka była wszędzie. Młodziki Wengera wydają się być na boisku strasznie słabe psychicznie, więc Milan ma w swoich rękach wszystkie atuty - czas, umiejętności, psychikę, kibiców, boisko...
Arsenalowi na ten moment może dać awans tylko to, że Milan coś popsuje. Co z Ancelottim jest niestety bardzo prawdopodobne.
:spoko:
najlepsze są teksty o młodzikach i o tym, że od Arsenalu nic nie zależy :lol:
Ostatnio zmieniony 21 lut 2008, 21:03 przez fieldy, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 lut 2008, 20:58

Nie oszukujmy się, że Kaka grał słabo przez niego - Kaka grałby słabo nawet gdyby miał tylko Lehmanna przeciwko sobie.

Nonsens. Gattuso mógł wyłączyć z gry Ronaldo i do tej pory o tym wspominają niektórzy kibice Milanu. Flamini jednak nie mógł wyłączyć z gry Kaki, bo...? Równie dobrze można to było napisać o Ronaldo. Zagrał słabo, bo nie miał swojego dnia bla bla bla.
Hleb? Najgorszy według wielu Anglików gracz meczu?
Najwidoczniej Ci Anglicy nie widzieli meczu. Zresztą o jakich Ci Anglików chodzi?
Wilmore pisze:Wy wczoraj zagraliście mecz na miarę możliwości
IMO mamy dużo większe, gdy gramy dwoma napastnikami. Wenger nadal jest uparty i próbuje tym 4-5-1. [']

Wilmore pisze:gdy taki Seedorf, Kaka czy Pato wejdą znów w rytm meczowy, a Gattuso zaleczy uraz.
A jak w ogóle gra Seedorf w tym sezonie? Pytam, bo jakoś w tym sezonie nie śledzę poczynań Milanu w SerieA.
Wilmore pisze:że tak samo wielkie ma możliwości w nogach, jak małe w głowach
Racja, wczoraj zagraliśmy trochę bojaźliwie. Moim zdaniem podeszli do rywala z dużym dystansem, aż za dużym. Gdyby zawodnicy byli w innym "opakowaniu" (czytaj koszulkach jakiegoś średniaka PL), to mecz zakończyłby się pewną wygraną gospodarzy. Jestem tego pewien. Bez urazy, ale Milan wczoraj zagrał jak średniak z PL, któremu udało się wywieźć remis.

Awatar użytkownika
BERGKAMP
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 666
Rejestracja: 27 mar 2007, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BERGKAMP » 21 lut 2008, 21:21

Przejrzałem sobie cały temat bardzo dokładnie i muszę stwierdzić, że to co wypsiuje Wilmore naprawdę potrafi rozśmieszyć :lol:
Co do samego meczu to prawda jest taka, że Arsenal powinien wygrać ten mecz ze spokojem różnicą dwóch, trzech goli...
Niestety zabrakło samego wykończenia.
Odważe się nawet stwierdzić, że Milan po raz kolejny ośmieszył się ze swoją grą na oczach całej piłkarskiej Europy - Jak można tak grać :roll: Na to się naprawdę nie da patrzeć!!! Żenujące - moje wyrazy współczucia dla wszystkich kibiców Milanu :wink: ANTYFUTBOL :heft:
Już nie mogę doczekać się rewanżu. Arsenal wcale nie jest na straconej pozycji. W końcu Milanowi musi się kiedyś wyczerpać limit szczęścia.
Milan w tym sezonie to ma problemy nawet ze strzelaniem bramek na swoim stadionie w lidze. Wiadomo, że LM to co innego, ale bez przesady.
Milan gra piach i to się nie zmieni w dwa tygodnie. Z taką grą jak w Londynie to nie wywalczą awansu.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 lut 2008, 21:30

guru pisze:Zresztą o jakich Ci Anglików chodzi?
Noty z gazet.
guru pisze: IMO mamy dużo większe, gdy gramy dwoma napastnikami. Wenger nadal jest uparty i próbuje tym 4-5-1. [']
Zdawało mi się, że często graliście wczoraj 4-4-2 - Eduardo często grał z przodu, tylko nie miał swojego dnia, co widać było po strzałach.
guru pisze: A jak w ogóle gra Seedorf w tym sezonie?
Szkoda gadać. Mniej - więcej tak, jak grał wczoraj. Może trochę gorzej.
guru pisze:Bez urazy, ale Milan wczoraj zagrał jak średniak z PL, któremu udało się wywieźć remis.
Absolutna prawda.
Tyle że to obraża średniaków PL ;)
guru pisze: Racja, wczoraj zagraliśmy trochę bojaźliwie.
I to był Wasz problem - więcej odwagi na boisku, mniej strachu i byłaby rzeź.
Pozostałe dwa posty żal komentować ;)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13061
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3343
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 lut 2008, 21:35

Nie przesadzajmy znowu z tym wylaczaniem Kaki.Nic nie umniejszajac pomocnikom Kanonierow z Flaminim na czele jak i calej druzynie Arsenalu bo to swietny zespol.Prawdopodobnie z potencjalem przewyzszajacym w tym momencie Milan jednak w Europie trzeba odrobine wiecej do czego dojda moze nie w tym sezonie ale juz niedlugo.
Kaka jest wylaczony w co drugim spotkaniu tego sezonu co pozwala wysnuc wniosek ze po prostu nie gra na miare swoich mozliwosci a nie rywale sa tacy dobrzy.Czy to gra przeciwko Flaminiemu czy pomocnikom ze Sieny Livorno tudziez innego Empoli.
Arsenal zdominowal wczoraj srodek pola zdominowal caly mecz.Ile jest druzyn ktore przyjezdzaja na Emirates i dyktuja Arsenalowi warunki gry nawet w optymalnej formie?Ktos zdominowal ich tam w obecnym sezonie?
A to ze Milan a szczegolnie pomocnicy i napastnicy w najwyzszej formie nie sa widac golym okiem.Nie nastapila magiczna zmiana jakosci gry po wkroczeniu w rozgrywki LM (na szczescie chlodne wyrachowanie zostalo).To jak na razie ciagle stary "dobry" Milan znany z rozgrywke Serie A.Czyli szarzyzna jak na nich.Dobrze przynajmniej ze z dobra obrona i pewnym bramkarzem.

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 21 lut 2008, 22:00

BERGKAMP pisze:Odważe się nawet stwierdzić, że Milan po raz kolejny ośmieszył się ze swoją grą na oczach całej piłkarskiej Europy - Jak można tak grać Rolling Eyes Na to się naprawdę nie da patrzeć!!! Żenujące - moje wyrazy współczucia dla wszystkich kibiców Milanu Wink
Wywieźliśmy bezbramkowy remis na potwornie ciężkim terenie w Londynie- faktycznie ośmieszyliśmy się przed całym piłkarskim światem. Na pewno wszystkie zespoły które w tym sezonie Arsenal odprawił z kwitkiem na swoim stadionie (taka np. Chelsea czy Sevilla) zrywają teraz boki ze śmiechu wspominając naszą wczorajszą grę. Faktycznie ugrać bezbramkowy remis z liderem Premiership, mając w perspektywie rewanż u siebie- żałosne i żenujące. :roll: A co do współczucia to obejdzie się bez, bardziej od niego wolę awans.

Awatar użytkownika
BERGKAMP
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 666
Rejestracja: 27 mar 2007, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BERGKAMP » 22 lut 2008, 0:18

McSuchy czy jako kibic Milanu zależy Tobie tylko i wyłącznie na "suchym" :P wyniku :shock:
Zdawało mi się że tak uznany zespół jak Ac Milan stać na rozegranie chociaż kilku składnych akcji stanowiących jakieś zagrożenie pod bramką Arsenalu. Nawet w meczu wyjazdowym :lol:
Poczekamy, zobaczymy ale mam jakieś takie przeczucie, że ta Twoja radość z tego wyniku będzie trwała tylko albo aż całe dwa tygodnie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 lut 2008, 0:45

Wilmore pisze:
guru pisze:
Zresztą o jakich Ci Anglików chodzi?
Noty z gazet.
Kierujesz się notami z angielskich gazet ? [ciekawe z których - tam nie ma gazety, która by czegoś śmiesznego nie wymyśliła]
Co kolejkę te noty są z kosmosu wzięte.
I nie tylko jeśli o Arsenal chodzi [cobyś znów nie powiedział, że zaślepieni fanatycy się odzywają :lol:]

Chyba nie wziałeś tych not z goal.com [zresztą tam chyba kibice głosują]... tam rzeczywiście Hleb ma 5,5 a dla porównania Maldini 9, a Kaladze - 8 :)


Np. w The Guardian, Hleb dostał 7 - czyli słabiej tylko od ... uwaga ... Flaminiego, który dostał 8.
Oto co napisali, przy Hlebie:
More aggressive than usual, harrying Pirlo into mistakes and slippery when venturing down the flanks

za to Maldini i Kaladze dostali tam odpowiednio noty 6 i 5.


Więc jesli te noty są tak wiarygodne, to może pare słów ze stronki Uefa też sobie do serca weźmiesz [w końcu artykuł kolesia z Anglii]

klik

polecam zwłaszcza to zdanie, odnośnie Cesc'a i Flaminiego:
If this was Arsenal's "ultimate test" as their manager Arsène Wenger had suggested, then his central midfield pair passed with flying colours.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”