MŚ 2010 - Strona 13

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 10 lip 2010, 13:19

Mentor pisze:Hiszpanie trochę za bardzo murują klepaniem, ale jakoś da się to oglądać.
Zbyt skomplikowanie napisałem. Chodziło mi o poziom sportowy mistrzostw świata w RPA 2010, a nie o grę Hiszpanii.
Czy teraz było jasno i przystępnie zadane pytanie? :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lip 2010, 13:41

Skoro w finale grają murarze z Hiszpanii, którzy oddają w meczu raptem 17 strzałów (oczywiście jest to najlepszy wynik ze wszystkich drużyn) a nie tacy chociażby Szwajcarzy (średnio 6 strzałów w meczu) to nie najlepiej świadczy to o poziomie imprezy. Prawdziwy futbol przegrywa z pozorowaniem gry :/ Hiszpanie zupełnie niepotrzebnie podają dużo i celnie (wymienili o prawie tysiąc podań więcej od drugich w tej klasyfikacji Niemców przy skuteczności 81% - oczywiście najlepszy wynik spośród wszystkich ekip) tak jakby nie wiedzieli, że powinno się biegać za piłką a nie z piłką.

http://www.fifa.com/worldcup/statistics ... cking.html
http://www.fifa.com/worldcup/statistics ... asses.html

Mundial średni. Kilka spotkań z fazy pucharowej ratuje trochę poziom, ale liczyłem na więcej.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 10 lip 2010, 13:47

Liczba strzałów o niczym nie świadczy. Strzałem może być sytuacyjne uderzenie piłki w kierunku bramki po nieudanym rzucie rożnym w celu zamknięcia akcji, uniemożliwienia kontry.
Poza tym dobry przykład sam podałeś, Hiszpanie ze Szwajcarami przegrali :lol:

Tak, od początku fazy pucharowej wydawało się, że impreza się rozkręci. Jednak te kilka meczów to niewiele jak na całość.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 10 lip 2010, 14:04

Zupełnie nie rozumiem tej gloryfikacji podań nad innym sposobem gry. Rozumiem Mentor, że jako fan Barcelony masz takie "spaczenie" i że taki futbol jest dla ciebie najładniejszy a i pewnie najlepszy, ale mi osobiście taka piłka nie zawsze się podoba. Często wręcz mnie męczy. Jeśli z tych tysięcy podań nie wynika za wiele, to taki futbol moim zdaniem nie jest interesujący. W piłce najbardziej podoba mi się efektywność. Nie mam tu na myśli jedynie prostoty, bo gra Barcelony nad wyraz często jest szalenie efektywna mimo tego, że jest kombinacyjna, ale gdy w tej grze efektywność się gdzieś gubi i Barcelona czy reprezentacja Hiszpanii klepie te swoje podania dla samego klepania, oraz uskutecznia akcja nafaszerowane zbędnymi ozdobnikami niczym barokowy kościół to taka gra mi się nie podoba. Jeśli jakiś sposób zawodzi to trzeba szukać innego. Szukać akcji oskrzydlających, bezpośrednich czy długich podań, bo inaczej gra jest po prostu zła i dodatkowe 20 kułeczek Xaviego oraz 400 podań pomiędzy defensywną pomocą a obrońcami tego nie zmieni. Dlatego uważam, że Hiszpania w wielu meczach grała średnio. Owszem były też momenty bardzo przyjemne, ale naprawdę jestem daleki od uznania tego za kunszt tylko dlatego, że wymienili tysiąc podań więcej niż efektywniejsi Niemcy. Nie o same podania w piłce chodzi

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lip 2010, 15:45

(L)oczkerson pisze:mi osobiście taka piłka nie zawsze się podoba
Chyba nawet wiem kiedy Ci się nie podoba. Kiedy wykonanie jest słabe a więc za wolne, niewystarczająco wykorzystujące skrzydła, kiedy jest za mało ruchu i choć odrobiny ryzyka. Wtedy rzeczywiście wygląda to po prostu słabo i ja doskonale o tym wiem. Sęk w tym, że problemem jest moim zdaniem właśnie wykonanie a nie sama koncepcja jako taka.

Zresztą nie ma szans żebyśmy się porozumieli bo sam napisałeś, że najbardziej podoba Ci się efektywność. Oczywiście to kluczowa sprawa, ale mi sprawia przyjemność oglądanie innej piłki. Może jako trener miałbym na ten temat inne zdanie, ale oglądanie spotkań ma mi sprawiać frajdę. Ot kwestia gustu i tyle. Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, że efektowna gra musi się odbywać kosztem efektywności. Jedni wolą bronić się bez piłki a inni nie oddawać jej rywalowi, aby nie mógł zaatakować. Nie uważam też, że styl a'la Barcelony to jedyna godna pochwały wersja gry. Przecież chwaliłem również Niemców choć grają zupełnie inaczej. Gra Manchesteru United czy Chelsea również jeszcze niedawno nawet mi się podobała. Oczywiście nie zawsze, ale jednak i wcale nie uważam, że te zespoły grają ogólnie nudno.

Wracając jeszcze do efektywności to może uściślijmy co się za tym pojęciem kryje. Chodzi o efektywność w sensie skuteczność akcji czy skuteczność gry jako takiej, którą odzwierciedlają osiągane wyniki? Barcelona zawsze gra mniej więcej to samo i silny rywal przy dobrym ustawieniu może się czasem okazać przeciwnikiem przeciwko której trudno strzelić gola, ale z drugiej strony to klepanie i utrzymywanie się przy piłce nawet jeżeli nie zapewnia goli to jednak pozwala utrzymywać większą kontrolę niż w przypadku odpierania ataków. Mówiąc wprost - nawet jeżeli ten styl nie pozwoli meczu wygrać to przeważnie okazuje się na tyle efektywny właśnie, że nie pozwala spotkania również przegrać.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 10 lip 2010, 15:57

Najważniejsze, że Hiszpania wygrywa jedną bramką tak jak inne zespoły krytykowane przez jej kibiców za taki minimalizm :wink:

Holandia może zostać zjechana bo w obronie przynajmniej do tej pory, średnio ze średniakami. A w ofensywie jak się otworzą to się skończyć może jeszcze wyżej w jedną stronę :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lip 2010, 16:04

ulynif pisze:Najważniejsze, że Hiszpania wygrywa jedną bramką tak jak inne zespoły krytykowane przez jej kibiców za taki minimalizm :wink:
Wydaje mnie się jednak, że krytyka bierze się nie z ilości bramek a nastawienia właśnie. Czym innym jest stworzenie dwóch akcji i wykorzystaniu jednej z nich a czym innym regularne natarcie choć mniej skuteczne (w sensie procentowego wykorzystywania sytuacji).

Swoją drogą aż zapytam. Wymień mi trzy zespoły, które Twoim zdaniem grają najlepszą piłkę na tej imprezie i uzasadnij wybór. Nie traktuj tego jako jakiś rozkaz czy coś. To tylko prośba. Pewnie nie tylko ja jestem ciekaw odpowiedzi.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 10 lip 2010, 16:39

Mentor pisze:Czym innym jest stworzenie dwóch akcji i wykorzystaniu jednej z nich a czym innym regularne natarcie choć mniej skuteczne (w sensie procentowego wykorzystywania sytuacji).
Czyli jak ktoś jest procentowo bardziej skuteczny bo ma mniej sytuacji a strzela więcej, to ma lepsze umiejętności. W dodatku biorąc pod uwagę że rywal gra swoim ulubionym stylem i nie umie go wykorzystać a jedzie na farcie bo stwarzając sobie mnogość sytuacji zawsze może liczyć na to że coś wpadnie prędzej czy później.

Hiszpania - za awans tak wysoko wygrywając minimalnie i tracąc mało bramek czyli najbliżej do stylu Włoskiego :)
Niemcy - bo odprawili Ang, Arg, równorzędnie grali z Hiszpanią, oraz częściej strzelali celniej niż ona, przynajmniej do półfinałów :wink:
Urugwaj - ale to bardziej za zawodnika turnieju czyli Forlana i jego wkład w drużynę
Szwajcaria... bo pokonała Hiszpanię :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lip 2010, 17:10

ulynif pisze:Czyli jak ktoś jest procentowo bardziej skuteczny bo ma mniej sytuacji a strzela więcej, to ma lepsze umiejętności.
:zgon:
ulynif pisze:W dodatku biorąc pod uwagę że rywal gra swoim ulubionym stylem i nie umie go wykorzystać a jedzie na farcie bo stwarzając sobie mnogość sytuacji zawsze może liczyć na to że coś wpadnie prędzej czy później.
Jazda na farcie :lol2:

Dosyć. To musi być prowokacja.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 11 lip 2010, 12:47

Uważasz że co świadczy o umiejętnościach gry ofensywnej jeżeli nie zdobyte gole? Liczba oddanych strzałów? :lol: To faktycznie Hiszpanie są mistrzami ofensywnej nieskuteczności w ilości wykorzystywania stwarzanych sytuacji :lol:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 11 lip 2010, 13:32

http://michalpol.blox.pl/2010/07/Swiety ... dialu.html

Pol sie rozkreca. -"I nie mogę sobie przypomnieć choćby drobnego błędu" . Chyba redaktor Pol zdjal czapke a kudly nie pomogly bo glowka sie przegrzala. Porazki Hiszpanii chyba nie ogladal a tym bardziej kolejnych meczow.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 11 lip 2010, 13:46

Że się Tobie chciało :) Tak jakby w studio piłkarskim było za mało...

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 lip 2010, 14:08

Odpowiadam dziś, bo nie wczoraj mnie już nie było, a z chęcią wątek rozwinę :wink:
Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, że efektowna gra musi się odbywać kosztem efektywności
Pisałem o tym i w pełni się zgadzam. Barcelona przecież potrafi grać szalenie efektywnie mimo kombinacyjnej gry.
Jedni wolą bronić się bez piłki a inni nie oddawać jej rywalowi, aby nie mógł zaatakować
Nie uważam, że jedyną alternatywą dla "klepania" jest oddanie piłki rywalowi. Wyprowadzać ataki można na różne sposoby. Nie zawsze trzeba grać atakiem pozycyjnym. Gdy taki sposób gry nie zaskakuje rywala, można zawsze szukać innej drogi. Grać bardziej w Angielskim stylu. Szybkim tempem, momentalnie przenosząc piłkę do ataku i na skrzydła.
Wracając jeszcze do efektywności to może uściślijmy co się za tym pojęciem kryje. Chodzi o efektywność w sensie skuteczność akcji czy skuteczność gry jako takiej, którą odzwierciedlają osiągane wyniki?
Nie chodzi mi o wynik końcowy. Chodzi mi o to czy sposób gry stwarza potencjalne zagrożenie. Jak zespół gra swoją piłkę i jest efektywny to ma łatwość w dojściu do okazji, widać, że może zadać cios w każdym momencie i na różny sposób bo ma ku temu argumenty. Jeśli drużyna nie jest zaskakująca, jeśli jej sposób gry został ograniczony przez rywala i po prostu widać, że nie stwarza takiego zagrożenia jak normalnie to dla mnie jest znak, że brakuje efektywności właśnie. I wtedy denerwują mnie zespoły, które z uporem kontynuują swoją grę, uważając, że lepiej tak niż na jakikolwiek inny sposób. Dlatego bardzo liczyłem na Zlatana w Barcelonie (i dalej liczę), bo uważałem, że Barca może zyskać na wszechstronności i zawsze będzie mogła zacząć grać dośrodkowaniami na wysokiego Szweda, gdzie skrzydła będą operowały w sposób klasyczny (rajd i dośrodkowanie), albo, że Zlatan będzie klasycznym odgrywającym dostającym długą piłkę i następnie zgrywającym ją na wpadającego za plecy obrony Messiego. W Barcelony natomiast sposób gry jest niezmienny i jak nie idzie to nie oznacza to, że coś trzeba zmienić, a że Messi ma szarpać jeszcze bardziej.
Dlatego, też denerwuje mnie Hiszpania, która bez Fernando Torresa, traci tą wszechstronność w ataku i też gra mocno jednostajnie.
Nie jestem fanem jednego sposobu gry. Równie bardzo imponuje mi Inter wymieniający 3 podania jak i Barcelona wymieniająca 30 przed golem. Chodzi jedynie o to by zespół grając potrafił wykorzystywać swoje atuty. Jak nie w jeden sposób to w inny. Lubię zespoły potrafiące zmieniać swoje oblicze, a nie te uparte. To dla mnie oznaka wszechstronności, której w sposobie gry Barcelony czy Hiszpanii nie widzę. Bo to drużyny zdominowane przez swoją wizję piłki.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 11 lip 2010, 15:56

ulynif pisze:Czyli jak ktoś jest procentowo bardziej skuteczny bo ma mniej sytuacji a strzela więcej, to ma lepsze umiejętności.
Przykład drużynowy:
Hiszpania gra ze Szwajcarią. Hiszpanie oddają 24 strzały z czego 8 celnych i strzelają zero goli. Szwajcaria oddaje 8 strzałów z czego 3 celne i strzela jednego gola. Twoim zdaniem wskazuje to, że Szwajcaria posiada lepsze umiejętności niż Hiszpania.

Przykład indywidualny:
David Villa dotychczas oddał 26 strzałów z czego 16 celnych i dało mu to 5 goli. Robert Vittek oddał 11 strzałów z czego 6 celnych i dało mu to 4 gole. Twoim zdaniem Robert Vittek posiada lepsze umiejętności niż David Villa.

Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Każdy średnio inteligentny człowiek zainteresowany piłką nożną rozumie, że piłkarskie umiejętności nie kończą się na skuteczności. Skuteczność rozumiana jako stopień wykorzystywania okazji to tylko jedna z wielu cech składających się na ogół umiejętności. Przegrzałeś się już próbując to skumać?
ulynif pisze:W dodatku biorąc pod uwagę że rywal gra swoim ulubionym stylem i nie umie go wykorzystać a jedzie na farcie bo stwarzając sobie mnogość sytuacji zawsze może liczyć na to że coś wpadnie prędzej czy później.
Twoim zdaniem jeżeli dany zespół gra swoje, stwarza okazje i w końcu wykorzystuje jedną z nich to jest jazda na farcie? No wybacz, ale nawet nie potrafię odpowiedzieć na tą teorię :lol2:
(L)oczkerson pisze:Wyprowadzać ataki można na różne sposoby. Nie zawsze trzeba grać atakiem pozycyjnym. Gdy taki sposób gry nie zaskakuje rywala, można zawsze szukać innej drogi. Grać bardziej w Angielskim stylu. Szybkim tempem, momentalnie przenosząc piłkę do ataku i na skrzydła.
Fajna teoria, ale w praktyce w meczu piłkarskim biorą udział dwie drużyny a co za tym idzie sposób gry determinowany jest przez zachowania obu ekip.

Co rozumiesz przez momentalne przenoszenie piłki do ataku w sytuacji gdyby przeciwnik broni się ośmioma zawodnika w bezpośrednim pobliżu swojego pola karnego? Pytam bez cienia ironii. Dośrodkowania? Do tego trzeba mieć odpowiednich piłkarzy.

Przenoszenie gry na na skrzydła ma sens pod warunkiem, że na skrzydłach jest miejsce. Przecież przeciwnik może (i często robi to w meczach Barcelony) oddaje środek pola (widząc, że nie wygra walki o ten sektor) i pilnuje tyłów wraz z bokami naturalnie. Oczywiście umiejętnie przenosząc piłkę ze strony na stronę można taki defensywny rygiel rozciągnąć a wtedy znajdą się luki i wolne miejsca. Do tego trzeba dążyć, ale trudno to robić inaczej niż podaniami. Co najgorsze są to podania w poprzek boiska, który niektórzy tak bardzo nie lubią.

Łatwiej jest kiedy przeciwnik zakłada pressing bo przy odpowiednich umiejętnościach można się spod pressingu uwolnić a wtedy wolnego miejsca jest więcej. Nawet jeżeli uwolnić się nie uda to przeciwnik często nie ma sił na 90 minut świetnego pressingu i im bliżej końcowego gwizdka tym więcej miejsca pozostawia i głębiej się cofa.
(L)oczkerson pisze:Chodzi mi o to czy sposób gry stwarza potencjalne zagrożenie.
Znasz jakiś sposób nie stwarzający żadnego zagrożenia? Ja nie znam.

(L)oczkerson pisze:Jak zespół gra swoją piłkę i jest efektywny to ma łatwość w dojściu do okazji, widać, że może zadać cios w każdym momencie i na różny sposób bo ma ku temu argumenty. Jeśli drużyna nie jest zaskakująca, jeśli jej sposób gry został ograniczony przez rywala i po prostu widać, że nie stwarza takiego zagrożenia jak normalnie to dla mnie jest znak, że brakuje efektywności właśnie. I wtedy denerwują mnie zespoły, które z uporem kontynuują swoją grę, uważając, że lepiej tak niż na jakikolwiek inny sposób.
Zgoda, ale cierpliwość jest cnotą :P Wiem już, że jesteś maniakiem efektywności/skuteczności więc pewnie cierpliwość to ostatnia pozycja na Twojej liście pożądanych cech, ale Guardiola często właśnie o cierpliwość w grze apeluje. Czasem lepiej jest grać swoje (czyli to co się potrafi najlepiej) do końca niż nerwowo szukać innych rozwiązań. Nawet jeżeli nie wszystkie akcje się zazębiają to często jest tak, że efekty przychodzą z czasem. Mecz trwa 90 minut i bramka zdobyta w minucie ostatniej jest warta tyle samo co zdobyta tuż po pierwszym gwizdku.

Czy Messi po kilku nieudanych dryblingach z rzędu powinien ich zaprzestać? Moim zdaniem nie bo wiemy na co go stać i w końcu powinno wyjść. Oczywiście zdarza się tak, że nie wyjdzie, ale należy korzystać z piłkarzy w taki sposób, aby robili oni to w czym są najlepsi. Jeżeli Barcelona jest najlepsza w takim a nie innym stylu gry to uskutecznia go czasem aż do bólu, ale to dla nas jednak wyjście najrozsądniejsze.
(L)oczkerson pisze:Dlatego bardzo liczyłem na Zlatana w Barcelonie (i dalej liczę), bo uważałem, że Barca może zyskać na wszechstronności i zawsze będzie mogła zacząć grać dośrodkowaniami na wysokiego Szweda, gdzie skrzydła będą operowały w sposób klasyczny (rajd i dośrodkowanie), albo, że Zlatan będzie klasycznym odgrywającym dostającym długą piłkę i następnie zgrywającym ją na wpadającego za plecy obrony Messiego. W Barcelony natomiast sposób gry jest niezmienny i jak nie idzie to nie oznacza to, że coś trzeba zmienić, a że Messi ma szarpać jeszcze bardziej.
Tu mniej więcej się zgadzam bo też oczekiwałem nowych opcji wraz z przybyciem Ibry, ale gra zespołu się nie zmieniła i tutaj nie mam nic na 'swoje' usprawiedliwienie, że tak się wyrażę :wink: Moim życzeniem na przyszły sezon jest właśnie większa elastyczność w grze.
(L)oczkerson pisze:Dlatego, też denerwuje mnie Hiszpania, która bez Fernando Torresa, traci tą wszechstronność w ataku i też gra mocno jednostajnie.
Tutaj już się natomiast nie zgadzam bo bez Torresa grają zdecydowanie lepiej. Fernando jest totalnie bez formy i tylko ogranicza możliwości swoim sabotowaniem gry.
(L)oczkerson pisze:Bo to drużyny zdominowane przez swoją wizję piłki.
Nie sposób zaprzeczyć, że w Barcelonie styl gry to świętość, tożsamość zespołu. Jednych to śmieszy a innych nie, ale zapominajmy o tym, że system szkolenia spisuje się u nas wspaniale, ale jest nastawiony właśnie na przygotowywanie piłkarzy do gry w takim stylu. Wszystkie sekcje są szkolone w ten sam sposób i zmiana ogólnej koncepcji jest praktycznie niemożliwa. Co nie zmienia faktu, że jak już wcześniej wspomniałem - większa elastyczność i nowe pomysły są jak najbardziej potrzebne. Drużyny grają coraz bardziej defensywnie więc jeżeli nie będziemy naszej gry poprawiać to wyniki mogą być tylko gorsze. Inna sprawa, że po historycznym sezonie 2008/2009 wszystkie kolejne muszą być gorsze :P

Mam nadzieję, że wątek będzie kontynuowany :P Jeżeli będziesz odpowiadał to prosiłbym również o wrzucenie jakichś przykładowych bramek Interu po kilku (oczywiście nie muszą to być konkretnie 3 podania bo jak mniemam to było pisane umownie) podaniach.

ulynif
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 559
Rejestracja: 01 lip 2009, 20:39
Reputacja: 0

Re: MŚ 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ulynif » 11 lip 2010, 16:15

Mentor pisze:Hiszpania gra ze Szwajcarią. Hiszpanie oddają 24 strzały z czego 8 celnych i strzelają zero goli. Szwajcaria oddaje 8 strzałów z czego 3 celne i strzela jednego gola. Twoim zdaniem wskazuje to, że Szwajcaria posiada lepsze umiejętności niż Hiszpania.
Wystarczy spojrzeć kto wygrał a nie kto oddał parędziesiąt strzałów z których nic nie wynikło.
Mentor pisze:Twoim zdaniem jeżeli dany zespół gra swoje, stwarza okazje i w końcu wykorzystuje jedną z nich to jest jazda na farcie? No wybacz, ale nawet nie potrafię odpowiedzieć na tą teorię :lol2:
Wyraźnie napisałem gra swoim stylem i nie umie go wykorzystać bo mając w tych liczbach które podajesz taką przewagę prześlizguje się z wyniku na styku który równie dobrze mógł być w odwrotną stronę, czyli decydował przypadek bo gdyby grała na minimalny wynik to faktycznie było by że po kontrolowaniu spotkania.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”