LM: FC Barcelona - Chelsea FC - Strona 13

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
red85

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 maja 2009, 12:30

Czyli jeśli zdarzy się tak, że Chelsea znowu się porządnie zamuruje i wygra karne a potem zrobi to jeszcze raz w finale to zespół ze Stamford będzie najlepszy tak? Gratuluję poczucia humoru. Nie od dziś wiadomo, że Liga Mistrzów to niezbyt miarodajne rozgrywki - wystarczy jeden słabszy dzień i nawet najlepsza ekipa może się pożegnać z LM... Dlatego (o czym pisał Mentor) najlepszym miernikiem jest obserwacja zespołów przez cały sezon, bo póki co nie ma jakiejś superligi europejskiej, w której bezpośrednio mogłyby zmierzyć się w systemie każdy z każdym czołowe ekipy Europy...
Gdyby byli Mistrzem Anglii, bądź toczyli przynajmniej wyrównany bój, jak w zeszłym sezonie, nie bałbym się specjalnie takiego określenia. Jak mówiłem - jak dla mnie najważniejsze jest to, jak drużyna wygląda tydzień w tydzień, ale zastanawiam się, czy wielkość Barcy nie potęguje niezbyt wysoka klasa przeciwników z którymi przychodzi jej grać na hiszpańskich boiskach.

Jeśli Cheslea się "zamuruje", a Barca po raz drugi nie będzie potrafiła strzelić bramki, to znaczy, że nie zasługują na miano najlepszych.

O jakiej perełce prawisz ?

Awatar użytkownika
Loker
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 25 kwie 2005, 16:53
Reputacja: 0

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loker » 05 maja 2009, 12:33

Posdrafiam wszytkich napinaczuf


kwestie matury na pewno masz za sobą -nie jest ona obowiązkowa.

Awatar użytkownika
klopx
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 850
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:11
Reputacja: 56
Lokalizacja: W-ek

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 05 maja 2009, 12:33

Kamil232 pisze:Jak ktoś próbuje z tym polemizować to zaraz się odwraca kota ogonem i mówi, że to kibice PL piszą, że Hiszpańscy gracze tam by sobie nie poradzili. No ileż można tak bredzić...?
z kogo ty próbujesz zrobić debila?? :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
masz jakieś problemy ze sobą? załóż kamerkę w domu skierwoaną na kompa bo coś mi się wydaję, że ktoś sobie z ciebie jaja robi i jak cie nie ma to wbija się na pilka.pl i psuje ci reputacje...

Muszę przyznać, że ja osobiście coraz bardziej zaczynam wątpić w twoje istnienie. Fieldy albo inny admin zainstalowali nam tu jakiegoś Snickersa... :rotfl:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 maja 2009, 12:36

Ciekawe kiedy Milan pokonał MU to czytalem że Milan jest o wiele lepszy choć grał pyte u siebie w lidze, grał pyte w LM, w grupie smierci z Lille Anderlechtem i aek nie grał nic wielkiego, drewniany Celtick dopiero po dogrywce u siebie. Dopiero z nami zagrali świetnie. MU wygrał wtedy u siebie lige, w LM rozmonotwał Rome 7-1 i co było to wymierne?
Byl lepszy wykorzystał nasze błędy i luki kadrowe i chwała im za to, ale nikt nie powie że grali na poziomie MU w tamtym sezonie. Barca to wielki klub prawdopodobnie najwiekszy w histori ale niech to pokaże z Chelsea a nie gromiąc jakiś lelako z numancji ktorzy grają w systemach bez spalonego.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 05 maja 2009, 12:45

Wszystko to wygląda niezmiernie ciekawie. Tyle tylko że nie którzy nie mają pojęcia co mówią. Spierać można się do upadłego, która liga jest lepsza, która ma lepszych obrońców który zespół jest obecnie najlepszy. Ja się o to spierać nie będę, bo ciężko jest wszystko jednoznacznie ocenić. Natomiast chętnie obalę tutaj parę idiotyzmów które powstały w niektórych wypowiedziach :
red85 pisze: Zasadniczo bym się zgodził, bo w podobnych tonach wypowiadałem się w trakcie sezonu 2006/2007 i zdanie podtrzymuję, ale ilekroć oglądam ligę hiszpańską zastanawiam się, czy aby te fenomenalne Wasze występy nie wynikały również z faktu, że przeciwników mieliście po prostu mizernych, a szczególnie jeśli chodzi właśnie o grę obronną. Wybaczcie, nie chcę Wam umniejszać, bo naprawdę Wasza gra bywa imponująca, ale mówię o swoich subiektywnych odczuciach. Nie neguję tego co mówisz, jedynie poddaje w wątpliwość i głośno myślę :)
MazurXIII pisze:Barca w tym sezonie osiąga rewelacyjne wyniki w PD,bo ta jest w tym sezonie ogólnie mówiąc słaba...wystarczy zobaczyć jak różnica punktowa dzieli 1 i 2 zespół w tabeli od 3-ego...
Tak, z pewnością Liga Hiszpańska jest słaba, a zespołu tutaj grające są mizerne, od miejsca 20 do 2. Zgodzę się z tym że porównując je do Barcelony z tego sezonu można je tak nazwać, jednak to właśnie wielkość Barcelony w tym sezonie powoduje taką opinię. Te mizerne zespoły radziły sobie bez najmniejszych problemów z potentatami z Premier League :

Atletico grając dwa mecze w Lidze Mistrzów z drugim w Lidze Angielskiej Liverpoolem dwukrotnie zanotowało wynik 1-1, gdzie oba spotkania powinni wygrać, a nie wygrali bo sędzia był fanem The Beatles. Jednak udając się już na Nou Camp dostali w dupę 6-1.

Villarreal w grupie Ligi Mistrzów dwukrotnie remisował z wielkim MU 0-0, by z Barceloną przegrać u siebie 1-2. Co prawda ten sam Villarreal przegrał z Arsenal'em w 1/4 LM, jednak stało to się w momencie kiedy Villarreal zupełnie stracił formę i potrafi ledwo co wygrać z najsłabszymi zespołami w PD i w momencie kiedy Arsenal wystrzelił w górę, gdzie w Premier League zaczął wygrywać z każdym po 3-0, gdzie wcześniej z takimi zespołami co najwyżej remisował ( a tak właśnie się zapytam, czy ta forma Arsenalu ma coś wspólnego z powrotem do gry Fabregasa ? ).

Żeby być sprawiedliwym, to był jeszcze mecz Real'u z Liverpool'em, gdzie druga drużyna kompletnie poległa w dwu meczu z drugą drużyną Premier League.

Wniosek nasuwa się tutaj bardzo prosty. Jeżeli ktoś nazywa drużyny w Lidze Hiszpańskiej mizernymi to takimi samymi słowami nazywa czołowe drużyny z Ligi Angielskiej, więc ja naprawdę nie wiem jak mam nazwać drużyny typu : WBA, Newcastle czy Blackburn.

Pozostaje jeszcze jedna sprawa która mnie dość rozbawiła. Chodzi o pewne sformułowanie :
red85 pisze: Różnica polega na tym, że stają w szranki z graczami, którzy nie zostawiają im tyle miejsca do popisu.
Kamil232 pisze: Jak to przecież to w Anglii grają same drewniaki bez techniki na czele z Rio, a taki Evans to nie łapałby się w polskiej


Nie będą się tutaj rozpisywał nad obrońcami MU, bo klasę posiadają oni bardzo dużą, podobnie jest z obrońcami choćby Chelsea, jednak jak ja widziałem ile miejsca na boisku ma Torres w Lidze Angielskiej to gwarantuje Ci że gdyby tyle zostawiali mu obrońcy w Hiszpanii to w wieku 16 lat został by już królem strzelców w Hiszpanii i co rok zdobywał by tą koronę z zamkniętymi oczami. Grając w Atletico on nigdy nie miał choć metra wolnej przestrzeni, a gdy patrze się na boiskach Angielskich kiedy obrońcy zostawiają go nie krytego na 16 metrze to zbiera mi się na śmiech i tylko zamykam oczy i wyrażam sobie w jaki sposób on strzeli tą bramkę, następnie otwieram oczy, oglądam powtórkę i weryfikuje o ile się pomyliłem.

W czołowych drużynach Angielskich obrońcy to przeważnie World Class, jednak w tym słabszych zespołach po za naprawdę nielicznymi wyjątkami jest bardzo słabo.

Dalej możemy wziąć przykład takiego Robinho, który w MC strzela zdecydowanie więcej niż robił to w Realu. Taki Owen także więcej zdobywał bramek w Liverpool'u niż w Realu, chociaż tutaj jest nie co inna historia. Thierry Henry rządził w Anglii, a w Hiszpanii jest co najwyżej w 10 najlepszych strzelców. Ruud van Nistelrooy także więcej bramek zdobywał w MU niż w Realu. To się raczej nie bierze z nikąd. Czemu te słabsze drużyny w Anglii z poza czołowki w ostatnich latach nie potrafią powalczyć w pucharze UEFA ( po za Middlesbrough) Nie chce im się ? Przyczyna mósi tego być, jeżeli jest i skutek.

Mimo to mogę się zgodzić z pewnym stwierdzeniem, zgodzić i to w 100 % :
red85 pisze: Nie chcę mówić za innych. Moge jedynie powiedzieć, że mnie nie imponuje linia obrony Barcy. Co innego jednak gra w defensywie całej drużyny, bo ona na pewno pozwala chociażby na takie, a nie inne posiadanie piłki. To trzeba cenić.
Tutaj mogę się w 100 % zgodzić. Kiedy Barcelona schodzi poniżej 60% posiadania piłki to zaczyna mieć problemy. Sama ostatnia linia nie spisuje się idealnie, jednak 28 puszczonych bramek zawdzięcza w dużej mierze atakowi i pomocy. To jest bardzo proste, jeżeli ty posiadasz piłkę to nie posiada jej rywal, a więc nie może on stworzyć zagrożenia. Oczywiście nie traktuje tego jako jakąś ujmę dla Barcelony. Jest to najnormalniejsza rzecz na świecie i konsekwencja posiadania takich zawodników, jak Messi, Iniesta, Toure i Xavi czy Henry-Eto'o. Chodzi tutaj jednak o to że sama linia defensywa Barcelony nie jest perfekcyjna, a nawet brakuje im do tego bardzo wiele.

Co do spotkania z Chelsea, wydaje mi się że Barcelona awansuje i to w miarę bezpiecznie. Jeżeli Chelsea znowy postawi autobus, to wątpie aby tym razem zdarzyło się tak że Barcelonie nic nie wpadnie, a jak się trochę odsłonią to wówczas może się zrobić bardzo ciekawie i na to liczę.

Awatar użytkownika
klopx
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 850
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:11
Reputacja: 56
Lokalizacja: W-ek

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 05 maja 2009, 12:51

Asteniu
zgadzam się z Tobą w 100% tyle, że jak znam fanów PL to i tak zaraz wyskocza z Forlanem i tyle będziesz zmiał do gadania :lol:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 maja 2009, 12:55

Forlana pewnie powietrze przewracało w Premiership gdyż miał tyle wolnego miejsca.... nie pomyślalem o tym.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 13:02 przez MGiggs, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 maja 2009, 12:59

Jarzinho pisze:Naprawde jestescie w stanie wyobrazić sobie tych najlepszych defensorów angielskich w Barcelonie. Ja niestety przy calym szacunku do nic nie.
Jarzinho pisze:]Tak powaznie, jesli bede potrzebował kiedys opał to wybiore sie na spotkanie Anglików i wytne kilka zajebistych drewniaków z Carrickiem na czele
rkoeman pisze:srodkowym MU niczego nie brakuje poza technika. kiedys rio musial wystapic w jednym meczu jako def pomocnik (choc pewnie niektorzy kibice MU mogli tego nie zrozumiec bo dla nch ronaldo w minionym sezonie gral na skrzydle) i skonczylo sie to asysta do przeciwnika oraz czerwona kartka. w obronie sa swietni i to wszystko.
Jarzinho pisze:nna sprawa, że i Rio a juz napewno Vidić to nie sa zaowdnicy, ktorzy by pasowali do gry Barcy. Sa mocni w defensywie, ale Barca potrzebuje takich zawodników, ktorzy potrafia kreować gre i ich interwencje to nie jest głownie wybijanie. Dlatego w druzynie sa tacy zawodnicy jak Milito, Rafa, Pique czy Puyol.
rkomen pisze:do tego chcialbym zobaczyc pare vidic - rio w lidze hiszpanskiej. naprawde.
Jarzinho pisze:Tak jak pisałem, nie mam nic do Rio, ale tylko napisałem, ze nie pasowałby do Barcy, szanuje jego umiejetnosci, ale pisanie, ze jest najlepszy czy w gronie najlepszych pod wzgledem techniki to nie jest jakies osiagniecie w Premiership. Bo ludzie, ktorzy byliby przeciwko Anglikowi, maja zamkniete pole manewru, bo kogo mieliby przedstawic Terryego, Woodgate czy innego Anglika z nogami "Brazylijczyka". Do Barcy by nie pasowal, bo tu potrzebni sa tacy zawodnicy jak napisał Mentor. Widac to było od poczatku kiedy Pep jasno dał do zrozumienia Rafie, że bedzie na niego liczył. Podobnie było z Pique, obaj Ci zawodnicy czasami grali na DM, wiec mieli wszystko czego potrzebował trener.
Sorry nie widizalem nigdy takich długich podan na czysta pozycje jakie śle czasami Rafa w wykonaniu Rio.
Jarzinho pisze:Nie bardzo zrozumialem, ale skoro w Premiership gra takie drewno i powolny zawodnik jak Woodgate to dlaczego Rafa by nie mogł.
rkomen pisze:ja tez szanuje rio czy terry'ego

jedbnak w barcelonie by sobie nie pograli.
mistyk pisze:Anglicy ogolnie malo gdzie sie sprawdzaja. Podczas kiedy np. Hiszpanie w takiej Anglii odgrywaja kluczowe role w swoich zespolach.
rkomen pisze:btw - rafa gorszy od vidicia i rio to najlepsza rzecz jaka czytalem ostatnio. do poziomu rafy z sezonu 05/06 zaden z waszych obroncow sie nie zblizyl - bo gra w pilke to cos wiecej niz murowanie sie wiekszoscia druzyny. naprawde. naprawde bardzo bym chcial zobaczyc rio f. idacego do kontry jak rafa w meczu chelsea

ps - uwazam rio f. i vidica za swietnych obroncow. do ligi angielskiej. w hiszpanii mieliby problem z racji pewnych cech ktorych nie maja. natomiast rafa czy puyol mysle ze by sobie poradzili. pierwszy dzieki swojej madrosci boiskowej i technice oraz umiejetnosci ustawiania sie a drugi dzieki sile i szybkosci
mistyk pisze:W pelni sie z toba zgadzam kuman - gra w pilke to cos wiecej, niz murowanie sie cala druzyna.
jarzinho pisze:Jesli ktos nie wie co ma ogladać i ma czas to polecam drugą połowę spotkania Hiszpania - Anglia. Jesli ktoś potrzebuje sporo drewna na opał zalecam przejęcie samolotu z Sevilli z Reprezentacja Angli na pokładzie.
realfan pisze:anglicy pokazali wielkie nic w tym meczu. najwiekszym ich atutem byl don fabio i tylko jego sie obawialem. i widac jego prace w grze anglikow gdy nie maja pilki. wykorzystuja swoje atuty fizyczne i w miare dobrze sie ustawiaja. tyle i m pozostalo bo z hiszpania w pilke pograc nie mogli. tylko nawet capello nie pomoze, jak biedny super stoper jagielka malo sobie krzywdy nie zrobil chcac w wyjatkowo nieporadny sposob powstrzymac ville przy pierwszej bramce. myslalem, ze jest troche lepszy. coz, mylilem sie.
realfan pisze: nie nie widzialem co jagielka rzekomo robil z torresem w ostatnich meczach. wystarczy mi to co widzialem w tym meczu. bo pokazal, ze jest kolkiem, ze dosc latwo go skrecic, ze jest wolny. co najwyzej dobrze gra glowa i w miare umie sie ustawic. tylko co z tego ustawienia skoro mozna go skrecic jednym zwodem? ratuje go to, ze nie kazdy potrafi. zycze mu wiecej gry przeciwko graczom typu villi, ktorzy maja z kim grac.
mistyk pisze:Coz, Capello przez rok nie sprawi, ze Anglicy nadrobia braki techniczne w stosunku do Hiszpanow. Szczegolnie ciekawy jestem wystepow Carricka i tuza Jagielki.
realfan pisze:to ty zrobiles z jagielki nakomitego zawodnika po meczu z liverpoolem. przeciez to byl ciagle twoj naczelny argument. czyzbym nie pisal juz, ze co innego grac przeciw topornym druzyna z premierleague, gdzie ostatnim zespolem, ktory gral ciekawa techniczna pilke jest arsenal i czasem man utd cos pokaze, ale nie zawsze? a czyms innym jest gra przeciw druzynom, ktore naprawde umieja grac pilka i dlatego obroncy angielscy sie do tych klockow nie nadaja?
realfan pisze:jednak bylo widac, ze jagielka ma pewne problemy z szybkoscia czy zwinnoscia. owszem taki obronca tez moze grac dobrze, ale nie przeciw kazdemu rywalowi. bo z druzynami grajacymi podobnie co reprezentacja hiszpanii prawdopodobnie zawsze bedzie niepewny.
rkomen pisze:widzialem evansa na oczy. widzialem go nawet na zywo. dawno nie widzialem tak zalosnego obroncy

Konkludując
z kogo ty próbujesz zrobić debila?
Patrząc na powyższe wypowiedzi, jasno już chyba można stwierdzić kto jest debilem.

Powyższe cytaty znalazłem na szybko, pamiętając co poniektóre tematy w których toczyła się dyskusja. Gdybym poszukał bardziej, pewnie znalazło by się więcej perełek. No, ale oczywiście to kibice Angielscy i MU się wywyższają, są zaślepieni i nie umieją ocenić rzeczywistości, poniżają Hiszpańskich graczy i zawodników Barcy... :jupi:

Atletico grając dwa mecze w Lidze Mistrzów z drugim w Lidze Angielskiej Liverpoolem dwukrotnie zanotowało wynik 1-1, gdzie oba spotkania powinni wygrać, a nie wygrali bo sędzia był fanem The Beatles. Jednak udając się już na Nou Camp dostali w dupę 6-1.

Villarreal w grupie Ligi Mistrzów dwukrotnie remisował z wielkim MU 0-0, by z Barceloną przegrać u siebie 1-2. Co prawda ten sam Villarreal przegrał z Arsenal'em w 1/4 LM, jednak stało to się w momencie kiedy Villarreal zupełnie stracił formę i potrafi ledwo co wygrać z najsłabszymi zespołami w PD i w momencie kiedy Arsenal wystrzelił w górę, gdzie w Premier League zaczął wygrywać z każdym po 3-0, gdzie wcześniej z takimi zespołami co najwyżej remisował ( a tak właśnie się zapytam, czy ta forma Arsenalu ma coś wspólnego z powrotem do gry Fabregasa ? ).
Co za cudowne nagięcie faktów pod swoją osobę. Villareal odpadł bo stracił formę, a Arsenal akurat zyskał. Ale juz to, ze na jesieni United byli w tragicznej formie, a Villareal w dobrej się przemilcza. To samo w przypadku LFC- Atletico.
Dalej możemy wziąć przykład takiego Robinho, który w MC strzela zdecydowanie więcej niż robił to w Realu. Taki Owen także więcej zdobywał bramek w Liverpool'u niż w Realu, chociaż tutaj jest nie co inna historia. Thierry Henry rządził w Anglii, a w Hiszpanii jest co najwyżej w 10 najlepszych strzelców. Ruud van Nistelrooy także więcej bramek zdobywał w MU niż w Realu.
Tak i dlatego RVN w pierwszym sezonie został już królem strzelców. Moze jednak spojrzymy na inne nazwiska np. Forlan, Kanoute? :mrgreen:


I na koniec perełka. Od dziś Reda można śmiało nazwać jasnowidzem.

To jest już po prostu żenujące. Nie zdziwie się, jeśli za 2 miesiące usłyszymy tutaj, że Pique jest lepszy od Rio i Vidy...
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 13:01 przez Kamil232, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 maja 2009, 12:59

To i ja się wtrącę. Barcelona gra w tym sezonie najładniejszą i najefektowniejszą piłkę. Ba! Takiej gry świat nie widział od dawna a nie tylko w tym sezonie. I nawet jeśli przegra jutro z Chelsea 4:0 to i tak tego nie zmieni. Ale chyba po to są te rozgrywki żeby wyłonić najlepszą klubową drużynę Europy. Więc tak, jeśli Chelsea wygra w karnych półfinał i finał to moim zdaniem będzie najlepszą klubową drużyną Europy. To, że Duma Katalonii gra cudownie nie oznacza, że jest najlepszą drużyną tego sezonu, po to są chyba te obiektywne czy nieobiektywne rozgrywki i te 4 drużyny rywalizują żeby wyłonić mistrzów a nie kładą się przed Barcą bo gra genialnie i pięknie cały rok i pobiła Real 6:2 na SB. Może za 20 lat niektórzy będą pamiętali kapitalnie grającą Barcę ale jeśli nie wygrają LM to w statystykach jako najlepsza drużyna sezonu 2008/2009 będzie widniała inna drużyna.Co z tego, że Holandia zagrała na kosmicznym poziomie na Euro mecze grupowe skoro wrócili z niczym? Wiele drużyn przed i na pewno po Barcelonie zasługiwało na wygranie LM stylem gry i świetną postawą przez cały sezon ale w ostatecznym rozrachunku wygrywał ktoś inny. Piłka jak życie, nie jest sprawiedliwa. Żeby nie było, też chciałbym żeby Barcelona przeszła do finału i tam spotkała się z MU. Ale tak jak wygrała mecz z Realem tak musi sama wywieźć awans z Londynu. Guus to świetny trener i Chelsea może równie dobrze zaskoczyć wszystkich jak w meczu na Anfield jak i dostać baty jak jego Rosja z Hiszpanią na Euro. Bardziej się skłaniam ku drugiej opcji i typuję, że to Barca pojedzie do Rzymu.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 13:09 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

red85

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 maja 2009, 13:02

Atletico grając dwa mecze w Lidze Mistrzów z drugim w Lidze Angielskiej Liverpoolem dwukrotnie zanotowało wynik 1-1, gdzie oba spotkania powinni wygrać, a nie wygrali bo sędzia był fanem The Beatles. Jednak udając się już na Nou Camp dostali w dupę 6-1.

Villarreal w grupie Ligi Mistrzów dwukrotnie remisował z wielkim MU 0-0, by z Barceloną przegrać u siebie 1-2. Co prawda ten sam Villarreal przegrał z Arsenal'em w 1/4 LM, jednak stało to się w momencie kiedy Villarreal zupełnie stracił formę i potrafi ledwo co wygrać z najsłabszymi zespołami w PD i w momencie kiedy Arsenal wystrzelił w górę, gdzie w Premier League zaczął wygrywać z każdym po 3-0, gdzie wcześniej z takimi zespołami co najwyżej remisował ( a tak właśnie się zapytam, czy ta forma Arsenalu ma coś wspólnego z powrotem do gry Fabregasa ?
Przecież każdy doskonale wie, że rozgrywki grupowe znaczą niewiele. Wypada się tylko przez nie jakoś przeczołgać. My, owszem, zremisowaliśmy dwukrotnie z Villareal, ale na boisku widać było różnicę klas. Graliśmy jednak w takim momencie sezonu, że dalecy byliśmy od optymalnej dyspozycji.
Wniosek nasuwa się tutaj bardzo prosty. Jeżeli ktoś nazywa drużyny w Lidze Hiszpańskiej mizernymi to takimi samymi słowami nazywa czołowe drużyny z Ligi Angielskiej, więc ja naprawdę nie wiem jak mam nazwać drużyny typu : WBA, Newcastle czy Blackburn.
Problem polega na ty, że nie chyba nie widzisz o czym pisze. Ja nie twierdzę, że poziom PD jest żałosny, a jedynie się zastanawiam czy pomimo wszystko słabsza dyspozycja wielu drużyn z PD w tym roku nie potęguje wielkości Barcy :) Podkreślam raz jeszcze - zastanawiam się!
W czołowych drużynach Angielskich obrońcy to przeważnie World Class, jednak w tym słabszych zespołach po za naprawdę nielicznymi wyjątkami jest bardzo słabo.
Nawet takie Fulham jest w defensywie bardzo, a to bardzo solidne. To nie tylko czołówka, ale również pozostałe drużyny potrafią się ustawić. Oczywiście, są wyjątki, ot takie Newcastle...

Gdyby faktycznie Torres miał tyle miejsca to nie miałby na swoim koncie 13-stu bramek. W gruncie rzeczy jesteś chyba pierwszą prze mnie napotkaną osobą, która twierdzi, że w PL ma się sporo miejsca. :boje się: Powiedz to ot takiemu Veronovi, który świetny potrafił być wtedy, kiedy miał trochę czasu na zastanowienie. Szkoda tylko, że na Wyspach tego nie doświadczył...
Czemu te słabsze drużyny w Anglii z poza czołowki w ostatnich latach nie potrafią powalczyć w pucharze UEFA ( po za Middlesbrough) Nie chce im się ? Przyczyna mósi tego być, jeżeli jest i skutek.
Czemu nic w P.UEFA nie znaczą? Spytaj się Redknappa i O'Neilla czemu wystawili rezerwy...Ja mogę się tylko domyślać. Finanse. W PL zarobi się po prostu więcej.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 05 maja 2009, 13:16

klopx pisze:Asteniu
zgadzam się z Tobą w 100% tyle, że jak znam fanów PL to i tak zaraz wyskocza z Forlanem i tyle będziesz zmiał do gadania :lol:
Fornal w MU był rezerwowym, w Villarrealu miał pewne miejsce w składzie, to samo jest w Atletico, więc nie ma sensu niczego porównywać. Oczywiście można podać inne przykłady w których to zawodnicy którzy przyszli do PD z PL i strzelają więcej bramek, jak choćby Kanoute, jednak są to wyjątki.
MGiggs pisze:Pisząc że Torres ma w Prem dużo wolnego miejsca, wiecej niż w Hiszpani nie warto podejmowac dyskusji,
Nie podejmiesz dyskusji, bo w dupie byłeś i gówno widziałeś. Taka jest prawda. Jestem Ciekaw ile widziałeś meczy Atletico z udziałem Torres'a ? 2,1 czy 0 (słownie zero). Ja widziałem ich ze 100 i do tego około 20 w Liverpool'uwięc mam co porównywać.
MGiggs pisze:a już pisanie o uefa kiedy Hiszpania szybko poodpadała jest genialne, istny nowy feleietonowy krujf.
Chyle czoła, w Hiszpani Zabaleta z Collocinim byli czołowymi defensorami, w Premiership mogą pisać habilitacje.
Ty potrafisz przeczytać nie długi tekst pisemny ze 100% zrozumieniem ? Czyżbyś nie zauważył, nie zrozumiał bądź specjalnie pominął ten fragment :
Asteniu pisze: Czemu te słabsze drużyny w Anglii z poza czołowki w ostatnich latach nie potrafią powalczyć w pucharze UEFA ( po za Middlesbrough) Nie chce im się ? Przyczyna mósi tego być, jeżeli jest i skutek.
Rozumiesz słowa "w ostatnich latach" ? Jak tak to chyba nic więcej nie trzeba dodawać, choć dla twojego bezpieczeństwa, abyś już więcej razy się nie ośmieszył napisze, abyś sprawdził ile w ostatnich latach p. UEFA wygrały drużyny z PD i PL, w szczególności nie te najbardziej utytułowane, czyli nie Real, Barca, czy MU i Liverpool.

Co do Colocciniego i Zabalety to nie byli oni nigdy czołowymi obrońcami ligi. Coloccini miał i mecze świetnie i bardzo słabe, natomiast Zabaleta dopiero w ostatnim czasie grywał na niezłym poziomie, jednak czołówka najlepszych defensorów to to niestety nie była. Po za tym trzeba dać im chyba nie co czasu na to aby się przyswoili do tej ligi.

Nie wiem jak obaj się sprawują w PL, jednak słyszałem że pierwszy gra słabo (jak całe Newcastle), a drugi sobie jakoś tam radzi.
MGiggs pisze: W Arsenalu głownym killerem byl Henry, porównując go do gry w Barcelonie gdzie gra na boku to istny majstersztyk...
Henry nie raz w Barcelonie grał jako wysunięty napastnik i nie potrafił tam nic zdziałać, jednak pamiętam nie raz jak w Arsenalu zdobył bramki po akcjach gdzie rozpoczynał je z lewej strony boiska.

Nie ma czegoś takie jak dominacja Premier League (chyba że finansowa). Czołówka (pierwsze 4 drużyny) wyprzedzają pierwszą czwórkę w Hiszpanii i we Włoszech, jednak za 2-3 lata przewiduje tego zakończenie.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 05 maja 2009, 13:17

Kamil232 pisze:

Konkludując

Patrząc na powyższe wypowiedzi, jasno już chyba można stwierdzić kto jest debilem.


wow, kamil zacytowales mnie az 4(sic!) razy, czy to znaczy, ze jestem debilem? :cry: Czy dolna granica wynosi np. 5 cytatow?


Nie ma sie co licytowac na pilkarzy, ktorzy podolali w jednej lidze, a w drugiej sobie nie poradzili. My w tym sezonie tez takiego jednego mamy - Hleb sie nazywa, gdyby ktos nie wiedzial.
red85 pisze: Czemu nic w P.UEFA nie znaczą? Spytaj się Redknappa i O'Neilla czemu wystawili rezerwy...Ja mogę się tylko domyślać. Finanse. W PL zarobi się po prostu więcej.
Skoro Villa caly sezon gra 12 czy 13 pilkarzami, to trudno, zeby podlali na wiecej niz 1 froncie.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 13:22 przez mistyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 05 maja 2009, 13:19

Kamil, jesteś głupi.



dajcie mi warna czy nawet bana ale mu to przyklejcie pod avatarem..

red85 i inni kibice MU - współczuję takiego przedstawiciela.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 maja 2009, 13:21

Sprawdz sobie staty Forlana w MU, otrzymywał mase szans, ba był 2 napastnikiem obok Ruuda w kadrze bo Ole był kontuzjowany. Wielokrotnie się osmieszął na boisku-tyle.Mimo i tak go lubie bo potrafi zmarnowac milionowke i z zerowego kąta strzelić w okno :mrgreen: Dominacja Angoli będzie trwac do czasu aż będzie kasa, lub gdy podobną kase bedzie miała Hiszpania, inaczej nie przewiduje by jakiś zespoł 2-20 z hiszpani bez kasy zbudował dobry klub, bo zazwyczaj każdego lepszego sprzedają i tak to się kręci. Licze że City nie załapaią się na Uefa i ich zakupy będa mniejsze niż planowane. Cóż kiedyś dominowała Hiszpanska, potem włoska, teraz czas na Angoli, kiedyś się to zapewne zmieni.Takie życie

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 maja 2009, 13:25

wow, kamil zacytowales mnie az 4(sic!) razy, czy to znaczy, ze jestem debilem? :cry: Czy dolna granica wynosi np. 5 cytatow?
Spójrz do czego się odnosiło to stwierdzenie z debilem;]

Ja tylko udowodniłem, że to na pewno nie kibice United i Angielskich zespołów wyśmiewają się z PD, z obrońcom tam grających etc. itd. tak jak tutaj co poniektórzy próbują odwrócić kota ogonem...;]
Kamil, jesteś głupi.
Mów do mnie dalej :mrgreen: Zszokowało Cie lista cytatów, jednak się okazało, ze to nie kibice Utd się wywyższaja, że to jednak nie kibice PL się wywyższają, że to jednak nie kibice PL wyśmiewają graczy z PD. Tak co poniektórzy próbowali to udowadniać, a kto spojrzy na przytoczone przeze mnie cytaty będzie miał jasność.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”