Valencia CF (zbiorczy) - Strona 13

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Youth Mesiash
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 10 sty 2006, 16:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdzie oczy nie widzą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Youth Mesiash » 23 mar 2006, 17:41

Pisakk pisze:Celta wyprzedzi i znów w LM nie zagramy... Rolling Eyes

Wątpe żeby Celta dociągnęła do końca sezonu wmiarę z wysoką formą..Mieli prebyłski owszem..Valencia jest za dobra żeby nie grać w elitarnych rozgrywkach :wink:

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 23 mar 2006, 17:50

Cai

Szczerze mówiąc jest to chyba pierwszy mecz Valencii jaki zobaczyłem w tym sezonie. No może poza meczami z Barcą. I może rzeczywiście poprawa jakaś w grze Baraj'y jest, ale to nie to samo do czego zdążył mnie przywyczaić. Temu zawodnikowi życzę jak najlepiej, bo lubię go po prostu.

Poza tym witam na forum.

Pisakk pisze:Dzięki że mi przypomniałeś... Razz

Nie ma za co. Ale przyznasz, że sytuacja paradoksalna. Ciekawe co czuł sędzia :lol:

ZameR pisze:Wątpe żeby Celta dociągnęła do końca sezonu wmiarę z wysoką formą

Osasuna też miała 'siąść' po paru meczach, a gra nadal conajmniej dobrze.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 23 mar 2006, 18:58

O żesz, nie zauwazyłem kolejnego Valencianistas na forum :angry2: . Ale to przez to, że wysłałeś posta minutę przed moim.
Cai pisze:Zgodzę się że Baraja nie gra już na takim poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas jakieś 2 lata temu, ale w porównaniu do jego poprzednich występów z Racingiem czy Realem, zaprezentował się wczoraj bardzo przyzwoicie.

Owszem zgadzam się, ale nie wiem czy to jest powód do hurraoptymizmu. Ogólnie występ Baraji bez rewelacji, ale strasznie szkoda mi tej sytuacji z drugiej połowy, która mogła nam załatwić trzy punkty i wyprzedzenie Realu. Rzeczywiście Baraja zagrał bardziej z przodu, gdyż co by nie mówić ma większe do tego predyspozycje niż Albelda. Zresztą troche to było wymuszone rozwojem wypadków na boisku (jeszcze raz dzięki o wielki Angulo), gdyż bez niego mielibyśmy do gry w ataku tylko dwóch piłkarzy - Pablo oraz El Guaje. To stanowczo za mało aby wyprowadzać kontry i czymś zaskoczyć bądź co bądź solidną obronę Villarealu.
Cai pisze:Wracajać do Aimara to bandyci z Vilarrealu ostro go wczoraj wykosili, przez co na pewno nie zagra z Sevillą. Trochę mnie to martwi , bo bez niego nasza siła ofensyna maleje niemal do zera ( jedynie Villa coś moze zdziałać, potrzebuje jednak wsparcia). Miejmy nadzieję, ze Pablito wróci do gry już niedługo i pomoze nam odzykać to co nam się należy, czyli wicelidera

Niby wydawało się, że kadra jest silna, a tutaj pare urazów i nie ma kim grać. O ile jeśli chodzi o obronę to pod nieobecność Ayali na niezłego grajka wyrobił się Albiol i ta formacja nieźle sobie radzi (dowodem niech będzie kilka spotkań pod rząd bez straty gola) tak w ataku nie jest za ciekawie. No bo kto niby ma zastąpić teraz Pablo? Mista?! Bez przesady. Kluivert?! Jeszcze gorzej...Przydałby się jakiś solidny zmiennik oraz oczywiście jakiś prawoskrzydłowy z prawdziwego zdarzenia, bo śmiem twierdzić, że Angulo i Rufete nawet z tym tarciem chrzanu mieliby problemy... :roll:

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 23 mar 2006, 19:55

Pisakk pisze:
Zresztą troche to było wymuszone rozwojem wypadków na boisku (jeszcze raz dzięki o wielki Angulo), gdyż bez niego mielibyśmy do gry w ataku tylko dwóch piłkarzy - Pablo oraz El Guaje. To stanowczo za mało aby wyprowadzać kontry i czymś zaskoczyć bądź co bądź solidną obronę Villarealu.
Już przed opuszczeniem boiska przez Angulo Baraja wybiegał do przodu, wiec raczej nie było to podykowane rozwojem wypadków. Mnie wydaje się (a przynajmnie bardzo chciałbym tak mysleć), ze Quique wreszcie przejrzał na oczy, ze samym Villą, Aimarem i solidną obroną meczów wygrywać się nie da, dlatego dał Rubenowi polecenie, by zagrał bardziej z przodu. Myslę, ze najwyższy na to czas, bo prawde mówiać na grę Valencii w ostatnich meczach nie dało sie patrzec. Właściwie to w ofensywie zdani byliśmy tylko na geniusz Aimara i Villi oraz trochę szcześcia. Nie bałbym sie nazwać stylu gry prezentowanego ostatnio przez Nietoperzy antyfutbolem, dlatego modle sie, by jak najszybciej do gry wrócił Vicente (Regueiro to nie to, choć początek roku miał niezły) Aimara przesunac na prawe skrzydło ( o ile nie odbije się to na jego dyspozycji), a Baraja zaczął wreszcie grać bardziej z przodu. To na pewno poprawiłoby jakosc naszej gry, bo jeśli dalej będzimy grali 9 zawodnikami w defensywie i tylko dwoma czy trzema z przodu możemy stracić miejsce premiujace grę w LM.

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 24 mar 2006, 10:42

Uff odetchnąłem z ulgą. Kontuzja Aimara to nic powaznego i jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego to wybiegnie na boisko już w meczu z Sevillą. Dodotkowo istnieje szansa (choc mała, wiadomo jak to jest z tymi Komitetami Apelacjyjnym w Hiszpani :cry: ), ze zółta kartka, którą pokazał arbiter w sytuacji gdy Pablo nabawił się kontuzji zostanie aulowana, gdyż Valencia wysłała już oficjalną apelację w tej sprawie. Moze się uda, choć ja z góry nastawiam sie niepowodzenie. Tak w ogóle to mamy mały problemem z tymi kartkami. Z Sevillą nie zagra Marchena ( choc w jego przypadku strata to zadna, bo robi bład za błędem. Pozatym wraca Ayala, który zapewne stoworzy duet sr. obrońców z Albiolem), Angulo (w jego przypadku na plus :twisted: ),a tylko jedna zótła kartka dzieli od jedomeczowego bana Ville i Albiola. Trzeba uważać, bo na mecz z Cadiz zostaniemy jeszcze z Mistą w ataku czy Navarro na obronie.

Wracająć do meczu z Sevilla to biorąc pod uwagę absencje w druzynie i obecną formą naszych graczy wystawiłbym taki skład:

Kod: Zaznacz cały

-------------------------Canete----------------------------
--Miguel--------Ayala---------Albiol---------Moretti------
--------------------Albelda---Baraja----------------------
--J.Lo------------------Aimar------------------Regueiro-
------------------------Villa--------------------------------

Zrezygnowałbym na ten mecz z pomysłu z przesunieciem Aimara na skrzydło, bo przecież gramy na wyjeździe, więc nie potrzeba nam dwóch napastników. Wystawiłem Lopeza na prawe skrzydło, bo jestem pewnien, ze poradzi sobie znacznie lepiej niż Rufete (co nie jest problemem, bo gorzej niż on grać nie mozna). Liczę na przerwanie znakomitej passy czterech remisów i jednej wtopy, choć coś czuję zę będzie kolejny podział punktów :cry:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 24 mar 2006, 13:03

Cai pisze:Trzeba uważać, bo na mecz z Cadiz zostaniemy jeszcze z Mistą w ataku czy Navarro na obronie.
Akurat sadze, ze mecz odpoczynku Villi by sie przydal. Przeciez z Cadiz powinniscie wygrac, choc oni beda gryzc trawe.
Prawda jest tez, taka, ze Valencia strzlila tylko 39 bramek i patrzac na dorobek Villi wynoszacy 17 oczek mozna sie zastanawiac jak oni maja grac bez Davida :roll:
Szkoda, ze Pat nie prezentuje sie tak jak kiedys na Camp Nou, a Mista to juz nie ten Mista

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 25 mar 2006, 15:21

Nareszcie... Na mecz z Sevillą pierwszy raz od 7 miesiecy powołany został Edu. Wątpię jednak czy dostanie szanse na boisku, gdyz spotkanie to jest zbyt dla nas zbyt wazne i nie warto ryzykowac z wystawianiem świeżo wykurwanego piłkarza. Pozatym chyba sam Brazylijczyk wolałby zadebiutwać na Mestalla, gdzie na pewno przygotowano by dla niego specjalnie powitanie. Ja sam nie mogę sie doczekać, gdy zobaczę go w akcji. Być moze on wniesie do druzyny trochę świeżosci, której ostanio nam brakuje. A za tydzień być moze powołanie dostanie Vicente, wiec mozemy się spodziwać trochę lepszej postawy Valencii w ostaniej fazie rozgrywek ligowych.

Poza Edu, tak jak sie spodziewano, na spotkanie gotowy będzie już Ayala oraz Aimar. Szkoda tylko, ze Albelda nie dał rady i zabraknie go jutro na boisku. Z braku innych alternatyw zastąpi go pewnie Viana, choc bezpieczniej by było postawić na Albiola. Stawiam na bezbramkowy remis.

WP //maestro

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 25 mar 2006, 17:26

Cai pisze: świeżo wy[k****]nego piłkarza.
A WP to się za to nie należy? :lol:

Fakt, czy się stoi, czy się leży... Panie moderatorze :roll:
----------------------------------
Mały edit:
"świeżo wykurwanego piłkarza."
Ach ci Kaczynscy, ach ta cenzura. Jak za komuny :P
----------------------------------
A co do meczu to będę miał nieco rozdarte serce. Z jednej strony kibicuje Sevilli, a z drugiej Valenci. Ale chyba tym drugim bardziej kibicuje dlatego by Barca i Real mistrzostwa nie zdobyli niźli z czystej sympatii. Aczkolwiek lubię paru piłkarzy z tego klubu np. Villa czy Aimar - świetni gracze. Choć ostateczny trymf Barcelony jest juz nie unikniony, a Sevilla wciąż ma spore szanse na europejskie puchary, więc mam nadzieję, że Sevilla uzyska choć remis lub nawet pokusie się o zwyciestwo. Co by się w tym meczu nie zdarzyło będę częściowo zadowolony i częściowo zawiedziony:P Niech wygra lepszy.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 25 mar 2006, 23:30

metol pisze:Niech wygra lepszy.
Ja też stawiam na Valencię.
Cai pisze:Nareszcie... Na mecz z Sevillą pierwszy raz od 7 miesiecy powołany został Edu.

Wydaje mi się, że on już był w jakimś meczu na ławce rezerwowych, ale mogę się mylić.
Cai pisze:Ja sam nie mogę sie doczekać, gdy zobaczę go w akcji. Być moze on wniesie do druzyny trochę świeżosci, której ostanio nam brakuje

Dokładnie. Myslę, że Edu to bardzo dobra alternatywa dla Albeldy i Baraji. Przyda się jakieś przewietrzenie w drużynie, aby ten środek nie był ciągle taki sam. Hugo z całym szacunkeim, ale nie jest to pikarz na miarę Valencii. Niby utalentowany, ale jednak swoje szanse marnował. Wcześniej żalił się, że nie gra, ale jak Quique go wpuścieł na boisko to niestety nie można o jego grze powiedzieć nic dobrego (jak on sie mieści w kadrze? Także na powrót Edu wszyscy czekają z niecierpliwością.

Kuba0991
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 27 sty 2006, 19:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuba0991 » 26 mar 2006, 13:57

Znacie może jakąś polską strone o Valencii?

Google nie gryzą. // Niggaz

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 27 mar 2006, 10:16

Kolejna strata punktów, co gorsza z bezpośrednim rywalem w walce o LM. Jak tak dalej pójdzie to drugi rok z rzędu zostaniemy bez europejskich pucharów. Jedynym plusem takiego stanu rzeczy byłoby chyba to, ze nie będziemy już zmuszeni oglądać na lawce trenerskiej QSF, który ostatnaio bardzo mnie do siebie zraził swoimi decyzjami i ohydna gra zepsołu.. Od poczatku sezonu broniłem go, w pewnym momencie byłem nawet przekonany, że to będzie godny następca Beniteza i poprowadzi zespół do sukcesów, jednak dziś widze, ze to raczej nie jest trener na miarę VCF. Nie skreslam go jednak jeszcze do końca bo prawdą jest też, ze niektórzy nasi piłkarze grajacy w pierwszym składzie nie wywiazują sie ze swoich zadań tak jak powinni. Szczególnie mam tu na mysli Angulo, Rufete, Baraje ( chyba odszczekam, to co wcześniej o nim pisałem, bo we wczorajszym meczu Pipo znów nie zachwycił. chyba jest juz skończoy...), oraz Mistę ( wczoraj znów zagrał w pierwszym składzie,ale ku mojemu wielkiemu zdziwnien nie strzelił bramki). Jedynie obrona w naszym teamie sprawuje się dobrze, jednak mi wydaje się, ze to bardziej zasługa ultradefensywnej taktyki stosowanej przez Quique oraz znakomitej formy Canete, bo indywidualnie nasi obrońcy nie zachwycają. Albioli często daje się ogrywać w pojedynkach 1 na 1, Marchena robi błąd za błedem nie lepiej prezentuje się też Navarro. Ayala wczoraj wrócił, zagrał nawet na niezłym poziomie ale jego wystepu pozytywnie chyba ocenic nie mozna ze wzgledu na to czerwo ( nie obwiniam go jednak, bo nie miał w tej sytuacji innego wyjścia). W defensywie zespół sprawuje sie nieźle, ale to dlatego , że zadania denensywne ma tak naprawdę każdy piłkarz zespołu wlączajac nawet Ville i Aimara.

Naszym najsłabszym punktem w chwili obecnej jest bez wątpienia Baraja. Nie dlatego, że prezentuje się najgorzej na boisku (prawa flanka czy Mista graja jeszcze gorzej), ale dlatego, ze od jego gry zależy postawa VCF w ataku., Opierajac grę na bezproduktywnym, wypalonym i schematycznym rozgrywajacym raczej nie mozemy się spodziwać gradu okazji pod polem karnym rywala. Mozemy liczyć tylko na indywidulane zagrania Aimara, Villi czy farciarskie strzały-wrzutki Regueiro. Nie dziwi mnie wiec to, ze w ostatnich meczach stoworzylisym sobie sobie zaledwie kilka okazji, z czego tylko trzy znalazły drogę do bramki. ( sczęsliwie zresztą, bo co to były za okazje...) Tak dalej być nie moze, ale prawde mówiać niewiele da sie z tym w chwili obecnej zrobić. Baraja mimo katastrofalnej postawy na pewne miejsce w składzie bo zespół z Vianą spisuje się jeszcze gorzej. Innej altrenatywy nie ma. Liczę jeszcze że cos pokaże Edu, choc czy piłkarz który wraca do gry po 7 miesiacach przerwy mozę być remedium na problemy druzyny? Raczej nie. To samo tyczy sie Vicente. Dobrze chociaż, ze przynajmniej terminarz w tej ostatinej fazie sezonu mamy dosc łatwy, wiec trochę punktów powinno powpadać.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 mar 2006, 11:20

Cai pisze:Jak tak dalej pójdzie to drugi rok z rzędu zostaniemy bez europejskich pucharów
Bez az takiego pesymizmu...macie az 7 pkt przewagi nad 7 Deportivo...ja i tak uwazam, ze bedziecie w LM

Cai pisze:Naszym najsłabszym punktem w chwili obecnej jest bez wątpienia Baraja. Nie dlatego, że prezentuje się najgorzej na boisku (prawa flanka czy Mista graja jeszcze gorzej), ale dlatego, ze od jego gry zależy postawa VCF w ataku
POsadzic go raz i 2 na lawke, to moze przemysli sobie to i owo. Edu wraca po kontuzji i bardzo dlugiej rehabilitacji i pewnie juz mysli o dosc dlugich wystepach. Hugo Viana moglby sprobowac tez za Baraje...Prawda jest taka, ze ogolnie caly Wasz zespol ma ostatnio zajebiscie duze klopoty. Przeciez w pewnym momencie obstawialem Was tuz za Barca w tabeli La Liga. Taki nagly spadek formy musi byc czyms spowodowany.Moze nienajlepiej jest w szatni zespolu...przeciez nie wyobrazam sobie, zeby nagle ktos mogl tak spieprzyc sprawe..Flores moze nie wytrzymuje presji, ale jednak w Getafe pokazal, ze zespol umie prowadzic..Trzeba mu dac czas

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 27 mar 2006, 22:49

berik pisze: Hugo Viana moglby sprobowac tez za Baraje
Viana juz był probowany na pozycji Barajy i grał jeszcze gorszej niz Hiszpan. Z drugiej strony, każdy zasługuje na druga szansę...
berik pisze: Taki nagly spadek formy musi byc czyms spowodowany.Moze nienajlepiej jest w szatni zespolu...przeciez nie wyobrazam sobie, zeby nagle ktos mogl tak spieprzyc sprawe..
Być może na taką a nie inną formę Valencii w ostatnich tygodniach złozyło się kilka czynników. Przede wszystkim kontuzja Vicetne znacznie wpłynęła na obraz gry druzyny. Zastępujacy go Regueiro miał naprawe udany początek roku, jednak z każdym meczem prezentuje się coraz gorzej. W chwili obecnej Urugwajczyk niestety nie wnosi już nic do gry zespołu. Kryzys w Valencii tak naprawe trwa już od rewanżowego spotkania z Deportivo w Pucharze Hiszpanii, tyle tylko ze pomimo słabej gry, większość spotkań Nietoperzom udawało się wygrywać dzieki indywidualnym zrywom Villi czy Regueiro. Tak było w przypadku meczów z RSSS czy Deportivo. Niestety zarówno szczeście jak i forma wymienionej wczesniej dwójki nie są juz tak wysokie, dlatego też Valencię dopadał także kryzys wyników trwający już od 6 tygodni. Kolejna sprawa to taktyka QSF, który w ostatnich meczach bardziej przykłada sie do tego, by nie przegrać, niz do tego by wygrac spokanie. Niezależnie od klasy zespołu, Kike boi się zaatakowac większą liczba zawodników, za co Valencia płaci kolejnymi remisami czy porażkami. Ostatnim czynnikiem wpływajacym na obniżkę formy Che jest kondycja fizyczna kluczowych graczy. Mam wrażnie, ze zespół nie stosuje juz takiego pressingu jak jeszcze kilak miesiacy temu, co zapewne spowodowane jest wyczerpaniem naszych graczy. Być moze to wina złego przygotowania fizycznego lub są to konsekwencje przedwczesnego rozpoczecia sezonu (Intertoto), trudno w tej chwili rozstrzygnać. Tak czy inaczej Valencii potrzeba swieżosci (rotacje!) i zmiany nastawienia na bardziej ofensywne, bo grajać ultradefensywną taktyką zamiast odrabiać dystans do czołówki, będziemy go jeszcze powiększać. Tyle.[/quote]

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 28 mar 2006, 15:16

Cai pisze:Viana juz był probowany na pozycji Barajy i grał jeszcze gorszej niz Hiszpan. Z drugiej strony, każdy zasługuje na druga szansę...

Tylko że Viana miał już drugą szansę, a nawet i trzecią itp. Hugo w koszulce Valencii zagrał tylko jeden dobry mecz. Już nie pamiętam z kim, ale wtedy cały zespół zaprezentował się bardzo poprawnie więc siłą rzeczy jeden jego trybik nie mógł zadecydować o wyniku. Nam potrzebny jest ktoś kto poderwie zespół gdy mu nie idzie. Viana takim piłkarzem na pewno nie jest. Nie wiem, czy to przez fakt, że gra tutaj zaledwie pół roku, czy po prostu jest słabym piłkarzem. Viana jest już oficjalnie zawodnikiem Valencii, gdyż ta wykupiła go za 2 mln euro. Ja oceniam ten krok pozytywnie, ale tylko jako uzupełnienie kadry. Kwota niezbyt wygórowana (zważywszy, że chcieli za niego początkowo dwa razy tyle) i jak zmiennik może się nadać, ale na pewno nie jako ogniwo pierwszego składu.

To samo z Regueiro. Dobry zmiennik, ale nic poza tym
Cai pisze:Tak czy inaczej Valencii potrzeba swieżosci (rotacje!) i zmiany nastawienia na bardziej ofensywne, bo grajać ultradefensywną taktyką zamiast odrabiać dystans do czołówki, będziemy go jeszcze powiększać

Ale z drugiej strony Cai, praktycznie taką samą taktyką wygrywaliśmy ligę pod wodzą Beniteza...Samo ustawienie i taktyka praktycznie się nie zmieniło. Wtedy naszą siłą były błyskawiczne kontataki, przechodzenie z obrony w ofensywę i odwrotnie. Teraz to bardzo szwankuje. Ja bym jako tego czynnik wyróżnił wypalenie się zawodnikiów. Po prostu - Baraja, Rufete, Angulo, Marchena to już nie są ci zawodnicy co jeszcze dwa sezony temu. Jedynym wyjściem jest ich sprzedanie i poszukanie nowych, ale niestety na taki manewr na razie nas nie stać. Trzeba poczekać chyba na sprzedanie Mestalla oraz tego ośrodka treningowego. Wtedy będą fundusze i będzie można szukać zawodników.

Z drugiej strony można się przyglądnąć naszym młodym zawodnikom, którzy spędzają ten rok na wypożyczeniach. Silva z Jose Enrique stanowią siłę na lewej flance Celty Vigo (zresztą Enrique wygryzł ze składu Placente). Ciekawym graczem jest też Gavillan, oraz Estoyanoff. Można by spróbować dołączyć ich do składu, bo co jak co, ale oni wypaleni na pewno nie są...

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 28 mar 2006, 17:58

Pisakk pisze: Hugo w koszulce Valencii zagrał tylko jeden dobry mecz. Już nie pamiętam z kim, ale wtedy cały zespół zaprezentował się bardzo poprawnie więc siłą rzeczy jeden jego trybik nie mógł zadecydować o wyniku.
To był mecz z Villarrealem w CdR, a Hugo był wtedy chyba najlepszy na boisku. Dobrze regulował temp gry, celnie podawał i trafił w poprzeczkę po znakomitym uderzeniu z rzutu wolnego z ok. 35 metrów.
Pisakk pisze:Ja oceniam ten krok pozytywnie, ale tylko jako uzupełnienie kadry. Kwota niezbyt wygórowana (zważywszy, że chcieli za niego początkowo dwa razy tyle) i jak zmiennik może się nadać, ale napewno nie jako ogniwo pierwszego składu.
W tej kwestii mam identyczne zdanie.
Pisakk pisze:Ale z drugiej strony Cai, praktycznie taką samą taktyką wygrywaliśmy ligę pod wodzą Beniteza...Samo ustawienie i taktyka praktycznie się nie zmieniło. Wtedy naszą siłą były błyskawiczne kontataki, przechodzenie z obrony w ofensywę i odwrotnie. Teraz to bardzo szwankuje.
To dość skomplikowany temat. Owszem, ustawienia i załozenia taktyczne są bardzo podobne w koncepcjach Bentieza i QSF, ale bardzo róźnią się za to osoby obu szkoleniwców. Benitez nie bał się zaatakować odwazniej jeśli sytuacja na boisku go do tego zmusiła, a grajac za słabszymi druzynami starał sie od początku przejać inicjatywę. Tymczasem Flores wiedziac, ze raczej nie ma czym zaatakować, woli zabezpieczyć tyły i czekać na potkniecie rywala. O ile grajac z Barcą taki styl gry jest jeszcze zrozumiały, to w pojedynkach z Malagą czy Racingiem to Valencia powinna narzucić rywalowi styl gry, a jest niestety odwrotnie. Antyfutbol pełną gębą. Nie podoba mi się to, a tym bardziej irytuje mnie nastawinie samych piłkarzy, którzy widocznie przyswoili juz sobie uwłaczającą filozofie gry naszego trenera - "Lepiej zremisować niż przegrać". Na pomeczowych konferencjach nie mówią juz że "szkoda, że nie wygraliśmy", ale "dobrze, ze nie przegraliśmy". Hmm, czy to jest klub aspirujacy do mistrzostwa La liga, czy walczący o utrzymanie? Takis stan rzeczy zapewne utrzyma się aż do mementu, gdy do gry wrócą Vicente oraz Edu oraz do składu dołączy porządny prawoskrzydłowy To doda nam sporo kreatywnosci w ataku i wtedy być może Quique zdecyduje sie bardziej zaryzykować, co majac taką kadrę powinno się opłacić.
Pisakk pisze: Ja bym jako tego czynnik wyróżnił wypalenie się zawodnikiów. Po prostu - Baraja, Rufete, Angulo, Marchena to już nie są ci zawodnicy co jeszcze dwa sezony temu. Jedynym wyjściem jest ich sprzedanie i poszukanie nowych, ale niestety na taki manewr na razie nas nie stać.
Masz słuszność. Baraja, Rufete, Angulo, Marchena, Mista, czyli kluczowi piłakrze z dubletu są wyraznie wypaleni i brakuje im motywacji, do czego zreszą podobno sami sie przyznali w jednej z audycji na Radio 9. W La Liga zapowiada się dłuższa hegemonia Barcy, nim dryżna udbuduje się na tyle, by była w stanie powalczyć w europejskich pucharach moze minac sporo czasu, a oni przecież zdobyli już z druzyną prawie wszystko... Nie dziwię się więc im, ze nie mają już takiej motywacji jak jeszcze kilka lat temu, dlatego powinnismy szukać dla nich następców. Silva ( chyba największy obok Iniesty i Fabregasa talent hiszpańskiej piłki), Gavilan, JE, Estoyanoff, Ci pilkarza na pewno prezentuja juz odpowiedni poziom przynajmniej by znaleźć się na ławce rezerwowych VCF. Do tego wzmcnienie prawego skrzydła oraz ataku i w przyszłym seoznie powinno być już lepiej niż teraz. .


BTW: Jeśli już mówimy o wzmocnieniach na przyszły sezon, to dowiedziałem się, ze Valencia prowadzi negocjacje w sprawie transferu dwóch piłkarzy. Pierwszy z nich to oczwyiście Cani, którego transfer zamknąłby się w kwocie 8, 4 mln Euro, drugi to Iraola, za którego jak podejrzewam trzeba by wydac podobną sumę. W przypadku pomocnika Saragossy istnieje jednak mały problem, gdyz ten zażyczyl sobie 1,8 mln euro apanaży (max w VCF), co wydaje mi sie trochę za dużo jak na nowy nabytek. Na chwilę obecną zaporopnowanu mu okrągły milon, na co mam nadzieję sie zgodzi, bo to zdecydowanie najlepszy kandydat. Choś Iralola też nie byłby zły. Inne opcje to Giuly, Xabi Prieto oraz Joaquin (na którego transfer wbrew pozorem sa szanse). Włodarze Nietoperzy ponoć pytali takze o def. pomocnika Saragsssy - Zapatera, któego z chęcią zoabaczyłbym na Mestalla. Zaledwie 21- letni piłkarz, sporo już potrafi, mógłby za kilka lat z powodzeniem zastapić Albeldę (Albiol niech zostanie na obronie). Jeszcze tylko dokupić napastnika ( moje propozycję - Nene, Riki, może Luis Garcia z Espanyolu) i skłąd będzie skompletowany.

Dziś wyczytałem takze bardzo niepokojąca wiadomosc. Otóż Vicente, niestety najwcześneij wybiegnie na boisko pod koniec kwietnia, wieć moze nam się na nic nie przydać, a samemu będzie miał problemy z osiagnieciem formy na Mundial. Zreszta sam w jednym z wywiadów stwierdził, ze razej nie pojedzie do Niemiec, a przynajmnije nie będzie wtedy w dobrej formie. Szkoda go. :cry:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”